Napisane przez: torlin | 19/07/2016

The worst night in Australian military history: Fromelles

bitwa

Nie tylko my mamy fatalne chwile w swojej historii, i zagmatwany dzień dzisiejszy. Ciekawe, co PiS, gdyby był partią australijską, zrobiłby z Bitwą pod Fromelles.

Jutro mija sto lat od zapomnianej bitwy przez Boga i ludzi, i co najgorsze, zapomniana również przez najbardziej zainteresowanych. Kilka bazowych danych – podstawowa bitwa miała się odbyć pod Sommą, ale żeby rozluźnić trochę obronę niemiecką dowództwo brytyjskie poleciło  zaatakowanie pozycji niemieckich 80 km na południe, w rejonie miasta Fromelles, które – zdaniem Brytyjczyków – broniły niezbyt sprawne oddziały niemieckie 6 Bawarskiej Dywizji Rezerwowej (w skład której – dla ciekawostki – wchodził kapral Adolf Hitler). Kto wydał ten rozkaz? Sir Richard Haking, jeden z najsłynniejszych dowódców brytyjskich, zwany „rzeźnikiem”, to on  w trakcie pierwszej bitwy pod Fromelles (bitwa o Aubers Ridge) w maju 1915, kiedy to dowodził brytyjską 1. dywizją, stracił 11.600 żołnierzy, czy w czasie drugiego dnia bitwy pod Loos we wrześniu 1915, gdzie stracił 8.000 żołnierzy. Rzucał żołnierzy do kolejnych bezsensownych ataków.

Główny atak przeprowadzili Australijczycy i w ciągu 24 h stracili 80% swojego składu osobowego, mieli 5.513 zabitych i rannych, nazwali tę bitwę „The worst night in Australian military history„. I teraz trzeba powiedzieć o rzeczach najbardziej hańbiących, nikt ofiarami nie przejmował się prawie przez 100 lat. Niemcy ofiary wrzucili do wspólnej mogiły w wykopie kolejowym. Większość zabitych zostało przeniesionych w 1920 roku na specjalne cmentarze, ale nie wszyscy, reszta została zapomniana.

W 2009 roku Robin S. Corfield wydaje książkę „Don’t Forget Me, Cobber: The Battle of Fromelles”, opisującą dokładnie bitwę. I miejsce spoczynku wielu z tych żołnierzy pozostałby tajemnicą, gdyby nie wysiłki australijskiego amatora archeologa Lambis Englezos, który odkrywa miejsce ich pochówku.

Uroczystość otwarcia nowego cmentarza zaplanowana jest na 20 lipca 2016 roku, w stulecie bitwy. Rząd australijski zdecydował, że Brytyjczycy będą traktowani jako persona non grata i będą niemile widziani na uroczystości. Piękne. Nie mam polskiego tłumaczenia, dla znających język angielski: „In 2016, plans to hold a memorial event at the Pheasant Wood military cemetery were announced with the controversial decision to exclude British attendees from the ceremony. The move provoked anger amongst some families of the approximately 1,500 British casualties, with one quoted,

Families feel totally insulted by the attitude of the Australian authorities. Men from both countries fought together and died together but now the Australians want to airbrush the British out of the battle.

In response, the Australian Department of Veterans Affairs said that a decision has been made by the Australian Government to prioritise Australians and French,

This is not to diminish the role of other nations but simply a recognition of the Australian focus of the event we are organising.

Advertisements

Responses

  1. Może to głupstwo, ale jako miłośnik militariów nie mogę się powstrzymać od komentarza na temat niebezpieczeństw korzystania z Wikipedii, zwłaszcza gdy chodzi o sprawy polskim autorom odległe.

    „…w maju 1915, kiedy to dowodził brytyjską 1. dywizją, stracił 11.600 żołnierzy”

    Otóż ówczesna brytyjska dywizja piechoty nie miała nawet tylu bagnetów w pierwszej linii. Oznaczałoby to więc, że została wybita co do nogi. Wydało mi się to podejrzane, więc zacząłem sprawdzać w znacznie bardziej szczegółowej Wiki angielskiej. I rzeczywiście, okazało się, że liczba strat odnosi się do trzech dywizji zaangażowanych w natarcie, a nie tylko 1 DP Hakinga. Swoją drogą jedna trzecia stanu osobowego to są nadal straty koszmarne.

  2. „In response, the Australian Department of Veterans Affairs said that a decision has been made by the Australian Government to prioritise Australians and French,”

    Sadze, ze jest to jedna z tych niemadrych decyzji, gdzie polityka i kiepskie sentymenty biora gore nad humanitarna strona zagadnienia.

    Pozdrawiam

  3. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to polecam szczerze „Na zachodzie bez zmian”. Doskonała lektura, z niemieckiej strony pisana.

  4. Masz rację Pawle, tylko musisz sobie zdawać sprawę nad pracą nad notką. Zazwyczaj to bywa tak, usłyszysz niezmiernie interesujące zdanie, tak jak ja w tym przypadku: „Australijczycy nie zaprosili na obchody rocznicy hekatomby Anglików, bo są obrażeni na dowództwo brytyjskie”. Nic nie wiesz, co to jest za bitwa, ilu zabitych, o co w tym wypadku chodzi. I do tego wybrać zdjęcia. Nie mogę weryfikować każdej informacji, bo i tak taka notka dostaje ode mnie dwie godziny mojego prywatnego życia. To tak celem wytłumaczenia.
    Musisz zrozumieć, że ja w tym zagłębianiu się muszę gdzieś stanąć. Dlaczego nie chcieli uczcić dowódcę? Bo był rzeźnikiem. A dlaczego tak go nazywano? „Wikipedia prawdę ci powie”. Musisz mnie zrozumieć.
    ——————
    Gszczepa!
    Znakomita powieść, choć z jednej strony jego wolę „Łuk Triumfalny”, a z antywojennych niemieckich powieści „08/15” Kirsta, co oznacza: „znowu to samo, bez zmian”.
    —————
    Vandermerwe!
    Po przewrocie PiSowskim zaczynam się zastanawiać właśnie nad wieloma takimi sprawami, które były jak dotąd dla mnie aksjomatami i świadczyły o naszej przyzwoitości. Dlaczego przy całej nienawiści do dowództwa brytyjskiego mamy kierować się szlachetnością?

  5. Torlinie, dlaczego każdą krytyczną uwagę pod adresem twoich tekstów traktujesz jako zarzut, z którego musisz się tłumaczyć? To oczywiste, że nie możesz i nie musisz skrupulatnie sprawdzać wszystkich faktów, tak jak nie musisz znać się na organizacji brytyjskich sił zbrojnych. U ciebie dziesięciotysięczne straty dywizji w jednej bitwie nie wywołują zdziwienia, ja zaś siedzę dość głęboko w takiej tematyce, więc od razu mi to zgrzyta, i tyle.

  6. Bo moim przekleństwem jest moja perfekcyjność.

  7. Naród oczekuje od Torlina perfekcyjności. Nie ma przebacz, tylko tłumacz… się z każdego błędu! Nie po to Sejm podwyższa Torlinowi wynagrodzenie, żeby knocił robotę! 😛

    (jeśli za ostro pojechałem, to przepraszam 😉 )

  8. @ Torlin,

    „Dlaczego przy całej nienawiści do dowództwa brytyjskiego mamy kierować się szlachetnością?”

    W angielskim tekscie wyraznie jest napisane, ze razem walczyli i gineli. Mozna miec pretensje do wladz brytyjskich ale nie do ludzi, ktorzy zgineli jak i ich rodzin. Nastaly jednak czasy, gdy niewiele jestesmy w stanie uszanowac, poddajac sie pradom poprawnosci politycznej, zwyklej polityki, czy tez jak najbardziej nagannym odruchom – najgorsze jest jeszcze to, ze za bardzo nas to nie dziwi.

    Pozdrawiam

  9. Bo to są takie właśnie czasy Vandermerwe, że rzeczywiście nasze postępowanie to jest taki melanż poprawności politycznej, wyrachowania politycznego i odruchów (bydlęcych). A czym to się różni od Francuzów, którzy ustawiają sobie gości na obchodach D-Day? To wszystko jest chore.
    ———
    TesTequ!
    U nas nie istnieją podwyżki, tak że nie bardzo co miało mnie objąć. Niestety taki jestem, mój syn się ze mnie śmieje, że Dzień Świra to jest o mnie.

  10. Wpadnij nad Zalew Zegrzyński, to się wyluzujesz! 😉

    Using windsurfing to get rid of my back pain. 😉 #nieporęt #poland

    A post shared by TesTeq (@testeq) on


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: