Napisane przez: torlin | 13/01/2017

Czym zawinił Pan Mecenas Józef Kuśmidrowicz czyli o cenniku w Kawiarni pod Picadorem i o wierszu Lechonia

kawiarnia-pod-pikadorem

Na zdjęciu od lewej Jarosław Iwaszkiewicz, Antoni Słonimski, Leszek Serafinowicz, Kazimierz Wierzyński. Do wszystkich – Leszek Serafinowicz to jest Jan Lechoń (w bardzo wielu źródłach spotykam nazwisko Sarafinowicz, nie doszedłem niestety do szczegółów). Na zdjęciu brakuje Tuwima.

Dziwnie się czuję, jakbym powtarzał własne wpisy, niestety ten o Kawiarni pod Picadorem i o jego cenniku zniknęła w odmętach Interii. Początki niepodległej Polski to jest niesamowity czas poetów, zdominowali oni tak życie kulturalne, że Młoda Polska stała się malutka i marginalna. Jedyny utrzymujący się na powierzchni to był Leopold Staff, ale jego uwielbiali Skamandryci (Picadorczycy) i uważali za swojego mistrza. Cóż to był za czasy, gdy wiersz 18-letniego poety zamieszczony w studenckim pisemku komentowany był przez największe gazety, autorytety i ulice. Tym nastolatkiem była Jan Lechoń, a wiersz nazywa się „Herostrates”

Czyli to będzie w Sofii, czy też w Waszyngtonie.
Od egipskich piramid do śniegów Tobolska
Na tysiączne się wiorsty rozsiadła nam Polska,
Papuga wszystkich ludów – w cierniowej koronie.

Kaleka, jak beznodzy żołnierze szpitalni,
Co będą ze łzą wieczną chodzili po świecie,
Taka wyszła nam Polska z urzędu w powiecie
I taka się powlokła do robót – w kopalni.

Dziewczyna, na matczyne niepomna przestrogi,
Nieprawny dóbr sukcesor, oranych przez dzieci,
Robaczek świętojański, co w nocy zaświeci,
Wspomnieniem dawnych bogactw żyjący ubogi.

A dzisiaj mi się w zimnym powiewie jesieni,
W szeleście rdzawych liści, lecących kasztanów,
Wydała kościotrupem spod wszystkich kurhanów,
Co czeka trwożny chwili, gdy dało odmieni.

O! zwalcież mi Łazienki królewskie w Warszawie,
Bezduszne, zimnym rylcem drapane marmury,
Pokruszcie na kawałki gipsowe figury
A Ceres kłosonośną utopcie mi w stawie.

Czy widzisz te kolumny na wyspie w teatrze,
Co widok mi zamknęły daleki na ścieżaj?
Ja tobie rozkazuję! W te słupy uderzaj
I bij w nie, aż rozkruszysz, aż ślad się ich zatrze.

Jeżeli gdzieś na Starym pokaże się Mieście
I utkwi w was Kiliński swe oczy zielone,
Zabijcie go! – A trupa zawleczcie na stronę
I tylko wieść mi o tym radosną przynieście.

Ja nie chcę nic innego, niech jeno mi płacze
Jesiennych wiatrów gędźba w półnagich badylach;
A latem niech się słońce przegląda w motylach,
A wiosną – niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę.

Bo w nocy spać nie mogę i we dnie się trudzę
Myślami, co mi w serce wrastają zwątpieniem,
I chciałbym raz zobaczyć, gdy przeszłość wyżeniem,
Czy wszystko w pył rozkruszę, czy… Polskę obudzę.

Jak się nietrudno zorientować,  całość jest to próba rozrachunku z tradycjami cierpiętniczej mitologii narodowej, ta retoryczno-patetyczna mistrzowska stylizacja językowa, pastisz Słowackiego i Wyspiańskiego, wywołał skandal na ulicach Warszawy. Jak się nie trudno domyślić prawica cytowała ciągle jeden wers: „A wiosną – niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę„.

To jest niebywałe, że kawiarnia literacka istniejąca od 29 listopada 1918 r. do lutego 1919, czyli niepełne 3 miesiące, żyje do dziś we wspomnieniach, jest ona wymieniana we wszystkich opisach ważnych miejsc kulturalnych dla Warszawy – obok Ziemiańskiej.

Oto zaproszenie na pierwsze kawiarniane spotkanie:

RODACY!

Robotnicy, żołnierze, dzieci, starcy, ludzie, kobiety, inteligenci i pisarze dramatyczni! Dnia 29 listopada w piątek o godz. 9 wieczór otwiera się: Pierwsza Warszawska Kawiarnia Poetów „POD PICADOREM”, Nowy Świat Nr 57. Sumienie młodej Warszawy artystycznej! Wielka Kwatera Armii Zbawienia Polski od całej współczesnej literatury ojczystej. Codziennie od 9-11 wielki turniej poetów, muzyków, malarzy.

MŁODZI ARTYŚCI WARSZAWSCY
ŁĄCZCIE SIĘ!!!
Samoobrona materialna poetów przed wyzyskiem wydawców, dyrektorów teatrów itp. kabaretów.
WOLNA ESTRADA!!!
Precz z teatrem ROZMAITOŚCI i z LOURSEM,
Precz z Tow. ZACHĘTY SZTUK PIĘKNYCH,
Precz z FILHARMONIĄ i „STYLOWYM”.
Niech żyje wejście za 5 marek „POD PICADORA”,
Niech żyje Komitet Wykonawczy KAWIARNI POETÓW!
Niech żyje LESZEK SERAFINOWICZ!
Niech żyje ANTONI SŁONIMSKI!
Niech żyje JULIAN TUWIM!

REGULAMIN I CENNIK PIKADORA

  1. Nie wolno wprowadzać psów.
  2. Wejście dla dorosłych – mk 5. Młodzież szkolna od lat 16 – 20 – mk 10. Dzieci od lat 8 do 16 – mk 15, od lat 4 – 8 – mk. 25. Dzieci do lat 4 – mk 35. Każda dorosła osoba ma prawo wprowadzać dowolną ilość dzieci przy piersi – za dopłatą mk 50 od sztuki bez różnicy płci, wyznania i narodowości.
  3. Wszelkie targi z kasjerką o cenę biletu są bezskuteczne. Pożądane wysokie naddatki. Za jakieś tam głupie 10 lub 15 mk naddatku – dziękujemy. Obejdzie się!
  4. Poeci z „Pod Pikadora” udzielają w przerwach między poszczególnymi występami audjencyj. Odnośne podania należy składać dzień wcześniej w kancelarii kawiarni. Opłata za audiencję:

a) Zwyczajna rozmowa (od 3 do 5 minut) z prawem podania ręki – mk 50;

b) Objaśnianie przeczytanego utworu – mk 75;

c) Ofiarowanie rękopisu :

1) bez dedykacji mk 150,
2) z dedykacją mk 500.
Uwaga: Za dodanie w dedykacji słowa „kochanemu” – mk 100.
Propozycje matrymonialne – tylko w czwartki.
Uwaga 1: Poeta Tuwim podobnych zgłoszeń nie przyjmuje.
Uwaga 2: Do pozostałych mogą się zgłaszać tylko interesantki posiadające przeszło 75000 mk posagu (bez różnicy płci, narodowości i wyznania).

5. Każdy z gości obowiązany jest spoglądać na poetów z odpowiednim szacunkiem. Obelżywe okrzyki i bicie poetów krzesłami, laskami lub tzw. rękoma uważamy za niedopuszczalne ze względu na ekonomię czasu w programie.

6. Zabrania się wstępu do kawiarni:

  1. a) osobom w stanie nazbyt trzeźwym;
  2. b) recydywistom na polu literatury i malarstwa;
  3. c) znajdującym się na czarnej liście;
  4. d) osobom w stanie odmiennym;
  5. e) członkom Rady Regencyjnej;
  6. f) panu mecenasowi Józefowi Kuśmidrowiczowi.

7. Odgadywanie rymów podczas czytania wierszy surowo wzbronione.

8. Satysfakcyj honorowych Zarząd Kawiarni nie udziela.

9. Nosze ratunkowe i karetka pogotowia na miejscu.

10. Zabrania się wszelką nieczystość.

W ówczesnych latach 5 marek to było dużo pieniędzy, jak pisze w swoich wspomnieniach Leon Kruczkowski nie stać go było na bilet, to stał na mrozie na ulicy i podsłuchiwał. A poeci zupełnie nieźle z tej Kawiarni żyli. Sala była nieduża, ale zawsze pełna, mnóstwo ludzi przychodziła posłuchać deklamujących poetów, od Wieniawy po Krzywicką.

Ale… Kto zacz ten Józef Kuśmidrowicz? Niektóre źródła twierdzą (m.in. Gazeta Wyborcza), że mecenas Józef Kuśmidrowicz był członkiem endecji, wyrazicielem estetyki drobnomieszczańskiej i kołtunem, który ogólnie miał za złe. Tymczasem w relacji Tuwima: „W pewnej chwili wskakuje na pomost (…) fantastyczny Kamil Witkowski. Prosto z mostu zaczyna miotać obelgi na prof. Kuśmidrowicza, który to Kuśmidrowicz był wyimaginowaną postacią, symbolem zapowietrzonego estety małomieszczańskiego”. Przed 90 laty kawiarnia miała futurystyczny wystrój, a ścianę szpecił portret mecenasa, jego olbrzymia postać zdominowała całość lokalu: głowa i tors zajmowały sufit kawiarni, brzuch zniżał się po jednej z bocznych ścian, rysunek nóg przecinał całą podłogę. Na dodatek jedna z rąk monstrualnego Kuśmidrowicza zmierzała w stronę okna i palcami wychodziła poza nie, na elewację budynku.

Co to były czasy, co to była za poezja. To są moje najukochańsza czasy, szkoda że przeminęły.

 

 

 

Advertisements

Responses

  1. Moja systematyczność uległa uszkodzeniu (przez przypadek). Robiłem sobie na jutro notkę, aby było po 3 dniach, i przez przypadek nacisnąłem „opublikuj”. Nie dało się tego już cofnąć.

  2. Niestety, Skamander kojarzy się mi się mocno, z atmosferą umęczonego licealnego podręcznika, gdzie mozolnie czytałem: „Nigdy nie było piękniejszej plejady” – napisał Czesław Miłosz o Skamandrytach”.* I tak jakoś stało się to dla mnie odrażające. Nie dla mnie zresztą takie drogie kawiarnie.

    Byłem i jestem za futurystami!
    Awangardą Krakowską
    Minimum słów, maksimum treści

    (co nawiązuje zresztą do dyskusji o reformie pisowni z poprzedniego wpisu)

    Genialne i wprost wieszcze wydaje mi się futurystyczne stwierdzenie, że „w przyszłości człowiek będzie miał pięć minut na sztukę”, które idealnie pasuje do współczesnej kultury teledysku. I rzemieślników słowa.

    *Całego Traktatu poetyckiego nie było, a szkoda. Szkoda bo ja z Miłoszem i Herbertem mam tak samo. Pół na pół cenię i nie lubię.

  3. Gszczepa, uwielbiam futurystów, zaginął również mój wpis o futurystach włoskich, mam zamiar poświęcić im odrębną notkę, szczególnie obrazów oddających ruch. Ja każdego z polskich poetów cenię za coś innego, poetów młodopolskich, Skamandrytów, związanych z Czechowiczem. A może ta Kawiarnia to tylko mit? Jak zabici na Westerplatte, broniący swojej ziemi obrońcy Alamo i że strusie chowają głowę w piasek.

  4. Co do systematyczności, to odrobina przypadku i chaosu w prowadzeniu, niczym pieprz w zupie, przydaje smaku i ostrości.

    Inna rzecz, że sam jestem w rozterce, czy zażywałem lekarstwa na noc, czy też nie.

  5. Prowadzeniu bloga oczywiście 😉

  6. Czy ktoś przypadkiem wie, co to za panie są na obrazku? Próbowałem guglać ale bez skutku. Na oko nie rozpoznaję, więc może tylko tzw. okołolitieraturnyje żenszczyny a może jakieś poetessy czy inne artystki?

  7. Nieregularność nagrody w postaci wpisu uzależnia czytelników, mówią badania naukowe. Mój blog z tego powodu raczej nie uzależnia. 😉

  8. Gszczepa! TesTequ!
    Znacie przecież moją notkę o poduszkach. U mnie musi być tak jak powinno, i nie powinno być odstępstw, chyba że Matka Boska ingeruje (Królowa Polski zresztą). Uzależnia, bo dawanie notki raz na trzy dni rozleniwia czytelników, którzy zaglądają tylko co trzy dni 😉
    ———–
    Walden!
    Jedyna mi znana to Maria Morska, słynna deklamatorka wierszy, platoniczna miłość Antoniego Słonimskiego. Ale nie wiem, czy jest na tym zdjęciu.

  9. Torlin pisze: Uzależnia, bo dawanie notki raz na trzy dni rozleniwia czytelników, którzy zaglądają tylko co trzy dni 😉

    No widzisz! Jednym zdaniem potrafisz wyjaśnić sprawę, którą badają tabuny psychologów i zarabiają na tym masę kasiory, jak – dajmy na to – Nir Eyal. 😀

  10. TesTequ!
    Człowiek dąży do wygody i prostych rozwiązań. Pisałem kiedyś o mózgu, który jak może tak się leniwi, i zamiast rozwiązywać problem zagląda do swoich szufladek pamięciowych, czy już czegoś takiego nie było w historii. Można oczywiście się naciąć niesłychanie (to rusza pociąg na sąsiednim torze, a nie nasz; podjeżdża na przystanek autobus, którym dojadę do celu z przesiadką, ale za 3 minuty ma przyjechać autobus bezpośredni, tylko że on nie przyjeżdża), ale mimo wszystko człowiek szuka „tańszych” rozwiązań. Ty bywasz tutaj codziennie, ale człowiek wskakujący do Kamiennej Wioski ad hoc zapamiętuje, że notka jest co 3 dni i tego pilnuje.
    Ps. À propos masy kasiory, w mojej firmie agencje reklamowe biorą wielką forsę za hasła reklamowe, my ryczymy ze śmiechu, bo – naszym zdaniem – są beznadziejne. Ja pewnego razu od ręki wypisałem 10 takich i powiedziałem, że mogą z tego bezpłatnie korzystać. I wyobraź sobie TesTequ, że nie skorzystali.

  11. „Czy ktoś przypadkiem wie, co to za panie są na obrazku?”

    Sądząc po charakterystycznym uśmiechu Pani stąca bliżej to Anna Iwaszkiewicz

  12. @Torlin,
    Korzystając z czytnika RSS, dostaję się powiadomienie jak tylko się pojawi nowa notka, nie trzeba zaglądać 😉

  13. Torlin pisze: Ja pewnego razu od ręki wypisałem 10 takich i powiedziałem, że mogą z tego bezpłatnie korzystać. I wyobraź sobie TesTequ, że nie skorzystali.

    Darmowe nie ma wartości. Gdybyś zażądał po 5 tysięcy od sztuki i dodał, że wymyśliłeś je w domu i odsprzedasz konkurencji, jeśli są nieodpowiednie dla Twojego pracodawcy, to może… 😉

  14. Torlinie! Po pierwsze trudno mi się połapać w strukturze blogu, bo tematów dużo i chyba pisane w różnych okresach.
    Teraz o języku polskim. Co w nim jest,w jego strukturze, że mówiący Polacy nie potrafią często-gęsto powiedzieć paru zdań płynnie, bez tego „eee,,, yyy…” szukając rozpaczliwie właściwego określenia, słowa. Wystarczy posłuchać jakiejkolwiek audycji np. w TOK FM. Ludzie wykształceni, z tytułami… Ostatnio słuchałem wypowiedzi fizyka też z tytułem. Pod koniec co trzecie, czwarte słowo to „fundamentalnie, fundamentalne” itd.
    Prości ludzie np. w Niemchech czy W. Brytanii potrafią wypowiedzieć się w sposób poprawny…
    Ciekawe czy odnajdę ponownie stronę na której piszę… ;–)

  15. Różnie to bywa Zezem z poziomem języka. Jednak mimo wszystko uważam, że te 70 lat znakomicie wpłynęło na poziom polszczyzny. Ludzie nawet z małych wiosek i miasteczek mówią prawidłowo po polsku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: