Napisane przez: torlin | 15/02/2016

Tragiczny spadek po PO

Stock Market Down - Arrow Aiming Down on Display With Red and Green Figures

Rzadko daję polityczne notki, ale tym razem odstąpię od swojego zwyczaju. Im dalej w las, tym większą mam pretensję (wręcz niechęć) do PO. Ich polityka nie tylko w czasie teraźniejszym, ale i przyszłym da skutki straszliwe. PiS zawłaszczy nie tylko spółki państwowe, ale w niedalekiej przyszłości firmy prywatne. I to będzie koniec Polski.

A tak naprawdę zaczęło się od sprawy funduszy emerytalnych. Pomysł był znakomity, tylko fatalna była realizacja. Jak to zwykle w Polsce świetne pomysły są źle wprowadzane w życie, a skutki naprawy tego, co się popsuło, jeszcze bardziej wszystko niszczą. U zarania problemu winni byli właściwie komuniści, bo to oni doprowadzili do sytuacji, że wszystkim emerytom i rencistom pieniądze wypłacane były z bieżących składek ludzi pracujących, i że nie było nigdy żadnej rezerwy. Pomysł, aby ludzie odkładali pieniądze na przyszłe emerytury na swoich własnych prywatnych kontach w dalszym ciągu uważam za świetny. Dlaczego poniósł spektakularną porażkę? Winne było państwo, które powinno zastosować surowe regulacje i ustawić reguły gry tak, aby zapewnić funduszom emerytalnym godziwy zysk, ale przede wszystkim ochronić pieniądze przyszłych emerytów.

I PO tego nie zrobiło. Nawet, gdybyśmy napisali, że to AWS, to to nic nie zmienia. Balcerowicz – Tomaszewski, i wszystko jasne. Ale życie toczyło się równolegle jeszcze w innym kanale rzeczywistości, pieniądze płatników fundusze lokowały na giełdzie warszawskiej. Wprawdzie fundamentaliści ekonomiczni wolnego rynku twierdzili, że giełda warszawska jest w ten sposób na kroplówce, ale z punktu widzenia całego państwa była to rzecz znakomita (troszeczkę w stylu Chin i Korei Południowej, czyli okrężną drogą pomoc państwa prywatnym przedsiębiorstwom). Giełda warszawska kwitła, zaczęła dominować w rejonie, firmy prywatne pełnymi garściami brali pieniądze na rozwój.

I to właśnie PO, zamiast naprawić błędy z okresu poczęcia, postanowiła wylać dziecko razem z kąpielą. Zabrała pieniądze funduszom, i w ten sposób udusiła giełdę. Spadki i kursów i obrotów sięgają 26 %, to tylko giełda w Atenach jest gorsza. A po dojściu do władzy PiS-u sytuacja się jeszcze bardziej pogorszyła. Banki, tłuste koty, a tu co? Pekao SA w dniu wyboru Dudy oceniany był 50 mld, a teraz na 37. I co najgorsze, przedsiębiorstwa polskie nie mają skąd brać pieniędzy, kredyt bankowy nie jest rozwiązaniem.

I raptem okazuje się, że największe prywatne spółki, których akcje zostały zakupione przez prywatne fundusze emerytalne, teraz poprzez ZUS zaczną być kontrolowane przez państwo. Mówiono o tym PO wielokrotnie, ale ci twierdzili, że to jest niemożliwe. No to teraz zobaczycie, czy to jest political fiction.

Reklamy

Responses

  1. O ile pamiętam, argumentem za odebraniem pieniędzy funduszom było między innymi to, że znaczną (bodaj większą) ich część inwestowały w państwowe obligacje. Czyli tak czy inaczej trwałość tych środków gwarantowało państwo, tylko po drodze fundusze odliczały sobie prowizję. Wydaje mi się, że to celny argument, choć niekonieczne rozstrzygający. I raczej to nie on zaważył na decyzjach, tylko konieczność ratowania budżetu.

  2. Masz we wszystkim rację. Tylko że…
    Państwo samo doprowadziło do tego, że OFE kupowało obligacje. Nie mogli kupować tego, ani owego, bo tu niebezpiecznie, bo tu za duże ryzyko. Ograniczeń mieli od groma. Powtórzę, dwie sprawy są tutaj bardzo ważne.
    Pierwsze to jest utrata zaufania ludzi mających swoje konta w OFE. Pawle, nie wiem, czy masz kontakt z młodymi ludźmi autentycznie dobrze zarabiającymi, dla nich to była grabież ich majątku. Mieli pieniądze, a po akcji PO nie mieli. Do dzisiaj siedzi w nich ta zadra.
    Wszelkie tłumaczenia Rostkowskiego na ten temat jest mieszaniem herbaty mocniej, aby była słodsza. Cała idea OFE polegała na tym, aby skończyć z tą niemocą komunistyczną, składki teraz pracujących nie są ich pieniędzmi, tylko żyjących emerytów i rencistów. Przecież sami do tego doprowadzili, że OFE musiało kupować obligacje państwowe, a później PO tłumaczyła, że państwo wydaje dwa razy te same pieniądze, na emerytury i na wykup obligacji. Przecież to jest jasne jak słońce, że tak jest.
    Drugi – to już pisałem, rozruszanie giełdy, wprowadzenie dużej ilości pieniędzy na rynek do prywatnych polskich przedsiębiorstw. Teraz już ich nie będzie.

  3. 1. Torlinie, zgadzam się, że sprawa OFE, to jeden z gwoździ do trumny wyborczej PO.

    2. Natomiast chciałbym, żebyś rozważył „kompatybilność” terminu „godziwy zysk” z wolnym rynkiem. Proszę, przeczytaj uważnie moje argumenty.

    Jeżeli na rynku jest tylko państwowy ZUS, możesz dla niego ustalić zysk, który ogłosisz „godziwym”. Gdy jednak działa więcej podmiotów, to albo mają różne zyski („godziwe”, „niegodziwe” lub nawet straty), albo administracyjnie ustalony zysk i konkurencja między nimi nie ma sensu – nie prowadzi do optymalizacji działania.

    Poza tym uważam słowo „godziwy” odniesione do kwestii finansowych za szkodliwe. Czy godziwa jest cena iPhone’a? Przecież ludzie kupują te telefony, mimo że mogą kupić inne, podobne, znacznie taniej. Czy godziwe jest oprocentowanie pożyczek „chwilówek”? Też nie. A ludzie je biorą, żeby kuoić sobie nowy telewizor…

  4. A co do wyborów, to chyba jakiś dywersant podrzucił PO pomysł podwyższenia wieku emerytalnego tuż przed, a nie po wyborach. I zmian w edukacji. Albo to był standardowy objaw choroby zwanej arogancją, która dotyka większość rządzących…

  5. TesTeq: „chyba jakiś dywersant podrzucił PO pomysł podwyższenia wieku emerytalnego tuż przed, a nie po wyborach.”

    Jeśli uznamy, że celem sprawowania władzy jest zapewnienie sobie zwycięstwa w kolejnych wyborach, to niewątpliwie masz rację.

    „dla nich to była grabież ich majątku. Mieli pieniądze, a po akcji PO nie mieli.”

    Wiem, że ludzie tak myślą, ale takie stawianie sprawy to demagogia. Strasznie mnie złości to używanie nieadekwatnych słów: rząd ukradł, rząd zagrabił. Nadal przecież te pieniądze są zapisane na indywidualnych kontach emerytalnych obywateli i tak samo poprzednio, jak i teraz nie mogą nimi dysponować według własnego uznania. Czym się różnią obligacje państwowe w sejfie OFE od zapisu księgowego w ZUSie? Przecież w obu wypadkach pieniądze ze składek pożycza sobie państwo, żeby finansować swój deficyt, i czy je odda, to zależy od jego wypłacalności.

  6. Bardzo lubię z Tobą rozmawiać TesTequ, w większości spraw ekonomicznych się zgadzamy, bo jesteśmy liberałami obydwaj. Ciebie drażni, że ja jestem liberałem do pewnej wysokości zarobków, a powyżej tej linii jestem socjalistą – radykałem. „Proszę, przeczytaj uważnie moje argumenty.”.
    Jak wiesz, nie istnieje czysty system kapitalistyczny, musi on być kompatybilny z państwem. Teoretycznie w kwestii emerytur mógłby taki zaistnieć, gdyby wszyscy ludzie byliby mądrzy i zapobiegliwi. A oni tacy nie są, łącznie z moim synem i zięciem, ludźmi dobrze zarabiającymi. A cóż mówić o odkładaniu na konto emerytalne przez ludzi przymierających głodem? Znajdą się w końcu i tak i tak na garnuszku państwa. Więc to państwo chce stworzyć ramy zapobieganiu temu i tworzy fundusze.
    I teraz mnie zrozum, co może zapobiec, żeby każdy fundusz brał sobie po 40 % z każdej wpłaty na koszty administracyjne prowadzenia funduszu? Państwo zmusza obywateli do zapisania się do funduszy, a tam są bezbronni. W przypadku iPhone’a czy chwilówki masz wybór, a tu miałeś? Dla mnie jako ekonomisty było wyjście, odgórne, przez państwo, prowadzenie funduszy (nie przez ZUS), z w miarę dużym oprocentowaniem (które by było li tylko póki co na papierku, z wypłatą odłożoną w czasie, rzecz ci jest znana pewnie nie tylko z filmu „Kariera N.D.”).
    Jeżeli chodzi o drugi Twój wpis, bardziej doskwierał mi brak rozmowy, nikt emerytury lub szkoły nie tłumaczył. Ja jestem po bardzo dobrej uczelni ekonomicznej, i pewne rzeczy rozumiem, ale nie było żadnych pogadanek telewizyjnych, tłumaczeń, wyjaśnień, rozmów w terenie. Tak brakowało Jacka Kuronia z jego „dobranockami”. Ale coraz bardziej jestem przekonany, że błąd zrobiliśmy jako liberałowie na samym początku transformacji, za szybko wszystko sprywatyzowaliśmy, naród się zradykalizował.
    A mój socjalizm? Przeczytałem, że nasz nowy minister jako dyrektor banku zarabiał 10.000 złotych dziennie. To jest chore.

  7. I w międzyczasie wpisał się Paweł (w Twoim kierunku przesyłam te same komplementy!). Pawle, wierz mi, że tak jest. Dla mojego zięcia była to grabież, i rzecz jest w psychice, a jak wiesz, jest to bardzo ważna sprawa w polityce prowadzenia państwa. Nie jest Ci obce pewnie powiedzenie, że ważne jest to, co ludzie na ten temat sądzą, a nie, jaka jest prawda. Chociażby popatrz na wierzących. Ale ja nie o tym.
    Był fundusz, były wpłacane pieniądze, za nie kupowane były obligacje czy akcje, przesyłano do wiadomości zainteresowanego informację o ilości odłożonych cegiełek. A teraz te pieniądze z punktu widzenia mojej siostrzenicy zostały ukradzione, aby dać emerytom i rencistom, bo państwo nie miało pieniędzy na wypłaty. Ich konto w ZUS-ie nie interesuje, bo dla nich jest ono wirtualne, hipotetyczne. „Ważne jest to, co ludzie na ten temat sądzą, a nie, jaka jest prawda”.

  8. „Ważne jest to, co ludzie na ten temat sądzą, a nie, jaka jest prawda”.

    Zgadzam się w pełni, ale właśnie dlatego powinno nam zależeć, żeby to, co ludzie sądzą, było jak najbliższe materialnej prawdy. Powielanie obiegowych opinii temu celowi nie służy. A tworzenie fałszywych stereotypów. bo są politycznie wygodne, to już zwykłe draństwo. Niestety, żadna partia nie potrafi się od tego powstrzymać.

    „nasz nowy minister jako dyrektor banku zarabiał 10.000 złotych dziennie. To jest chore.”

    Zgadzam się. Tylko że to nie jest polska choroba, tylko ogólnoświatowa. Absurdalnie wysokie zarobki managementu – najemnych pracowników, którzy nie ryzykują osobiście niczym, poza ewentualnie utratą reputacji.
    Pojedynczemu krajowi, czy tym bardziej pojedynczej firmie, trudno byłoby się z tego wyłamać, bo wtedy najlepsi menedżerowie po prostu by odpłynęli do lepiej płacącej konkurencji.

  9. Paweł Luboński pisze: Jeśli uznamy, że celem sprawowania władzy jest zapewnienie sobie zwycięstwa w kolejnych wyborach, to niewątpliwie masz rację.

    Taki stał się świat. Nawet celem polityki zagranicznej jest teraz elektorat krajowy. Przykład? Prezydent RP pohukuje na Putina nie po to, żeby coś zmienić w sytuacji międzynarodowej, ale żeby pokazać wyborcom PiS swoją nieugiętą postawę.

    Więc tak: celem sprawowania władzy stało się tylko jej utrzymanie.

  10. Paweł Luboński pisze: Czym się różnią obligacje państwowe w sejfie OFE od zapisu księgowego w ZUSie?

    Masz rację. Niczym. Oprócz prowizji, którą dodatkowo bierze OFE.

    Liczą się tylko obligacje na moim koncie w biurze maklerskim. W największym stopniu są naprawdę MOJE.

  11. Torlin pisze: gdyby wszyscy ludzie byliby mądrzy i zapobiegliwi. A oni tacy nie są, łącznie z moim synem i zięciem, ludźmi dobrze zarabiającymi. A cóż mówić o odkładaniu na konto emerytalne przez ludzi przymierających głodem? Znajdą się w końcu i tak i tak na garnuszku państwa.

    Dlatego ja jestem zwolennikiem powszechnej emerytury socjalnej finansowanej z budżetu, zapewniającej przeżycie. A resztę niech sobie ludzie oszczędzają w bankach, funduszach itp. Albo niech przehulają, póki zdrowie im dopisuje.

  12. O bardzo przepraszam. Jak to „niczym”? Moim zdaniem różnią się w sposób zasadniczy, otóż w OFE te pieniądze są, a w ZUS-ie ich nie ma. Dla mnie to fundamentalna różnica.
    ———-
    TesTequ!
    Zaczynam być zwolennikiem pensji socjalnej. Za sam fakt, że się żyje. Roboty niedługo będą robić wszystko za człowieka.

  13. Jeśli chodzi o emerytury…
    wykupiłam w Amplico 20 lat temu zabezpieczenie emerytalne. Składka była równa składce ZUS, tyle, że płatna 2/rok.
    Po 20 latach Amplico oferuje mi przez kolejne 21 lat wypłatę świadczenia miesięcznego w wysokości 110 zł.
    Pytam się, co to jest?
    Wracając do tematu…
    Ci wszyscy, co mieli nadzieję na wypłaty z OFE być może dostaliby pieniądze w proporcjonalnej ilości do moich świadczeń
    Dzięki PO nie przekonają się o tym.
    Czy to dobrze?
    W ogólnym rozrachunku tak – bo teraz zabezpieczają swoją emeryturę sami.

    Swoją drogą…
    Mój znajomy z Kanady 5 lat temu chwalił się, że niedługo przestaje pracować ( w wieku 57 lat), bo dobrze ulokował swoje oszczędności – i będzie żył z odsetek. W tym roku widzieliśmy się i okazało się, że lokata nie była taka dobra jak się spodziewał , musi pracować przynajmniej do 65.

    Można się oszukiwać na wszelkie sposoby.
    Temat rzeka.

  14. Pieniądze w ZUS są dlatego, że część ludzi nie dożywa, a ich składki są we wspólnej puli (pomijając to, że fizycznie wogóle ich nie ma).

    Rząd do ZUS dosypie pieniędzy z VAT.
    OFE niby z czego miałaby je dosypaćna wypłaty?(sami też chcą godziwie żyć).

  15. Mnie zabrakło dialogu z ludźmi.
    PO stało się aroganckie, lekceważyło swój elektorat.

  16. Torlin: „W OFE te pieniądze są, a w ZUS-ie ich nie ma.”

    Gdzie one są w OFE? Banknoty leżą w sejfie? Te pieniądze wziął rząd i wydał, dostarczając w zamian obligacje. A nawet gdyby leżała w sejfie gotówka. Czy możesz pójść i zażądać, żeby ci ją oddali? Przecież nie.

    „Zaczynam być zwolennikiem pensji socjalnej. Za sam fakt, że się żyje. Roboty niedługo będą robić wszystko za człowieka.”

    Od dawna twierdzę (nie sam to zresztą wymyśliłem), że w dłuższej perspektywie problemem ludzkości będzie to, co robić z masą ludzi, którym można bez trudności zapewnić wikt i opierunek, ale nie ma dla nich sensownego zajęcia i ich praca nie jest nikomu do niczego potrzebna.

  17. „PO stało się aroganckie, lekceważyło swój elektorat.”

    Czytałem dziesiątki mądrych analiz tłumaczących, że PO przegrało wybory, bo zachowało się tak i tak. Nie przekonują mnie. O wyniku zadecydowało przecież zaledwie kilkuprocentowe wahnięcie preferencji. Wątpię, by te kilka procent, to byli przekonani wyborcy PO, którzy poczuli się zlekceważeni przez swoją partię. To raczej ci mniej wyrobieni, którzy kierują się nie poważnym namysłem i znajomością polityki, tylko bodźcami przypadkowymi i powierzchownymi w rodzaju prasowych doniesień o aferach czy emocjonalnych okrzyków: „Oni kradną!”. Tak zresztą jest w dojrzałych demokracjach. Większość wyborców trwa przy swoich ulubionych partiach mimo ich ułomności, a rozstrzyga grupa niezdecydowana i labilna w sympatiach.

  18. Doprecyzuję

    Brakuje IDEI
    Brakuje WIZJI
    Inteligencji nie stać na konsolidację (może jeszcze nie w tej chwili?)wokół wartości.

    Partia,na którą wcześniej głosowałam przedstała być przedstawicielem zmian,
    które w moim mniemaniu doprowadziłyby do sukcesu kraju.
    Polska po tych zmianach nie stawała się krajem o jakim marzę.
    Może to górnolotnie brzmi, ale mam jakieś wyobrażenie Ojczyzny z której jestem dumna.

    Inna sprawa, że w tej chwili staje się krajem obciachu.

    Zgadzam się z tym, o czym pisze Paweł Luboński. Ucieka jednak w tym tłumaczeniu przejście tak wielkiej grupy do innych.

    Czy PO jest winne?
    Bez względu na to jak to odbieramy, nikt, żadna partia nie ma prawa zawłaszczać Polski dla siebie i robić co się jej zaśni.

  19. Pawle! I jednocześnie do Marii!
    Poruszyłeś dwie sprawy, i w obydwu wypadkach się z Tobą nie zgadzam.
    1. „Gdzie one są w OFE? Banknoty leżą w sejfie? Te pieniądze wziął rząd i wydał, dostarczając w zamian obligacje. A nawet gdyby leżała w sejfie gotówka. Czy możesz pójść i zażądać, żeby ci ją oddali? Przecież nie”. Tylko się nie pogniewaj, poplątanie z poplątaniem. A gdzie leżą w sejfie? Nawet w banku nie leżą, tylko są pożyczane innym w formie kredytu. Ty masz tylko wydruk komputerowy, że masz tyle i tyle. Bank pieniądze wziął i wydał, dostarczając w zamian świstek papieru. Co innego z tym oddaniem – przecież nie mogą oddać pieniędzy przeznaczonych w przyszłości na emerytury, byłoby to zerwaniem umowy.
    Tak naprawdę są tu dwie kwestie, konfliktu OFE – ZUS i prawidłowości działania OFE. Nie mylmy tych dwóch spraw, bo one są niezależne.
    a) Każdy zapisany w OFE wiedział, że jego pieniądze pracują, czy to w formie akcji czy obligacji. Zarzut, że rząd musiał biedny oddawać pieniądze jest tekstem z kabaretu, przecież na tym polega pożyczanie pieniędzy i późniejszy obowiązkowy wykup obligacji. To Minister Finansów pożycza od nabywcy obligacji określoną sumę pieniędzy i zobowiązuje się ją zwrócić wraz z należnymi odsetkami (wykupić obligacje) w określonym czasie. Te pieniądze są, w akcjach, obligacjach, tymczasem w ZUS-ie tych pieniędzy nie ma, są liczby.
    b) Inna sprawa to jest prawdopodobieństwo bardzo małych wypłat emerytom z OFE, ale o to powinno zadbać państwo.
    2. „O wyniku zadecydowało przecież zaledwie kilkuprocentowe wahnięcie preferencji. Wątpię, by te kilka procent, to byli przekonani wyborcy PO, którzy poczuli się zlekceważeni przez swoją partię”. I znowu dwie sprawy:
    1. Te kilkuprocentowe wahnięcie spowodowało powstanie Nowoczesnej. Zgodnie z metodą D’Hondta, która preferuje większe partie, jeden blok, nazwijmy go z bólem serca liberalnym, miałby o wiele więcej posłów niż mają te ugrupowania w tym Sejmie po zsumowaniu. Oczywiście PiS-u by nie przebili.
    2. To, że nie masz racji, udowadnia powstanie Nowoczesnej. Sam jestem doskonałym przykładem coraz większej niecierpliwości na rządy PO czy HGW w Warszawie. Miałem ich tak śmiertelnie dość, że głowa mała, szkoda tylko, że to PiS na tym wygrał. Spośród moich kolegów bardzo wielu „od zawsze” głosowało na Platformę, a tym razem nie. Powtórzę Ci, szczególnie polityką Platformy zostały zdołowane kręgi liberalne.
    ————
    Mario!
    podejrzewam, że nie miałaś wcale ubezpieczenia emerytalnego, tylko polisę na dożycie, pewnie z jakimś funduszem inwestycyjnym. Niestety, Amplico to oszuści. Żeby ochronić swoje pieniądze, to należałoby chyba tylko kupować mieszkania na wynajem.

  20. Mieszkania świetnie się opłacały do tej pory, ale nie ma pewności czy nadal tak będzie.

  21. Torlinie, co do pierwszej sprawy, to możemy dywagować sobie w taki czy inny sposób, ale zasadnicza kwestia jest jedna: czy w wyniku przejęcia funduszy OFE przez ZUS nasze przyszłe emerytury stały się większe i pewniejsze, czy mniejsze lub bardziej zagrożone. Otóż ja nie jestem fachowcem, więc trudno mi się wypowiadać autorytatywnie, ale wydaje mi się, że nie ma pod tym względem jakiejś zasadniczej różnicy między obiema opcjami, chyba że nastąpi fundamentalne załamanie finansów państwa. Dlatego lament, że „zagrabili nam nasze pieniądze”, uważam za bezzasadny, a przynajmniej do bólu przesadzony.
    Co do drugiej sprawy, to masz sporo racji. Zważ jednak, że Nowoczesna to w gruncie rzeczy „lepsza Platforma” czy też „Platforma wracająca do swoich korzeni”. Gdyby nie powstała, wyborcy, którzy ją poparli, głosowaliby, choć może z bólem serca, na PO.
    Swoją drogą, choć sam zagłosowałem na Petru, nie sądzę, by jego partia miała szanse stać się główną przeciwwagą dla PiSu. Społeczeństwo polskie w swej masie zbyt jest odległe od liberalizmu. Cieszyłbym się, gdyby w przyszłości zajęła pozycję języczka u wagi, taką jak liberałowie w Niemczech. Liczę, że Platforma jakoś się pozbiera i pozostanie drugą główną partią. Jeśli nie, to Bóg raczy wiedzieć, co nas czeka.

  22. Pawle, w punktach na szybko!
    1. Z bólem serca to piszę. W ZUS-ie są pewniejsze, niestety.
    2. Piszesz „lament” – przypominam Ci, że ważniejsze jest odczucie ludzi, niż prawda. Oni czują się ograbieni.
    3. Gdyby nie powstała Nowoczesna, mogliby w ogóle nie głosować.
    4. Nigdy partia liberalna nie należy do głównych partii kraju, raczej bywa tzw. języczkiem u wagi.
    5. Bóg nie może wiedzieć, bo go nie ma.
    ——-
    Gszczepa!
    Mieszkania zawsze są potrzebne na wynajem.

  23. „Bóg nie może wiedzieć, bo go nie ma.”

    Jeśli Bóg jest, to niech nas Bóg broni, a jeśli go nie ma, to chwała Bogu!

  24. Chciałby Bóg, żeby buk przepłynął przez Bug.

  25. Panowie, czy przypadkiem nie obrażacie uczuć religijnych?

  26. A to jest znakomite pytanie. Czy stwierdzenie, że Bóg nie istnieje, jest obrażaniem czyichś uczuć religijnych? Bo do mnie dociera żartowanie z Boga, wykpiwanie, tego się nie powinno czynić.

  27. @Torlin,
    Nie zawsze, a przede wszystkim, nie wszędzie. Zapytaj mieszkańców Detroit albo Donbasu. Ponadto, mieszkanie jest bardzo niepodzielne, nie za bardzo można odsprzedać kawałek, ma to swoje zalety (trudniej coś „podebrać”), ale uniemożliwia korzystanie z części środków. Poza tym, dla większości ludzi mieszkanie będzie stanowiło ogromną część majątku, trudno tutaj o dewersyfikację.

  28. Błagam Gszczepa, przecież mówimy o Polsce, a ja jeszcze do tego pisałem z perspektywy Warszawy.

  29. Torlinie, problem, który opisujesz jest wg. mnie problemem urojonym. Co nie zmienia faktu fatalnego odbioru. Winna władza, która nie zadała sobie trudu i nie wykorzystała wszystkich kanałów informacji aby wytłumaczyć sens makroekonomiczny tego ruchu, jakim była rzekoma kradzież OFE.

    Nikt nie wyszedł przed tłum i nie opowiedział uczciwie: ” polepszając na papierze bilans poprawiamy naszą wiarygodność kredytową, z tego wynika niższe oprocentowanie kredytów, z tego wynika niższy dług publiczny, z tego wynika dla naszych dzieci i wnuków mniejsze obciążenie. Z tego wynika lepsza szansa na stworzenia na trwałe modelu gospodarki z trwale zrównoważonym budżetem”.

    Nikt nie powiedział ludziom że makroekonomicznie to się ogółowi Polaków najzwyczajniej opłaca. Chociaż nie natychmiast.

    Zamiast tego pozostawiono leniwie pole demagogom, którzy zawładnęli masową wyobraźnią. Jeden z wielu grzechów poprzedniej ekipy, która trafnie uznała lud za ciemny, ale nie doceniła jego złośliwości.

  30. @telemach: Naprawdę wierzysz, że wyborców obchodzą sensy makroekonomiczne? 😯 Nielicznych pewnie tak. Większość wyborców PO przestała tej partii wierzyć. OFE to był jeden z kamieni w tej lawinie.

  31. @Torlin,
    Powiedziałbyś 3 lata temu że Krym będzie rosyjski, a na pograniczu ukraińsko-rosyjskim regularne bitwy czołgów?

    Nie należy lekceważyć tego jak bardzo zaskakuje nas przyszłość.

    O ile na przestrzeni ostatnich kilku dekad mieszkanie stanowiło świetną inwestycję, zwłaszcza w wielkich, rozwijających się miastach (jak Warszawa), to z obecnym niżem demograficznym mam pewne wątpliwości czy nadal tak będzie.

  32. Torlin: „Bo do mnie dociera żartowanie z Boga, wykpiwanie, tego się powinno czynić.”

    Chyba chciałeś napisać: „NIE powinno”?
    Ja uważam, że nie ma takiej rzeczy, Boga i wiary nie wyłączając, z której z zasady nie należałoby drwić. Chodzi tylko o to, w jakich okolicznościach i w jakim towarzystwie. A także, z jaką intencją.

  33. Od końca:
    Pawle!
    Już poprawiłem, nawet z szyku zdania widać moją pomyłkę.Chyba różnie rozumiemy słowo: „drwić”. Satyra to nie jest drwienie.
    ————–
    Gszczepa!
    Po odzyskaniu niepodległości przez Ukrainę powiedziałem do swojego Ojca, że ja na miejscu Ukrainy oddałbym Rosji tereny zamieszkiwane jedynie przez Rosjan łącznie z Krymem, zostawiłbym sobie tylko Sewastopol, bo z tego będą tylko kłopoty. Krótko – za duża mniejszość narodowa.
    Tak, rynek mieszkań w Warszawie będzie się rozwijać nawet przy zmniejszonym przyroście naturalnym. Coraz więcej ludzi z małych miejscowości będzie przyjeżdżać na studia do dużych miast. O wynajmie jestem na bieżąco, bo muszę wysłuchiwać codziennie o kłopotach z tym związanych, jakie dotykają moich młodych współpracowników. Popyt na mieszkania jest ogromny.
    —————
    I znów się zgadzam z Tobą TesTequ!
    ————
    I na koniec zostawiłem sobie odpowiedź Telemachowi, z którym z kolei absolutnie się nie zgadzam. Otóż po tłumaczeniach Państwa w sprawie OFE człowiekowi po studiach ekonomicznych wypadały włosy z przerażenia. Piszesz: „polepszając na papierze bilans poprawiamy naszą wiarygodność kredytową, z tego wynika niższe oprocentowanie kredytów, z tego wynika niższy dług publiczny, z tego wynika dla naszych dzieci i wnuków mniejsze obciążenie”. Tylko że to właśnie, to zdanie, jest naruszeniem całej naprawy systemu emerytur w państwie. Dawniej z bieżących składek ludzi pracujących płacono emerytury i renty, bo komuniści po prostu zagarnęli te pieniądze. Buzek postanowił rozerwać tę nieszczęsną zależność, aby każdy miał swoje konto i swoje pieniądze, które pracują na jego emeryturę.
    I mnie najbardziej szlag trafia, jak słyszę o podwójnym płaceniu przez Państwo, raz w formie wypłat emerytur, a raz w formie wykupu obligacji. To jest postawione na głowie, emerytury wypłacają, bo takie mają zobowiązania wobec starych ludzi, bo zabrali im wcześniej pieniądze, które oni składali na swoje emerytury. A za obligacje muszą płacić, bo wzięli pieniądze od współcześnie pracujących i takie pieniądze trzeba oddać.
    Telemachu, zabiorę Ci 3.000 złotych, oddam dług do banku, będę miał lepszą wiarygodność kredytową. Zgadzasz się?
    Z tym „problemem urojonym” to nie zrozumiałem. Znam co najmniej 12 osób zarabiających powyżej 10 tys. miesięcznie netto, i wszyscy mówią to samo.

  34. „Chyba różnie rozumiemy słowo: „drwić”. Satyra to nie jest drwienie.”

    Satyra to również może być drwienie. Ja słowo „drwić” rozumiem jak najdosłowniej, jako złośliwe, nawet krzywdzące i bezzasadne żarty z czyjegoś wyglądu, przekonań, wiary. I podtrzymuję opinię, że nie powinno tu być żadnych generalnych tabu, jedynie tabu sytuacyjne, w rodzaju zasady, że „w domu powieszonego nie mówi się o sznurze”.

    Tak na marginesie: pomysł, by oddać Rosji Krym BEZ SEWASTOPOLA jest (był) absurdalny, zważywszy na to, jaką rolę to miasto odgrywa w tradycji rosyjskiej. To by dopiero był dla Rosjan kamień obrazy!

  35. Torlinie, przeczytaj, dlaczego – być może – zagalopowaliśmy się z tym globalnym liberalizmem: http://kulturaliberalna.pl/2016/02/16/jan-kaczmarek-wywiad-pawlowski-polityka-pis/


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: