Napisane przez: torlin | 21/10/2015

45 lat mikroPolski – słów kilka

Minęło 45 lat od premiery „Rejsu„, a ponieważ jestem chyba najstarszym uczestnikiem mojego blogu, który na swoje nieszczęście pamięta czasy gomułkowskie, i jak zza mgły koniec stalinowskich, postanowiłem napisać słów kilka na temat tego filmu. Bo ciągle mi się wydaje, że na temat „Rejsu” piszą ludzie młodsi, którzy kompletnie tego filmu nie czują. Dla nich synonimem komuny jest „Miś” Barei, komedia kompletnie pozbawiona sensu w zderzeniu z rzeczywistością czasów „demokracji socjalistycznej” w całości. Była to jedynie satyra na lata siedemdziesiąte, i dzisiejsze wysnuwanie przez młodzież z  „Misia” wniosków co do wizerunku PRL-u jest niesłychanie błędne.

rejs 1

Dlaczego piszę o swoim wieku? Bo mnie się wydaje, że większość nie rozumie wagi tego filmu na początku lat 70., kiedy wszyscy jeszcze pamiętaliśmy poprzednią epokę. Żadnych długów, żadnych nowości, wszystko szare, ludzie, ubrania, życie, jedzenie, handel. I ten język. Charakterystyczne zwroty, argumentacja. Różnica pomiędzy gomułkowszczyzną a gierkowszczyzną była tak kolosalna, że nie do wyobrażenia dla dzisiejszego trzydziesto- lub czterdziestolatka. Polska inteligencja pokochała ten film, nikt nie zwracał uwagi na to, że jego konstrukcja jest bez sensu (Dobrowolski występuje praktycznie tylko w pierwszej scenie, później został ze wszystkiego wycięty), że gagi są jak z burleski slapstickowej, ze zakończenie jest bez sensu, i że w ogóle to jest bardzo dziwny film.

rejs 2

Tymczasem to była Polska w miniaturze, wszyscy wyłapali od razu wszelkie aluzje, że statek ten jest metaforą naszego kraju. Piwowski twierdzi, że nikt go nie zmuszał do wycinania scen, że zrobił to sam, kiedyś krążyły innego rodzaju plotki, że były to nożyce Mysiej. Na początku lat 70 na swojej uczelni – SGPiS-ie (dzisiejszym SGH) – byłem członkiem Rady Programowej „Hadesu”, klubu mieszczącego się w podziemiach budynku. Na naszą prośbę Piwowski przywiózł ten film i widziałem go jeszcze w miarę w całości, w każdym razie z zakończeniem. Prawdziwy koniec filmu to jest śmierć kapitana i osiadnięcie statku na mieliźnie, co było jednak zbyt czytelną aluzją. Byłem na tym filmie kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt razy. W latach 70. w Pałacu Kultury funkcjonowało Kino Dobrych Filmów „Wiedza”, w którym przy wejściu na slupie zamontowana była skrzyneczka, do której kinomani wrzucali karteczki z propozycjami filmów, które chcieliby obejrzeć jeszcze raz. Na okrągło „Rejs” był na pierwszym miejscu, po czym kino się poddawało, nadawało film, tytuł znikał ze słupa, a po trzech tygodniach sytuacja wracała do normy i znowu „Rejs” widniał na czele jako najbardziej oczekiwany tytuł.

rejs 3

Jeszcze raz powtórzę, dzisiaj ten film jest nieczytelny. Tak samo, jak ktoś posłucha kabaretu „Z tyłu sklepu warzywnego” i usłyszy tekst: „i bez kozery powiem pięćset”. Takie teksty słyszało się na co dzień w normalnym życiu: „Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie”, ” jeśli to jest forma bez treści, to nie ma to waloru obiektywności, no więc jest to formalizm. I to jest groźne, ale formalizm jest jeszcze groźny dlatego, że jak nie ma tam treści, to po prostu można tam sobie podkładać różne treści i może nawet takie, które by nam tu nie odpowiadały”, względnie poniższy, dłuższy cytat, ale pokazujący w sposób doskonały spojrzenie ówczesnych decydentów na wolność obywatelską:

„Jeżeli ktoś u nas w tej chwili, na bieżąco, w konkretnych bardzo okolicznościach, jak teraz żyjemy prawda wszyscy w końcu tutaj gdzieś, i ktoś nagle śpiewa, że jest mu nie dobrze, że nie ma konkretnego celu, w czasach kiedy dookoła od celów jest aż… aż… aż gęsto aż… aż się mnożą te cele w ogóle aż jeden za drugim następuje, gdzie kolektyw obok kolektywu, gdzie ludzie są na prawdę wszędzie razem, gdzie ciągle… gdzie ciągle czują się jakoś związani ze sobą i nagle ktoś śpiewa, że jest samotny i, że nie ma się gdzie przystosować i, że nie ma nikogo, że… że… że w ogóle nie wie co ze sobą zrobić, że tęskni za czymś bliżej nieokreślonym, skoro wiadomo, że mamy bardzo konkretne cele i konkretne dążenia i wiemy za czym mamy… jeżeli mamy tęsknoty to wiemy jakie to są tęsknoty i bardzo są konkretne, jeżeli ten ktoś w ten sposób śpiewa, panowie, no to przecież panowie… to przecież… to on nie śpiewa tego serio po prostu”.

rejs 4

Dlatego postanowiłem temu wydarzeniu poświęcić tę notkę. Ale również Zdzichowi i Janeczkowi, których znałem osobiście. Nie była to jakaś olbrzymia znajomość, głównie knajpiana, Himilsbach nazywał mnie „siekierką”. Teraz po latach usiłuję sobie przypomnieć, skąd wziął dla mnie taki przydomek, ale niestety nastąpił lapsus memoriae.

Ps. A jak ktoś chce sobie przypomnieć najpiękniejsze cytaty z filmu, to zajrzyjcie TU.

Ps. Nie wiem dlaczego przy sczytywaniu tego tekstu widziałem cały czas PiS.

Reklamy

Responses

  1. Niby taki potulny i miły z Ciebie gość, ale dawno nie czytałem tak aroganckiego tekstu. Kto by sie spodziewał… Być może źle Cię rozumiem, ale odbieram Twoje wynurzenia następująco:

    „Torlin z racji swojego wieku, urzędu i intelektu jest jedynym człowiekiem na Ziemi, który potrafi zrozumieć film „Rejs”. Reszta to bałwany rechoczące na „Misiu”.” 👿

  2. Torlin pisze: Dla nich synonimem komuny jest „Miś” Barei, komedia kompletnie pozbawiona sensu w zderzeniu z rzeczywistością czasów „demokracji socjalistycznej” w całości. Była to jedynie satyra na lata siedemdziesiąte, i dzisiejsze wysnuwanie przez młodzież z „Misia” wniosków co do wizerunku PRL-u jest niesłychanie błędne.

    Abstrahując od poprzedniego komentarza, uważam, że zacytowany fragment jest nielogiczny. Jeśli PRL istniał w latach 70-tych i „Miś” te lata przedstawia w krzywym zwierciadle, to znaczy, że przedstawia fragment wizerunku PRL. Młodzież wysnuwa dobre wnioski. Co więcej: „Rejs” również przedstawia tylko fragment wizerunku PRL – nie obejmujący lat 70-tych. Żaden z tych filmów nie jest wzorcem całościowego wizerunku PRL.

    Napisz, że po prostu nie rozumiesz albo nie lubisz „Misia” i tyle. Po co dorabiać nielogiczne uzasadnienia?

  3. No dobrze, że się wycofałeś z poprzedniego komentarza, bo już chciałem napisać, że nie czytasz uważnie tekstu, gdzie było: „dzisiejsze wysnuwanie przez MŁODZIEŻ z „Misia” wniosków”.
    Dla Ciebie to są te same filmy, a dla mnie różnią się jak cytaty z nich. Zgadnij, który należy do którego filmu:
    1. „Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i… jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki”.
    2. szukałem specjalnie cytatu mądrzejszego, aby nie było, że cytaty „są tendencyjne”: „Pytasz, dlaczego? No bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza… To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy”.

  4. 1. Abstrahować – pomijać to, co uważa sie za mniej ważne. Zatem nie wycofałem się, tylko uważam arogancję za mniej istotną od braku logiki.

    2. Wyrażnie napisałem, że „Miś” i „Rejs” to są dwa różne filmy dotyczące różnych okresów PRL i równie częściowo reprezentatywne. Nie wciskaj, proszę, demagogicznego kitu, że twierdzę, iż „są to te same filmy”.

    3. Przedstawiasz się tu jako najstarszy żyjący dinozaur, więc zdefiniuj, proszę, co oznacza dla Ciebie „MŁODZIEŻ”. Z wywodu wynika, że są to osoby urodzone po 1965 roku, bo nie mogą pamiętać czasów Gomułki.

  5. A teraz koniec dręczenia Torlina. Co zostało powiedziane, internet utrwali na wieki, a deszcz zmyje słowa, żeby nie bolała głowa…

  6. Hmm,
    A jaki film będzie reprezentowal obecne czasy?.
    Wciąż aktualizowane seriale-„tasiemce”.
    Na przykład „Klan” , „M.jak miłość” itd… (oglądalność jest duża)
    Zyskowna. :-*

    pa! 😉

  7. Dziękuję za objaśnienia.

    Co do drugiego Ps.
    ……….święte słowa panie dzieju:)

  8. Dzisiejsze czasy najlepiej chyba rozumie Smarzowski.

  9. Julu!
    Wszyscy mówią, że tak jak twierdzi Gszczepa, to jest Smarzowski. A ja go nie cierpię, więc się nie będę wypowiadał. Dla mnie osobiście to bardziej „Ranczo”. Wszystkie filmy Pana S. próbowałem obejrzeć, i przy żadnym nie dotrwałem do końca.
    ————–
    Mario!
    Nie mam telewizji, więc się nie wypowiadam na temat wyborów, a dokładniej mówiąc na temat debaty ze wszystkimi uczestnikami, a nie tylko z paniami z POPiS-u. Ale słuchając uważnie recenzji osób mi bliskich dochodzę do wniosku, że może nas czekać taka sama rewolucja, jak przy prezydenturze. Przecież jeszcze na kilka tygodni przed wyborami Komorowski miał zostać wybrany olbrzymią większością głosów. I teraz prognozuję, że wszystkie partie drugiego szeregu nie tylko dostaną się do Sejmu, ale będą bardzo mocną opozycją wobec PO, Pis-u i PSL. Zdecydowałem, że głosuję na Petru i na Borys – Damięcką.
    ———–
    Gszcepa!
    Tak Polska nie wygląda, to też jest parodia. Ale jakoś styl tego reżysera mi nie odpowiada.
    ———–
    TesTequ!
    Może ja mam zły okres, ale mam uprzejmą prośbę o tonowanie komentarzy publikowanych u mnie. Mam już śmiertelnie dość pouczeń, więc się do tego nie dokładaj.

  10. No przecież napisałem: „koniec dręczenia Torlina”. W pełni respektuję prawo Autora Blogu do nauczania i pouczania czytelników. Jako Autor mam takie samo prawo u siebie, jak Ty u siebie.

    Co do wyborów parlamentarnych, mam fajne kryterium: wyobraźcie sobie, kogo z liderów partii wysłalibyście jako przedstawiciela Polski na negocjacje z Merkel, Putinem lub Cameronem?

  11. Może nie z liderów, ale z byłych liderów: Tusk, Olechowski, Balcerowicz, Kwaśniewski. Zawsze lubiłem Sikorskiego, ale on tu nie pasuje wg kryteriów.

  12. He,he,..
    No ale przciez mieliśmy swego czasu „godnego”
    reprezentanta L.Wałęsę. Naszym wybitnym elitom nawet nie przeszkadzał jego niezbyt wyszukany język „polityczny”
    A z tego co pamiętam , nawet migawki w TVP były a jak już nie ma , to są w archiwach , co wiem bo byłam na sztuce – monologu K.Jandy o jego żonie D.Wałęsie . Tam w tle są te migawki wyświetlane.
    Przez to em spektakl za ich użycie jest b.drogi.
    No i tam pokazane jest , że Ci wszyscy Wielcy owczsni „świata zachodniego” byli u niego w domu.
    A on sam był w domu, sorry 😀 -pałacu u samej królowej Wielkiej Brytani a żyjąca wówczas jej siostra wspominając zamierzchłej czasy ,bo ponoć ,ktoś tam od nich wzenil się w Romanowych ,czy na odwrót ,znaczy się rosyjskich carów zagadywala ok rosyjsku. To było polygamy !. 😉 🙂
    Pa!

  13. Julu!
    Wałęsa jest najbardziej rozpoznawalnym Polakiem na świecie, i tym się różni od JPII, że ten jest znany głównie w krajach chrześcijańskich, a wręcz powiedziałbym, katolickich. Jest to człowiek, który zasługi ma tak niezaprzeczalne i niepodważalne, że dla mnie jest żyjącym pomnikiem. I to nie chodzi tylko o rok 1980, 1981 czy 1989, a jego propagowanie normalnego rozwoju Polski (Balcerowicz i Bielecki). Napisałem kiedyś notkę, jakich ludzi – wybitnych Polaków – widziałbym wykutych w skałach góry Rushmore
    https://torlin.wordpress.com/2012/09/16/cztery-nasze-glowy/,
    To są czterej ludzie umiejący wystąpić wręcz przeciw sobie, wbrew odwiecznym zasadom i zwyczajom, postaci, które zrewolucjonizowały Polskę trochę wbrew sobie. Wałęsa jako syn klasy robotniczej powinien być człowiekiem wprowadzającym w naszym kraju socjalizm z ludzką twarzą, spełniać przede wszystkim 21 postulatów, dbać o klasę robotniczą, z której się wywodzi. O jego potędze świadczy właśnie to, że spoglądał (spojrzał) szerzej niż inni.
    A przecież i normalni, przeciętni ludzie mają kłopot ze spojrzeniem poza własny kadr. Jak nie daję sobie rady w życiu, to oczywiście wszyscy kradną i oszukują, i dlatego ja nie mam pieniędzy. Dla przykładu TesTeq też nie potrafi wyjść ze swoich obsesji, że wszystko w życiu można uformować, ujednolicić, skodyfikować, przewidzieć, czyli mieć świadomość skutków.
    Wielkość człowieka widać po tym, że potrafi wyjść poza schemat. Dla przykładu, gdyby naczelnik wydziału rolnego w gminie, postawiony na tym stanowisku przez PSL, zagłosował przeciwko swojej partii, bo ona postępuje np. niemoralnie wg niego, i jemu źle jest z tym, zasługiwałby na mój szacunek.

  14. No tak ale w tych przemianach, cos jednak nie tak poszło jak nalezy.
    Pierwszy olbrzymi blad – to dopuszczenie w panstwie „demokratcznym” religii w szkolach publicznych. Drugim błędem zniszczenie form spółdzielczych na wsiach. I olbrzymim niepierozumieniem jest popisanie konkordatu. Teraz to żadna , ale to żadna „partia ” nie jest w stanie tego odkręcić. Takie zmiany ustojowe , to olbrzymie koszty ludzkie na dole.
    W krajach zachodnich , gdzieś na przełomie wieku 18 i 19 z ustroju feudalnego na kapitalistyczny ,tyle że wiekszosc ludzi „przegranyh” o swoje „Eldorado” moglo powalczyc w koloniach owczesnych.
    Lepiej by było u nas gdyby nastąpiła powolna zmiana.
    Najpierw z utworzeniem kapitalizmu pantwoqego, celem wzmocnienia rodzimego przemysłu. Ja wiem, że embargo o którym teraz cisza i strajki to wszystko u nas zmiotlo. Czy my w czymś jesteśmy konkurecyjni na rynku.
    Ps.
    Teraz widziałam , jak królowa uroczyście z rozlozonym ,czerwonym dywanem przyjmuje „kacykow” z Chin tych kontynentalnych.;)
    Pa!

  15. Generalnie się z Tobą zgadzam Julu, ale wydaje mi się, że robisz jeden błąd. Złem było zlikwidowanie PGR-ów, rzeczywiście z punktu widzenia gospodarki kapitalistycznej były one zbędne, ale nikt nie przewidział tak wielkich kosztów społecznych. Bo spółdzielnie kwitną w Polsce na wsi jak nigdy dotąd.
    Piszesz: „Najpierw z utworzeniem kapitalizmu państwowego, celem wzmocnienia rodzimego przemysłu.”. Tu jest sprzeczność sama w sobie, albo wzmacniamy przemysł państwowy, albo dajemy kapitał rodzimemu przemysłowi prywatnemu. Rzecz jest nie do rozwiązania, państwowe przynosiło straty i było niereformowalne, głównie z powodu złego zarządzania, oporu robotników i samolubstwa związków zawodowych. Z kolei „prywaciarze” to też nie były aniołki, ale oni nie mieli kapitału na rozwój. I Polska się tak rozwijała, Panu Bogu świeczkę, i diabłu ogarek.

  16. Słusznie prawisz, Torlinie, na temat transformacji.

    Natomiast zaskakuje mnie Twoja lubienie Sikorskiego. Za co? Za działalność w rządzie PiS, czy w rządzie PO? Jakoś nigdzie nie stworzył swojej grupy wsparcia. A miejsce samotnika jest w samotni – Chobolinie czy innej Białowieży…

  17. No właśnie , polscy prywaciarze , to drobnicy , która już na starcie przegrywala z konkurencją z dużych ponadpanstwowych firm.
    A jak ten problem jest rozwiązany w Chinach. Jak w pantwach azjatyckich
    Tam ten zwrot rozwojowy jakoś tak płynnie z feudalizmu w coś w rodzaju kapitalizmu rodzinnego.
    W Japonii po nazwiskach słychać , że ci dawni feudalowie jakoś tak wskoczyli w pierwszym rzucie w rolę właścicieli korporacji.
    Inna mentalność , brak tam związków zawodowych ?
    A jak to jest rozwiązane w Chinach. (Tam też brak zw. zawodowych?.. )No podobnie tylko z Chińską tradycją nie liczenia sie z ludźmi, jak to drzewiej w krajach zachodnich.
    Ten niby „humanizm” to dopiero XX w ?..
    A uważasz ,że w miastach , to nie odbyło się po kosztach ludzi, zostali „zrugowani” z zakładów państwowych i w to miejsce pustka.
    Dobrze ,że Unia się otworzyła , ale teraz w taniosci siły roboczej będzie konkurencją. No i zmywaki – to już chyba automatyka ,co ?
    No ale to problem globalny . Podobno uciekinierzy z Ukrainy ,to jak im się nie udaje przez Polskę dalej na zachód przedostać, to znajdują pracę w Rosji.
    Tam ,podobno po zastoju coś rusza.
    Choćby przemysł zbrojeniowy własny i ostatnio przusowo po naszym embargo ,przemyśl rolniczy , ten „zmodyfikowany” oparty na technologii kosmicznej. Bratanek w USA mógł sobie kupować jajko w proszku, np.do wyboru samo żółtko, białko itd…
    No cóż pożyjemy ,zobaczymy, .W każdym razie”Murzyn zrobił swoje, Murzyn moz odejść. Teraz inni dyktuja zmiany w swiecie ,już bez nas.
    Pa! 🙂

  18. Wyobrażasz sobie Torlinku :
    „Radziwiłł” – marka- samochody najnowszej generacji latające na różnych wysokosciach napędzane no tym pierwiastkiem ,co najwięcej w przestrzeni tj.tlenem .( dopiero byłoby namieszanie, bo ni potrzeba by było autostrad, ile byśmy na tym zaostrzedzli) i tak dalej ,itd. .. 🙂

  19. Radziwil był taki ponadnarodowych – niczym dzisiejsze korporacje, czyli nadalby się we współczesne czasy, co?
    🙂

  20. @Jula 😀: Ale zdajesz sobie sprawę, że w Chinach po pierwszym komentarzu w Twoim stylu (krytyka władz swojego kraju) siedziałabyś więzieniu?

  21. No ja bym była wyeliminowany, ale ci inni „aktorzy” tj. Ci u władzy i ich „niewolnicy” nie.
    W TVP, okazywali, jaki czerwony dywan rozciagnieto na wizytę ich „kacykow” tak w USA ,jak i w W.B.
    Interesy panie. 😉

  22. Julu!
    Że my się różnimy w ocenie ostatniej ćwiartki wieku, wiadomo od dawna. Uważam, że nie warto przerzucać się argumentami, bo ani Ty mnie, ani ja Ciebie, nie przekonamy do swoich racji.
    Jeżeli chodzi o dywany, to jestem również przeciwnikiem urawniłowki w wyższych sferach rządowych, powinny być limuzyny, samoloty, limuzyny, dla mnie premier rządu latający rejsowym samolotem jest śmieszny.
    A jeżeli chodzi o Chiny w sensie ekonomicznym i społecznym, to – nie gniewaj się – bardzo mało wiesz. A raczej powtarzasz obiegowe opinie na ten temat, niemające nic wspólnego z rzeczywistością.
    Ale z drugiej strony ja się raczej tylko domyślam, o co Ci chodziło, bo zrozumieć, to mało zrozumiałem. Jaki bratanek? Kim jest ten Murzyn, który musi odejść? Co to (lub kto) jest ten Radziwiłł?
    ———–
    Mówię TesTequ, że to są obiegowe opinie, bo np. w niezmiernie autokratycznym kraju nie byłoby możliwości tak podróżowania za granicę. Tymczasem mój kumpel z Tajwanu mówi, że miliony Chińczyków wyjeżdża do Japonii, Korei Płd i na Tajwan. Przyjdzie pora na Europę.

  23. Właśnie pisze na chińskim telefonie a że szybko , bo w pracy to literki uciekają i stąd to niurozumuenie.
    Chyba mam złe ustawiony język ,a że nie mam czasu sprawdzić , to mi automat podmienia wyrazy.
    1. Ja z tym rozlozonym dywanem , podkreslilam ,że Władze w Chinach, są z taką samą czcią traktowane na „zachodzie” , jak nasz L.Wałęsa. 🙂
    2. Pisząc o bratanku , który z firmy był wysłany na szkolenie do USA, a ze nie
    lubi gotowac , to kupował żywność ,wysoce przetworzona . W oparciu o technologię stosowaną dla kosmonautów. A z takiej korzystają i kosmonauci rosyjscy. 🙂
    3. Radziwiłł -nazwisko polskiego magnata , który był zawsze w opozycji do króla, w przeciwieństwie do feudalow Japońskich. Przesledz te firmy Japońskie , te nazwiska – historycznie.
    4.”Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”. To polskie powiedzenie o kimś ,kto został w danym momencie historycznym wykorzystany a potem już jest niepotrzebny.
    Tak jest z Polską moim zdaniem.
    O tym świadczy np. nasz udział w sprawie Ukrainy , ale nie tylko.

  24. Jula, pamiętaj, że ten Twój telefon złożyły dzieci pracujące po 14 godzin dziennie, które w ten sposób wybrały przyszłość dla siebie i swojej rodziny. Za kilka lat będzie je stać, żeby taki telefon sobie kupić…

  25. HTC, składają dzieci , w jakim wieku?
    To tak jak z konkursem Chopinowskim,coraz młodsi laureaci.
    Byliby jeszcze młodsi, gdyby nie dolna granica wieku. 😉
    A u nas każą dziadkom pracować. 😦

  26. Jak będziesz grzeczna i w niedzielę pójdziesz kupić PETRUszkę, to nie zostaniesz dziadkiem, który musi pracować. Zarządzanie krajem zostanie oparte na matematyce – królowej nauk.

  27. Spokojna Twoja czesana, ja „dziadkiem” nie będę.
    🙂
    Liczy się też staż pracy. ( Lata wypracowane ).
    Te 7 dodatkowych lat mnie nie dotyczy.
    Ustapie miejsca na rynku bezrobotnym malolatom z radością. 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: