Napisane przez: torlin | 02/10/2016

Szkoda, że to nieprawda, czyli Zabatero na ścianie

hans-zatzka-1

Dzisiaj jest 2 października, jedno z najmilszych dla mnie świąt w Kościele Katolickim. To jest święto  wszystkich aniołów stróżów. Jak mówi Księga Psalmów w rozdziale 91:

Niedola nie przystąpi do ciebie,
a cios nie spotka twojego namiotu,
bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Na rękach będą cię nosili,
abyś nie uraził swej stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka będziesz mógł podeptać.

Powiem szczerze, że jest to mit, w który najdłużej wierzyłem, tak mi się strasznie podobało, że ktoś nade mną czuwa, opiekuje się moją skromną osobą.

Najsłynniejszym chyba malarzem „od spraw aniołów stróżów” był Hans Zatzka, malujący pod pseudonimem Zabateri, austriacki twórca idyllicznych obrazów reprodukowanych w technice oleodruku, a z kolei najsłynniejszym jego obrazem jest „Heiliger Schutzengel”czyli „Anioł Stróż z dziećmi na kładce”. Wiem doskonale, że jest to malarstwo tyrolsko-bawarskie, ale ten obraz widziałem we właściwie wszystkich niemieckich i austriackich domach alpejskich. Reprodukcje wiszą wszędzie.

hans_zatzka_die_versuchung

A przecież Zabateri miał też śliczne obrazy, szkoda, że te nie wiszą w domach. Powyżej „Die Versuchung”, czyli „Kuszenie”, nie wiadomo dlaczego znany w Polsce pod przewrotną nazwą „Nie wchodzić!”.

Ale tak na serio, szkoda, że takie anioły stróże nie istnieją. Mówiłbym wtedy codziennie: „Aniele Boży, Stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, w wieczór, w dzień i w nocy… Ale mimo wszystko dziękuję papieżowi Klemensowi X, że to święto wprowadził w roku 1670 na stałe do kalendarza liturgicznego dla całego Kościoła.

Advertisements

Responses

  1. Dobra nasza, Torlin przestał strajkować.

    Kuszenie mi się podoba. Lubię jak pokazujesz malarstwo, bo to taki obszar w którym mam ogromne braki.

    Aniołów stróżów chyba nigdy nie byłem w stanie poważnie traktować.

  2. Widzisz Gszczepa – „poważnie traktować”!!!! Są sytuacje w życiu, w których czegoś pragniesz (nie marzysz, to nie o to chodzi), i do tej dziedziny należały w mojej młodości anioły stróże – żeby ktoś się mną opiekował podczas mojego życia, nawracał mnie ze złej strony, podpowiedział, co mam robić. Jak dzisiaj patrzę na swoje życie wstecz, wszystkie moje decyzje zawodowe były błędne.
    A to „Kuszenie” dla mnie jest prześliczne, nie tylko przepięknie namalowane, ale i cudowna scenka obyczajowa, jak w rysunkach Kostrzewskiego.

  3. Miałem takiego… No prawie (ciemniejsze tło, bardziej dramatyczne) nad łóżkiem jako dziecko… Zresztą znam pewną kwiaciarnię (z pewną niemiłosierną katoliczką jako właścicielką*), która tego typu rzeczy sprzedaje.

    *) Pani zaangażowana radiomaryjnie, co wyklucza podejście z przymrużeniem oka do tej estetyki.

  4. Dlaczego właściwie anioły stróże z obrazków pochylają się zawsze na słodkimi, niewinnymi dzieciaczkami? Czy facet siadający po pijanemu za kierownicę nie zasługuje na anioła stróża? Albo tenże dzieciaczek, ale niegrzeczny, wdrapujący się na jabłonkę, żeby kraść jabłka, albo kąpiący się w niebezpiecznej rzece?

  5. PAK-u!
    Przepiękne! Ale w Polsce rzadko spotykałem tego rodzaju obrazki, raczej była to zawsze Matka Boska.
    ——–
    Pawle!
    😉
    Typowy inteligent, musi zawsze zaplątać, wynajdować szczegóły, zamiast po prostu prawda – nieprawda, piękno – brzydota, moralny – niemoralny. Jakbyśmy tak wiecznie podkreślali wyjątki, nie można byłoby stworzyć jakichkolwiek praw społecznych czy psychologicznych.
    😉

  6. Podoba mi się tekst popełniony przez Pana co lubił robić pranie w leśniczówce.

    Wstęp
    Liczne listy, telefony i telegramy Czytelników świadczą, że Angelologia, to dziecię prof. Bączyńskiego, cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Z niektórych listów wnoszę wszelako, iż w pewnych kołach nawarstwiło się mnóstwo angelologicznych nieporozumień, co mogłoby niekorzystnie wpłynąć na dalszy rozwój tej młodej nauki. Wobec tego komunikuję, że: Słowo „angelologia” pochodzi z greckiego „angelos” – anioł i „logos” – słowo, czyli że angelologia jest po prostu nauką o aniołach.

    Czy aniołowie istnieją?
    Niewątpliwie tak. Sam znam osobiście kilkunastu: Taki krakowski strażak np., który u siebie na Bronowicach przygar- nął po powstaniu całą moją skołataną, głodną i schorowaną rodzinę. Ów anioł nazywa się Bańka. Znam również aniołów wśród malarzy, że wymienię Jerzego Zarubę i Eryka Lipińskiego, nie mówiąc o Janie Kamyczku, który posiada nawet specjalną legitymację anielską, zaopatrzoną nadzmysłowym podpisem i nadzmysłową pieczęcią archanioła teatru Mariana Eilego. A na Wybrzeżu, Panie Redaktorze, w sławnym portowym mieście Szczecinie spędziłem np. ostatnio z żoną i z Władkiem Broniewskim cały tydzień u wojewody Leonarda Borkowicza, który przy bliższym poznaniu okazał się również aniołem. Gdyby wojewoda szczeciński Leonard Borkowicz nie był aniołem, czyż moglibyśmy się czuć u niego jak w niebie? Angelologia. W Szczecinie zresztą wszystko jest skrzydlate: morski wiatr, morska myśl, a przede wszystkim nazwiska podopiecznych poetów wojewody: Jana Papugi i Franciszka Gila. Angelologia.

    Morfologia anielska
    Aniołowie jednoskrzydli
    Aniołowie dzielą się na: sześcioskrzydłych, dwuskrzydłych i jednoskrzydłych. Do sześcioskrzydłych należą cherubinowie, wojewodowie, serafinowie, redaktorowie i Jerzy Zawieyski. Do dwuskrzydłych kobiety. Co do jednoskrzydłych, to trzeba nareszcie śmiało powiedzieć, że są oni prawdziwą zakałą polskiej angelologii. Zewnętrznie buńczuczni, a wewnętrznie skwaszeni kompensują swoją niemoc twórczą wiecznym postulowaniem, wiecznym hałasowaniem i wiecznym ruganiem kolegów. Byle kim zostać nie chcą, a na jednym skrzydle fruwać nie mogą. Każdy może zostać aniołem! Trzeba mieć tylko jasne serce, a w sercu pokorę. Amen. Karakuliambro

    Konstanty Ildefons Gałczyński
    1948

  7. Dzięki U.W.! Jesteś wspaniała. I trzeba dodać do tego Grzesia Turnaua.

  8. Nie dosyć, że znowu czegoś nowego się u Ciebie dowiedziałem, to jeszcze jestem tak ogromnie tą notką wzruszony, że nie masz pojęcia…

    Pozwól, że moim komentarzem do niej będzie to, co napisałem u siebie: https://zyciecelta.wordpress.com/2016/10/04/yavie/

    Pozdrawiam i bardzo Ci dziękuję, w szczególności za jeden składnik Twojego wpisu.

    A Grzesio Turnau i mnie przyszedł na myśl: „Liryka, liryka, tkliwa dynamika…angelologia ida…” 🙂

  9. Zawsze Celcie jesteś bardzo milo witany u mnie. Wszystkiego najlepszego, a w odwecie nową notkę poświęciłem pewnemu fragmentowi Twojej notki. Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: