Napisane przez: torlin | 17/04/2015

Skamieniałe uczucia

skamieniale uczucia

Zdjęcie i jeden z tekstów TU.

To się nie mieści w głowie. W jednym z najbardziej cywilizowanych państw świata dochodziło do wielotysięcznych tragedii i wszystko było tuszowane. Ostatnio pojawiła się informacja o zgwałceniu przez 10 bojowników islamskich 9-letniej dziewczynki, Jazydki, która w wyniku tego czynu zaszła w ciąży. Po zwolnieniu koszmar dziewczynki się nie skończył , społeczność jazydzka ją odrzuciła jako nieczystą i pozbawioną honoru. Cóż my, uważający się za ludzi honoru i cywilizacji, mówimy na to? „Tak nawet w Średniowieczu nie postępowano, to są czasy kamienia łupanego”. To dzicy Arabowie. TU.

Tymczasem w Anglii… „W ciągu szesnastu lat w niedużym angielskim mieście wykorzystano seksualnie prawie półtora tysiąca dziewczynek i nastolatek, głównie pakistańskiego pochodzenia. Władze i policja w Rotherham wysłuchiwały ofiar, ale nie reagowały. Jak tłumaczyły, robiły to dla poprawności politycznej”. TU. Było również wśród poszkodowanych dużo Angielek, ale to naprawdę nie jest najważniejsze. Wyobraźcie sobie, że jedną z nich zgwałcił burmistrz miasta. Cały gang przekazywał sobie dziewczynki, a władze miasta, organa sprawiedliwości i spraw wewnętrznych tuszowało to na potęgę, łącznie z niszczeniem akt, zastraszaniem świadków. Co robili rodzice tych dziewcząt? Może je też gwałcili?

Ukazała się w Anglii książka o nieprawdopodobnym tytule „The Humour of Love” Roberta Montagu, a jest to historia wykorzystywania seksualnego własnego syna (czyli autora książki) przez jednego z najważniejszych osób arystokratycznych Anglii, 10 earla of Sanwich, Victora Montagu. Jak ojciec wpadł i żona z córką zobaczyła ich podczas aktu w wannie, to kochane kobitki … odsunęły się od syna i brata.

A małe miasteczko Rochdale. Był pewien poseł z tego miasteczka do Izby Gmin, powszechnie szanowany, nazywał się Cyril Smith. Przez wiele lat władze miasteczka, policja, nawet BBC, tuszowały pedofilskie postępowanie polityka, miał stosunki udowodnione ze 144 chłopcami w wieku 8 lat. I co najważniejsze, królowa wiedziała o tym, że są tego rodzaju podejrzenia, w momencie nadania mu tytułu szlacheckiego. Śledztwo mogło ruszyć dopiero po… śmierci polityka. Ale okazało się raptem, że zginęły 144 teczki. Fajna liczba!!! I dalej nic nie można zrobić. W „Tygodniku Powszechnym” można przeczytać: „Postać Smitha wiązana jest dziś ze sprawą pedofilskich orgii seksualnych, organizowanych w tamtych latach w Londynie. Jednym z miejsc, gdzie miały się odbywać, był m.in. Elm Guest House, budynek w wiktoriańskim stylu w południowo-zachodnim Londynie (…). Bywali tam politycy wszystkich partii, dyplomaci, prawnicy i policjanci, a „dostarczano” im chłopców z domów dziecka oraz innych instytucji opiekuńczych. Możliwe, że dochodziło nie tylko do wielokrotnego wykorzystywania dzieci, ale i morderstw. (…)

Krąg pedofilów z Westminster miał być chroniony m.in. dzięki wpływom doradcy byłego premiera – nazwisko ani jednego, ani drugiego nigdy nie trafiło do wiadomości publicznej. Próby ujawnienia kręgu podejmowano od lat 80., ale kolejni sprawiedliwi (w tym była minister czy parlamentarzyści) musieli wtedy przyznać, że walczą z kimś niewidzialnym i silniejszym”.

Nie chce mi się dawać więcej przykładów. Powiem szczerze, nawet nie mogę w to uwierzyć. Wyobraźcie sobie, że do Was przychodzi syn lub córka i mówią, że ktoś tam je zgwałcił. I co? Cisza? Przyjmujemy to z dobrodziejstwem inwentarza? Zdarzyło się, trudno? Moje notki czasami są impulsywne, pod wpływem chwili, taki już jestem.

Ps. Nie wiem, czy zauważyliście, ale nie napisałem ani słowa o Kościele i klerze.

Advertisements

Responses

  1. Ależ napisałeś, początek już dawno przebrzmiał i popadł w zapomnienie, a ostatnie akordy wciąż w uszach 😉

  2. Dla mnie Sarno są to rzeczy nie do wyobrażenia.

  3. Bo ludzkość – mimo, że jest XXI wiek nadal tkwi w średniowieczu. A ci, którzy zdają sobie sprawę z tego i tak nie byli i nie są dopuszczani do głosu.
    Bo prawdziwa miłość do dzieci była rzadkością /szczególnie w Anglii/. Bo okazuje się że zawsze istniało zezwierzęcenie. Występowało wsród ludzi prostych, wykształconych, wśród księży, polityków, bogaczy i biedaków i wśród wyznawców róznych religii.

  4. Torlinie, świat był niejednokrotnie gwalcony ‚na oczach’ całego świata, tysiącami mordowano np. w smoleńsku tzw kwiat polskiej inteligencji, a nasi sojusznicy anglicy, po 70 latach od, mówią, że wiedzieli ale milczeli dla zachowania poprawności stosunków z wrogim ZSRR – jedna, wielka, zasrana hipokryzja. Jedyna nadzieja w tym, że wszelkie wielkie gówno tego świata wzorem tysiącletniej trzeciej rzeszy nie przetrwa trzynastu lat. ciągle wierze w to, że suma sumarum zwycięży dobro i prawda.

    ps do niedawna sądziłam, że proces norymberski był pierwszym w ściganiu zbrodni ii wś, ale się myliłam, jeśli nie czytałeś polecam ‚piekną bestię’ daniela browna. Dziwne jest to, że bardziej od roli hitlerowskich katów, zastanowia mnie rola kata ze str aliantów alberta pierrepointa, ktory usmiercał w imię prawa miesiącami, dziennie po kilkadziesiat osób i nie czuł się takim samym zbrodniarzem jak ci, których wieszał. Człowiek to okropne bydlę

  5. „Powiem szczerze, nawet nie mogę w to uwierzyć.”

    Bo ja wiem, czy należy się temu dziwić?
    Obserwuję różne nieprzyjemne sprawy w kręgu moich znajomych. Nie, nie chodzi o jakieś drastyczności podpadające pod kodeks karny. Po prostu zwykli ludzie, na oko porządni i sympatyczni, zachowują się wobec siebie wzajemnie w sposób wyjątkowo paskudny, pozbawiony wszelkiej empatii. Wie o tym tylko najbliższy krąg rodziny i przyjaciół. Takie małe, powszednie zło. Potrafię sobie, choć z pewnym trudem, wyobrazić, że w sprzyjających warunkach to małe zło rozkwita w zło wielkie, a równie skutecznie ukrywane na zewnątrz. Nie sądzę, by miało to cokolwiek wspólnego z poziomem kulturalnym i cywilizacyjnym. Po prostu ludzie nie są tacy, na jakich chcą wyglądać, a nawet nie są tacy, jacy chcieliby być.

  6. Sarna: „nasi sojusznicy anglicy, po 70 latach od, mówią, że wiedzieli ale milczeli dla zachowania poprawności stosunków z wrogim ZSRR – jedna, wielka, zasrana hipokryzja.”

    Jedno pytanie: co by się zmieniło, gdyby NIE milczeli? Jaką korzyść by to przyniosło i jaka byłaby cena? Ludzie decydujący o losach milionów muszą zadawać sobie takie pytania. Nie mogą kierować się prostymi impulsami moralnymi.

  7. @ Pawel Lubonski,

    „Nie mogą kierować się prostymi impulsami moralnymi…”

    Dziwny ten Pana wpis. Ja go rozumiem i nawet sie zgadzam, ze impulsy moralne w takiej przykladowo polityce zasadniczo nie istnieja bezinteresownie. Niemniej w kilku dyskusjach miedzy nami, wedlug mnie, stal Pan zdecydowanie po stronie impulsow moralnych. Moge sie jednak myslic.

    Co do tematu poruszonego przez Torlina. Sprawy opisane ukazuja pewna regule funkcjonujaca w swiecie i wykracajaca daleko poza sprawy wykorzystywania seksulanego oraz manipuklacji systemy sprawiedliwosci czy reakcji spolecznych. Pokazuja one, ze zarowno ludzie jak i cale panstwa wykorzystuja swa zamoznosc oraz wplywy do bezwzglednego osiagniecia wlasnych celow, ktorymi moze byc bezkarne wykorzytywanie nieletnich lub tez najaz na panstwo. Jak widac nie chroni nas przed tym ani panstwo prawa ani demokracja.

    Pozdrawiam

  8. Nie uwolnimy świata od występku, nie zmienimy wielu niegodziwości ani nic nie zrobimy w obliczu agresji silniejszych (środowisk, ideologii, konfesji).
    Ale wydaje się, że w dzisiejszym świecie, w naszym kręgu cywilizacyjnym, gdy pusty człowiek tak bardzo patrzy na swój wizerunek i postrzeganie przez innych np. w mediach, możemy bardzo dużo zrobić dla walki z pedofilią.

    Bezwzględnie upubliczniać i piętnować sprawdzone i osądzone przypadki. Nie zamazywać nazwisk, wypalać to tałatajstwo żelazem i ogniem. Pilnować aby organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości nie lekceważyły takich spraw, walczyły o zadośćuczynienie ofiarom, KRZYCZEĆ o tym wszędzie.

  9. Aż mnie kusi. Ale może lepiej, żeby tego nie czytały kobiety, robicie to na swoją odpowiedzialność.
    Wielka sala balowa roiła się od męskich postaci. Przechadzali się nago po sali żartując i czekając. Niektórzy byli tak zniecierpliwieni czekaniem, że ich fallusy stały w górze jak Statua Wolności. Omawiano, głośno się spierając, ostatnią dyskusję w Izbie Gmin, różnice polityczne wychodziły nawet w tym pomieszczeniu. Raptem zapadła cisza. Wprowadzono chłopców 7 – 8 letnich, ubranych w same majteczki, oraz kilka dziewczynek dla odmiany. Zalęknione istotki, z przerażeniem w oczach, patrzyły na starców z ich wielkimi, wzniesionymi członkami. Jeden nie wytrzymał i się zsiusiał, wywołało to entuzjazm wśród czekających. Andrew, którego sobie wybierasz? Ten płowy chłopak od razu przypadł mi do gustu, Jak będziesz grzeczny, to kupię ci cukierka. Widziałeś tak pięknego k….? Jak u orangutana. Weź go sobie…
    Mam dosyć. mam za dużą wyobraźnię, dokładnie to samo jest z homoseksualistami, ja natychmiast oczami wyobraźni widzę, co oni sobie robią nawzajem. Przepraszam za tematykę.
    ————–
    Sarno, do Ciebie jedno zdanie osobno. Możemy ich przeklinać, ale wywołanie Katynia miałoby fatalne skutki również dla Polski. Zachód nie mówił nic, aby przypadkiem nie zrazić sobie Rosjan, aby ci nie podpisali separatystycznego pokoju z Niemcami. W mniejszym stopniu przerabialiśmy to w I Wojnie Światowej, teraz podpisanie umowy pomiędzy Związkiem Radzieckim a Niemcami o rozejmie i pokoju skończyłoby się podziałem Europy pomiędzy te dwa państwa. Wszystkie dywizje zwolnione z frontu wschodniego pchnięto by na Front Zachodni i afrykański. Byłby to wielki powrót do idei paktu antykominternowskiego, którego wszyscy się bali na początku wojny. Świat zostałby podzielony cały, może z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych. Polska nie byłaby niepodległym krajem ani u Rosjan, ani u Niemców. Tego pokoju najbardziej się bali przywódcy zachodni, i ma to ręce i nogi. jeżeli oczywiście spojrzymy na całą sprawę chłodnym okiem, bez emocji.

  10. Torlinie, ja doskonale rozumiem mechanizmy za i przeciw, na tym wszak polega polityka by wyważyć i wybrać, ale na szczęście mam ten komfort, że nie jestem politykiem, a jedynie prostym i uczciwym człowiekiem i mogę zło nazywać po imieniu. A ty, no cóż – skoro rozumiesz i akceptujesz, to dlaczego się oburzasz, zdecyduj się

  11. Nie rozumiem Twojego wpisu, ale pojmuję, że dotyczy on Katynia, a nie treści mojej notki. Stwierdzenie „akceptujesz” brzmi fatalnie przy jakimkolwiek wyborze mniejszego zła. Jak się żołnierzy wysyła na pewną śmierć tylko po to, aby ściągnęli na siebie ogień nieprzyjaciela i w ten sposób zasadnicze siły mogły zacząć ofensywę lub forsowanie rzeki, trudno tu używać słowo „akceptujesz”. Bardzo łatwo jest ukrywać się za stwierdzeniem „jestem prostym i uczciwym człowiekiem”. To jest Sarno bardzo wygodna postawa.

  12. więc się na nią zdobądź

  13. Niestety, świat nie jest czarno – biały, jakby się idealistom wydawało. Jest pełen szarości, to jest samooszukiwanie się.

  14. @Sarna i Katyń:
    Przymykanie oczu na zbrodnie dla polityki jest powszechne, a akurat nasi wojenni sojusznicy mają na swoje usprawiedliwienie i to, że dowiedzieli się za późno by w czymś pomóc, i to, że zagrożenie, w którym potrzebowali sojusznika było realne.
    Chcesz innych przykładów? To najbliższy — wieczne uciszanie mówiących o rzezi wołyńskiej, by nie urazić ukraińskich nacjonalistów (bo wiadomo, że nacjonalizm jest zły, ale nie ukraiński, bo ten jest antyrosyjski*).
    *) I to nie jest polityka trwająca od roku, co jeszcze byłoby jakoś zrozumiałe, ale konsekwentnie od dobrych dwóch dziesięcioleci. I w zasadzie, z wyjątkiem kilku ostatnich lat, prowadzona bardzo skutecznie.

    @Torlin:
    Ale co Cię dziwi?
    Że Wielka Brytania? Ja się nasłuchałem o tym, jak państwo (i społeczeństwo) brytyjskie przymyka oczy na przenoszenie niewolnictwa na brytyjski grunt przez Hindusów. Teraz. W XXI wieku.
    O gangu pedofilów, broniącym swojego (akurat przyłapanego na kilku morderstwach uprowadzonych wcześniej dzieci) nasłuchałem się w kontekście belgijskim.
    Władza, polityka, nadmiar zaufania (ale niedomiar też źle służy), układy i układziki… Jesteśmy ludźmi, więc one zawsze będą. I tak jest postępem to, że ujawnienie takich faktów budzi powszechny sprzeciw.

  15. pak4:

    Nie zauważyłem, żeby ktoś od dwóch dziesięcioleci „uciszał mówiących o rzezi wołyńskiej, by nie urazić ukraińskich nacjonalistów”. Przecież mówi się o tym stale. Uciszane, czy raczej po prostu krytykowane, bo przecież cenzury u nas nie ma, są głosy radykałów, potępiających w czambuł cały ukraiński ruch niepodległościowy i agresywnie domagających się od Ukraińców skruchy. I słusznie, bo stawianie sprawy w ten sposób nie przynosi żadnych korzyści, a psuje dobry klimat między Polską i Ukrainą

  16. Hmm, Torlinie od kiedy to stałeś się altruistą. Miło się czyta ,że wczuwasz się w sytuacje ofiary. Dopiero niedawno pisałeś,że wara innym od Twojej wolności, bo jak zechcesz , to możesz z młodą prostytutka ma kolanach , jarać , czy pić i się świetnie bawić. No własnie, możesz .. Tylko czy ta prostytutka przypadkiem jest nieletnia ?… skąd możesz wiedzieć jak jesteś na haju?…Może jest „współczesną niewolnicą”. Podobno statystyki NIK-u ostrzegają, że bardzo dużo ludzi „zniknęło” w ostatnich latach w Polsce. .Byli ,żyli i nagle zniknęli. (sic)!
    @ Sarna & Paweł Luboński,
    Myślę, że różnica pomiędzy „Katyniem- podobno 20ooo ofiar ” a „rzezią wołyńską -200ooo ofiar”, poza iloscia ofiar i sprawcy , jest taka,że tu w pierwszym przypadku kwiat polskiej inteligencji, choć trzon stanowili oficerowie sanacyjni i tkzw. granatowa policja, która świetnie współpracowała z Hitlerowcami. W drugim przypadku trzon -ludność cywilna , raczej z niższych warstw, gównie sąsiedzi ze wsi.
    Podobno oficerowie mieli wybór, mogli się podporządkować Rosjanom , ich ideologii lub wrócić do Rzeszy, bo Polska już była podbita. Niektórzy wrócili, jak mój wujek , granatowy policjant potem współpracował z Hitlerowcami. Wojnę przeżył . Dożył „Solidarności” i nawet otrzymał niezłe „odszkodowanie”. Choć moim zdaniem wiele miał na sumieniu. 😦
    Rosjanom też się nie dziwię, dlaczego mieliby wrogów trzymać darmo na swoim już terytorium. Zostali zepchnięci potem w trakcie walki z Niemcami aż chyba poza Ural. Potem przez jakiś czas sami trzymali front.
    Przełom nastąpił , dopiero po włączeniu się USA, czyli po ich ataku przez Japończyków. Dobrze ,że nie uczestniczyliśmy w walkach z Japończykami, ci to dopiero stosowali nieludzkie tortury, bardziej dzikie niż „kulturalni ” Hitlerowcy. 🙂
    Australijczycy , chyba nadal nie mają z nimi podpisanego pokoju, tak?.. .
    Trochę piszę to z sarkazmem, bo w Polsce w naszej historii, wojnę uważa się za „przygodę” , którą dobrzy wygrywają a źli zostają unicestwieni, cokolwiek słowo to znaczy. Pa! … 🙂

  17. Jula, wiem, że upraszczam nie wnikając w detale zła, ale dla mnie to nie ma znaczenia, w życiu często tracę, bo zło bez względu na kontekst nazywam po imieniu – torlin mówi, ze to wygodna postawa i ma rację, boli, ale nie uwiera

  18. @ Jula

    „Rosjanom też się nie dziwię, dlaczego mieliby wrogów trzymać darmo na swoim już terytorium. Zostali zepchnięci potem w trakcie walki z Niemcami aż chyba poza Ural. Potem przez jakiś czas sami trzymali front.
    Przełom nastąpił , dopiero po włączeniu się USA, czyli po ich ataku przez Japończyków. Dobrze ,że nie uczestniczyliśmy w walkach z Japończykami, ci to dopiero stosowali nieludzkie tortury, bardziej dzikie niż „kulturalni ” Hitlerowcy. :)”

    To chyba wszystko nie tak, moze poza Japonczykami, choc trudno dyskutowac czy lepiej jest umrzec przed ;lutonem egzekucyjnym czy tez stracic glowe za pomoca samurajskiego miecza.

    Pozdrawiam

  19. Julu!
    Dla mnie nazwa Katyń i zabicie 20.000 Polaków jest jednak mimo wszystko sprzecznością. Nazywanie zbrodnią katyńską wszystkie rozstrzeliwania, obojętne gdzie się odbyły, jest bez sensu. W Katyniu zginęło ok. 4.400 Polaków. Oprócz tego Rosjanie nigdy nie zostali zepchnięci przez hitlerowców za Ural.
    ———-
    Sarno!
    Jak Twoja siostra zdradza męża, to idziesz do niego, i mu to mówisz? Jak niezbyt ładna dziewczyna ubrała się i umalowała, i pyta się Ciebie, jak wygląda, to Ty jej mówisz, że wygląda tak samo beznadziejnie jak poprzednio? Gdzie jest granica mówienia prawdy? Czy ten dawny mój przykład decyzji sądu, który nie powiedział ani ojcu, ani córeczkom, że ten człowiek nie jest ich ojcem. Naprawdę uważasz, że zawsze trzeba mówić prawdę?
    ————
    A w sprawie Wołynia zgadzam się z Pawłem.

  20. Torlin, nie mam dylematu – moja siostra nie zdradza męża.
    A jak ”niezbyt ładna dziewczyna ubrała się i umalowała, i pyta się” jak wygląda, a wygląda beznadziejnie”, to jej to mówię, ale nie wprost, a sugerując pomoc w poszukaniu innej drogi – jak jest bardziej niż beznadziejnie, to mówię, że podziwiam ją za odwagę, ale sama sobie bym czegoś takiego nie zrobiła.

  21. Oj, Jula, Jula, aleś naplotła! Niewiedza plus stare, częściowo jeszcze PRL-owskie stereotypy, takie jak „sanacyjni oficerowie”. To byli POLSCY oficerowie, nie dzielili się na sanacyjnych i jakichś innych. Sądzisz, że ich pytano, czy wolą zostać komunistami, czy też chcą do Niemca, a dopiero ci, co nie zgodzili się ani na jedno, ani na drugie, dostali kulę w tył głowy?. „Granatowa policja” to nie jacyś zdemoralizowani kolaboranci, tylko przedwojenna Policja Państwowa, która pod okupacją dalej wykonywała swoje obowiązki, czyli pilnowała porządku na ulicach i łapała kryminalistów, tyle że już pod niemiecką komendą. W ogóle mnóstwo Polaków robiło dalej swoje, w urzędach, fabrykach czy na roli, choćby dlatego, że musieli z czegoś żyć. A przecież wspierali w ten sposób wysiłek zbrojny III Rzeszy. Ci, co biegali po lasach i strzelali do Niemców, to przed 1944 r. była garstka.
    A już na stwierdzenie: „dlaczego [Sowieci] mieliby wrogów trzymać darmo na swoim już terytorium” to nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. Twoim zdaniem mordowanie jeńców wojennych jest zrozumiałe, bo ich utrzymanie za dużo kosztuje?

  22. Sarno, ja już dawno wiedziałem, że my nie nadajemy na tych samych falach. A skąd ja mam wiedzieć, czy Ty masz siostrę? Dałem przykład dowolny, czy zawsze trzeba mówić prawdę. A już w wypadku tej dziewczyny już nie jesteś taka kompromisowa, już nie walisz po oczach. Prawda jest względna.

  23. Paweł Luboński,
    To dlaczego był list gończy za Witosem ?… przed wojną , ja akurat mam przodków , którzy byli do tej władzy sanacyjnej w opozycji..

    Po lasach ganiała jeszcze garstka niedobitków z tego wojska polskiego , tak na początku wojny, wiem to choćby z filmu pt. Hubal. o historii mjr Dobrzańskiego , czyżby to była nieprawda? ..

    Podaje link, że ten ruch oporu tak na lewicy , jak i na prawicy w Polsce był od samego początku organizowany, zaraz po wrześniowej klęsce.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_ruch_oporu_w_czasie_II_wojny_%C5%9Bwiatowej

    Ps. Czy to oni byli tymi „kryminalistami” wydawanymi hitlerowcom?…

  24. Paweł Luboński,
    – jednak inna jest narracja państwa polskiego w stosunku do ofiar polskich z Wołynia niż do śmietanki wojskowej z Katynia.
    – A jak ” Sanacja”, będę się upierała przy tej nazwie , bo figuruje w źródłach , tak jak obecnie używa się niepolskiej nazwy „Sowieci” , zachowała się w stosunku do jeńców „bolszewickich” z 1920r. Ilu ich przeżyło , w jakich warunkach byli przetrzymywani?

  25. Torlinie, nie traktuj tego co piszę tak serio – ironizowałam

  26. Jula:

    „To dlaczego był list gończy za Witosem ?… przed wojną , ja akurat mam przodków , którzy byli do tej władzy sanacyjnej w opozycji.”

    Co to ma do rzeczy? Czy ja twierdziłem, że przedwojenna Polska była wzorem demokracji?

    ”A jak Sanacja, będę się upierała przy tej nazwie, bo figuruje w źródłach, (…) zachowała się w stosunku do jeńców bolszewickich z 1920 r.?”

    Ależ upieraj się, tylko najpierw sprawdź w podręczniku historii do gimnazjum, że termin Sanacja dotyczy rządów po przewrocie z 1926 r.
    Jak traktowano jeńców bolszewickich? Trzymano ich w obozach, w ciężkich warunkach, wielu z nich zmarło tam na tyfus. Nie strzelano im w tył głowy.

    „jednak inna jest narracja państwa polskiego w stosunku do ofiar polskich z Wołynia niż do śmietanki wojskowej z Katynia.”

    Inna, to znaczy jaka? Jaka twoim zdaniem powinna być?

    „Podaje link, że ten ruch oporu tak na lewicy , jak i na prawicy w Polsce był od samego początku organizowany, zaraz po wrześniowej klęsce.”

    Dziękuję. Skąd ja bym się dowiedział o polskim ruchu oporu, gdyby nie było Wikipedii! No, może z tych kilkudziesięciu tomów monografii historycznych i wspomnień, które mam na półce?
    Może wytłumaczę, co miałem na myśli. To mianowicie, że przez większą część okupacji większa część Polaków usiłowała po prostu w miarę normalnie żyć. Jeśli mogli, pracowali w swoich dotychczasowych zawodach. Robili to również policjanci. Ruch oporu oczywiście istniał od samego początku, ale aktywny udział w nim brała mniejszość. Nawet spośród zaprzysiężonych członków ZWZ, a potem AK w akcjach zbrojnych uczestniczyli tylko żołnierze specjalnych oddziałów dywersyjnych. Dopiero wiosną 1944 r. przeprowadzono mobilizację i zaczęła się partyzantka na dużą skalę.

  27. @ Paweł luboński,
    Chciałam zwrócić uwagę,że w ruchu oporu nie tylko uczestniczyła ZWZ i tworzona częściowo z niego i z własnie wojskowych „sanacyjnych” , zorganizowanego przedwojennego Harcerstwa – AK ale i np. Gwardia Lusowa , Bataliony Chłopskie i nawet polscy Komuniści .
    Sanacja jednak była do samej wojny po przewrocie majowym , właściwie to Ci sami pułkownicy którzy dokonali tego przewrotu uczestniczyli wcześniej i w wyprawie na Kijów .
    Myślę, że obecna narracja historyczna jest podobnie wypaczana , jak za czasów Polski socjalistycznej, bo komunizmu , to chyba u nas nie było ?..tak?..bo może się mylę.
    Masz przeczytane książki , ale jakoś tego nie zauważyłeś, tj. tej lewej strony społeczeństwa, bo Polska była do samej wojny społeczeństwem klasowym , tak bardziej o strukturze feudalnej ( Na palcach jednej ręki można wymienić ludzi takich jak. np.Hipolit Cegielski, którzy potrafili stworzyć rodzimy przemysł , dać ludziom pracę i jeszcze konkurować na rynku) i to miałam na myśli o obecnej narracji historycznej. Nagłaśnia się się ciągle o tragedii polskich oficerów , a nic na temat tragedii Polaków , którzy byli masakrowani na Wołyniu. Bo to nie elita naszego narodu ?…
    Było nie było żołnierze idący na front liczą się ze śmiercią , cywile nie tylko zabijani ale celowo katowani , często w nocy, z zaskoczenia przez zorganizowanych nacjonalistów we własnym domu, to chyba inny wymiar tragedii .

  28. ,,Jedyna droga prowadzi przez prawdę”

    Rozmowa z Krzesimirem Dębskim

    ,,Rodzinny Kisielin odwiedził Pan wraz z matką trzy lata temu, 13 maja 2003 roku. Było to 60 lat od czasu tragicznych wydarzeń, kiedy to Pańscy rodzice – Aniela Sławińska i Włodzimierz Sławosz Dębski, zamknięci w parafialnym kościele wraz z innymi mieszkańcami miasteczka przez kilkanaście godzin odpierali ataki oblegających ich oddziałów Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). Obronili się, mimo że jedyną bronią oblężonych były cegły i siekiery. Jednak tego dnia upowcy zamordowali 86 innych mieszkańców Kisielina. Jak wspomina Pan tamten dzień sprzed trzech lat?

    Sprawa ta jest dla mnie tym bardziej bolesna, że do tej pory nie jest znane miejsce, gdzie są pochowani moi dziadkowie, nie jest też znany ich los: zostali uprowadzeni przez UPA i wszelki ślad po nich zaginął. …..”

    http://marcinjanowski.salon24.pl/116533,z-krzesimirem-debskim-o-kresach-upa-i-kolejach-losu

    Jeśli kogoś zainteresuje temat polecam bardzo ciekawy dokument ,, Było sobie miasteczko”

  29. Jula: „Właściwie to ci sami pułkownicy którzy dokonali tego przewrotu [majowego] uczestniczyli wcześniej i w wyprawie na Kijów.”

    Wojnę 1920 roku toczyło państwo polskie, a nie jacyś tam pułkownicy. Oprócz pułkowników walczyło w niej sporo generałów, z których większość nie była bynajmniej wiernymi zwolennikami Piłsudskiego i nie miała nic wspólnego z późniejszym przewrotem majowym.
    Nawiasem mówiąc, zdaje się, że masz wyprawę kijowską za coś niestosownego. A warto wiedzieć, że intencją tej operacji było ratowanie przed bolszewikami rozpadającej się państwowości ukraińskiej. Piłsudski chciał już wtedy stworzyć sytuację, jaką mamy obecnie, gdy od Rosji, już co prawda nie bolszewickiej, dzieli nas niepodległa Ukraina.

    „Masz przeczytane książki , ale jakoś tego nie zauważyłeś, tj. tej lewej strony społeczeństwa, bo Polska była do samej wojny społeczeństwem klasowym, tak bardziej o strukturze feudalnej.”

    Walisz na oślep i nie na temat. Skąd właściwie możesz wiedzieć, co ja zauważam, a czego nie?
    Co to miałoby znaczyć: „o strukturze feudalnej”? Że są panowie gruntowi i zależni od nich wasale?

    „Nagłaśnia się ciągle o tragedii polskich oficerów , a nic na temat tragedii Polaków , którzy byli masakrowani na Wołyniu.”

    Nie wiem, co ty czytasz i oglądasz, ale według mojej wiedzy to nieprawda. O rzeziach wołyńskich pisze się w Polsce współcześnie bardzo dużo. Powstała na ten temat obszerna literatura, zarówno naukowa, jak i popularna.

  30. Paweł Luboński,
    Mam na myśli media tj. nagłaśniane wypowiedzi dziennikarzy i naszych polityków, bo to oni określają naszą pozycje w geopolityce światowej i wypowiadają się w naszym imieniu .

    I widać wyraźnie , że na tych światowych szachach jesteśmy tylko pionkiem do wykorzystania i to od zawsze.

    Książki czytają ludzie zainteresowani tematem w związku ze swoja pracą i to też nie jest miarodajne , bo każde wydarzenie może być różnie zinterpretowane politycznie i to nie tylko w zależności od strony zaangażowania .

    Ja nie jestem specjalistka od stosunków z Ukraina , Rosja i innymi naszymi sąsiadami ale pomimo to wyczuwam zakłamanie. (nawet hipokryzje! )

    Piszesz tylko o prawej stronie w polskiej polityce, natomiast nic na temat lewicy, która też była i powinna być , jak w każdym demokratycznym państwie.

    Mam wrażenie ,że następuje jakieś deja vu , w naszej historii i naszej państwowości, oby skutki nie były , jak zwykle.
    I powiem jeszcze, że cała nadzieja w mądrości naszych wrogów .
    Od dawna powszechnie znane jest ,że „Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”.

  31. W dalszym ciągu nie łapię Twoich komentarzy Julu. Są tak strasznie pesymistyczne, tymczasem ja mam dokładnie odwrotne wrażenie. I cała Polska, wręcz cały świat się poprawia, ludziom się żyje coraz lepiej. Nawet w Afryce i w Chinach. ” cała nadzieja w mądrości naszych wrogów” – gdzie Ty widzisz wrogów?
    Jeżeli chodzi o Wołyń, to przecież można mieć pretensję, że mówi się tylko o Wołyniu, a tymczasem o czystce etnicznej w Małopolsce Wschodniej ani słowa.

  32. „Jeżeli chodzi o Wołyń, to przecież można mieć pretensję, że mówi się tylko o Wołyniu, a tymczasem o czystce etnicznej w Małopolsce Wschodniej ani słowa.”

    Myślę, że przeciętny Polak słabo rozróżnia te pojęcia. Dla niego „Wołyń” oznacza to wszystko, co działo się na Kresach Wschodnich. Poza tym akcja na Wołyniu miała charakter jednorazowego wielkiego uderzenia, natomiast w Małopolsce Wschodniej czystki zaczęły się później i były bardziej rozciągnięte w czasie, więc zrobiły już mniejsze wrażenie. W dodatku Polaków tam było mniej.

  33. @ Torlin,

    „a tymczasem o czystce etnicznej w Małopolsce Wschodniej ani słowa.”

    O wielu wydarzeniach niewiele sie mowi, gdyz rzadza tym rozne prawa a i zainteresowanie spoleczne potrafi byc odpowiednio sterowane.

    „..ludziom się żyje coraz lepiej. Nawet w Afryce i w Chinach. ”

    Nie zupelnie mozna sie z tym zgodzic. Tak, Chiny dokonaly niebywalego wyczynu, w sumie w Azji dzieje sie pod tym wzgledem wiele ciekawych rzeczy. Jednak sa regiony swiata, gdzie nastapil regres. Chocby Afryka, ktora jeszcze nie tak dawno miala miec swoje stulecie, mowiono i pisano o afrykanskim renesansie, a wszystko leglo w gruzach. Patrzac z daleka na Europe, nie jestem przekonany czy wszyscy jej mieszkancy podzielaja Twoj optymiz.

    Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: