Napisane przez: torlin | 23/05/2015

Dobrze, że zburzyli

z17922687Q,OWCZESNA-WARSZAWSKA-WYLOTOWKA--CZYLI--UL--GROJECKA

Na początek dwa słowa wyjaśnienia. Moje milczenie było spowodowane awarią komputera, już myślałem, że poszedł mi dysk, ale na szczęście syn mi pomógł. Po drugie – notka jest niezmiernie kontrowersyjna, ludzie bojący się prowokacji artystycznych i umysłowych proszeni są o zaprzestanie czytania. Na górze, na zdjęciu, ulica Grójecka, wylotówka na Kraków i Katowice, w prawo ul. Opaczewska ARTYKUŁ TU o wymownym tytule „Nędza przedwojennej Warszawy.

Może pamiętacie mój wpis na temat Warszawy sprzed 120 lat, czyli dwa razy więcej, niż miałem ówcześnie TU. Pisałem o nędzy ówczesnej Warszawy, o mieszkaniach pozbawionych jakichkolwiek wygód, drugich oficynach, które w życiu nie widziały słońca. Szkoda, że ten artykuł w Gazecie Wyborczej jest już zakodowany, jak będę na wyborach u Ojca, to zabiorę artykuł papierowy i coś tam z niego przepiszę.

Przedwojenna Warszawa była przeraźliwa. Biedna, brudna, nędzna, cale dzielnice nie nadawały się w ogóle do mieszkania. Te ciągłe wspomnienia, szczególnie ludzi prawicy, jaki to z Warszawy był Paryż Wschodu, dotyczył bardzo małego fragmentu miasta, zamkniętego w gruncie rzeczy w wąskim prostokącie ulic: Marszałkowska, Nowy Świat z Krakowskim Przedmieściem i Alejami Ujazdowskimi, Placem Bankowym i Teatralnym, a z drugiej strony Belwederem. Zaczął rozwijać się Żoliborz i Mokotów, ale wyjście poza ten prostokąt było prawdziwym wyznaniem. Mam człowieka, który weryfikuje dla mnie te wszystkie wiadomości, mojego Ojca, który mimo swoich prawie 95 lat ma wspaniałą pamięć i przed wojną już był dorosły. Opowiada mi, że na miejscu dzisiejszego Pałacu Kultury mieszkały 44 tysiące ludzi, w strasznych warunkach, tuż przy Marszałkowskiej. A zaraz dalej była Krochmalna, Grzybowska, dzielnice żydowskich bogaczy i nędzarzy. Na wschód z kolei od Nowego Światu była Skarpa Warszawska, na której ja się wychowałem. Na dole, pod skarpą, zaczynało się Powiśle, inny świat, pięknie pokazany w filmie „Znachor” Hoffmana.

Nie wiem, jakby wyglądała Warszawa, gdyby nie została zburzona. Podjęto pewne kontrowersyjne decyzje, według mnie słuszne. Wyburzono np. pierwszy rząd kamienic przy Marszałkowskiej, pierwsza oficyna stanęła jako główna przy ulicy, z wąskiej ulicy zrobiła się arteria. Warszawę w dalszym ciągu trudno nazwać pięknym miastem, ale jest na pewno piękniejsza niż przed wojną. Chyba, że będziemy na okrągło pokazywać zdjęcia z tych kilku ulic.

Reklamy

Responses

  1. Nie wiem dlaczego nazywasz wpis kontrowersyjnym?
    Takie zabiegi wyburzania inne miasta też robiły.
    W Barcelonie aby powstała szeroka La Rambla zlikwidowanych zostało 40 ulic i wyburzono 1262 budynków (zabudowa średniowieczna).

    Podobna sytuacja miała miejsce w Paryżu
    „23 czerwca 1853 roku Napoleon III mianował prefektem Sekwany barona Georges’a Eugène’a Haussmanna i powierzył mu zadanie przebudowy Paryża. Polegało ono przede wszystkim na wytyczeniu długich i prostych bulwarów, budowie systemu kanalizacyjnego, stworzeniu miejskich parków i ogrodów, a także modelowaniu fasad budynków.
    W celu przeprowadzenia budowy po raz pierwszy zrównano z ziemią stare budynki…”

    Poza tym, że byliśmy 100 lat zapóźnieni, to żadnych antyurbanistycznych odkryć raczej nie uczyniliśmy:)

  2. Zdjęcie do wpisu jest rewelacyjne:)
    Zaskakujące, pouczające, nie do wiary…

  3. Dziękuję Mario! Bardzo dziękuję.

  4. Nie rozumiem jęków i litowania nad sobą. Ulica jest nowoczesna o czym świadczy prąd elektryczny w chałupie po prawej. Jest też latarnia czyli oświetlenie. To, że brak asfaltu to akurat dobrze z punktu widzenia koni, które nie znoszą betonu w szarej mgle.
    Oczywiście brak chodników. Dzięki temu można w ogóle przejść ulicą brudząc buty ale nie łamiąc nogi na kolejnym podjeździe dla świętej krowy na kółkach, ważniejszej od człowieka. Zwracam uwagę, że nowoczesne miasta dzisiaj buduje się bez chodników i bez samochodów. A ci na prawdę biedni chodzili boso.
    Ciekawe ile lat ma ta chałupa, pewnie dobiega 200 i czas jej życia się kończy. Normalne. Według mnie jest ładniejsza niż polskie blokowiska w tym wieku. Dzisiejsza moda ludzi na poziomie to nabycie takiej chałupy i adaptacja. Nawet na Wawelu śmierdziało bo nie było toalet. Jak to było ze sławojkami?

    A ogólny wydźwięk zdjęcia: Normalne, kiedy się fotografuje marcową odwilż z brudnym śniegiem. O tej porze roku wiele ulic jest dzisiaj jeszcze brzydsze. Szczególnie w czarnym-biele. Zresztą zdjęcie wygląda na ustawione (ten zmarznięty biedak).
    A ja pamiętam czasy, kiedy tramwaj 7 jeździł tamtędy na Okęcie po jednym torze a przy Dickensa był przystanek na żądanie. W szczerym polu. Tylko co z tego. To, że tekst o autostradzie do Magdalenki jest jeszcze gorszy.

  5. Takie domy były na przedmieściach każdego miasta w Polsce. 🙂
    W moim nawet nadal są. No może ludzie już skanalizowali itd..
    Wychodki na podwórku , to były nawet w porządnych kamienicach czynszowych. 😉 .. Czy to te słynne „Sławojki” ?…
    Ale, ale, czy to nie ty narzekałeś , że zniszczono infrastrukturę ,że można było zostawić ,żeby kamienice były , jak w Wiedniu?..

  6. Może powtórzę ogólny wydźwięk mojej notki. Przedwojenna Warszawa w sensie całości była straszna, małomiasteczkowa, brudna, szara, nienowoczesna. Pokazywanie tych nielicznych fragmentów „Paryżu Wschodu” zagłusza prawdę. W dzielnicy żydowskiej, szczególnie tej ubogiej, mieszkało po 8 – 9 osób w jednej izbie. Takie dzielnice jak Czerniaków, Powiśle, były wręcz niebezpieczne. To dobrze, że można było Warszawę trochę inaczej odbudować.
    —————-
    Trzeba dodać do tego jakość domów stojących nawet w Śródmieściu, Warszawa swym wyglądem i domami przypominała miasta azjatyckie, z drewnianymi stropami, które spłonęły w Powstaniu, odpadającą i raniącą przechodniów sztukaterią. I niezapomnianym Starym Miastem, pełnym szczurów, wiszącej bielizny i prostytutek. Ale ruch w Warszawie był duży, wielkomiejski 😉 azjatycki, furmanki, dorożki i bałaguły.
    ——-
    Witam Cię ZWO!. Autostrada musi być, bo Piaseczno nie może dojechać do Warszawy i korkuje Puławską. Tam są wzdłuż torów wolne tereny i nie ma kłopotu. Albo wybudować metro do Piaseczna. Abo – abo.

  7. W kwietniu widziałem w Muzeum Techniki wystawę, która miała dokumentować, że prawdziwe zniszczenia w Warszawie dokonali komuniści wyburzający kamienice ze względów ideowych. Teza oczywiście propagandowo przesadzona, moją uwagę też budzi uznanie kamienic z góry za wartościowe, ale trudno mi ją oceniać, zwłaszcza, że też odnosisz się do pewnego schematu.

  8. „Może pamiętacie mój wpis na temat Warszawy sprzed 120 lat…”
    Wiedziałem wprawdzie, że jesteś blogowym nestorem, ale nie sądziłem, że aż tak wiekowym… 🙂
    Kłaniam nisko:)

  9. P.S. A Matejkę to wychwalałeś mi.in.za to, że walczył PRZECIWKO zburzeniu starych murów miejskich… Czyli, że jak burzą u innych to źle?
    Kłaniam nisko:)

  10. Nie pamiętam wprawdzie Wachmistrzu tego wychwalania, ale załóżmy… Tutaj była inna sytuacja, mogę coś powiedzieć, bo moja Mam mieszkała na Emilii Plater „od ulicy” (jak to drzewiej mawiano). Mówiła, że nigdy nie wchodziła do oficyny, a tym bardziej do drugiej oficyny. To były inne światy w tym samym kwartale ulic. Jedyny środek jako tako zabudowany cywilizacyjnie to był Nowy Świat, Chmielna, Plac Napoleona, Aleje Jerozolimskie do Brackiej. I te poważne domy, jak pisze autor artykułu, były drewnianymi szkieletami z ładnym frontonem. Żyjemy mitami.
    ——————-
    PAK-u!
    Ludziom prawicy wszytko się źle kojarzy z komuną, chociażby było to wiekopomne dzieło, jak np. reforma rolna, powszechne lecznictwo, edukacja, praca dla wszystkich. Ciągle widzimy oczami wyobraźni „Adrię” i szalejących pułkowników z „Nikodema Dyzmy”, a to nie była prawdziwa Polska. Budynki te były w przerażającym stanie technicznym, ulice były za wąskie.

  11. @Torlinie,
    Ja sobie potrafiłem dośpiewać drugą stronę medalu oglądając wystawę. Ale do takich krańcowości zniechęca mnie fakt, że zawsze zostaje pytanie o konkretne budynki — ich stan, architekturę, miejsce w mieście…

  12. Tylko wiesz, poszerzając ulicę trudno jest zastanawiać się nad każdym budynkiem z osobna, bo co wtedy z ulicą? 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: