Napisane przez: torlin | 20/11/2015

Historyczne spotkanie – świat nie tylko PiS-em, Krymem i uchodźcami żyje

Chinese President Xi Jinping, right, and Taiwanese President Ma Ying-jeou, left, shake hands at the Shangri-la Hotel on Saturday, Nov. 7, 2015, in Singapore. The two leaders shook hands at the start of a historic meeting marking the first top level contact between the formerly bitter Cold War goes since they split amid civil war 66 years ago. (AP Photo/Wong Maye-E)

AP Photo/Wong Maye-E

Tajwański prezydent Ma Ying-jeou (po lewej) i chiński prezydent Xi Jinping (po prawej) podali sobie ręce w Shangri-La Hotel w sobotę, 7 listopada 2015 roku w Singapurze. Wydawałoby się, zwykle spotkanie, co w tym dziwnego czy ekscytującego.

Ja mam za mądrych Komentatorów, abym musiał to tłumaczyć. Było to absolutnie światowe wydarzenie, o olbrzymiej wadze, mające wpływ na kraje leżące tysiące kilometrów od zainteresowanych. A wszystko zaczęło się od corocznego spotkania przywódców krajów APEC, które odbyło się na indonezyjskiej wyspie Bali w dniach 5-7 października 2013 r. W holu jednego z hoteli przywódcy komitetów obu krajów ds. kontaktów ze stroną przeciwną podali sobie ręce i zaproponowali stworzenie kanałów kontaktowych pomiędzy obydwoma krajami.  Spotkali się rzeczywiście w Nankinie i było to spotkanie symboliczne z dwóch powodów: od lat 40. żadnych rozmów pomiędzy tymi państwami nie było, a po drugie – w latach 20. i 30. ta sześciomilionowa dziś metropolia była stolicą nacjonalistycznej Republiki Chin (i formalnie jest w dalszym ciągu, Tajpej jest tylko de facto). Ciekawostką jest informacja, że aby uniknąć sporu o kwestie symboli, rozmowy toczyły się na sali bez żadnych oznak narodowych, a przed rozmówcami, wbrew tradycji, nie umieszczono tabliczek z ich tytułami. Inaczej strona chińska musiałaby zaprotestować i wyjść, bo rząd Tajwanu uważa za władze prowincji. Za stołem usiedli: po stronie chińskiej wiceszef MSZ i zarazem szef Biura Rady Państwowej ds. Tajwanu Zhang Zhijun, a po stronie tajwańskiej szef Biura ds. Kontynentalnych Chin Wang Yu-chi.

Rozmowy są o tyle skomplikowane, że z jednej strony wojska stoją naprzeciw sobie (Chiny mają 1.600 rakiet wycelowanych w Tajwan), a z drugiej – na Tajwanie jest olbrzymi ruch antyzjednoczeniowy. Większość mieszkańców wyspy nazywa siebie Tajwańczykami, a nie Chińczykami, a ponad połowa jest za niepodległością. Obecny prezydent Tajwanu Ma jest politykiem prochińskim, sprzyja połączeniu z Chinami, ale boryka się przede wszystkim ze strasznym oporem studentów.

Protesters gather to join an ongoing demonstration against a trade agreement with China, in front of the Presidential Palace (out of frame, at top R) in Taipei on March 30, 2014. Taiwan's embattled President Ma Ying-jeou offered concessions to protesters on March 29, the eve of a planned mass demonstration against a controversial trade pact with China. AFP PHOTO / Mandy CHENG

AFP PHOTO / Mandy CHENG Zdjęcie STĄD

Powyżej wielki protest w stolicy kraju Tajpej (cytat z powyższego linku): „Wczoraj ulicami Tajpej przeszła kilkusettysięczna demonstracja przeciwko paktowi gospodarczemu z ChRL i z wyrazami poparcia dla studentów okupujących od 18 marca sale posiedzeń parlamentu. Według organizatorów demonstracja zebrała pół miliona ludzi (media szacują ją na 200 tysięcy, a policja na 100 tysięcy). Wielu demonstrantów niosło sztuczne lub prawdziwe słoneczniki, które stały się już symbolem protestu. (…) Działacze studenccy przeprowadzili swoją operację medialną po mistrzowsku. Znaleźli nośny temat (pakt gospodarczy z ChRL), przeprowadzili spektakularną akcję (zajęcie parlamentu), która zogniskowała zainteresowanie opinii publicznej, a nawet stworzyli symbol protestu (słonecznik). Spontaniczny protest i niezadowolenie tysięcy ludzi mogło być skoordynowane w jedną akcję nie przez jakiś mityczny centrum, ale dzięki Sieci i poprzez niehierarchiczną organizację sieciową”. Ale z drugiej strony wymiana towarowa jest olbrzymia, Tajwańczycy ulokowali w kontynentalnych Chinach nie tylko morze kapitału, ale wręcz zatrudnia w swoich fabrykach tysiące Chińczyków. Turystyka wzajemna jest tak olbrzymia, że obecnie 61 chińskich miast kontynentalnych jest związane z ośmioma lotniskami na Tajwanie, loty odbywają się codziennie, w sumie 890 przelotów w obie strony przez cieśninę w tygodniu. Tak nawiasem mówiąc, jacy my jesteśmy malutcy.

I jak jest irracjonalna nasza prasa, że ja nigdzie nie przeczytałem o tym spotkaniu (przeczytałem, bo ja nie mam telewizji). Dopiero mała notatka w „Tygodniku Powszechnym” uświadomiła mi wielkość wydarzenia. Na gruncie neutralnym w Singapurze spotkali się prezydenci obu państw. Ciekaw jestem, jak to się wszystko skończy, czy tak jak w Hongkongu i Makau (Makao) na zasadzie „jeden kraj – dwa systemy”, czy też stan ten będzie trwał w nieskończoność.

Advertisements

Responses

  1. Nasza prasa nie jest ‚irracjonalna’, tylko nie jest zainteresowana zagranicą. Czasem trzeba coś zza granicy podać do wiadomości, ale wglądać w to? A po co?

  2. Gdyby pod krawatem pokazał się kawałek stringów – wtedy by było analiz. Myślę, że jasno określiłem swój stosunek do publikatorów.

  3. Ale w jednym istnieje podobieństwo. W PL także „aby uniknąć sporu o kwestie symboli, rozmowy toczyły się na sali bez żadnych oznak”. Ostatnio – prasa podała – podczas spotkania wyrzucono z sali flagę EU.
    Czekam właściwie na powstanie europejskiego ruchu społecznego też przeciw zjednoczeniu: „Won z Unii” i „Zwróćcie nasze pieniądze.”

  4. No to co tego jesteśmy zgodni. A jak się zapatrujecie na przyszłość związku?
    „Jeden kraj – dwa systemy”, czy też stan ten będzie trwał w nieskończoność?
    ——
    Vero!
    Mimo powierzchownych podobieństw – to nie jest to samo.
    A wystąpienia antypisowskie? Przypuszczam, że nie będzie żadnych. Lemingi nie mają w żyłach protestów na ulicach, wiecowania, nie mają na to czasu. Przypuszczam, że większość, tak jak i ja, pójdzie na emigrację wewnętrzną. Przeżyliśmy już raz Kaczyńskiego, przeżyjemy też drugi, tak jak to zrobiliśmy ze Szwedami i Rosjanami.

  5. „Przeżyliśmy Rosjan,Szwedów”-
    No tak ,ostanie się jeno ,że sparafrazuje Wyspiańskiego z „Wesela”,
    ze u Chinczykow bez zmian, 😉
    tak i u nas jedynie ostanie się „Katoland.”
    Bo Polak ,to tylko katolik, żaden protstant, prawosławny, czy żyd od liberałów nie będzie nam Polski urzadzal.Już to było za zydokomuny.
    My prawdziwi Polacy , to katolicy ,tak jak i Maryja i Jezus -sami Polacy z krwi i kości. „Tak mi dopomóż bog, jak przysiegali cynicznie nasi posłowie i senatorowie z p. premier i prezydentem. To nasza tradycja. Przedmorze czegoś tam.
    Pozdrawiam ! ;D ;)))

  6. Mamy zdaje się Julu wszyscy to samo zdanie. Polacy dali się skorumpować. Ale może i dobrze, że sobie trochę ponarzekamy? Może rzeczywiście z tego powstanie jakiś ruch oporu?

  7. He, w poprzedniej notce szukałeś Wikingów. No to pomysł ile ich pozostało na terenie ówczesnej Polski po tym potopie Szwedzkim. 😀
    Myślę ,że do dzisiaj żyją i dlatego niektórzy potomkowie dobrowolnie idą
    w jarzmo szwedzkie , ba nawet Bałtyk pokonują tym razem w tamtą stronę.
    😉 😀

  8. Torlin pisze: I jak jest irracjonalna nasza prasa, że ja nigdzie nie przeczytałem o tym spotkaniu (przeczytałem, bo ja nie mam telewizji).

    Bzdury, Pan, piszesz albo czytasz tylko Fakt i Pudelka.

    http://wyborcza.pl/1,91446,19152555,singapur-rozpoczelo-sie-historyczne-spotkanie-prezydentow-chin.html

    To, że Ty, Torlinie, nie czegoś zarejestrowałeś, nie oznacza nieistnienia tego faktu.

  9. A tu jeden z artykułów w Rzeczpopolitej: http://www4.rp.pl/Swiat/151109503-Przed-historycznym-spotkaniem-w-Singapurze.html

  10. Tu też: http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/504938,singapur-historyczne-spotkanie-przywodcow-chin-i-tajwanu.html

  11. I tu: http://www.forumdwutygodnik.pl/artykuly/1640035,1,odwilz-na-linii-pekintajpej.read

  12. A, sorry, nie zrozumiałem. Twój wpis to reklama Tygodnika Powszechnego! Jedynego źródła rzetelnej informacji! W takim razie już milczę…

  13. Julu!
    Napisałem kiedyś jeden z najważniejszych tekstów w swoim blogu, właśnie na temat „wikingostwa” Mieszka, w którym udowadniam na zasadzie logiki, że może coś być na rzeczy. Więc mnie to ciekawi.
    ————-
    Niepotrzebnie się unosisz TesTequ. Czytam codziennie internetowe wydanie „Gazety Wyborczej”, około 40 artykułów i notatek dziennie budzi moje zainteresowanie, zarówno w głównym wydaniu, jak i w sporcie i w Warszawie. I ja tej wiadomości nie zarejestrowałem. Słucham również skrótów wiadomości w radio, nigdzie to nie zostało zauważone. Mam przed sobą czytelnictwo „Newsweeka” i „Polityki”, zobaczymy, czy one bąkną na ten temat. „Tygodnik Powszechny” też tą wiadomością nie powalił na kolana, jest to króciuteńka notka na 1/6 strony.
    Wiesz, w momencie gdy wiesz czego szukać, to nie ma problemu. Gorzej, gdy nie masz świadomości zaistnienia danego faktu, więc niczego nie szukasz. Teraz to ja potrafię i bez Ciebie znaleźć kilkadziesiąt gazet podających tę informację.

  14. Z ręką na sercu, słyszałeś o tej wiadomości przedtem?

  15. Pewnie mi nie uwierzysz, ale czytałem o tym 7 listopada. Spotkanie ważne, acz tylko kurtuazyjne. To i tak dużo, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że polski Prezydent z polską Premier spotkał się dopiero z okazji jej dymisji… 😉

  16. Nie będę się wypowiadał na temat sytuacji wewnętrznej Polski – jestem na emigracji wewnętrznej.
    Powtórzę – ja się interesuję polityką, czytam różne miejsca (jednak przede wszystkim GW) i nigdy nie spotkałem tej informacji.
    To nie ma znaczenia, czy symboliczne czy kurtuazyjne, inne nie mogło być. Ale dla obu narodów nieprawdopodobnie ważne jest stworzenie czerwonego telefonu. I tak przy okazji, w maju został taki stworzony pomiędzy NATO i Rosją (przywrócony na nowo).
    A za tym spotkaniem idą kontakty pomiędzy rodzinami, turystyka, wzajemne inwestycje.

  17. Gdybyśmy jako państwo posiadali strategiczne interesy na Tajwanie, to w sercu zainteresowań byłaby sytuacja tamże.
    Jako region głównie turystyczny – czy on będzie bardziej chiński czy mniej (zwłaszcza, że nie ma tam również wielkiej Polonii) – nie ma to wielkiego znaczenia – pewnie dlatego ja o nim nie słyszałam.

    Ostatnio staram się w ogóle odcinać od mediów – naprawdę nie ma kogo słuchać, a na półgłówków szkoda mi uszu.

    Nie wydaje mi się aby inteligencja coś zrobiła. Po prostu jest na razie w szoku.
    Wątpię aby kadencja została skrócona.
    Raz Mistrz się przekiwał – więcej nauczony doświadczeniem tego nie zrobi – wręcz przeciwnie, zrobi wszystko aby trwać.

  18. @maria: Inteligencja? Raczej drużyna nieudacznych marzycieli i leni. Tak, leni, bo wszystko zaczęło się od nieprawdopodobnego wręcz braku zaangażowania w kampanii prezydenckiej. Porażka należała się, więc teraz nie ma co jęczeć. Siedzieć po domach na emigracji wewnętrznej i ani mru mru! 😛

  19. Mario!
    Sytuacja na Tajwanie odbija się jednak na polityce ogólnoświatowej, budowa sztucznych wysp, przeloty samolotów, obrona USA. Jest to od lat jeden z najbardziej newralgicznych punktów zapalnych świata i jeżeli Chiny, dotąd bezkompromisowe, ale niezbyt silne, ni stąd ni zowąd nie podbijają bębenka, a wybierają rozmowy – to już jest coś niezmiernie optymistycznego.
    ————
    Jeżeli Ty TesTequ utożsamiasz inteligencję z PO, to Ci gratuluję.

  20. Odpowiem Ci, Torlinie, z równym Twojemu niezrozumieniem/insynuacją: nie uważam, że PO to reprezentant całej inteligencji, ale nie podzielam Twojego poglądu, że jest nim Kukiz ze swoim towarzystwem.

  21. Tajwan powinien być niepodległy, zakończyłoby to całą szopkę jasno i jednoznacznie. Na szczęście widać że młode pokolenia, mają właściwie podejście.

  22. Zastanawiałam się, czy rzeczywiście lepiej jest „Siedzieć po domach na emigracji wewnętrznej i ani mru mru” ?
    Doszłam do wniosku, że lenistwo trzeba wreszcie ukrócić i odzywać się, ze swoimi racjami, gdzie się da.
    Inaczej można będzie zapomnieć o demokracji…

    Jeśli chodzi o Tajwan… Dzięki za zwrócenie uwagi na problem – można go obserwować, ale wpływ na tamtą sytuację mamy nikły, lub wcale.

    Nie dziwię się, że jest marginalizowany przez nasze media.

    Trzeba byłoby czuć się obywatelem świata – a ilu takich w Polsce mamy? (swoją drogą ja się czuję Europejką w równej mierze jak Polką).

  23. O ile nasz wpływ jest znikomy, to w drugą stronę jednak bardziej.

  24. @gszczepa: 你這樣想,哥們?

  25. Mario!
    Jak chyba zauważyłaś, interesuję się światem. A są przecież takie punkty na świecie, które są naprawdę ważne: Tajwan, Kaszmir, 38 równoleżnik w Korei, Tybet, Kurdowie, Górny Karabach, Cypr Północny, Falklandy, indonezyjska Papua i tak mógłbym wymieniać. Pozornie to jest wszystko bardzo daleko od nas, ale jesteśmy cząstką tego świata i zawsze w jakimś stopniu będzie to nas dotyczyć.
    ———–
    TesTequ!
    Przyzwyczaiłem się już do Twoich komentarzy. Jesteś niereformowalny – trudno. Zastanawiam się, po co używasz nazwiska Kukiz, jak z tym człowiekiem nigdy mnie nic nie łączyło, więcej powiem, nigdy na jego temat nie pisałem. Glosowałem na Petru, więc o co Ci właściwie chodzi?
    —————
    Gszczepa!
    „Tajwan powinien być niepodległy” – to się tak łatwo pisze. Ale na Tajwanie jest olbrzymi ruch prochiński, to nie jest wszystko takie proste, jak się wydaje.

  26. Żal …. ściska. Dobranoc.

  27. Oczywiście powyższa uwaga dotyczy mojej niereformowalności i nieumiejętności komunikowania się z ludźmi, z którymi nie umiem się komunikować. Gdyby wszyscy byli tacy jak ja, to cywilizacja białego człowieka by już dawno zginęła.

  28. TesTequ!
    I znowu się unosisz. Nie możesz zrozumieć, że ciężko jest walczyć z oskarżeniami wyjętymi jak u magika z kapelusza. Bo niby co ja mam napisać. Dla mnie Kukiz jest takim samym dziwakiem jak JK-M, a Ty piszesz „nie podzielam Twojego poglądu, że jest nim Kukiz ze swoim towarzystwem”. Mnie się nie chce udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

  29. Powiem tak: nie doczekam się, że dostrzeżesz belkę w swoim oku. Mój Kukiz był odpowiedzią na Twoją INSYNUACJĘ, że ja „utożsamiam inteligencję z PO”. Belka w Twoim oku polega na odczytywaniu swoich własnych myśli, a nie tego, co ktoś napisał. Niech Ci ta belka lekką będzie.

    A ja się nie unoszę, bo mam wiele innych zajęć – promocję książki, artykuły w Productive Magazine, Sztab.org, BIZNESIE BEZ STRESU i dyskusje z ludźmi, z którymi umiem się komunikować.

  30. Muszę przyznać, że TesTeq pięknie się postarał.
    Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła co kryje się pod krzaczkiem:)

    Torlinie
    Tak przy okazji wizyty oficjeli w Singapurze….
    Okazuje się, że po produkty z polskiej mleczarni Chińczycy potrafią jechać nawet i 250km. Wszystko sprzedaje się na pniu jako smaczne i ekologiczne).

    To a propos poszukiwań wpływu:)

  31. Ja Mario mówię to od lat, najważniejszym przysłowiem w życiu jest; „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Tak byliśmy zawiedzeni zamknięciem rynku rosyjskiego, no i co? Polacy zwiększyli sprzedaż


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: