Napisane przez: torlin | 02/01/2017

Dinozaury a nowoczesność

poczta

Przypomniałem sobie Czarnogórę. Zupełnie mi wypadło z pamięci, że nie wolno płacić na poczcie kartą kredytową. Ja wiem, że w Poczcie Polskiej nie ma czegoś takiego jak płatność bezgotówkowa kartą, w rzeczywistości jest to wypłata gotówki, która później płacimy ze dana usługę, ale zapominam, że tak jest w całej Europie. Próbuję zrozumieć – dlaczego? Chociaż wiele osób daje jako przykład same banki, gdzie też nie możesz płacić kartą.

Wprowadzono teraz możliwość płacenia na poczcie kartą, i co z tego? Tego rodzaju opłata traktowana jest jako wyplata pieniędzy. I co ciekawe, ta przypadłość jest wszędzie. Zapomniałem się w Kotorze, skąd postanowiłem wysłać kartki (zgodnie z naszym zwyczajem) do D. i M. z pozdrowieniami. Po przyjeździe do Polski okazało się, że bank pobrał od tej transakcji prowizję w wysokości 10 zł. i natychmiast zlikwidował mi okres bezgotówkowy traktując to jako pobranie pieniędzy z bankomatu przy pomocy karty kredytowej.

Zawsze poczta to przerzucała na banki, że to one są winne. Teraz też Poczta Polska mówi, że opłat u niej nie ma, że to banki. Jak się spytać banków, to one twierdzą, że wina leży po stronie poczt, bo u nich są złe kody, jakimi oznaczają płatności w swoich terminalach. Są one błędnie dobrane i z tego  powodu wszelkie transakcje na poczcie są traktowane jak wypłata pieniędzy, bank nie ma na to wpływu i nawet jeśli nie chce pobierać prowizji, to musi to zrobić. W jego mniemaniu transakcja ta jest bowiem wypłaceniem gotówki. Wprawdzie można podejrzewać, że poczta usiłuje w ten sposób uciec od prowizji bankowej, przerzucając to na klienta. Rozumiem to w Polsce, ale w Europie? Co to za skostniała instytucja. Dinozaury.

W ogóle temat płatności kartami jest jak rzeka, niezmierzona, ciągle płynąca. Zainteresowanym polecam TU wspaniały opis mechanizmów rządzących płatnościami kartą – fenomenalny artykuł. Ja tak bardzo się tym nie przejmuję, bo najczęściej płacę gotówką przyzwyczajony, że w bardzo wielu miejscach nie można płacić kartą. W Madrycie kartą udało mi się zapłacić jedynie za wejście do Prado i na dworcu autobusowym za bilet do Toledo. A tak to nie, i koniec.

A banki wprowadzają nowe rozwiązania, karta jako połączenie jej funkcji płatniczych, spersonalizowanej komunikacyjnej karty miejskiej i karty bibliotecznej. I na koniec nowe trendy w zatwierdzaniu autoryzacji w e-bankowości. Mimo, że jestem w końcu po finansach, to nie bardzo rozumiem to zdanie (za Rzepą): Mobilna autoryzacja – po zleceniu w internetowym serwisie transakcyjnym operacji (np. przelewu) w aplikacji od razu pojawia się powiadomienie autoryzacyjne (tzw, push). Użytkownik nie musi więc przepisywać skomplikowanego 8-cyfrowego (u mnie w banku jest 6-cyfrowy – dop. Torlina) hasła z telefonu do komputera, bo wystarczy kliknięcie, choć oczywiście musi się zalogować do samej aplikacji. Wszystkie dane operacji wyświetlają się w powiadomieniu autoryzacyjnym w telefonie, za pośrednictwem aplikacji mobilnej.

Dalej nie łapię, jaka to jest różnica. banki twierdzą, że jest to metoda bezpieczniejsza (czyżby?), wygodniejsza, a ja tak podejrzewam, że po prostu banki zaczęły coraz bardzie odczuwać koszty SMS-ów idące w miliony.

Reklamy

Responses

  1. Ostatnio kupowałam w Polsce bilet lotniczy. Zwykle robię printscreen z transakcji. Różnica między kwotą deklarowaną a zapłaconą(transakcja w zł) 15 zł – powiedzmy kawa w samolocie – bilet kosztował ok.130 zł
    Pofatygowałam się i zadzwoniłam do przewoźnika – zrzucił winę na bank, kazał kontaktować się z bankiem, ewentualnie pisać reklamację po angielsku.
    Gdyby to była wieksza kwota, może bym coś robiła…

  2. Jest taki serial o totalnej inwigilacji „Impersonalni”.
    Dzięki takim aplikacjom banki będą mogły wiedzieć o swoich klientach o wiele za dużo:)

  3. Jeśli wszystkie informacje przechodzą przez jedno urządzenie, to nie jest bezpieczniej.

  4. Mario!
    A co to znaczy za dużo? Przecież oni wszystko wiedzą o nas, mają naszą dokładną lokalizację, jakimi środkami komunikacji jechaliśmy w przypadku metra, co kupujemy, w jakich godzinach, co lubimy, na co wydajemy niepotrzebnie pieniądze. jedyną szansą jest to, że tych informacji jest po prostu za dużo, są nie do przetworzenia nawet przez najszybsze komputery.
    Tak żyć można – nie przesadzajmy. Ale do momentu, gdy np. nie zajmiesz się działalnością opozycyjna, wtedy będą już szukać konkretnie i ci to na pewno od razu wyciągną. Tylko czy my możemy się przed tym bronić? Mnie się wydaje, że jest to sprawa dalszego rozwoju techniki i rozwoju demokracji, już możemy zostać „zapomniani” przez Wujaszka Googla.
    ———-
    Gszczepa!
    Boję się trochę aplikacji w telefonie, w przypadku telefonu zbliżeniowego dla mnie jest to wręcz niebezpieczne. W telefonach po prostu nie ma takich zabezpieczeń jak w urządzeniach stacjonarnych.

  5. Torlinie, płać gotówką, póki jeszcze można. Trwa walka, żeby ją wyrugować z obiegu. Teoretycznie po to, żeby było łatwiej i taniej. Praktycznie, żebyś nic nie mógł ukryć. Żeby można było nie tylko śledzić, na co wydajesz swoje zasoby, ale i ograniczać Twoją wolność.

  6. Torlin pisze: W telefonach po prostu nie ma takich zabezpieczeń jak w urządzeniach stacjonarnych.

    Mógłbyś rozwinąć tę ciekawą myśl? Jest tak ogólna, że można z nią zrobić wszystko. Zaintrygowała mnie – możesz podać jakieś konkrety? Jakie telefony? Czy Twoim zdaniem model bezpieczeństwa iPhone jest słabszy od modelu bezpieczeństwa bankomatu, gdzie złoczyńca może zainstalować skimmer?

  7. TesTequ!
    Gotówka jest dla mnie niewygodna. A ja znowu nie za bardzo mam co ukrywać, toczę przeciętne życie.
    Nie używam bankomatów, a jeżeli już, to tylko wewnątrz mojego oddziału banku. Po prostu gotówka jest mi potrzebna tylko i wyłącznie na bazarek i ewentualnie wnuczkom muszę dać dwuzłotówki na jakieś kręcone atrakcje. Resztę płacę zbliżeniówką. jak w jakimś sklepie nie można płacić kartą, to wychodzę.
    W laptopie mam AVG, a w domu firewall (pamiętaj o tym, że mam syna informatyka). A w smartfonach, szczególnie z dziurawym jak ser szwajcarski Androidem, łatwość zainfekowania jest wprost nieprawdopodobna. Specjaliści radzą wylogowywać się za każdym razem ze stron WWW, nie wprowadzać aplikacji z nieznanych źródeł, unikać publicznych sieci bezprzewodowych, tylko zabezpieczonych protokołem szyfrującym HTTPS. Mam ciągnąć – czy wystarczy? Ty się w końcu lepiej na tym znasz niż ja.

  8. Banki zwykle udzielają kredytów.
    Ważne dla nich może okazać się: jakie kupujesz leki, dokąd często jeździsz , z kim się najczęściej kontaktujesz itd.

  9. Wyobrażam sobie, że nie chodzi o jednostki, tylko o zachowanie populacji.
    Popieram Testeqa

  10. No i nie wiadomo o jakiego Testeqa (TesTeqa?) chodzi?

  11. Tak, Torlinie, to, co opisujesz, to dobra higiena sieciowa. Ja ją wzmacniam stosując różne maszyny do różnych działań. Na przykład iPad, na którym to piszę, nigdy nie był w moim banku i nie logował się, gdzie nie powinien. Jest zbyt publiczny. Ale do tego trzeba dyscypliny.

    A co do gotówki… Jeśli Twoje 5 złotych jest tylko zapisem w bankowej księgowości, można Ci je łatwo zarekwirować. Z banknotami zakopanymi w ogrodzie różnym „instancjom” będzie trudniej…

    Ciekawe, że w kościele nie można dać na tacę kartą. To jakieś przeoczenie… 😉

  12. TesTequ – „Ciekawe, że w kościele nie można dać na tacę kartą. To jakieś przeoczenie…”

    Cóż za widok – Przesuwasz kartę po krawędzi tacy i mówisz: Przepraszam, ja zbliżeniowo. I te duże, zdumione oczy wpatrzone w ciebie, czyli we mnie. Problem w tym, że ja tam nie bywam.

    Ciekawe ilu by było naśladowców. Może jakaś akcja „Z karty na tacę” na portalach społecznościowych.

  13. Jestem spóźniony. Wujek Google w odpowiedzi na „z karty na tacę” wysypał cały rój odpowiedzi. Świat jest szybszy niż ja – nie pierwszy raz – i będzie coraz szybszy

  14. Mario!
    Twierdzisz, że TesTeq jest wirtualny? Jak Matrix? Mój blog pękłby z dumy.
    Całkowita inwigilacja w celach zachowania populacji? Ciekawa teza.
    ————
    TesTequ!
    Nie odczuwam potrzeby używania telefonu w sprawach bankowych (z wyjątkiem przepisywania kodów), nigdy w życiu przy jego pomocy nie łączyłem się z bankiem. Z bankiem łączę się tylko przekazać dyspozycje, a to robię w swoim gabineciku bibliotecznym w domu. Przeciętnie 2 x w tygodniu przechodzę koło „mojego” oddziału, to – jak czuję, że mam za mało gotówki – wpadam i wyjmuję 50 zł „na zaś”. A w banku chwalą mnie, że jestem klientem 12 punktów na 12, korzystam ze wszystkiego, co mi proponują. I zanim zaczniesz mnie ostrzegać przypomnę Ci, że jestem po finansach, a skleroza – nieboga jeszcze nie zawładnęła moim umysłem.
    ———–
    Tempie!
    Ciekawe, czy płacąc kartą w kościele można zostawić napiwek dla kościelnego? 😉

  15. Nie w celach zachowania populacji, tylko w celach analizy zachowań populacji.
    Może brzydkie porównanie, ale jak ktoś chce Cię pozbawić kasy, to najpierw Cię rozpracowuje.
    Zgadzam się z TesTeqiem – prawdziwe pieniądze to te w garści.

    Wirtualny mógłby być Testeq:)

  16. Kompletna nieprawda Mario, zakopane pieniądze mogą być zjedzone przez myszy lub szczury, zaszyte w materac – oddane biednym, a schowane w kominie – spalone. Tes Teq jest fantastycznym facetem , żywym – a nie wirtualnym, jednak muszę przyznać, że Jego poglądy są bliższe wirtualnym, jeżeli chodzi o społeczeństwo, niż rzeczywistym funkcjonującym w Polsce.

  17. Gotówka może być po prostu unieważniona, poprzez wymianę. Przerabialiśmy to już nieraz;-)

    Gotówka też może być śledzona, jak ktoś ma ochotę się w to bawić, banknoty mają numery seryjne przecież, łatwo je automatycznie odczytywać.

  18. Zgadzam się z Wami, że jedyne bogactwo, którego nikt nam nie może odebrać, to nasze bogactwo wewnętrzne… I nie chodzi mi tu o tytanowy staw biodrowy albo nerkę do przeszczepu… 😉

  19. Jest tylko jeden problem. Należy milczeć, żeby nikt się do tego bogactwa nie dobrał.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: