Napisane przez: torlin | 19/03/2016

100 lat najsłynniejszego absolutnego nierozumienia

einstein-1173990_960_720

Mija 100 lat od pewnego faktu, który jest jednym z najsłynniejszych na świecie. 20 marca 1916 roku Albert Einstein ogłosił swoją ogólną teorię względności.

Jest wiele niezrozumiałych wzorów, przypuszczam, że bardzo wielu ludzi nie odróżnia woltów od watów, a cóż dopiero mówić o różnicy pomiędzy lumenem i kandelą. Ale największą sławą cieszy się nieśmiertelny E = mc2, przez przeciętnego człowieka rozumiany jako wzór na ogólną teorię względności. A z niej nikt niczego nie rozumie. Przypomina mi się dowcip z dawnych lat o czasoprzestrzeni, nawet nie pamiętam, czy go już tutaj dawałem.

“Student pyta profesora, żeby ten mu wytłumaczył, co to jest czasoprzestrzeń. Profesor się namyślił i mówi, że wytłumaczy na przykładzie. Kierownik mówi do robotnika kopiącego rów – kop od tego drzewa do w pół do piątej”.

Nie ma chyba bardziej niezrozumiałego stwierdzenia czy wzoru, który miałby taką wartość kulturową. Co ciągnie ludzi do mówienia o tym E, skoro nie rozumieją tego. A może wyjaśnianie tego nie jest w ogóle nikomu potrzebne? Bo czy Olaf Lubaszenko czy Mariah Carey rozumieją tę teorię, skoro tytułują swoje dzieła tym wzorem? Tak się zastanawiam, co jest takiego w tym wydarzeniu wciągającego? Dlaczego właśnie on? Słynny język Einsteina? Czy jego wygląd? Co ludzi pociąga tak w tym wzorze – nie mogę zrozumieć. Bo właściwie jedyna informacja, która przedostała się do ludzkich umysłów, to było stwierdzenie, że nic nie może być szybsze od światła. No może myśl.

W każdym razie przeżywamy w tym momencie walkę naukowców z teorią Einsteina, chcą udowodnić, że to, co on napisał, jest nieprawdziwe. A więc skoro nie rozumieliśmy teorii pozytywnej, tym bardziej nie zrozumiemy negatywnej. I tym optymistycznym akcentem kończę swoją notkę.

Advertisements

Responses

  1. „W każdym razie przeżywamy w tym momencie walkę naukowców z teorią Einsteina, chcą udowodnić, że to, co on napisał, jest nieprawdziwe.”

    Nie wiem, skąd wziąłeś, że akurat w tym momencie. Wszystkie teorie są nieustannie kwestionowane i podważane – na tym polega siła współczesnej nauki, że nie ma i nie może w niej być w niej ostatecznych dogmatów.
    Ale przede wszystkim, nie jest tak, że teoria jest „prawdziwa” albo „fałszywa”. Teoria fizyczna może być jedynie „przydatna” – dopóki tłumaczy znane zjawiska i pozwala trafnie przewidywać zjawiska, które zajdą w przyszłości. Oraz dopóki nie pojawią się fakty, które jej przeczą. A gdy się pojawią, to nie znaczy od razu, że teoria jest do wyrzucenia, tylko że na przykład jest za mało ogólna. Tak właśnie stało się z fizyką Newtona, która wciąż sprawdza się w zakresie zjawisk, z jakimi mamy do czynienia w codziennym życiu, a więc trudno powiedzieć, że jest „fałszywa”. Nie jest jedynie uniwersalna. Bardzo prawdopodobne, że to samo stanie się kiedyś z fizyką Einsteina.
    Co do niezwykłej kariery wzoru Einsteina, ja bym to tłumaczył tak. Prawie nikt nie rozumie teorii względności, ale do prawie wszystkich dotarło, że stanowiła ona fundamentalny przełom w fizyce, jakich na przestrzeni dziejów było niewiele, a jeśli nawet, to nigdy nie były tak gwałtowne i nie były dziełem jednego człowieka. Chodzi więc o wydarzenie wyjątkowe, a ten wzór jest po prostu jego lapidarnym, poręcznym symbolem.

  2. Zgadzając się z Pawłem dodam, że E=mc^2 jest wzorem prostym w zapisie (żadnych całek, których wielu nie przerabiało w szkole) i łatwym do zapamiętania.
    Że ludzie powołują się na to, czego nie rozumieją? Torlinie, ależ to najprostsza psychologia 🙂 Niezrozumiałe fascynuje, a jeszcze jak to można nazwać i podeprzeć autorytetem? I odwołać się do czegoś elitarnego?
    (Na tej samej zasadzie działają teorie spiskowe — przecież się ich nie bierze na rozum, ale na prosty chwyt, który ma wyjaśniać coś złożonego; mamy też elitaryzm przynależności do wtajemniczonych.)

  3. Pawle I PAK-u! Dziękuję.
    Po takich wpisach wiem, po co prowadzę ten blog. Najserdeczniejsze pozdrowienia.

  4. Już chciałem napisać, że coś mi w tym wzorze nie pasuje, ale Paweł mnie uprzedził. Dawno temu mialem nawet TO na egzaminach, ale dziś nie pamiętam nawet jakim cudem je zdałem.

  5. Mileva Marić też miała sporo wspólnego z teorią względności ale co i ile nie wiadomo a poza tym któż zrozumie kobiety:-)
    Wiek poprzedni był wiekiem rozwoju fizyki a następny podobno będzie wiekiem biologii.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: