Napisane przez: torlin | 07/02/2017

Szczurek w tytule i napisach końcowych

torla

Szczurek napisał bardzo ważne zdanie: ” Niedawno odkryłem również opcję komentarzy pod wspomnianymi tekstami. Przyznaję unikam studiowania tych wypowiedz , uznając że to gangrena blogów i dokładnie to co ktoś z Was napisał: o jak fajnie napisałaś ale nie miałam czasu przeczytać, czy coś w tym guście. W tym tekście nawiązanie do rozmów toczonych w komentarzach zawładnęło nawet tytułem. Raptem kilka osób, raptem kilka nicków, owe rozmowy nader często zawiłe, wliczając to wątki poboczne, a w efekcie rzecz cała brnie w coraz większą hermetyczność. Nic w tym złego aby była jasność ale obyście Panowie z tym wszystkim nie przesadzili”.

Ponieważ nie lekce sobie ważę żadnego głosu umieszczonego w moim blogu, postanowiłem się zastanowić nad powyższym cytatem z komentarza Szczurka z Loch Ness. Moim zdaniem trzeba przemyśleć sprawę definicji blogu, co to jest za stwór, czym to się je, i dla kogo jest on przeznaczony. Odpowiedź ogólna jest bardzo prosta, blog jest dla autora i dla czytelników, którzy byliby zainteresowani jego pisaniną i jego przemyśleniami. Ze szczegółami już jest gorzej, bo takie same rzeczy, które się nam nie podobają w innych blogach, uważamy za wspaniale we własnym.

Dla mnie osobiście blogi z punktu widzenia autora są to wreszcie miejsca na Ziemi, gdzie można się wypowiedzieć, napisać to, co człowiekowi w duszy gra. Dla jednego jest to stan kolejnictwa w Polsce, dla drugiego ślady Celtów w Polsce, a jeszcze dla innego (innej 😀 ) historia Warszawy lub w jeszcze innych pogaduszki o jedzeniu lub modzie. Ja zrealizowałem marzenie posiadania własnego pisma kulturalno-artystycznego.

Z punktu widzenia blogera i jego komentatorów blog jest miejscem, w którym mogą się spotkać ludzie o jednakowej wrażliwości, podobnym poziomem intelektualnym, charakterystycznych zainteresowaniach. Wiadomo, im rzecz bardziej skomplikowana, tym mniej czytelników, i rozmowy bardziej profesjonalne. Wiadomo doskonale, że w wielu blogach bywa się ze względu na szacunek i przyjaźń do blogera, tematyka ciekawa, ale o za dużym stopniu szczegółowości. Takim doskonałym przykładem w moim przypadku są zainteresowania Szymona Komusińskiego, z którym się przyjaźnię w realu, a w jego blogu bywam z szacunku, bo moje wpisy mają się nijak do profesjonalizmu innych.

Czym jest w takim razie blog? Spotkaniem przyjaciół, którzy nie mieliby szansy na to w realu (patrz ja i Vandermerwe). A ilu masz naprawdę przyjaciół w rzeczywistości? Jeżeli więcej niż pięciu, to inaczej rozumiemy słowo przyjaciel. Zresztą – powiedzmy sobie to szczerze – w większości blogów: Twoich Szczurku, Wachmistrza, Celta, Stokrotki, są bez przerwy ci sami komentatorzy. Blogi dzielą się jednak na dwie grupy, na te, których komentatorzy z otwartymi rękami witali nowych przybyszów: blog Piotra Adamczewskiego, Kuczyńskiego, Celta, i na te nienawidzące przybyszów lub inaczej myślących, jak blog TesTeqa, Wachmistrza, Telemacha.

Widzę swój blog ogromny. Ale nie na zasadzie milionów wejść, ale chcę jak ta Torla, wioska kamienna przy wejściu do jednego z najpiękniejszych parków narodowych Europy- Ordesy – przejść z kamiennej podstawy piękna,, historii i kultury, na wyżyny. I wierz mi Szczurku, że bardzo lubię, uwielbiam wprost, nasze dyskusje w moim blogu, i cieszę się z ich poziomu. Naprawdę Szczurku, nie widzę powodów, dla których nie miałbyś uczestniczyć w naszych rozmowach. Chyba, że to Cię nudzi, to w takim razie nie dziw się, że będziemy kontynuować. Jak to Wachmistrz mówi: „Dopóki jest jeden czytający…”.

Pozdrowienia dla wszystkich.

Advertisements

Responses

  1. Zostałam tu wymieniona więc czuję się w obowiązku coś napisać.
    Bywa bowiem tak, że dla kogoś jakiś tekst na zaprzyjaźnionym blogu jest bardzo ciekawy. I można się z niego dowiedzieć czegoś o czym nie miało się pojęcia. i wtedy pisze się właśnie coś w rodzaju „Ciekawe” „Interesujące” „Dziękuję że mnie oświeciłaś/oświeciłeś”
    I jeśli nie ma się nic ciekawego czy odkrywczego do dodania to lepiej się nie wysilać czy też nie „mądrzyć” bo wtedy można wypaść żałośnie.

    A jeśli chodzi o mnie to lubię bywać na takich blogach na których jest wzajemne zrozumienie i nie ma najmniejszej nawet słownej czy też wyczuwalnej agresji autora czy komentatorów.

    P.S. Nie wiem czy mój blog miałeś na myśli …. ale jeśli tak – to ja piszę nie tylko o Warszawie.
    Pozdrawiam autora i wszystkich tu bywających.

  2. I jeszcze ….
    Tak się składa, że mój blog odwiedza dość dużo osób. Kilka z nich nie ma własnych blogów, kilka jest moimi znajomymi z czasów młodości. Przewijają się w komentarzach osoby z tytułami doktorów /jest nawet jeden docent/ , są pisarze, poeci, malarze, architekci. Ale są też najzwyklejsi ludzie bez tytułów. WSZYSTKIE ich wypowiedzi są dla mnie ważne i cenne. Nikogo nie wyróżniam.
    Nawet jak ktoś napisze mi tylko że mnie pozdrawia.
    A jeśli chodzi o komentarze – to tylko raz /w ciągu ponad 5 lat/ zdarzyło mi się anulować czyjś komentarz. Nie chciałam bowiem doprowadzić do zaostrzenia konfrontacji między komentatorami. Ta osoba przyznała mi rację i przeprosiła. Do dzisiaj jesteśmy przyjaciółmi blogowymi.

  3. Zacny Torlinie, toż trudno byłoby polemizować, bowiem blog może mieć różne oblicza. Jak się wydaje wspólna dla tych prezentacji jest jedynie przestrzeń medialna. Innymi słowy relatywnie niewielki obszar ekranu, który mamy do dyspozycji. Czysta, niezapisana kartka i klawiatura pod palcami. Ma to cechy wspólne przynależne przekazowi telewizyjnemu, a zarazem cykliczności gazety, czy też periodyku poświęconemu jakiemuś tematowi, hobby, etc. Tu panuje pełna dowolność i powiadam nic w tym złego. De gustibus non est disputandum, podsumowując. Niesie to jednak konsekwencje, a mianowicie nie przypisywałbym blogom jakiejś istotnej roli kulturotwórczej. W ujęciu statystycznym to obszar ludyczny, karnawaliczny, a powiedziałbym nawet plebejski. Dlatego nie oceniam i nie porównuję poszczególnych prezentacji wychodząc z założenia, że są ona takie jakie są, a co ważniejsze inne nie będą. Upraszczając, równie dobrze mógłbym zastanawiać się na wyższością wycinaki kurpiowskiej nad ornamentyką podhala. Odnosząc to to własnego bloga, bo inne jednak nie mnie oceniać, napiszę tak. Od wielu lat prowadzę w internecie stragan, na którym oferuję zatrute jabłka. I może tyle o pierwszym wątku dotyczącym blogów, bo doliczyłem się dwóch. Drugi jest o wiele ciekawszy, a mianowicie dotyczy kwestii nie występującej ani w przekazie telewizyjnym, ani w publikacjach drukowanych czyli kontaktu z odbiorcą w czasie rzeczywistym. Taki teatr, w którym aktor dyskutuje w trakcie przedstawienia z widzami. Jednym to odpowiada, innym nie. Jedni sobie z tym radzą, a inni wykazują nieporadność. Problem polega jak się wydaje na tym aby robić swoje i nie ulec oczekiwaniom, a co ważniejsze gustom. Inaczej pisanie bloga – przynajmniej tak to rozumiem – nie ma sensu. Wspomnianą konsekwencje odnajduję u Ciebie i cenię to sobie jako ważną, chociaż nie jedyną, wartość Kamiennej Wioski. Czy ja się u Ciebie nudzę? Wprost przeciwnie. Bywa, że gubię się w odwołaniach do wcześniejszych komentarzy.
    Ukłony z Krainy Loch Ness

  4. @ Torlin,

    Tym razem krotko ( w miare), zdajac sobie sprawe, ze bylem instygatorem dwoch dyskusji „obok” tematu.
    Gdyby nie moje gapiostwo na lotnisku w Warszawie moglbys pisac o spotkaniu w „realu” ( straszane slowo). Mysle jednak, ze nadrobimy i te zaleglosc spotykajac sie przy butelce dobrego poludniowoafrykanskiego wina. Moze przy okazji bedzie szansa na dokonczenie z Pawlem Lubonskim ropzoczetych dyskusji nie na temat.

    Pozdrawiam

  5. Jacku – doceniam! 🙂

  6. Stokrotko!
    Z tą Warszawą był emotikon, nie widziałaś? Ale Twój blog jest wspaniałym przykładem tego, o czym ja piszę, masz kilku bardzo wartościowych (wg moich ocen) komentatorów, takich np. jak Andrzej Rawicz, jego wpisy są kompetentne, wnoszące coś nowego, wartościowe, Anabell czy smoothoperator. Większość jednak (powtarzam – z mojego punktu widzenia) to są wpisy: „Stokrotko, jakich ty masz fajnych wnuków” lub „nie zdążyłam przeczytać, ale się zachwyciłam tekstem”. Może rzeczywiście moje poglądy wiele osób drażnią, ale u mnie czegoś takiego nie ma. I rzeknę jeszcze raz, blog jest domem blogera, który sam sobie ustala zasady, żeby się w nim dobrze czuć.
    —————-
    Szczrku!
    Piszesz: „W ujęciu statystycznym to obszar ludyczny, karnawaliczny, a powiedziałbym nawet plebejski”. Polemizowałbym. I nie z tego powodu, że zabodło mnie słowo „plebejski, bo – jak już napisałem Stokrotce – blog jest domem blogera i ma się w nim dobrze czuć. A jeżeli znajdzie się kilka osób myślących podobnie, to szczęście jest długotrwałe.
    Ja to bym ujął inaczej, blogi to jest kultura całej Ziemi w pigułce, od wycinanek kurpiowskich po analizę oper. Niektóre blogi są na niewiarygodnie wysokim poziomie, do takich (nikogo nie obrażając, bo nie dam rady wszystkich wymienić) należy dla przykładu blog Wachmistrza. W blogach możesz znaleźć wszystko, tak jak i w muzyce od discopolo po nowoczesny jazz.
    Szacunek dla Komentatorów – ja tak to rozumiem – to jest ciągłe interesowanie się swoim blogiem, odpowiadanie na komentarze, utrzymanie blogu w tzw. kulturze, wklejanie nowych notek, niepowtarzanie się. Z tym mam kłopot, bo np. nie chcę pisać na tematy, które poruszałem dawno temu – może to jest błąd.
    Wszystkie spotkania w realu były dla mnie bardzo sympatyczne, zachowały się bardzo fajne przyjaźnie, jak dla przykładu z Szymonem i Wachmistrzem. Na spotkaniu w knajpce byli TesTeq i Paweł, których poznałem osobiście. Są wspaniali.
    ————–
    Vandermerwe!
    Bardzo mi na tym zależy. A może Ryanair wprowadzi tanie linie do RPA. Fajnie pomarzyć. Teraz już nie zrobimy tego błędu, tylko wytypujemy kawiarenkę, w której ja będę siedział. A może skombinowałbyś dla mnie cały dzień?
    ————–
    Przyznaję szczerze Szymonie, że Cię trochę zaniedbałem, bo tak nie w pełni ogarniam miejsca w blogosferze, gdzie umieszczasz swoje testy.

  7. Chciałbym, żeby wszyscy zapamiętali najważniejsze zdanie, które spłynęło z palców Torlina przez klawiaturę na bezkresnego przestwór internetu. Co prawda nie w tekście głównym, ale w komentarzu. Mimo to – zaliczam!

    Oto to ważne zdanie:

    Na spotkaniu w knajpce byli TesTeq i Paweł, których poznałem osobiście. Są wspaniali.

    Choć mam naturę polemiczną, złośliwą, sarkastyczną i cyniczną, w tym przypadku całkowicie zgadzam się z Torlinem – autorem wiekopomnych słów, które nieraz będą cytowane w najwspanialszych dziełach literatury. 😀

  8. „Dopóki jest jeden czytający…”. – czyżby ewolucja jednak się nie zatrzymała? 🙂
    Takoż w tematyce społeczno-politycznej dostrzegam pęknięcia w pancerzu.
    Tom ci doczekał 😉

  9. Zeen pisze: czyżby ewolucja jednak się nie zatrzymała? 🙂

    Tak, gdy ktoś chce mieć popularnego bloga powinien się zastanowić nad formą rysunkowo-komiksową.

  10. A. I jeszcze jedno. Ty, Torlinie, też jesteś wspaniały.

  11. @ TesTeq,

    Moze tez przy poludniowoafrykanskim winie?

    Pozdrawiam

  12. @vandermerwe: Chętnie! A swoją drogą, to nigdy nie byłem na półkuli południowej. Czy tam naprawdę Słońce chodzi w przeciwną stronę? 😉

  13. Wyjaśniam: „Dopóki jest jeden czytający…”. – czyżby ewolucja jednak się nie zatrzymała? ”
    Piję do chwil, w których Torlin zniechęcony, bliski był zakończenia pisania.
    Do niczego innego. Jeśli dobrze pamiętam, uzmysławiałem mu, że spoczywa na nim odpowiedzialność nie tylko za jego wygodę i komfort….

  14. TesTequ!
    Zawstydzasz mnie, ale nie będę ukrywał, że jest mi miło.
    —————-
    Vandermerwe!
    A woda spływając w zlewie kręci się w przeciwną stronę?
    ————
    Zeenie!
    A teraz rozumiem, bo z pierwotnego tekstu tak jakby niezbyt to wynikało. No cóż, każdy ma prawo do chwilowego załamania, ale od czego są kumple blogowi.

  15. @ TesTeq,

    Przemieszcza sie od wschodu do zachodu ale patrzac na slonce w samo poludnie jest sie zwroconym twarza na polnoc – rownik jest na polnoc od nas. Jestesmy rowniez blizej rownika ( zwrotnik przebiega na polnocy Poludniowej Afryki) wiec roznice w dlugosci dnia i nocy w ciagu roku sa o wiele mniejsze niz w Europie. Z innych ciekawostek. Nominalnie przez Poludniowa Afryke przechodza trzy strefy czasowe ale czas jest jeden dla calego kraju, rowniez nie ma zmian czasu w ciagu roku.

    @ Torlin,

    Nie uwierzysz ale nie przygladalem sie. Sprawdze.

    Pozdrawiam

  16. @vandermerwe: Z tym Słońcem nie chodzi mi o kierunki geograficzne. W Polsce, gdy stanę twarzą w kierunku, gdzie Słońce będzie najwyżej w dzień, to wschód jest po lewej, zachód po prawej, a Słońce przemieszcza się po niebie zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Pytanie brzmi: czy to prawda i czy to nie dziwne, że w Afryce Południowej wschodzi po prawej, porusza się niezgodnie i zachodzi po lewej.

    Odpowiedź na pytanie o wodę w zlewie też jest dla mnie istotna: kierunek zgodny czy przeciwny do kierunku ruchu wskazówek zegara?

  17. Torlinie piszesz:

    ,,Widzę swój blog ogromny”

    Pozwolę sobie przypomnieć oryginału fragmenty bo ładne, ładne:-)

    ,,Teatr mój widzę ogromny,
    wielkie, powietrzne przestrzenie,
    ludzie je pełnią i cienie,
    ja jestem grze ich przytomny.
    …………………….
    I ciągle widzę ich twarze,
    ustawnie w oczy ich patrzę –
    ich nie ma – myślę i marzę,
    widzę ich w duszy teatrze. ”

    Stanisław Wyspiański 6-go sierpnia 1904

    Zapewne tenże właściciel kozy, projektant witraży piszący libretta oper, dramaty, malujący obrazy, projektant mebli i scenografii który umarł na wstydliwą chorobę zauważyłby że współczesny świat stał się teatrem ogromnym.
    Wielbiciel najnowszych prądów estetycznych marzył o stworzeniu dzieła ogarniającego całe doświadczenie historii i współczesności.
    W dzisiejszych czasach zapewne posiadałby stronę internetową;-), wystawiał obrazy we wnętrzach starych fabryk i pisał wiersze o smogu nad Krakowem co snuje się ulicami wspina na ściany budynków i oplata wawelskie mury. :-))

    pozdrawiam all
    bardziej czytająca niż pisząca (ostatnio)

    Torlinie spokojnie możesz czasem wracać do starych notek( zwłaszcza tych których już w necie nie ma ) nadając im nowa treść lub rozwijając nierozwijane wątki.
    P.S.
    Pewien włoski semiolog, filozof i profesor Uniwesytetu we Florencji zapytany jak tworzy powieść odpowiedział ze najpierw musi czytelnika złapać w sieć jego własnej ciekawości a dalej watek prowadzi tak alby zaskoczyć czytelnika
    by działo się to czego się czytelnik nie spodziewa.
    To Torlinie jeden z Twoich ulubionych pisarzy:-)

  18. @ TesTeq,

    „Przemieszcza sie od wschodu do zachodu ale patrzac na slonce w samo poludnie jest sie zwroconym twarza na polnoc – rownik jest na polnoc od nas.”

    Prosciej mowiac, osoba w RPA patrzy na slonce „z dolu do gory w strone rownika”( slonce jest na polnocy), osoba w Europie patrzy „z gory do dolu w strone rownika” ( slonce jest na poludniu), wniosek z tego, ze stoja do siebie zwrocone twarza, wiec jedna ma wschod po prawej stronie druga zas po lewej.

    Jak wspomnialem, wody nie sprawdzalem.

    Pozdrawiam

  19. @vandermerwe

    O ile mogę zapytać.
    Mnie bardziej aspekty socjologiczne RPA zainteresowałyby.
    Czy biali zawsze chodzą u Was z broną przy sobie i czy nawet do sklepu parę metrów jeżdżą samochodem ze względów bezpieczeństwa?
    Co to takiego muti?
    Jaka jest w kulturze afrykańskiej pozycja kobiety?

  20. @ ulotna wiecznosc,

    ad 1. Nie, nie chodzi sie wszedzie z bronia. Ja broni nigdy nie posiadalem i nie posiadam, podobnie moi znajomi. Sa ludzie posiadajacy bron (niezaleznie od koloru skory) ale to jest osobisty wybor. Do sklepu pare metrow nie jezdzi sie samochodem. Rzeczywiscie samochod jest powszechnym sposobem przemieszczania z A do B co wynika z faktu, ze tutejsze miasta sa inaczej rozplanowane niz w Europie, pokonuje sie nawet miescie wieksze odleglosci a zakupy robione sa w wiekszej ilosci za jednym zamachem. Sprawy sa zlozone jesli chodzi o bezpieczenstwo. Z cala pewnoscia nie ma porownania np. z Europa.

    ad 2. muti to „srodek” ( substancja, rzecz czy zbitka drobiazgow) o mocy magicznej lub leczniczej majca leczyc badz przyniesc szczescie, nieszczescie rzucic urok, uodpornic ososba przeci …itd. Muti jest przygotowywane przez sangome ( lokalny znachor/czarownik/”swiety czlowiek”).

    ad 3. Nie jestem znawca w tych sprawach. W tradycyjnej spolecznosci pozycja kobiety jest kiepska. Jak zauwazyla jedna osoba jesli chce sie zobaczycwe wspolczesnym swiecie niewolnika wystarczy popatrzec na afrykanska kobiete – najogolniej prawa kobiet sa mocno ograniczone. Duzy problemz wieloma konsekwencjami. W RPA konatytucja gwarantuje rownosc wobec prawa wszystkich obywateli. Ale jednoczesnie uznawane sa tradycyjne struktury i zwyczaje, costaje sie furtka dla nierownosci praw. Tyle w skrocie.

    Pozdrawiam

  21. @vandermerwe: No więc oświadczam, że to jest nienormalne, żeby Słońce wstawało z prawej, a kładło się spać z lewej. I żeby trzeba było stawiać leżak w kierunku północnym, żeby się opalać. To jest niezgodne z polską, europejską i północno-amerykańską tradycją i należy coś z tym zrobić! 😀

    I w sprawie wody też. Nie może być tak, żeby nasz przyjaciel vandermerwe przez prawie całą dobę nie miał dostępu do wody, żeby sprawdzić, w którą stronę wiruje. Trzeba go ewakuować do kraju, w którym ciepła woda w kranie jest cały czas, mimo że politycznie wyklęta! 😀

  22. @ TesTeq,

    „To jest niezgodne z polską, europejską i północno-amerykańską tradycją..”

    Jak powiedzial znajomy mego ojca: na te sprawe mam wlasny poglad i bardzo go potepiam.

    Pozdrawiam

  23. I zrobił się temat południowoafrykański. Też bardzo ciekawy

  24. I ja wtrace swoje 3 grosze. ☺
    Nie takie wielkie postacie w historii spadały z piedestalu.
    Choćby słynne powiedzenie ” I ty Brutusie przeciwko mnie”
    To polityka zmienna jest jak ” dziwka” nie ublizam kobietom, bo ostatnio więcej dziwkarzy płci męskiej.
    Wałęsa umiał dogadywać się językiem ówczesnych robotników. Teraz chyba by nie miał tej misji ,bo większość z nich jest po wyższych studiach.
    Sięgając do historii światowej ,jak skończył Napoleon. A przecież jest znany nie tylko we Francji ale i w Świecie. 😜
    Jednym słowem zrobił swoje, bez niego nie byłoby tych strajków ,bo ludzie pilnowaliby swoich miejsc pracy. Teraz ich nie mają ,więc w dzisiejszych czasach na Wałęsę nie ma ,że tak powiem zapotrzebowania.
    Umarł król niech żyje król . Inna sytuacja geopolityczny i ekonomiczną w naszym pieknym kraju jak i w swiecie. 😇😈

  25. @vandermewre

    Dziękuję za przybliżenie obyczajów skądinąd egzotycznego dla mnie kraju.
    Mało u nas się ogląda czy pisze na temat RPA. Chyba góra ze dwa filmy widziałam tej produkcji w tym jeden to był kryminał.

    Jedno zapamiętam my patrzymy z góry na dół a wy z dołu na górę:-)) (Żart)

    @TesTeq piszesz:

    ,,No więc oświadczam, że to jest nienormalne, żeby Słońce wstawało z prawej, a kładło się spać z lewej. ”

    Z boku na bok się przewraca czy jak :-)))

  26. Julu!
    Powtórzę setny raz, że Wałęsa w moich oczach spłacił wszytko, co zrobił złego dawniej – po wielokroć. Identycznie jest z Jaruzelskim, niedopuszczenie do wojny domowej, do setek tysięcy zabitych, jego postawa jako Prezydenta, uprawnia mnie do przebaczenia. A jeżeli chodzi o głos Kuczyńskiego (bo rozumiem, że przeniosłaś dyskusję z Bekasem do innej notki 😉 ), to całkowicie się z nim zgadzam. Ludziom prześladującym Wałęsę nie chodzi w najmniejszym stopniu o prawdę, o rozliczenie obozu komunistycznego, oni mają jeden cel, zniszczyć przeciwników politycznych każdym sposobem: pomówieniem, donosem, fałszywką, zauważanie źdźbła w oku przeciwnika politycznego, a niezauważanie belki w innych. Doskonałym przykładem była Lista Macierewicza, która w ogóle nie była wykonaniem polecenia Sejmu, a jedynie jego obsesjami wobec dawnych sojuszników z ruchu opozycji demokratycznej. A jeszcze bardziej obrzydliwie zachował się Sejm, jego uchwałę natychmiast zakwestionował Trybunał Konstytucyjny.
    Ty myślisz, że to chodzi o Wałęsę? Nie, to chodzi, aby umoczyć cały obóz, jak myślisz, po co teraz wyciągnięto sprawę ogródków działkowych HG-W na podstawie donosu pobranego z blogu jakiegoś nawiedzonego faceta? A przy Tusku stałe powtarzanie o „tym złodzieju Tusku” i że on jest winien katastrofy smoleńskiej? Nawet jak PiS był u władzy nieopublikowano żadnej listy władców bezpieki.
    Odpowiedziałem Ci jako mojej Komentatorce i jako Kobiecie – z szacunku – ale chciałem prosić o niekontynuowanie tego wątku. Napisaliśmy już mnóstwo, niestety Bekas znowu rozpoczął dyskusję. Starczy. Proszę.
    ——————
    U.W.!
    „,,Teatr mój widzę ogromny,
    wielkie, powietrzne przestrzenie,
    ludzie je pełnią i cienie,
    ja jestem grze ich przytomny.
    …………………….
    I ciągle widzę ich twarze,
    ustawnie w oczy ich patrzę –(…)”
    I to jest to, co Tygrys Torlin lubi najbardziej. Takich Komentatorów. Tak, masz rację, chcę, aby mój blog był na poziomie, i jak dotąd w najmniejszym stopniu się nie zawodzę.
    Jeżeli chodzi o RPA, to komentarze w Polsce są katastroficzne. Ciekaw jestem, czy to prawda, że w Johannesburgu nie można spokojnie spacerować po ulicach? Takie coś przeczytałem w GW i nie mogę uwierzyć.

  27. Torlinie, ale sam przyznasz, że polskie państwo jest niemrawe. Popatrz na Trumpa i jego przeciwników. Powtarzam: na Trumpa i na jego przeciwników. Obie strony wykorzystują przepisy prawa, żeby coś zrobić. Coś mądrego albo głupiego, ale zrobić. A w Polsce przepisy prawa służą za alibi, żeby nic nie robić.

    Prezydenci Warszawy od dawna mieli problem z dekretem Bieruta, ale bez przesady! Oddawanie nieruchomości na podstawie ewidentne sfałszowanych dokumentów (120-letni spadkobiercy żyjący na Kajmanach), to bezczelny przekręt, którego przez lata „nikt nie zauważał”. Bo „takie są przepisy”.

  28. Mnie to też wkur…ło. Przyznaję. Ale Ty też musisz przyznać, że od lat pisałem na te tematy: sądownictwa, zbyt wysokich stawek ZUS-owskich wobec bardzo mikroprzedsiębiorców, wyglądu Warszawy. Ty myślisz, że mnie to nie doprowadza do rozpaczy, że takie głupstwo jak przejście na Dworcu Południowym jest sceną walki z przeszkodami. Aby dojść z metra do przystanku najpopularniejszych linii trzeba zgodnie z jakimś kretyńskim pomysłem nadłożyć jakieś 150-200 metrów. To ludzie demolują barierki i idą na skróty, a ekipy przyjeżdżają i zaczynają betonować poprzeczki, aby ludzie nie przechodzili. To teraz „człowieki” się czołgają pod barierkami. Ionesco.
    A do tego w miejscu, gdzie miał być kompleks podobny do Młocin (wielki dworzec autobusowy, tramwajowy, metra, linii podmiejskich, PolskiegoBusa i parkingu), jest budowany budynek jakiejś firmy i nie są budowane bezpośrednie przejścia z metra do przystanków. Ty myślisz, że ja tego nie widzę. Ciekawe, kto wydał decyzję. Przecież ja też jestem tym zrozpaczony i też zaczynam wierzyć w wielki spisek rozdawania za pieniądze terenów dla deweloperów.

  29. @Torlin
    Odezwij się jak będziesz w Krakowie 😉
    Wszyscy się odezwijcie 😉

    @Patrzeć jak inni robią.
    Rozpacz mnie bierze kiedy obserwuję politykę zagraniczną Rosji. Rozpacz bo widzę jak, mając nieraz bardzo słabe karty, potrafią skutecznie osiągać swoje racjonalne i rozsądne cele. A tu na północy Nordstream, na wschodzie OPAL, na Węgrzech i Finlandii budowa elektrowni jądrowych, itd itp.
    W Polsce w ogóle brak pojmowania polityki zagranicznej jako instrumentu który może wygrywać różne melodie, na różne sposoby.

  30. Nie omieszkam, rzecz jasna.

  31. Torlinie, a co niby Wałęsa miał spłacać ?
    Co sądzisz o trzech pierwszych odpowiedziach Pana Olszewskiego na temat Pana Wałęsy?
    http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/jan-olszewski-kreml-mogl-sterowac-waesa_945572.html
    Czyimi rękoma sterował Kreml ?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: