Napisane przez: torlin | 26/09/2016

Podoba mi się taka polityka – Nivea (ale to nie jest reklama)

krem-nivea

Podoba mi się taka polityka. Uwielbiam ludzi, którzy nie obrażają się na rzeczywistość, przyjmują ciosy z godnością.

Od razu mówię, nie jest to reklama, szczególnie podprogowa, ja po prostu bardzo lubię tę firmę. I muszę przyznać, że postępowanie koncernu budzi mój szacunek. W latach 90. Pollena-Lechia objęta była Programem Powszechnej Prywatyzacji, akcje tej firmy należały do Narodowego Funduszu Inwestycyjnego „Octava”. I ten właśnie fundusz we wrześniu 1997 roku podpisał umowę inwestycyjną z  Polleną-Lechią oraz Beiersdorf AG, w wyniku której ten ostatni stał się udziałowcem spółki. W listopadzie tego roku nazwę firmy zmieniono na Beiersdorf-Lechia S.A. Ale…

W Polsce w Międzywojniu produkty serii NIVEA wytwarzane były w filii Beiersdorf AG w Poznaniu, po II Wojnie Światowej zakłady te zostały znacjonalizowane, jednak Pollena podpisała umowę licencyjną z Beiersdorf na wytwarzanie kremów. Jednym ze sztandarowych produktów Polleny było Bambino, dla starszego pokolenia wręcz kultowy kosmetyk dla dzieci.

I to mi się podoba, to jest po kupiecku powiedziane – jak powiedział Grünspan do Moryca. Nie obrazili się, że im znacjonalizowali fabrykę,  w czasach komuny, kiedy nikt nie spodziewał się jej upadku, sprzedali im licencję, utrzymując kontakty, a w momencie, gdy można było przejąć swoją własną fabrykę, nie krzyczeli, że to jest ukradzione i że chcą ją z powrotem za darmo, tylko po prostu wykupili udziały.

Trzeba dużej klasy, aby tak postępować.

Reklamy

Responses

  1. Chciałbym, żeby tak było. Myślę jednak, że to nie była żadna dobroczynność.

  2. Ja sam nie wiem, jak było naprawdę TesTequ, tego wszystkiego dowiedziałem się z oficjalnych stron. Tylko widzisz, ja nie pisałem o dobroczynności jako takiej, bo „business is business”. Chodziło mi o to, że po pierwsze – utrzymywali kontakty handlowe z Polleną, a po drugie – nie podnieśli wrzasku o złodziejstwie i wyrównywaniu strat.

  3. Prawdopodobnie nie było klimatu politycznego, żeby podnosić wrzask. A z tego, co jest napisane w Wikipedii, bardzo im zależało na odzyskaniu praw do znaków towarowych Nivea, które im zabrano.

  4. A ja tylko dodam, że założycielem firmy i współtwórcą kremu był Oskar Troplowitz, rodowity gliwiczanin 😉

  5. TesTeu!
    I właśnie bardzo mądrze postąpili.
    Ps. Napisałem do Ciebie e-mail na Twojej stronie, dostałeś?
    ———–
    PAK-u!
    Oczywiście.

  6. Dostałem. Pracuję nad odpowiedzią… 😉

  7. Ciekawi mnie bardzo, czy przy ujawnianiu ksiąg wieczystych nieruchomości nie okazało się, że dalej figurują jako właściciele nieruchomości.
    Kiedyś spotkałem się z takim przypadkiem gdy niemiecka firma chciała w Katowicach odkupić ruiny, które przed wojną były jej własnością.
    Zrobił się ambaras, bo w ksiegach wieczystych spółka nadal figurowała jako właściciel nieruchomości. Nie wiem jak sprawa się zakończyła, ale wtedy nikt nie wiedział kto komu ma za co zapłacić.

  8. Cały problem polegał na tym Piotrusiu, że komuna uważała, że będzie wieczna. To po co ona ma zmieniać jakieś dokumenty? Przecież one są bez znaczenia.
    Autentyczna sprawa wielkiej polskiej firmy handlowej z PRL-u, prezes tej firmy z prezesem spółdzielni umówili się, że prezes ten pierwszy da część pieniędzy na budowę siedziby spółdzielni, a oni za to dadzą w użytkowanie cały parter przeznaczony na taki mały dom towarowy. Przyszło nowe, a w tym nowe władze spółdzielni, i ci zażądali dokumentów od dyrekcji firmy handlowej. A żadnych nie było, więc powiedzieli „won”.

  9. „Cały problem polegał na tym Piotrusiu, że komuna uważała, że będzie wieczna. ”

    Czy przedstawiciele obecnego ladu nie sadza, ze bedzie ow lad trwal wiecznie? Sa bardziej niz przekonani. Zazwyczaj „nowy lad” podchodzi do przeszlosci ze swoista arogancja i stare usuwa lub najzwyczajniej ignoruje, traktujac jako bezuzyteczny relikt przeszloaci. Jak pokazuje najnowsza historia Polski ( i nie tylko Polski) jednym z wiekszych bledow jest proba powrotu do stanu wyjsciowego. Pierwszym problemem jest okreslenie „punktu zerowego”, drugim zas istnienie powstalych zaleznosci miedzy odleglym w czasie „punktem zero” a dniem dzisiejszym.

    Pozdrawiam

  10. Bambino mi się coś tam mgliście kołacze za bajtla, ale nie wiem, czy myślimy o tym samym Bambino…

    Czy ta firma Pollena to przypadkiem ta sama od sławnego onegdaj proszku, nawiązującego reklamą do braci Kiemliczów? 😀

  11. NIVEA
    Po wojnie zaistniała ciekawa sytuacja. Pojawiły się dwie marki polska i międzynarodowa
    Upaństwowiona fabryka kosmetyków Lechia miała prawo do znaku firmowego oraz maki Nivea w Polsce.
    Poznańska wytwórnia była dotowana przez państwo.
    Opląty licencyjne wnosił również hamburski Beiersdorf AG chcąc sprzedawać międzynarodowy kosmetyk Nivea.

  12. Vandermerwe!
    To jest niesłychanie ciekawe, do jakich czasów należałoby się cofnąć, aby było sprawiedliwie. Jak się cofniemy do V wieku, to nic nam się pomiędzy Morzem Bałtyckim i Karpatami, i pomiędzy Odrą i Bugiem – nie należy. Kościół Katolicki usiłował takie numery robić, że 3/5 Krakowa jest ich własnością. Ale na szczęście Polacy są wierzący, ale nie są idiotami. A jak mojemu przodkowi car zabrał majątek, to mam do niego prawo, czy nie?
    ————–
    Nie Celcie, trochę mylisz sprawy. W 1964 roku połączono wszystkie fabryki chemiczne dla ludności w jeden koncern – Zjednoczenie Przemysłu Chemii Gospodarczej Pollena. I wszystkie fabryki nazywały się Pollena, ale ta poznańska nosiła nazwę Pollena Poznań, a ta od „Ociec prać” Pollena Bydgoszcz – teraz własność Unilevera. Dla ciekawostki powiem, że bydgoska fabryka została założona w 1932 roku przez kapitał polsko-niemiecki jako polska spółka pod nazwą „Persil”.

  13. U.W.!
    Ja o tym „złodziejstwie” to żartowałem, ponieważ zarówno fabryka, jak i znak towarowy dostał się w Polsce w ramach reparacji wojennych na mocy konwencji poczdamskiej.

  14. Ciekawe historie w klimacie marek były pomiędzy NRD a RFN.

    Można trochę tutaj poczytać:
    http://nrdblog.cmosnet.eu/2016/05/zegnaj-nrd-carl-zeiss-i-meandry-xx-wiecznej-polityki/
    http://nrdblog.cmosnet.eu/2011/04/zegnaj-nrd-extra-filmy-kolorowe-orwo/

    Polecam zresztą gorąco linkowanego bloga w ogóle. Autor pisze głównie o Niemczech, a zwłaszcza o NRD (gdzie studiował).

    Torlin, akuratnie niedawno powtórzyłem sobie „Ziemię obiecaną” i Morycem zrobiłeś mi dzień 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: