Napisane przez: torlin | 12/02/2016

Scedowanie dziedzicznego prawa

Lublin_Union_1569

Nasz Matejko

W historii pewne rzeczy mnie zdumiewają. Doskonale wiem, że Polska XVI wieku było to wspaniałe państwo, nie tylko wielkie i silne, ale też z prawem, administracją, prawami zwyczajowymi. Staram się znać historię, i lubię ją, ale pewnych rzeczy nie mogę zrozumieć. I dzisiaj, 12 lutego, jest właśnie okazja do porozmawiania na te tematy. Otóż 452 lata temu Król Zygmunt II August scedował na Koronę Królestwa Polskiego dziedziczne prawo Jagiellonów do władania Wielkim Księstwem Litewskim. W literaturze spotyka się argumentację, że poszczególne posunięcia królewskie przed i po Unii Lubelskiej spowodowane były strachem Króla przed konsekwencjami swojej własnej bezpotomności. Głęboko zastanawiam się, jako cel miała ta decyzja. Może niezbyt fortunnie napisałem to zdanie, bo ja podstawowy cel rozumiem, aby po śmierci króla nie nastąpiły odrębne wybory któregoś Jagiellona po kądzieli na władcę Litwy. To jest dla mnie jasne. Tylko dlaczego to nie zostało zawarte w samej Unii, tylko 5 lat wcześniej?

Powiem szczerze, że nie jestem największym specjalistą stosunków polsko – litewskich w XV i XVI wieku, dla mnie to one były strasznie skomplikowane. Dlaczego ta decyzja była taka ważna? Może chodziło o przełamanie oporu magnatów litewskich wobec samej Unii?

Przepraszam, że tak krótko, ale jestem potwornie zapracowany.

Reklamy

Responses

  1. Można to potraktować jako przygotowanie do Unii.

  2. Może trochę szerzej.

    Unia była nie jedną decyzją ale długim procesem, z rozmaitymi oporami nieraz. Taka decyzja była jednym z elementów „zachęcania” opornych czasem Litwinów do Unii i jednocześnie ujednoznaczniała przyszły kształt, który też się jakoś w tych czasach docierał. Mam poczucie że w tych właśnie kategoriach można traktować tego rodzaju decyzję, kształtowania i dynamizowania zmiany.

    Przeglądam ostatnio opracowania Ośrodka Studiów Wschodnich (szczerze polecam: http://www.osw.waw.pl/) które bardzo ładnie pokazują złożoność zmiany w rozmaitych obszarach naszego regionu.

  3. Może masz i rację, że była to forma zachęcania. Ale tak na logikę – Litwa miała swojego księcia, a teraz o jego wyborze decydować będzie Polska. To jaka to jest forma zachęcenia?

  4. I tak Polska będzie decydować, więc może się nie opierajcie. Taki kopniak zachęcający 😉

  5. „kopniak zachęcający” – jaki piękny oksymoron. Tak naprawdę kopniak zachęcający widzę tylko przy egzaminach, rozmowach kwalifikacyjnych, czyli tzw. kopniak na szczęście.

  6. Spędziłem kiedyś kilka miesięcy w szpitalu, gdzie był jeden telefon na cały oddział, zwykle oczywiście była jakaś kolejka chętnych. W pewnym momencie kolega poczęstował innego, znanego z rozmaitych upierdliwości i ogólnie znienawidzonego, kolegę kopniakiem w mniej szlachetną część pleców, właśnie na zachętę wcześniejszego zakończenia rozmowy.

    Było potem sporo gadania z różnych stron, ale z telefonem jakby stało się łatwiej.

  7. A spróbuj tą sytuację, Torlinie, odwrócić i zapytaj sam siebie komu miał tego prawa przekazać? Przekazać innemu ościennemu mocarstwu? Konkretnego następcy nie miał, zatem mógł albo zrobić to, co zrobił, albo szukać jakiejś nowej drogi, np poprzez przekazanie tych praw sejmowi litewskiemu, co przy jego ówczesnych prerogatywach oznaczało de facto oddanie tej sprawy w ręce litewskich możnowładców. Jak dla mnie to oznaczałoby to koniec Litwy w ogóle, a ja całe działanie Zygmunta Augusta rozumiem, jako rozpaczliwą walkę Litwina z ducha o to, by po swojej bezpotomnej śmierci zapewnić ojczyźnie jak najlepszą ochronę i opiekę. Że to szło po linii oczekiwań wielu ludzi w Koronie, jako i drobniejszych na Litwie, to się dlatego udało, ale tak naprawdę, to on nam uwiązał tę Litwę jak kulę u nogi i skazał na „odwieczny” konflikt z Moskwą w jej obronie. Inna sprawa, że gdybyśmy w obronie Litwy nie stanęli przeciw Moskwie, to by pewnie było takie XVI-wieczne Monachium, z podobnym skutkiem, a raczej jego brakiem…
    Kłaniam nisko:)

  8. Dzięki Wachmistrzu, ale powtórzę pytanie, dlaczego ta decyzja nie znalazła się w tekście Unii Lubelskiej, tylko była ogłoszona wcześniej?
    Odejście Litwy to rozbiory o 150 lat wcześniej.

  9. Nie mam wiedzy o tem kiedy się poważniejsze prace nad zacieśnieniem unii, w Lublinie dokonane, poczęły. I nie idzie mi o to, że może tam kanceliści nad jednym czy drugim usiedli, a jaki jurysta miał poruczone tej czy tamtej kwestii rozpatrzyć, bo takie rzeczy się prowadzi ciągle i w zasadzie stale… Idzie mi o to, jak wyglądał proces rzeczywistego decydowania u samego władcy, a wiemy też i o tem, że Zygmunt August potrafił być chwiejny sielnie i zdania odmieniać. Być i może mniemał, że wielkich panów litewskich przyniewoli kroczkami drobniejszemi, z których ta cesja praw miała być jednym z kolejnych. Gdy nie pomogło, potrafił być w Lublinie bezwzględny i nie idzie mi nawet o inkorporację województw ukrainnych, ale o odbieranie starostw i województw tym, na których się zawiódł, że go nie poparli…
    Kłaniam nisko:)

  10. Ale jest to jednak dla mnie dziwne. Aż szkoda, że Zygmunt August nie miał legalnego potomka, może wszystkie sprawy inaczej by się potoczyły (Zygmunt III Waza – architekt upadku Polski).

  11. Mam poczucie że to bardziej efekt tego że rozmaite silny cechy Polski stały się jej słabościami.

  12. Może masz rację.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: