Napisane przez: torlin | 21/06/2016

Bukowina czysto bukowińska

Monastyr Dragomirna

Jestem zawsze zafascynowany tematami pogranicza, do kogo należy dane miasto, kim jest ten człowiek. To musi być wszystko na 100%, miasto jest polskie, a on jest Gruzinem. Koniec kropka. Żadnych szarości, odcieni, wątpliwości. A przecież na pograniczu nigdy do końca nie wiadomo, czy Grodno czy Czeski Cieszyn są polskie, czy odpowiednio białoruskie i czeskie. A Triest czyj jest?

Akurat tak pięknie się złożyło, że 20 czerwca minęło dokładnie 100 lat od śmierci człowieka, o którym nikt nie słyszał, w mieście, o którym nikt nie słyszał, należał do koła, o którym nikt nie słyszał, w państwie, o którym nikt nie słyszał. No to posłuchajcie.

Krzysztof Abrahamowicz, bo to o nim jest mowa, urodził się w Armenii, był Ormianinem, ale jego rodzice przenieśli się na Bukowinę. Był Ormianinem, polskim posłem do Sejmu Krajowego Bukowiny, prezesem Koła Polskiego i należał do stronnictwa polsko – ormiańskiego. Ktoś o nim słyszał? Pewnie nikt, ale nikomu tego nie zarzucam, to jest szczególik historyczny. Ale on był posłem do Sejmu Krajowego Bukowiny. Wiem, że to nie było niezależne księstwo, równolegle w C.K. Monarchii istniało m.in. Królestwo Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim i Księstwami Oświęcimskim i Zatorskim, ale ktoś słyszał o Księstwie Bukowiny? Wg opisu w Księstwie było po 30% pi razy oko Rusinów (czyli Ukraińców), Rumunów i Niemców. Czyli do jakiego narodu należało Księstwo? 4,5% było Polaków, ale do Polaków zaliczano Ormian – to ilu było prawdziwych Polaków?

To są fantastyczne tematy, jeżeli mówi się np. o najstarszych polskich klubach piłkarskich, to myśli się zamiennie o Czarnych i Lechii Lwów. Tymczasem Polacy założyli klub w Czerniowcach, właśnie w tym Księstwie, w 1907 roku – Polonia Czerniowce. Jak pisze Wiki, największa frekwencja była na meczu z   Hakoah Wiedeń, żydowskim klubem ze stolicy Austrii, i wynik też był przyzwoity – 1:12.


defilada

Zwycięska defilada kawalerii Legionów Polskich w syhocie Marmaroskim (październik 1914). Pocztówka z archiwum Laurenţiu Batina

Reklamy

Responses

  1. Może cię, Torlinie, zainteresuje, że zilustrowałeś swoją notkę zdjęciem klasztoru Dragomirna, który NIE leżał na terenie historycznej Bukowiny (choć tuż przy jej granicy).

  2. Dziękując Pawle za komentarz, i w ogóle z Tobą nie dyskutując, bo tam nie byłem (ale w Suczawie byłem), chciałbym przedstawić pierwsze zdanie z Wiki dotyczące Monastyru Dragomirna: „Monastyr Dragomirna – obronny monastyr z cerkwią Zesłania Ducha Świętego znajdujący się we wsi Dragomirna, w północnej Rumunii, na Bukowinie, kilkanaście kilometrów na północ od Suczawy”.

  3. Właśnie skończyłem „Czeskie sny” Kosatika, gdzie autor opisuje historię włączenia do Czechosłowacji Rusi Zakarpackiej (z żądaniami by objęła ona Syhot Marmaroski), gdzie mieszkali wszyscy z wyjątkiem Czechów 🙂
    Choć Czechów akurat usprawiedliwia to, że Rusini sami poprosili o pomoc, bojąc się bolszewików z jednej, a Węgrów z drugiej strony.
    OK, Syhot to nie Bukowina, ale już blisko 🙂

    PS.
    W Dragomirnie byłem, ale szczerze mówiąc nie mam dostatecznie dokładnej mapy (a tym bardziej wiedzy historycznej, o jaki okres chodzi) by osądzić, czy była, czy nie, częścią Bukowiny 😛

  4. No to Wikipedia zawiera błąd, aczkolwiek drobny i wybaczalny, bo w geografii turystycznej, a nie historycznej Dragomirną bez wątpienia należy zaliczyć do Bukowiny.
    A Czesi sięgnęli po prostu po dawne ziemie Korony Świętego Stefana zamieszkane w większości przez narodowości słowiańskie. Wprawdzie w przypadku Marmaroszu byli to Rusini, a nie Słowacy czy Czesi, ale tym bardziej nie Węgrzy.
    W tym samym czasie o pomoc do Czechów zwracali się również (bez odzewu) nasi Łemkowie.

  5. PAK-u!
    Ale niesamowita dla mnie dyskusja, o wielu rzeczach w ogóle nie wiedziałem. Wbiłem sobie do Internetu Syhot Marmaroski i ku swojemu zdziwieniu zobaczyłem … polskie legiony zdobywające to miasto.
    http://kresy24.pl/57672/tu-sto-lat-temu-rodzila-sie-niepodlegla/
    I w tym artykule jest też wiadomość, że dowódcą 1-go batalionu był kpt. Marian Żegota-Januszajtis, przypominam, że jest to ten sam Januszajtis, który za namową Sapiehy usiłował dokonać przewrotu w Polsce w 1919 roku.
    Pułkownik Marian Januszajtis-Żegota oraz książę Eustachy Sapieha zdołali aresztować – i to kogo? Zdołano uprowadzić ministra spraw zagranicznych Wasilewskiego, komendanta Milicji Ludowej kpt. Ignacego Boernera, uznawanego za czołowego ideologa PPS Witolda Jodko- -Narkiewicza i ministra spraw wewnętrznych Thugutta. Według Wikipedii porwany został również sam Moraczewski, według moich informacji – nie. Spiskowcy padli przy próbie aresztowania szefa Sztabu Generalnego Stanisława Szeptyckiego, bo ten po spostrzeżeniu się, co się dzieje, wycedził przez zęby: „Ja wam ten cały zamach zlikwiduję bez strzału”. I kazał wojskom spiskowców stanąć na baczność i wykonywać jego rozkazy. I było po buncie. A Piłsudski po dowiedzeniu się o puczu puścił puczystów wolno, więcej powiem – książę Sapieha już w kwietniu tego roku zostaje ambasadorem Polski w Londynie, a Marian Januszajtis-Żegota już po roku został dowódcą 12 dywizji piechoty z Tarnopola. Zamiast kary – ośmieszenie. Piłsudski musiał tak zrobić, bo mu się na lewicowość Polski ziemiaństwo zaczynało coraz bardziej buntować, a ono łożyło najwięcej na obronność Polski. A z Londynu i Tarnopola daleko do Polski.

  6. Bydle nie chce wchodzić, więc zdjęcie dałem na górze. Do wspaniałego tekstu można dotrzeć poprzez wpisanie do Wuja Googla domenę Kresy24.pl, w której się będzie szukać, i jako wyrażenie „Syhot Marmaroski” i wchodzi jako jedyna.

  7. We współredagowanym przeze mnie półroczniku „Płaj” (o tematyce karpackiej) ukazał się parę numerów temu szczegółowy opis tych walk Legionów w rejonie Syhotu. Jeśli kogoś interesuje, mogę przesłać zbiór PDF (choć takie rozdawnictwo jest raczej wbrew interesom wydawcy). Niewielka to była bitwa, tyle że pierwsza. O ile pamiętam, największe straty poniesiono w wyniku omyłkowej, bratobójczej strzelaniny.

    Tak na marginesie, jakoś mnie razi ta ukraińska forma Syhot. Przywykłem od lat do wersji Sygiet Marmaroski, wywodzącej się z węgierskiego Máramarossziget, a jest także obecna urzędowa nazwa rumuńska: Sighetu Marmaţiei. Zapewne istniała również wersja niemiecka, ale nie udało mi się jej od ręki znaleźć.

  8. @Paweł Luboński:
    Kosatik pisze, że Czesi zajęli te tereny na prośby Rusinów (choć Rusinów z USA, a nie z Rusi Zakarpackiej, bo Masaryk miał świetną opinię u różnych emigrantów w Ameryce…), obiecując autonomię (i szerzej: przygotowując Ruś do niepodległości). Choć nie obyło się bez argumentów, że mając obok same nieprzyjazne kraje, dobrze byłoby mieć granice (i linię kolejową) z Rumunią… Z tych dobrych chęci oczywiście nic nie wynikło, poza irytacją obu stron, choć Kosatik (mam wrażenie, że nie bez czeskiego patriotyzmu) twierdzi, że chyba jednak stało się dla Rusi najlepiej, jak stać się mogło…

    Jeśli chodzi o sięganie Czechów, to ciekawe były ich aspiracje by zająć Łużyce i marzenia wojskowych, że stamtąd to już mniej niż 100 km do Berlina, jakby co 😀

  9. „chyba jednak stało się dla Rusi najlepiej, jak stać się mogło”

    Podzielam tę opinię. Bądź co bądź znaleźli się w składzie państwa demokratycznego i praworządnego, co w Europie Środkowej nie było wówczas regułą.
    Chociaż wolno zapytać, czy w ogóle mogło stać się inaczej. Pełna niepodległość Rusi Zakarpackiej była mrzonką, Węgry po stłumieniu rewolucji Beli Kuna były upokorzone i bezsilne, a jednocześnie wrogo nastawione do swoich dawnych mniejszości, Polska nie byłaby raczej zainteresowana. Co innego mogłoby być tylko w wypadku, gdyby na północ od Karpat utrzymała się Zachodnioukraińska Republika Ludowa. Ale naszym staraniem się nie utrzymała.

  10. Pawle, z tym to nie ma kłopotu, wrzucasz do Wikipedii nazwę miasta, przekierowujesz na język niemiecki i – mówisz – masz – Marmaroschsiget.
    ————-
    Rzeczywiście, Zakarpacie tak naprawdę do nikogo nie pasowało, ani do Węgier, ani do Polski, ani do Rumunii, pozostała Ukraina i Rosja. Wybór między dżumą i cholerą. Pozostała Czechosłowacja.
    ———-
    PAK-u, a co Czesi mają do Berlina? Jeszcze Łużyce rozumiem, były w ich koronie, ale Berlin?
    ————
    „Zachodnioukraińska Republika Ludowa (…) naszym staraniem się nie utrzymała”. I swoim staraniem, jak ktoś jest uparty jak osioł i nie umie pójść na ustępstwa, to Lachy za San nie poszły. I tak dobrze, że nie zażądali Nowego Sącza. Lub Katowic, jak Czesi Berlina.

  11. za Wiki „Císař Karel IV. začlenil roku 1373 Braniborsko do svazku Zemí Koruny české, v němž setrvalo do roku 1415, kdy je jeho syn císař Zikmund převedl jako říšské léno na Hohenzollerny, kteří zde pak vládli až do roku 1918. Hohenzollernové učinili sídelním městem Berlín, který byl v té době hospodářským centrem Braniborska.”

  12. Według prawa lenno nadane Hohenzollernom powinno zostac zwrócone seniorowi.

  13. Torlinie, Marmaroschsiget to raczej nie jest nazwa niemiecka, tylko nazwa węgierska zapisana w niemieckiej ortografii. Miasta Siedmiogrodu z reguły miały po trzy nazwy, często nie mające ze sobą wiele wspólnego: Cluj – Kolozsvár – Klausenburg, Alba Iulia – Gyulafehérvár – Weissenburg, Sibiu – Nagyszeben – Hermannstadt (a po polsku Sybin) i tak dalej.

  14. Pozwolę sobie załaczyć Księstwo Bukowiny na mapie
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kraj_koronny

  15. @ Pawel Lubonski

    „Jeśli kogoś interesuje, mogę przesłać zbiór PDF ”

    Mnie interesuje!!!

    Pozdrawiam

  16. Vandermerwe: „Mnie interesuje!”

    Podaj adres e-mail, to ci wyślę. Pozdrowienia. PL

  17. @ Pawel Lubonski,

    DynamikaMH@telkomsa.net

    Pozdrawiam

  18. Zachwycasz Torlinie! 🙂 Wynajdujesz takie perełki czasem, o których istnieniu nawet taki miłośnik historii jak ja nie ma pojęcia 🙂 Między innymi dlatego lubię Cię czytać…

  19. Dzięki Celcie za to, że wpadasz. Staram się, jak mogę 😉 U Ciebie bardzo długo była cisza, więc i ja raczej rzadko wpadam. Smutno jedynie, że Wachmistrz przestał mnie w ogóle odwiedzać. Szkoda, tyle lat.

  20. Od przedwczoraj jest u mnie nowa notka i teraz powinna być znowu co parę dni 🙂 Przetrwałem i zwyciężyłem, mogę więc nadrabiać zaległości między innymi w blogowaniu 😀 Zapraszam.

    Co do Wachmistrza, jeśli Cię to pocieszy, do mnie też rzadko zagląda… Życie go pewnie dopadło.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: