Napisane przez: torlin | 15/04/2016

Byłem w Berlinie

2016-04-12 10.55.40

Torlin i Pomnik Pomordowanych Żydów Europy

Wyjazd pod względem emocjonalnym udał mi się nadzwyczajnie. Wprawdzie tylko 3 dni, ale odpocząłem pod względem psychicznym. Wywiozłem również z Berlina kilka przemyśleń, które teraz spróbuję przelać na ekran.

  1. Berlin jest jednym wielkim placem budowy. Nie ma właściwie ulicy, na której czegoś by tam nie budowano. Największe wrażenie oczywiście robi budowa dalszej części U-5, taka trochę dziwna linia kolejki podziemnej U-55 ma 3 stacje: Dworzec Główny, Bundestag i Brama Brandenburska, następnie jest dziura pod najważniejszą ulicą Berlina Unter den Linden. Budowany jest w związku z tym łącznik pomiędzy U-55 a istniejącą U-5. Nazwy budowanych stacji normalnie powalają „słynnością”, pomijając pierwszą i ostatnią: Brama Brandenburska i Alexanderplatz to są: Unter den Linden z budynkiem Opery, Wyspa Muzeów i berliński Ratusz z Kościołem Św. Mikołaja. W związku z tym cała ulica jest rozkopana do gruntu.
  2. Miałem dwa marzenia, znaleźć grób Aleksandra Brücknera i polską ambasadę przy tej najważniejszej ulicy, nr 70 – 72. Do grobu musiałem pojechać na skraj Berlina, cmentarz całkowicie pusty, w likwidacji, nie wiadomo, jaka będzie przyszłość grobu naszego językoznawcy. Ale w siedzibie sąsiedniego cmentarza (katolickiego) dostałem namiary na ludzi w Radzie Miasta zajmujących się likwidacją cmentarza i postanowiłem zawalczyć. I obydwie sprawy są kompromitacją Polski, od 20 lat nie potrafimy zbudować pięknego budynku na najważniejszej ulicy Niemiec, i od 20 lat nie możemy sprowadzić prochów tak zasłużonego dla Polski językoznawcy. Wstyd.
  3. Berlin stał się nieprawdopodobnie kolorowy, ilość przybyszów jest olbrzymia. Ale wszyscy są mili, uśmiechnięci, nawet przez sekundę nie odczuwałem niepokoju. To, co robi polska prasa i polskie władze z tym sianiem strachu przed innością jest następną kompromitacją Polski.
  4. Mnóstwo młodzieży odwiedza Berlin, spotkałem w hostelu grupkę 5-osobową dziewcząt z Buenos Aires, w wieku pi razy drzwi 21 lat, które zebrały pieniądze i postanowiły zwiedzić Europę. Rozpoczęły moim zdaniem bardzo mądrze, bo od Madrytu, później był Paryż, a teraz Berlin.
  5. Największe wrażenie pod względem nowoczesnej architektury zrobił na mnie Plac Poczdamski.
  6. Gemäldegalerie, na którą tak się szykowałem, rozczarowała mnie. Nie to, żebym żałował tej połówki dnia na obejrzenie, ale po Prado i Brukseli to Niemcy są cienkimi Bolkami. W Berlinie niczego nie mogłem znaleźć, słyszałem, że jest w Galerii jeden, Rembrandt, ale go oczywiście nie znalazłem.
Reklamy

Responses

  1. Hm… bo Prusy wojowały, a sztukę kolekcjonowali w Bawarii i Saksonii?

  2. Teraz, dopiero po powrocie widzę, jak bylem PAK-u źle przygotowany do tej wyprawy. Może byłem zbyt zajęty, głowę miałem zawróconą czymś innym, ale teraz widzę, jakie błędy porobiłem. W tej galerii jest chmara Rembrandtów, jest van Vermeer, a ja niczego nie widziałem. Nie pamiętałem adresu polskiej ambasady, zapomniałem sobie spisać. Zupełnie nie jak ja. Ale chociaż wypocząłem, tylko ciągle spać mi się chce.

  3. Byłem w Berlinie, raz w życiu, okolice 1988-89 r.,
    Załapałem się na Mur Berliński, (byłem oczywiście w B. Zachodnim).
    Miałem ok 10 lat. Pamiętam z tej wyprawy polskie napisy w ubikacjach na dworcu, ruchome schody i drzwi automatyczne.

  4. Świetnie, że udało Ci się Torlinie zobaczyć co chciałeś.
    Zmęczenie fizyczne minie, a regeneracja psychiczna bezcenna. Można lokować inne wydarzenia przed i po wyjeździe.

    Miło wspominam Berlin. Byłam 2 lata temu.

    Odwiedziłam Reichstag – to cud architektoniczny. Wystosowałam pismo o pozwolenie na odwiedzenie tego miejsca, zadeklarowałam datę i godzinę i czekałam na odpowiedź. Uzbrojona w taką promesę odwiedziłam ten cud (bramki jak na lotnisku).
    Otrzymałam przewodnik w języku polskim.

    Automaty biletowe w metrze czy na kolejce podmiejskiej mają wersję polską.
    Byłam Berlinem i jego mieszkańcami zachwycona.

    Będę beszczelna – ale to umyka szybko z głowy a warto wiedzieć:)
    http://jakpieknyjestswiat.blogspot.com/2014/03/berlin-reichstag.html

  5. Berlin, Berlin. Probowalem dotrzec trzy razy i z roznych przyczyn bylem tylko raz, gdy byl jeszcze mur, co nadawalo miastu swoistej atmosfery. Zwiedzalem w przypadkowym towarzystwie mlodych ludzi z Nowej Zelandii i Malezji. W hostelu mialem okazje porozmawiac po polsku z Nigeryjczykiem ( bardzo dobry polski) studiujacym w Poznaniu. Za drugim razem chcialem zrobic male odchylenie w europejskiej podrozy i dostac sie do Berlian ( jeszcze podzielonego) ale nie majac niemieckiej wizy i bedac posiadaczem tzw. zachodniego paszportu dostalem nakaz kontynuowania podrozy w zaplanowanym kierunku. Nie pomogla sprawie moja wypowiedz, ze Berlin Zachodni nie jest prawnie terytorium Republiki Federalnej – oficer sluzby granicznej, starszy jegomosc dostal lekkiego szalu. Za trzecim razem , gdy bylem sluzbowo w Hannowerze i nagle mialem troche czasu do wykorzystania i chcialem pojechac na wschod do zjednoczonego juz Berlina, wybuchla pierwsza wojna z Irakiem i wezwano mnie do natychmiastowego powrotu. Dla dyskutujacych tutaj to zabrzmi dziwnie ale powoli Europa staje sie dla mnie coraz odleglejszym kontynentem.

    Pozdrawiam

  6. Mario!
    Tak jak Tobie, im dalej w las, Berlin bardziej mi się podobał. A zobaczyłem też ten „inny” Berlin, bez turystów, w przewodnikach te miejsca nie istnieją. Pojechałem daleko na południe, na Tempelhof, chodziłem peryferyjnymi uliczkami, a na końcu trafiłem na stary port, przy którym na nabrzeżu były ławki drewniane i mnóstwo osób opalających się. No po prostu sielska atmosfera. To samo było na północy, powracając ze Spandau mogłem albo jechać 7 przystanków trzema liniami metra, albo pójść piechotą z jakieś 5 kilometrów Kaiserin-Augusta-Allee. I przeszedłem się wspaniałą, reprezentacyjną aleją z secesyjnymi budynkami z wykuszami.
    ————-
    Gszczepa!
    A ja nigdy nie byłem w Berlinie, chociaż tak po prawdzie jechałem już kiedyś (w czasach komunistycznych) do tego miasta. Ale dotarłem tylko do Poczdamu.
    ————–
    Vandermerwe!
    Taka jest prawda, że mieszkasz cholernie daleko. Nawet odwiedzić Cię byłoby trudno. To dokładnie jest tak samo, jak mam ciągle wpaść do swojego kumpla na Tajwanie i ciągle się nie mogę wybrać. Daleko, i kosztownie, tak że Ci się nie dziwię.

  7. @ Torlin,

    To nie jest sprawa odleglosci. Jesli zdecydujesz sie na lot beposredni, +- 10 godzin i rano jestes w Europie czy tez Johannesburgu – strefa czasowa ta samo lub tez godzina roznicy, pora roku rzeczywiscie inna. Rzecz dotyczy wielu innych czynnikow, prostych i zlozonych, a o kazdym z nich mozna wiele powiedzic i sie zadumac.

    Pozdrawiam

  8. „Ale chociaż wypocząłem, tylko ciągle spać mi się chce.”
    nie przejmuj się – to skutek różnicy czasów.

  9. Ależ Torlinie, popełniłeś kilka drobnych – ale jakże znamiennych pomyłek planując swoją podróż.
    Przede wszystkim założyłeś, że Berlin jest takim samym miastem stołecznym jak każde inne. Nie jest. Berlin jest (chyba jedyną) europejską stolicą nie posiadającą centrum. Większość odwiedzających pragnie zwiedzić centrum, w rezultacie biegają po wybiegu dla turystów w rejonach uchodzących wśród turystów i autorów przewodników turystycznych za centrum oglądając innych turystów.
    Prawda jest straszna: Berlin ma co najmniej trzy obszary roszczące sobie pretensje do bycia centrum miasta. Mają one (mimo że są zupełnie odmienne) jedną wspólną cechę: Berlińczycy unikają ich jak dżumy i jeśli ograniczysz się jedynie do tych rejonów opuścisz miasto po kilku dniach nie mając pojęcia jak naprawdę jest w Berlinie zamieszkałym przez Berlińczyków. A ten jest naprawdę fascynujący.

    A jeśli chodzi o muzea to jest ich (tych ważniejszych) ponad 200. Malarstwo jest rozsiane i odnajdziesz je (mniej więcej po równi) w 5 najważniejszych,
    Np. cały wiek XIX w Alte Nationalgalerie. Tak, tak – nie znajdziesz w Gemäldegalerie ani Renoira ani Degasa. Nie znajdziesz ani impresjonistów, ani ekspresjonistów.

    A jeśli chodzi o okres od Matisse do Popartu to musisz jechać do dzielnicy Charlottenburg i pytać o Berggruen Museum. Chyba że interesują cię surrealiści i symboliści – wówczas musisz przejść na drugą stronę ulicy i pytać o Kolekcję Scharf-Gerstenberg.
    A najlepsze w tym jest to – że w obu budynkach jest liczebnie większy zbiór malarstwa niż w MoMie w Nowym Yorku. Tyle że na szczęście większość turystów o tym nie wie, przypuszczając że należy pójść do Gemäldegalerie, bo jak nazwa wskazuje…

    Następnym razem, gdy będziesz planował wycieczkę do Berlina to daj znać.
    Chętnie ci pomogę.

  10. Telemachu, dziękując za to, że lubisz mój wpis muszę z przykrością stwierdzić, że albo w ogóle nie czytałeś dokładnie notki i komentarzy, albo się nie zrozumieliśmy. Nigdy nie szukałem centrum Berlina, na Unter den Linden interesowały mnie dwie rzeczy, polska ambasada i budowa U5. Chodziłem po wszystkich dzielnicach Berlina wyszukując atrakcje, na których byłem jedynym turystą, jak chociażby najstarszy most Jungfernrücke, historyczny port czy ruiny kościoła Franciszkanów. Wędrowałem po Tempelhofie, Moabicie, Charlottenburgu, Spandau. To jest centrum?
    A jeżeli chodzi o impresjonistów, to muzeum było niestety zamknięte, a od Dalego odwiodła mnie cena, dla mnie za wysoka. Ale dziękuję za wpis.
    ————–
    Piotrusiu!
    Wypocząłem psychicznie, a spać mi się chce z niewyspania i z za dużego tempa życia. Chyba będę musiał sobie przypomnieć o swoim wieku.
    ————
    Vandermerwe!
    Chciałbym się z Tobą zobaczyć. Przyleć.

  11. Torlinie, to świetnie że w tylu miejscach byłeś. Ja, po 35 latach spędzonych przeważnie i w większej części w Berlinie jeszcze w bardzo wielu nie byłem, szczerze mówiąc nabieram z każdym rokiem przekonania, że raczej słabo znam to miasto.
    Spandau to z całą pewnością nie jest centrum. Ale co do Charlottenburga już bym polemizował. Znam wielu mieszkańców Charlottenburga z dziada pradziada którzy pukają się w głowę gdy ktoś im mówi że centrum jest gdzieś w okolicach Alexanderplatz.

    W przypadku Dalego nic nie straciłeś. To multimedialny show bez oryginalnych prac. Przypuszczam, że chciałeś oglądać impresjonistów w poniedziałek, nieprawdaż?

    A w ogóle to cieszę się, że Ci się spodobało.

  12. Ależ ja jestem jak najdalszy od tego Telemachu, abym mógł powiedzieć, że znam Berlin po 3 dniach. Jednak mam żelazną kondycję do chodzenia i naprawdę mogę się włóczyć po 12 godzin dziennie bez odpoczynku. Mnie Charlottenburg się nie podobał, a Spandau byłem zachwycony. Impresjoniści byli w ogóle zamknięci, starałem się o ich rękę 😉 we wtorek.

  13. @ Torlin,

    „Chciałbym się z Tobą zobaczyć. Przyleć.”

    Dziekuje za zaproszenie. Ostatnimi czasy do Polski latam przez Dubai do Warszawy i dalej do Wroclawia , wiec nic nie stoi na przeszkodzie by sie spotkac. Mozliwe, ze z przyczyn rodzinnych bede musial pojawic sie jeszcze w tym roku – dam znac.

    Pozdrawiam

  14. W Berlinie warte obejrzenia jest Muzeum Pergamonu. Pamiętam, że zrobiło na mnie duże wrażenie, Może widziałeś słynny ołtarz?
    Pozdrawiam

  15. W rankingu na naj oddałbym głos na Dworzec Berlin Główny, oraz Berliński Jarmark Adwentowy.
    ( obydwa zwalają z nóg – jeden zwiewnością konstrukcji, drugi toporem kiczu)

  16. Stokrotko, jakoś tak wyszło w moim życiu, że wolę starożytności na miejscu, a nie w muzeum. Jestem wielbicielem galerii malarstwa.
    —————
    Vandermerwe!
    Adres e-mailowy znasz jacek.torlin/małpa/gmail.com, bardzo chciałbym się z Tobą zobaczyć.
    —————
    Piotrusiu!
    Dworzec Główny bardzo mi się podobał, ale czy zwalił mnie z nóg? W sumie, gdyby ktoś mnie postawił pod ścianą i kazał wybrać jedno miejsce, które zrobiło na mnie największe wrażenie, to chyba był Plac Poczdamski. A także wędrówka w poszukiwaniu grobu Aleksandra Brücknera i cmentarza Tempelhofer Parkfriedhof ulicami Ullsteinstraβe i Gottlieb-Dunkel-Straβe w dzielnicy Tempelhof, a także Spandau.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: