Napisane przez: torlin | 30/08/2015

Wyprawa do Lasu Młochowskiego i pierwszy senioralny przejazd ulgowy

2013-06-17 00.59.06

Razem z kumplem wybraliśmy się na wycieczkę po Lesie Młochowskim. Podróż była niezmiernie skomplikowana, ponieważ w remoncie są tory wukadki.

2013-06-17 01.48.06

Po dojściu do kasy przy Dworcu Centralnym dowiedziałem się, że pociągi stąd nie odchodzą w ogóle, albo musimy się przedostać do Dworca Zachodniego, albo poczekać na autobus do Komorowa.

2013-06-17 01.48.37

Więc sobie piechotką przeszliśmy peronem Centralnego na Śródmieście, przyjechała eskaemka i pojechaliśmy na Zachodni. Było trak późno, że nie zdążyliśmy kupić biletów i dopiero w pociągu dowiedziałem się, że mam prawo do ulgowego biletu – pierwszy raz w życiu. Seniorem w wukadce jest każdy, kto skończył 60 i nie musi być emerytem.

2013-06-17 03.20.45

Wystartowaliśmy z Podkowy Leśnej Głównej, zajrzałem do domu swojego wuja, byłem w nim ostatni raz w 1970, a później szlakiem zielonym i czerwonym brzegami Żółwina, Otrębus do Komorowa.

2013-06-17 05.07.01

Wziąłem ze sobą nowy aparat fotograficzny, aby porobić trochę zdjęć, powiedzmy szczerze – specyficznych, ale takie było założenie. Z przykrością Was informuję, że fotografie mają się mnie podobać.

2013-06-17 03.23.52

Powrót koleją był banalny, wsiedliśmy do autobusu z napisem „WKD” i dojechaliśmy na Centralny.

Advertisements

Responses

  1. W takim razie mi również jest przykro, że:

    1. Podobają Ci się Twoje zdjęcia. To musi boleć. 😉

    2. Dom Twojego Wuja wygląda jak ambona myśliwska. Sądzę, że nie ma co zgłaszać policjantom tego aktu wandalizmu. Powiedzą, że mała szkodliwość społeczna… 😉

  2. Ad 2 – dowcipne.
    ad 1 – jak może mnie boleć, że podobają mi się moje zdjęcia. To nielogiczne. To Ciebie boli, że Ci się nie podobają. Rozumiem, że publikując je poddaję równocześnie surowej krytyce. Z tym że, jeżeli Ci się nie podobają moje zdjęcia, patrz § 1, one mają się mnie podobać, a nie Tobie 😉

  3. Dziękuję za uznanie w sprawie 2.

    Twoja odpowiedź w sprawie 1 jest klasycznym przykładem naszych nieporozumień. Pamiętaj, że ja czytam to, co napisałeś. Dosłownie. A nie to, co sobie pomyślałeś pisząc to, co napisałeś. A napisałeś:

    Z przykrością Was informuję, że fotografie mają się mnie podobać.

    Oczywiście, że nielogiczne jest, że z przykrością nas informujesz, że fotografie mają Ci się podobać. Ale to nie mój brak logiki.

    Ja na przykład z radością informuję, że podobają mi się moje fotografie, teksty i inna twórczość. Bo ja taki fajny jestem i nie jest mi przykro o tym informować! 😀

    A Twoje fotografie są fajne, ale ja specem nie jestem – wystarczy mi mój iPhone, więc nie licz, że docenię wirtuozerię techniczną. Twoją i Twojego sprzętu.

  4. Nie mogę za nic wprowadzać tzw. skrótu myślowego. Ale wiesz TesTequ, że czasami to jest śmieszne, człowiek ma zawsze jakąś temperaturę, zawsze jest jakaś pogoda, i wszyscy mężczyźni mają prostatę.
    Ale cieszę się, że Ci się podobają. Wiem świetnie, co powiedział Tuwim (że symetria jest estetyką idiotów), a ja tak uwielbiam symetrię. Widocznie jestem idiotą.

  5. Może warto poszerzyć repertuar kompozycyjny? Tu http://www.nikonusa.com/en/Learn-And-Explore/Article/h7dfrceh/5-easy-composition-guidelines.html#! 5 rad.

  6. A tu wstrząsający przykład:

  7. Tak?

  8. Widzisz TesTequ, ja nie chcę z siebie robić jakiegoś tam specjalisty, ale przez prawie 10 lat chodziłem do pracowni fotograficznej i filmowej w Pałacu Młodzieży. I dużo mi z tych nauk zostało. Te zasady nie są mi obce, ale powtarzam, symetria jest mi najbliższa. Dzięki w każdym razie za Nikona, ten angielski był niestety jeszcze dla mnie za trudny, ale powolutku… U góry Portugalia – Lizbona

  9. Róża z grzyba jest piękna.

    Torlinie – trochę więcej empatii…
    Wszak wielu malarzy oszałamiającą karierę zrobiło po śmierci – gdy nie mieli już nic do powiedzenia w sprawach finansowych.
    Także, nic nigdy nie wiadomo…
    a przecie ćwiczenie czyni mistrza:)

  10. Mario!
    Powiem Ci szczerze, że nie zrozumiałem w tym kontekście słowa „empatia”. Empatia w stosunku do siebie?
    W związku z tym aparatem muszę się ciągle tłumaczyć w rodzinie i w środowisku. Nie może im przyjść do głowy, że ja wydałem dla mnie niemałą sumkę, aby kupić aparat do robienia zdjęć, o których zawsze marzyłem. Nie jest to aparat do rodzinnych wypraw na miasto, na wyjazdy wakacyjne – nie nadaje się. Jest za duży, torba jest pękata, wymiana obiektywów jest męcząca, i zawsze boję się, że mi ktoś je wytrąci z ręki. Nosząc plecak mam zazwyczaj drugi malutki, nazywam do ze śmiechem „szczytowym”. Jeszcze jedna pękata torba – nie dam rady. Oprócz tego umierałbym ciągle z niepokoju, że mi go ktoś ukradnie. Cały czas wszyscy zadają mi pytanie, to po co go w takim razie kupiłem? Właśnie po to, na takie właśnie wycieczki.

  11. 1,4,5 mi się podobają. Ale Lizbona najbardziej;-)

  12. Torlin pisze: W związku z tym aparatem muszę się ciągle tłumaczyć w rodzinie i w środowisku.

    Jeśli nie kupiłeś swojego cudeńka za ich pieniądze, to nie tłumacz się, tylko każ im spadać. Niech marudzą gdzie indziej i psują komu innemu przyjemność. Popieram w całej rozciągłości Twój zakup! Dlaczego? Bo Ciebie cieszy.

  13. Empatia oczywiście w stosunku do siebie.
    Jest takie cytat…”będziesz miłował pana Boga swego…. a bliźniego swego jak siebie samego”.
    Jakżeż ciężko jest swoje własne pragnienia i potrzeby postawić na miejscu pierwszym, przed wszystkimi innymi.

    Zgadzam się z TesTeqiem.

    Kupiłeś, bo jesteś tego wart:)

    I tego się trzymajmy.

  14. Wiem, że nie wierzysz.
    Wiem również, że z mądrych cytatów zawsze warto czerpać, bez względu na wiarę lub jej brak:)

  15. Mario!
    Taki drobiazg – jeżeli się nie pogniewasz – moim zdaniem nie można używać formy „empatia” w stosunku do siebie, to słowo określa umiejętność wczucia się w inną osobę, zrozumienie jej położenia i odczuć.
    To, co ja robię, nazwałbym raczej osobistym treningiem (Life Coaching).
    A jeżeli chodzi o motta i sentencje, bardzo podoba mi się myśl właśnie chrześcijańskiego pisarza Johna Eldredge’a: „Życie to nie problem do rozwiązania; to przygoda do przeżycia”.
    Daj mi adres swojego blogu, bo go nie mogę odnaleźć. Dzięki za miłe słowa.
    ————————–
    Gszczepa!
    De gustibus… Ale dzięki.
    —————
    TesTequ!
    Oni nie ze złej woli, cały czas się martwią o moje finanse.

  16. To spytaj ich, czy lepiej by się czuli, gdybyś tę forsę przepił albo przepuścił na dziwki. A gdy popatrzą z niedowierzaniem, powiedz poważnie: „Nie żartuję!” 😉

  17. Jeszcze jedno: jeśli martwią się o Twoje finanse, to znaczy, że, łobuzy, czyhają na spadek po Tobie. Nie daj się zwieść! 😉

  18. Oczywiście Torlinie masz rację.

    Nie prowadzę już bloga – całkowicie straciłam zapał (był to: http://jakpieknyjestswiat.blogspot.com/).

    Zanim temat ubiorę w słowa, wystukam na klawiaturze, to już chęć do pisania odbiega.
    Bezczelnie cieszę się jednak, że mogę do kogoś zaglądać i komentować (bardzo dziękuję).
    Twój blog na ten moment jest ostatnim sprawiającym mi frajdę z czytania.
    Zarówno Gospodarz, jak i Goście przedni.
    Przyjemnie się wymienia poglądy.

    Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: