Napisane przez: torlin | 16/08/2015

Póki co jestem przerażony, ale ma być pięknie

2015-08-10 15.32.43

Szedłem sobie Chmielną od siebie, spojrzałem na prawo i wpadłem w przerażenie. Polska w ruinie, ale tak naprawdę. Wyjąłem swoją komórkę i natychmiast zrobiłem zdjęcie, i z tych emocji krzywo mi wyszło. Jak wróci syn, to go poproszę, aby mi to zdjęcie wyprostował.

z18554233Q,Trwa-rozbiorka-Smyka

Pierwsze wrażenie – znowu… Znowu rozbierają perełki modernizmu w Warszawie, rozumiem tzw. małą architekturę, jak Supersam na Pl. Unii, pawilon chemii (na wiązanie do ostatniego akapitu tego wpisu) czy pawilon meblowy na Przeskok, trzeba było na tych miejscach wybudować coś nowego i większego. Ale CDT?

Centralny_Dom_Towarowy_w_Warszawie_01

Budynek ten wpisał się na trwałe w panoramę Warszawy. Powyżej zdjęcie pochodzi z lat 60. ubiegłego wieku, od budynku odcina się słynna kawiarnia na tarasie. Warszawiacy uwielbiali tam siedzieć i obserwować Aleje Jerozolimskie, sugeruję również spojrzenie na lewy dół zdjęcia, a tam warszawski trajtek. W Wiki za danym linkiem można sobie również poczytać o historii budynku.

Sienkiewicz i Łapicki

Pamiętam, jak ważną rolę odgrywał ten taras w filmie „Lekarstwo na miłość” według Chmielewskiej, przeuroczej komedii z tak wielkimi gwiazdami ówczesnych lat jak Sienkiewicz, Jędrusik, Łapicki, Gliński Jacek Fedorowicz, Czechowicz, Pietruski czy Krzyżewska, jak chcecie sobie poczytać o miłości do tego filmu, TO TU zajrzyjcie.

wizualizacja 1

Są gotowe już wizualizacje nowego budynku, trzeba przyznać, że robią wrażenie.

wizualizacja 2

Mnie się to podoba – popatrzcie na zdjęcie na samej górze – ta sama perspektywa.

wizualizacja 3

Będzie to ozdoba Warszawy.

Vitkac

Trzeba dodać, że po drugiej stronie Alei stoi „bliźniaczy” dom CEDET-u, zwany popularnie Vitkacem (nazwa Wolf Bracka nie przyjęła się). Moim zdaniem Kuryłowicz w znakomitym stopniu nawiązał do stylistyki dzieła Ihnatowicza i Romańskiego, Warszawiakom się on podoba, mimo że wzbudza olbrzymie kontrowersje.

Reklamy

Responses

  1. Hmmmm. Muszę przyznać że Warszawa jest nie dla mnie nieco nie do ogarnięcia architektonicznie. Kiedyś bywałem często, od paru lat w ogóle.

  2. Warszawa naprawdę jest ładna, tylko rzeczywiście trzeba po niej odrobinę pochodzić, pobyć trochę. Nie można o jej urodzie mówić po wyjściu z Centralnego.

  3. Właśnie w czasach kiedy znałem wyłącznie okolice Centralnego jakoś było mi się łatwiej ustosunkować. Potem poznałem trochę więcej i jakoś nie potrafię tego wszystkiego poskładać w jedną całość.

  4. Lech Konrad wpisał mi się pod notką o Ułanach Tatarskich, a sam jest potomkiem właśnie takiego żołnierza. Przeczytałem sobie komentarze pod notką, i zwrócił moją uwagę.wpis Telemacha: „Doznałem tego na własnej skórze próbując przed 15 laty na lubuskiej wsi pomalować okiennice na niebiesko. Wpierw ktoś na nich napisał czerwoną farbą UPA a potem sasiad (oryginalnie z kieleckiego) napił się dla odwagi i przyszedł zapytać czy mam czarne podniebienie”.
    Tak sobie pomyślałem, że jak mnie czytasz Telemachu, to świat się strasznie zmienił. Jeździłem z M. po Podlasiu, i wszystko było na niebiesko, okiennice, cerkwie, krzyże. I nikomu to nie przeszkadzało.

  5. Drogi Torlinie,

    co to znaczy „jak mnie czytasz?”
    Naturalnie, że czytam. Może nie codziennie, ale raz na jakieś 10 dni odrabiam zaległości i czytam ciurkiem. Czasem zasmuci mnie przemijalność i ulotność dyskusji (gdy mam ochotę skomentować uczestnicy są już przy następnym temacie) – ale to chyba signum temporis.
    Ale czytać czytam. Z dużą przyjemnością.

  6. Nawet nie wiesz Telemachu, jaką zrobiłeś mi przyjemność. Ciekaw jestem, czy zaglądają tutaj: Komerski, Zeen, Hoko czy Napoleon, wszyscy z dawnej paczki. Czasami nostalgicznie wspominam dawne czasy.
    Jeżeli chodzi o poprzednie wpisy, do których nie chcesz dawać komentarzy, to się kompletnie tym nie przejmuj… i pisz. Zawsze można zajrzeć do poprzedniej notki. W blogu świadomie pozostawiłem dwie rzeczy: układ komentarzy jest jak w blogach „Polityki”, ciurkiem, nie znoszę tzw. choinki, bo mam kłopot z czytaniem wtedy nowych komentarzy, muszę je wyszukiwać, jak u Wachmistrza i Celta; a po drugie – marginesy mojego blogu nie są – moim zdaniem – zatłoczone dziesiątkami rzeczy i informacji zbędnych. W związku z tym ostatnie notki jest to rzecz rzucająca się w oczy.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: