Napisane przez: torlin | 26/07/2016

Przyjaźń – słowo piękne, acz niewymierne

przyjaźń

Kilka zdarzeń zaistniałych w moim życiu kazały mi się zastanowić nad słowem „przyjaźń”, „przyjaciel”, ewentualnie „przyjaciółka”, ale w tym normalnym znaczeniu, a nie to, co zrobiła z tego słowa cywilizacja. A te zdarzenia to:

  1. Byłem na wsi, przyjechałem na prośbę swojego 95-letniego Ojca, który tam wypoczywał, bo chciał ze mną pogadać i zagrać ze mną w karty. Oczywiście musiałem wysłuchać długiej liczby kazań, co robię w życiu źle, ale jedno mnie zastanowiło – zdanie – „Ty w ogóle nie masz przyjaciół”.
  2. Zwrócono mi uwagę, że używam pleonazmu mówiąc „bliski przyjaciel”, więc zajrzałem do SJP i tam Prof. Bańko tłumaczy, że tak można napisać, ponieważ…
  3. słowo przyjaźń jest stopniowalne. Po zastanowieniu przyznałem mu rację.
  4. czytałem ostatnio wspaniały artykuł na temat przyjaźni – dyskusji Arystotelesa i Tomasza z Akwinu (no pewnie, że nie w sposób dosłowny),
  5. i od lat mnie doskwiera słynny cytat Oskara Wilde’a; „Między mężczyzną a ko­bietą przy­jaźń nie jest możli­wa. Na­miętność, wro­gość, uwiel­bienie, miłość – tak, lecz nie przyjaźń”.

Ojciec ma mnóstwo znajomych, był przecież dyrektorem wydawnictwa, ale czy tych ludzi można nazwać przyjacielami? Tych ma pewnie tyle samo co ja.

Czy przyjaźń jest stopniowalna, może być „bliski przyjaciel” i „daleki przyjaciel”? Z jednej strony moja dusza krzyczy, że to jest niemożliwe, z drugiej mam po wielokroć takie pokrewieństwo duchowe z osobami, które rzadko widuję, że jest to aż zastanawiające.

Głośno i wyraźnie mówię: przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną nie tylko istnieje, ale jest powszechna na całym świecie. Ciągle mi się wydaje, że takie opinie wygłaszają mężczyźni, którzy są motylkami, codziennie inna kobieta. Najpiękniejszym przykładem jest D., z którą spotykam się od 5 lat, przeżyłem jej 3 chłopaków, z których ostatni został jej mężem, a D. właśnie oczekuje dziecka. Dawniej spotykaliśmy się we dwójkę, teraz spotykamy się od czasu do czasu we trójkę, chodzimy do opery, do teatru, na wystawy, koncerty, muzeów. Dziewczyna ma teraz 24 lata, jak ją poznałem miała 19, radzę jej w sprawach, które wstydziłaby się poruszać ze swoim ojcem, a może i mężem. Czy to nie jest przyjaźń? Przecież nie odczuwam do niej ani namiętności, ani wrogości, ani uwielbienia, ani miłości. To jak to nazwać?

Reklamy

Responses

  1. 1. Dyrektor nie ma przyjaciół w pracy, tylko podwładnych, wspołpracowników, dostawców i klientów. Przyjaźń szkodzi i zaciemnia.

    2. Chcesz mieć przyjaciela, kup sobie psa.

  2. W tym temacie każdy jest nośnikiem własnej prawdy.
    Mówiąc oględnie prawda wielosubiektywna nie jest tożsama z prawdą obiektywna.

  3. Wzorcowy przykład pseudo cynika a naprawdę człowieka, który nie doświadczył w życiu rzeczy najważniejszej i raczej nie doświadczy, skoro widzi świat wyłącznie przez pryzmat relacji ekonomicznych. Człowiek, który nie potrafi przyjaźnić się z ludźmi nie powinien mieć psa.
    A także chomika, rybki czy żółwia, bo to są istoty zbyt rozwinięte by unieszczęśliwiać je takim towarzystwem.

  4. Wprawdzie nie wiem, o jakiego dyrektora i cynika chodzi, ale mniejsza z tym. Zadaję powtórnie swoje pytanie, czy jest możliwa przyjaźń pomiędzy mężczyzną i kobietą pozbawiona jakiegokolwiek pierwiastka seksualnego (erotycznego)?

  5. @Zeen: Ślepcem jest ten, który miesza relacje ekonomiczne z przyjaźnią. Dyrektor-przyjaciel rozwali sobie całą firmę przyjacielsko „rozumiejąc” problemy podwładnych, kontrahentów itp. Przyjaźnić się można poza pracą.

  6. @Torlin: Przyjaźnisz się z kobietą i pytasz, czy to możliwe? A jak masz rower, to też się pytasz, czy to możliwe? Czy oczekujesz, że ktoś Cię przekona, że to niemożliwe? Albo że możliwe? Po co? Masz rower i tyle. Inni niech Ci zazdroszczą i twierdzą, że nie można mieć roweru.

    Zastanawiam się, co budzi Twoje zwątpienie? Boisz się, że przyjażń wygaśnie albo przerodzi się w miłość? Tego nie wie nikt. Na pewno kiedyś się skończy, więc korzystaj, póki jest!

  7. Drogi TesTequ!
    Vide aforyzm Oskara Wilde’a.

  8. Ad. 5 – przyjażń między kobietą a mężczyzną jest możliwa. I to taka bez żadnych podtekstów. W moim przypadku taka przyjażń trwa już prawie 40 lat. Powiem więcej – gdy się spotykamy – dnia następnego albo miesiąca następnego albo po kilku latach to podejmujemy rozmowę tak jakbyśmy ją przed chwilą przerwali. Sami się nad tym zastanawiamy jak to jest możliwe. Bo przecież mamy swoich partnerów, dzieci i wnuki. Ale może te lata młodości i wspomnienia o niej no i ten sam pogląd na świat i na życie tak nas łączą.
    Pozdrawiam.

  9. I tu się różnimy. Moje życie, to moje aforyzmy. Twoje życie, to doskwierające Ci aforyzmy Wilde’a.

    Jeśli gościu o imieniu amerykańskiej statuetki miał jakieś wąty, to jego sprawa. Niech żałuje, że jego życie było marniejsze od mojego, skoro nie umiał się przyjaźnić z kobietami.

  10. Zgadzam się Stokrotko i dlatego nie rozumiem rozterek Torlina. Serce ma czyste, a przejmuje się aforyzmami jakiegoś zakompleksionego Angola… 😀

  11. Dzięki Stokrotko, dzięki TesTequ.
    Stokrotko, ja zaglądam do Ciebie, ale naprawdę nie wiem, co napisać.

  12. Torlinie – jestem pewna, że pod moim następnym tekstem będziesz z pewnością miał dużo do napisania.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: