Napisane przez: torlin | 12/12/2016

Między nudą a filozoficznym zamyśleniem czyli pętla à la podkowa

z21026397q-mysliciel-nieznanego-autora-sprzed-3800-lat

Uwaga – wnioski wynikające z notki są kontrowersyjne.

Znaleziono przepiękny zabytek sprzed 3.800 lat w mieście Yehud koło Tel Awiwu, kilkucentymetrową figurkę przedstawiającą człowieka podpierającego twarz dłonią (zdjęcie powyżej). Jak słusznie pisze autorka artykułu w GW Joanna Grabowska figurka z miejsca skojarzyła się z rzeźbą Rodina i z Chrystusem Frasobliwym.

rodin-mysliciel

Trzeba przyznać, że rzeźba robi wrażenie. Nigdy jej nie widziałem na własne oczy, znam ją tylko ze zdjęć i z filmów dokumentalnych, ale naprawdę robi wrażenie. Znowu Francuz – nawiązując do poprzedniej notki. W zamyśle autora rzeźba ta, jako element portalu bramy wejściowej do Muzeum Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu, miała symbolizować Dantego Alighieri jako człowieka głęboko zadumanego oraz  pełnego troski i refleksji nad losem ludzi idących do piekła. Rzeźba ta jest uważana za jedną z najbardziej filozoficznych prac wizualnych w historii ludzkości.

chrystus-frasobliwy-z-wigier

Muszę przyznać, że to samo wrażenie odnoszę przy oglądaniu postaci Chrystusa Frasobliwego, na górze rzeźba z okolic klasztoru kamedulskiego znad Jeziora Wigry. Mimo, że jestem niewierzący, zawsze do mnie trafiały drewniane kościółki, kapliczki przydrożne, i od dawna tak myślę, że jeżeli Bóg istniałby naprawdę, to byłby w tej rzeźbie, zatroskany nad losem ludzi idących do piekła.

pomnik-upokorzonego-slupsk

Rodin ma swoich naśladowców, to jest rzeźba ze słupskiego skweru im. Pierwszych Słupszczan z 1919 roku autorstwa niemieckiego rzeźbiarza Fritza Klimscha, przedstawiająca mężczyznę zadumanego nad losem swojej ojczyzny – Niemiec,  upokorzonej (stąd nazwa pomnika – „Pomnik Upokorzonego”)) po I wojnie światowej Traktatem w Wersalu.

podpieranie-glowy-to-sygnal-obronny-przed-zasnieciem

A tymczasem współczesna psychologia określa ten gest – podparcie głowy ręką –  jako najbardziej ostentacyjny, pokazujący całemu światu, że nas to wszystko nie interesuje. „Po prostu – nuda” – jak rzekłby inżynier Mamoń. Podpieranie głowy to sygnał obronny przed zaśnięciem. Więc jak to jest? A może to jest jak z partiami politycznymi i podkową. Skrajnej prawicy jest o wiele bliżej do skrajnej lewicy, niż do centrum. Może i zmęczenie łamane przez nudę leży niedaleko od filozoficznych rozważań nad sensem życia.

Reklamy

Responses

  1. Z okolic klasztoru kamedulskiego znad Jeziora Wigry wyruszyłem w ostatnie lato na spływ kajakowy Czarną Hańczą. Ale figury nie widziałem.

  2. Eee… Niekoniecznie nuda. Raczej zmęczenie, skoro głowę trzeba podeprzeć. A zmęczyć się można różnymi rzeczami — myśleniem, troskami, alkoholem… Co kto woli 😀

  3. Wydaje mi się, że dałeś wspaniały obraz stanu współczesnej psychologii. Wspólnym motywem trzech pierwszych dzieł jest introspekcja. Natomiast na czwartej fotografii zaprezentowałeś (przynajmniej mnie) makówkę na patyku, która poza wygladem nie ma nic wspólnego z pozostałymi.
    Ot współczesny świat reklam i wizualizacji – tak to chyba jest ?

  4. @Piotruś: Jak ja lubię dżentelmena mówiącego o kobiecie „makówka na patyku”. Powiew wielkiego świata widać, słychać i czuć. 😦

    @Torlin: Mógłbyś podać źródło wiedzy o współczesnej psychologii, z którego zaczerpnąłeś charakterystykę tego gestu? http://teraz3.pl/autor.html

  5. TesTeq. Jako zagorzały furman zaliczenie w grono dżentelmenów przyjmuję jako wyraz świątecznej ckliwości. ( nie zaprzeczę dość przyjemne zaliczenie) Przypomnę tylko, że za dobór makówki odpowiada Autor.

  6. Gszczepa!
    Czarna Hańcza. 😀 Ja swoją przygodę z tą rzeką rozpoczynałem nad Jeziorem Białym niedaleko wsi Krzywe. Niestety, dzisiaj to już jest niemożliwe, bo płynie się Kamionką, która jest teraz najściślejszym rezerwatem przyrody. Za wejście kara 500 złotych. O Bojko, a ja sobie brodziłem po tym rezerwacie przyrody, najściślejszym. 😀
    ————–
    PAK-u!
    Bieganiem. W lesie i za dziewczynami.
    ————–
    Piotrusiu!
    Powiem Ci szczerze, że trochę wstrząsnęła mną ta makówka. Bo nie wiem, co właściwie chciałeś przez to powiedzieć. Mój kumpel ma taki zwyczaj, że jak ktoś powie trudne, niezrozumiałe słowo, to on, mimo że zna znaczenie tego słowa, pyta: „Czy pan przypadkiem nie próbuje mnie obrazić?” Czy Ty nie próbujesz przypadkiem obrazić tej dziewczyny? Co ona Ci zrobiła? 😉
    ————–
    TesTequ!
    Wpisz sobie do wujaszka Googla „głowa podparta ręką” albo coś w tym stylu, a będziesz miał tego na kopy.

  7. Znalazłem tylko taką podpartą makówkę. Podoba mi się…

  8. Umysł ludzki tak jest zbudowany, że we wszystkim doszukuje się porządku, a na dodatek działa poprzez dopasowywanie tego z czym się styka do znanych mu wzorców. No i mamy dylemat. Czy w podobieństwie gestów jest ukryte przesłanie znudzenia, czy też jest to zbieżność przypadkowa? Lepiej wybrać drugą opcję, bowiem znudzenie prowadzi w prostej konsekwencji do wciśniecią klawisza delete, co przy założeniu, że w figurkach Chrystusów frasobliwych jest coś na rzeczy byłoby nader przykre.

  9. Nie mogę powiedzieć, że mnie też, bo zabrzmiałoby to dwuznacznie. Ale ten gest zaliczam do jakiejś niezidentyfikowanej trzeciej grupy psychologicznej, bo nie wyglądasz TesTequ na zamartwiającego się losem ludzi idących do piekła, ani nie wyglądasz na znudzonego i walczącego z sennością.

  10. Wyraz lekko ironizujacy , a np. moja koleżanka tuszuje drugi podbródek ;).
    Czyli tyle odczytów ilu patrzacych. Choć powtarzalność pewnych gestów , charakteryzuje jakieś tam zachowania.
    Bardzo jesteśmy w tym podobni do małp.
    One też żegnają odchodzących ze stada , tj. Umierających. No ale czy martwią się piekłem. To tylko idea krancowa- jedna z dwóch dla ludzi. 😉 🙂

  11. Tak się w moim życiu złożyło, że przez miesiąc byłam i pracowałam w Buenos Aires . Tam przed budynkiem parlamentu stoi kopia słynnego „Myśliciela” Rodina. Wiele chwil spędziłam przed tą rzeżbą siedząc i rozmyślając. I nie zdawałam sobie sprawy, że siedzę podparta tak samo…
    Dopiero przechodzący obok Argentyńczycy zwrócili mi na to uwagę.
    Ale ja miałam bardzo specyficzną sytuację, bo myślałam o malutkim synku pozostawionym w Polsce i o tym że chyba rozum mi odebrało skoro pojechałam do kraju w którym wtedy rządziła junta wojskowa.
    Pisałam o tym w pierwszej książce.
    Pozdrawiam

  12. Torlinowi nie odpowiem, bo szukając zaczepki schodzi z tematu.
    Natomiast TesTeq Ty naprawde nie widzisz na fotografiach różnic?
    Bliższe prawdy byłoby chyba podpisanie fotografii drugi Wenus.
    Popatrz na oczy, dłonie, mięśnie twarzy – dwoje ludzi w kompletnie odmiennych stanach emocjonalnych.
    Pozowanie bohaterów zdjęć, oraz różnica płci tego nie potrafią zakryć.

  13. @Piotruś: Smutna prawda jest taka, że głównie patrzę na własne zdjęcie… 😀 A pomniki słabo mnie ruszają… 😉

  14. Julu!
    Niby jesteśmy indywidualistami, ale ja pracuję w organizacji handlowej. Wierz mi, ludzie są tak powtarzalni, że aż do bólu. Jeżeli przychodzą do mnie z konkretnym problemem wydaje im się, że jest to rzecz jednostkowa, niepowtarzalna, a dla mnie to jest banał powtarzalny we wszystkich odmianach. Teraz jest za duży szum informacyjny, ale zawsze dziwiło mnie za komuny, że jakieś powiedzenie zdobywało natychmiast całą Polskę.
    ———–
    Stokrotko!
    Słyszałem, że zachował się oryginalny odlew, i trzaskano trochę tego Myśliciela. Naprawdę, mogą być różne powody takiej postawy – patrz TesTeq. 😀
    —————-
    Szczurku!
    Rzecz jest moim zdaniem natychmiast rozpoznawalna w konkretnym kontekście. mamy tego przykład w języku, polski jest stosunkowo językiem mało kontekstowym, a słyszałem że japoński – niesłychanie. Inaczej zrozumiesz słowa „nie wierzę” po pytaniu o stosunek do Boga, a inaczej zareagujesz na wiadomość, że Twój najbliższy przyjaciel ma romans biurowy. Zależy, gdzie się siedzi, w jakich warunkach, i mimo wszystko, jaką się przyjmuje postawę.
    —————-
    Piotrusiu!
    Zgoda, powiedz mi tylko, co rozumiałeś pod słowem „makówka”? To możesz dla mnie zrobić.
    —-
    TesTeq!
    Narcyz 😉

  15. Zgoda, zgoda dla Ciebie wszystko, tym bardziej przed świętami.
    Makówka pusta główka. Tak napisałem i tak to odebrałeś.
    Tyle, że niczego negatywnego na myśli nie miałem. Bliżej mi raczej do załączonego obrazka.

    W jaki sposób opisać twarz kobiety ??? poeta ze mnie marny.
    Wiem jednak na pewno, że Chrystus frasobliwy nie jest najszczęśliwszym podobieństwem.

  16. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Piotrusiu, to zupełnie insza inszość. W takim razie zgoda. I rzeczywiście podobna. 😀

  17. Aaaaa propos pustych głów:

    Wreszcie! #DobraZmiana za nasze pieniądze wydrze staropolskiego gronostaja (nie wydrę ani łasiczkę) z prywatnych, niepewnych rąk! Dzieło Leona Dawinciewskiego wróci do jego Rodaków! 😀 http://www.parkiet.com/artykul/7,1501458-Sejmowa-komisja-za-nowela-budzetu–aby-sfinansowac-zakup–Damy-z-gronostajem-.html

  18. To może jest i niegłupi pomysł, w ogóle mnie to strasznie denerwuje, że wiele rozwiązań, o których wielu z nas mówiło od dawna, a PO w jakimś apodyktycznym sprzeciwie a priori skazywało na niepamięć. Wszystko cholera raptem można.

  19. O tym, że najlepiej jest, jak wszystko jest państwowe świadczy stan dworków szlacheckich (ruiny) i kamienic komunalnych (slumsy). #sarkazm

  20. Na ten temat Drogi TesTequ dyskutujemy od 10 lat. Jak wiesz świetnie, jestem wielkim zwolennikiem prywatnej własności (a nie państwowej), ale jej nie idealizuję. Zostawienie wszystkiego w prywatnych rękach grozi zagładą ludzkości. Powtarzam: Państwo nie powinno być właścicielem, ale winno tworzyć granice prawne dysponowania własnością prywatną.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: