Napisane przez: torlin | 09/02/2016

Powłóczyłbym się kulturalnie

Bosch

Rok 2016 przynosi kilka rocznic kulturalnych, co – zgodnie z prawami rynkowymi – w sposób epilogowy skutkuje szeregiem wystaw i imprez kulturalnych. A dokąd to Torlin marzyłby wyjechać? Jeżeli Moi Komentatorzy rozpoznali malarza w czołówce wpisu, to chciałbym pojechać do holenderskiej miejscowości o dziwnej nazwie, o której w życiu nie słyszałem – ’s-Hertogenbosch. Tak, to chodzi o Hieronima Boscha, jego pseudonim pochodzi od nazwy miasteczka. Jeden z najwspanialszych wizjonerów malarstwa, uwielbiam go. W miasteczku jest placówka muzealna pod nawą Het Noordbrabants Museum, i 13 lutego otwarta zostanie wystawa „Wizje geniusza” z dziełami przywiezionymi z najsłynniejszych muzeów świata (czynna do 8 maja).

Picabia

W 1916 roku, w Zurychu, narodził się jeden z cudownych ruchów artystycznych mojej ukochanej epoki – dadaizm. Powyżej Francis Picabia „Adam i Ewa” (1931) (na zarzut, że powyższy obraz nie jest malarstwem  dadaistycznym odpowiadam, że wiem o tym, ale mi się podoba). Nawiasem mówiąc, ten to miał rozrzut, zaczynał od impresjonizmu, potem był kubizm, dadaizm, a skończył na malarstwie abstrakcyjnym. Warto by odwiedzić zaczynające się od 5 lutego jubileuszowe wystawy „Dadaglobe Reconstructed” w Kunsthaus Zurich i „Dada Universal” w National Museum Zurich.

The Art of Painting *oil on canvas *120 x 100 cm *1666 - 1668 *signed: I Vermeer (at the bottem of the map)

Van Vermeer – „Alegoria malarstwa” – obraz wiszący na co dzień w Kunsthistorisches Museum

A poza tym takie drobiazgi, jak 100-lecie śmierci Franciszka Józefa I, co zostało połączone ze 125 rocznicą Kunsthistorisches Museum. Od 1 lipca berlińska Gämaldegalerie przeniesie nas do złotego wieku malarstwa hiszpańskiego, wystawa „El Siglo de Oro. Die Ära Velázquez” będzie czynna do 30 października), a zobaczymy na niej setkę obrazów Velázqueza, Zurbarana, Murilla czy El Greco. W Londynie z kolei wystawa poświęcona Delacroix, w National Gallery w dniach od 17 lutego do 22 maja, będzie można zobaczyć ponad 60 jego najważniejszych obrazów. I na koniec ciekawostka również z Londynu – Royal Academy of Arts w Londynie zaprasza do malarskich ogrodów na wystawę „Painting the Modern Garden: Monet to Matisse” (od 30 stycznia do 20 kwietnia), zorganizowanej we współpracy z Cleveland Museum of Art. Na 120 prac z Europy i USA aż 35 to dzieła Claude’a Moneta, pozostałe to obrazy Auguste Renoira, Edouarda Vuillarda, Henri Matisse’a, Vincenta van Gogha, Paula Klee, Gustava Klimta, Wassily Kandinsky’ego.

Advertisements

Responses

  1. A wszystko to masz w internecie. Siedzisz sobie na kanapie, popijasz ulubioną kawę z poprzedniego wpisu i kontemplujesz nie potrącany przez rozbrykaną dzieciarnię…

  2. Już myślałem, że nikt nie napisze.
    W sumie to TesTequ masz jak zwykle rację. Tylko że ja jestem trochę staroświecki w odbiorze kultury, galeria, filharmonia, kino, książka, przecież mam to wszystko, a jednak…. Przyznaję, że moje przyzwyczajenia powolutku się zmieniają, już do papierowego słownika języka polskiego czy do słownika wyrazów obcych nie latam. Nawet gazety czytam w Internecie. Ale koncert to tylko na żywo, tak jak i mecze piłkarskie. Inna wrażliwość. I inny odbiór. Moim zdaniem rzecz oczywista.
    A ja myślałem, że napiszesz – tanie linie, PolskiBus do Berlina czy Wiednia, 2 dni urlopu, i masz marzenia spełnione. Dzięki za wpis.

  3. Od października będzie stała wystawa Beksińskiego w Krakowie 😉

    Malarstwo zacząłem cenić ledwie kilka lat temu, wcześniej w ogóle do mnie nie trafiało.

  4. Uświadomiłeś mi w ogóle, że ja w ogóle bardzo mało znam. Ten Vermeer chociażby, dla mnie to tylko ogólna świadomość że holenderski malarz. Nie wiem czy widziałem kiedykolwiek obraz.

  5. Gszczepa!
    Dla mnie malarstwo jest fascynujące, ale nie wszyscy muszą podzielać moje pasje. Van Vermeer jest cudowny, ale ja na Twoim miejscu rozpocząłbym od filmu „Dziewczyna z perłą”, jest to film z 2003 roku w reżyserii Petera Webbera, będący adaptacją powieści Tracy Chevalier „Dziewczyna z perłą”, z moją ulubioną aktorką w roli głównej Scarlett Johansson. Cała fabuła jest rzecz jasna wymyślona, ale pozwoli Ci się wprowadzić w świat malarstwa. „Dziewczyna z perłą” jest jednym z najważniejszych dzieł van Vermeera.

  6. Bosch?
    Nikt nie wie dlaczego wybrał sobie taki pseudonim. Kilku historyków sztuki próbowało zgadywać. Praktycznie nic nie wiemy o Boschu. Nawet nie wiemy kiedy i w jakiej kolejności powstały jego obrazy. Jak również kto je namalował (jest przypuszczenie, że są to prace zbiorowe pod kierunkiem). Większość nie została w epoce zatytułowana, tytuły wymyślili potomni. I tylko (o ile pamiętam) 7 zostało podpisanych.

    Bosch jest i pozostenie zagadką.

    A obrazy? Najbliżej to chyba istotnie Polski bus do Berlina: Gemäldegalerie przy Filharmonii (dojedź do Potsdamer Platz, stamtąd to tylko parę kroków w stronę Filharmonii i Kościoła św. Mateusza.
    Albo jeszcze korzystniej: bla bla car.

    Acha, od czasu do czasu są bilety Berlin-Wawa-Berlin w promocji za niewiarygodne 29 Euro.
    ——————————————————————————-
    Tylko nie powtarzaj mojego błędu i nie jedź do Den Bosch. Lekko szkaradne, potwornie nudne miasteczko wielkości Radomia. Architektonicznie nigdy się nie podniosło ze zniszczeć z czasów wojny 30-letniej Sporo przemysłu i niekończące się szeregowce do mieszkania.

  7. Torlin pisze: Ale koncert to tylko na żywo, tak jak i mecze piłkarskie. Inna wrażliwość

    No jasne, przecież odpalać race podczas meczu należy poza domem!

    Torlin pisze: A ja myślałem, że napiszesz – tanie linie, PolskiBus do Berlina czy Wiednia…

    Czy Ty mnie nie obrażasz? Tanie linie? PolskiBus? W tanich liniach przecież nie ma biznes klasy, nie mówiąc już o pierwszej klasie! 😀

  8. Telemachu!
    Dzięki za uwagi. Po tym, co ja wiedziałem, to pseudonim Bosch malarz przyjął od nazwy miasteczka. Ale mogę nie mieć racji. Musisz jednak przyznać, że był to malarz wizjonerski, surrealizm Dalego czerpał moim zdaniem z Boscha pełnymi garściami.
    A co do miasteczka… Powiem Ci szczerze, że jestem wielbicielem (między innymi) wariackich wypraw w jakimś celu, w Danii jechałem pociągiem, później lokalnym autobusem, i szedłem 5 kilometrów piechotą, szukając najwyższego szczytu Danii, w Rumunii szukałem Sarmizegetusy, na Słowacji styku granic polskiej, słowackiej i ukraińskiej, a w Szwajcarii najwyżej w Europie położonej stacji kolejowej niezębatej. Może i na tej zasadzie odwiedzę miejscowość s-Hertogenbosch.
    Ty wiesz, że ja w życiu nie byłem w Berlinie? To jest śmieszne, bo byłem w Poczdamie, Lipsku, Dreźnie, a w stolicy Niemiec nie.
    ————
    Gdzież ja, szaraczek mały, mógł obrazić wielkiego TesTeqa. Ale potężny TesTeq powinien wiedzieć, że Torlin lata również tanimi liniami (ale nie zawsze, w Gruzji byłem Czech Airlines, a w Portugalii Brussels Airlines). A PolskiBus jest naprawdę tani i nawet na jutro tańszy od pociągu. Widać, że nie latasz tanimi liniami, bo tam jest pierwsza klasa.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: