Napisane przez: torlin | 10/02/2017

2000 lat budowania mitu religijnego, w związku z tym 6 stycznia nie poszedłem do pracy

c%e2%80%a0m%e2%80%a0b

W małej miejscowości spotkałem na drzwiach napis C†M†B, na moje pytanie, co oznacza napis (pytanie bezczelne i przewrotne, bo domyślałem się błędnej odpowiedzi) odpowiedzieli przemili gospodarze, że to jest skrót od Kacpra, Melchiora i Baltazara, a na moje kolejne cyniczne pytanie, dlaczego w takim razie pierwsza litera nie jest „K” odpowiedzieli, że Kacper przez „C”, bo to jest po łacinie (a tak naprawdę z łaciny Gasparus, z perskiego Gathaspar oznaczającego skarbnika). Najciekawsze, że za mojej bardzo wczesnej młodości dominował zapis K†M†B, teraz jednak wielu wiernych i duszpasterzy skłania się do zapisu C†M†B oznaczający skrót łacińskiej frazy „Christus Mansionem Benedicat” – czyli „Niech Chrystus błogosławi temu domowi”. I jeszcze do tego mamy nowe święto państwowe, Święto Trzech Króli. Przepraszam, Kościół twierdzi, że jest to Święto Objawienia Pańskiego. Niech będzie i tak. A to wszystko jest oparte na micie, który w rzeczywistości nigdy nie zaistniał. Chrześcijaństwo jest niepobite (chociaż pewnikiem Islam czy Buddyzm pewnie nie odstają w tej profesji) w budowaniu nieprawdy, Jezus urodził się w 7 roku naszej ery, nigdy nie obwieszał choinki bombkami, nie głosił, że papież jest nieomylny, nic nie mówił o aborcji czy in vitro. Ale wracajmy do naszych baranów. To jest niepojęte.

Ja nie chodzę do pracy w dn. 6 stycznia, ponieważ jeden z apostołów – Mateusz napisał co następuje:

1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy

2 i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon».

3 Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima.

4 Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.

5 Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok:

6 A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela»

7 Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy”.

I tylko on. Żaden inny apostoł nawet się nie zająknął. Tu się nic nie zgadza. Językoznawcy i ludzie znający historię datują powstanie Ewangelii na 70 rok n.e., tymczasem Mateusz zmarł w roku 60. Po drugie – proszę mi pokazać w powyższym tekście Kacpra, Melchiora i Baltazara. Tłumaczenie też nie jest najlepsze, bo powinno być „magowie”, lepiej oddające sens Ewangelii. Do tego specjaliści twierdzą, że Ewangelia Mateusza pisana była dla Żydów jako traktat moralny, niekoniecznie zgodny z rzeczywistością, chodziło przede wszystkim o ukazanie, że Chrystus to jest właśnie Mesjasz zapowiadany w Starym Testamencie. Bo tak naprawdę nigdy żadnych magów nie było, jak i nie było Chrystusa w Egipcie. Żadne inne źródła tego nie potwierdzają.

rubens

Jak zwykle obrosło to wszystko niezliczonymi legendami, baśniami, mitami, zwyczajami, świętami, procesjami, z olbrzymim elementem sztuki, i to na wysokim poziomie (powyżej Rubens). Ale można by się spytać Mistrza Petera Paula, skąd wiedział, jak wyglądali Trzej Królowie. Odpowiedziałby zapewne, że jak wyglądała Św. Katarzyna też nie wiedział. Wytłumaczcie mi, jak na podstawie powyższych zdań można zbudować taką mitologię i że wszyscy w nią wierzą.

Ja chociaż z tego powodu nie chodzę do pracy 😛

 

Reklamy

Responses

  1. Torlinie:
    > datują powstanie Ewangelii na 70 rok n.e., tymczasem Mateusz zmarł w roku 60.
    W obu przypadkach mamy szacunki, więc o ile ogólnie się tu zgadzam (to zresztą dość szeroko akceptowana sprawa, że św. Mateusz nie napisał Ewangelii wg św. Mateusza), o tyle trudno mi się zgodzić z samym argumentem. Wskazuje się raczej na fakt, że dzieło powstało po grecku, że cytuje obficie Ewangelię św. Marka, oraz tak zwane źródło Q, czyli robi rzeczy, które nie przystoją świadkowi wydarzeń.
    > proszę mi pokazać w powyższym tekście Kacpra, Melchiora i Baltazara.
    Ależ to wiadomo 🙂
    Mam w domu nagranie „Mszy na Epifanię” Bacha (rekonstrukcja nabożeństwa z dwoma kantatami Bacha i jego mszą), gdzie w ramach kazania mamy tekst Lutra dokładnie o tym, o czym piszesz — że nie znane są nie tylko imiona, ale i liczba owych mędrców.
    O ile pamiętam (a pamiętam słabiej), także w komentarzach pod redakcją św. Tomasza z Akwinu zwrócono na to uwagę.
    > Tłumaczenie też nie jest najlepsze, bo powinno być „magowie”, lepiej oddające sens Ewangelii.
    Lepiej, nie lepiej… I tak mamy oba słowa wyrwane z kontekstu Bliskiego Wschodu początku naszej ery. Bo ówczesny mag nie był magikiem, ale kimś w rodzaju kapłana z Mezopotamii lub Persji. Są tacy, którzy wskazują tu nie tylko na objawienie Jezusa światu pogan (co jest przecież głównym sensem tego święta), ale na precyzyjniejsze wskazanie na związki z etyką zoroastrian.
    > Do tego specjaliści twierdzą, że Ewangelia Mateusza pisana była dla Żydów jako traktat moralny, niekoniecznie zgodny z rzeczywistością
    Znowu, rzucasz jedno zdanie tematowi, którym inni poświęcili całe książki.
    > Żadne inne źródła tego nie potwierdzają.
    Dokumenty utworzone po czasie życia ich bohatera, w dodatku nie stworzone przez bezpośrednich świadków, w wielu fragmentach podające unikatowe fakty, to rzeczywiście coś, co nie przeszłoby krytyki historycznej (przynajmniej w wydaniu z przełomu XIX i XX wieku).
    Ale znowu, samego „braku innych źródeł” nie traktowałbym jako problemu. Jak wiesz, lubię historię pierwszych Piastów. Więc zadam pytanie: ile mamy źródeł wskazujących, że Otton III zawitał do Gniezna*? Ile że tam utworzono arcybiskupstwo**? Jakie mamy źródła spełniające te wymogi, że Mieszko przyjął chrzest w roku 966***
    Jeśli dany czas i miejsce są naświetlone przez niewiele źródeł (a co mamy oprócz Ewangelii i listów św. Pawła dla życia Jezusa?), to nie można wybrzydzać.


    *) 2. Thietmara (z epoki, choć też nie współczesnego) i Galla Anonima (o sto lat późniejszego). Przy czym inne źródła mówią, że owszem, Otton III pielgrzymował do zwłok św. Wojciecha, ale do… Pragi.
    **) Jedno: Thietmara.
    ***) Żadnych. Mamy późne roczniki, które nie są pewne daty i Thietmara, który daty nie podaje.

  2. Z tytułem chyba jest coś nie tak 🙂

  3. „Wytłumaczcie mi, jak na podstawie powyższych zdań można zbudować taką mitologię i że wszyscy w nią wierzą.”

    Ależ Torlinie, co światlejsi chrześcijanie nie traktują tych mitów dosłownie.
    Zresztą wiara polega właśnie na tym, że przyjmujemy za prawdę coś, czego nie możemy wiarygodnie zweryfikować, a nawet coś, co wydaje nam się absurdalne. Zauważył to już w III w. niejaki Tertulian, który pisał: „Wierzę, bo to niedorzeczne”. Gdybyśmy WIEDZIELI, nie potrzebowalibyśmy WIERZYĆ.
    Ja też nie rozumiem stanu ducha ludzi mądrych i wykształconych, a religijnych, ale fakty wskazują, że można te rzeczy połączyć.

  4. PAK-u!
    Przede wszystkim, ja nie mogę wszystkiego czytać, o wszystkim pamiętać, i poruszać wszystkich spraw dotyczących. Całym moim zadaniem było zastanowienie się, dlaczego jedno zdanie napisane 2000 lat temu przez Mateusza nieMateusza o przybyciu królów nie będących królami o imionach Kacper itd, które są nieprawdziwe, prowadzonych przez gwiazdę niegwiazdę spowodowało, że ja z tego powodu 6 stycznia nie poszedłem do pracy. Jakiś obłęd.
    ————
    Hoko!
    Zgadza się, tytuł był nielogiczny. Tzn tak można powiedzieć, bo to jest skrót myślowy, ale napisać nie można. Zgoda.
    ————-
    Pawle!
    Mógłbym właściwie przepisać odpowiedź daną PAK-owi. To jest obłęd.

  5. Torlinie,
    > Przede wszystkim, ja nie mogę wszystkiego czytać, o wszystkim pamiętać, i poruszać wszystkich spraw dotyczących.
    Zasadniczo — z zasady więcej się czyta niż pamięta, a dla zasady warto pamiętać więcej niż się pisze 😉

    > Całym moim zadaniem było zastanowienie się, dlaczego jedno zdanie< […] 6 stycznia nie poszedłem do pracy.
    Jednak to zdanie jest. Weź sobie Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny, gdzie też nie idziesz do pracy, a nawet tego zdania brakuje 😀

    > Jakiś obłęd.
    Wiele rzeczy czysto umownych, które gdyby potraktować je ściśle logicznie, byłoby „obłędne”. Czy jest jakieś święto, które nie jest obłędne? OK, może Wielkanoc się broni, choć wciąż w porządku religijnym (który, jak widzę, odrzucasz).

  6. Coś a propos 😉

  7. Zamian 6 stycznia wolałbym wolne 24 grudnia.

  8. Coś w tym zdaniu jednak musi być skoro w ciągu 2000 lat zapisano tak wiele zdań o których ludzkość całkowicie zapomniała.
    Jestem zachwycony – Paweł po stronie moich argumentów.
    Torlinie, Ty naprawde nie spotkałeś w życiu Maga ? nie wierzę. Prawdopodobnie spotkałeś, ale nie poznałeś, a skoro nie poznałeś nie dane Ci było objawienie.

  9. PAK-u!
    1. Może to zabrzmi dziwnie i fałszywie, ale ja nie protestuję przeciw świętom katolickim. Gdyby nie one, to musielibyśmy świętować Dzień Kobiet, Dzień Równości i i Wianki. A ja uwielbiam Boże Narodzenie i Wielkanoc, bo dla mnie to jest tradycja, i ja jestem w tej sprawie bardziej ortodoksyjny niż katolicy.
    2. „Czy jest jakieś święto, które nie jest obłędne?” Wymienię Ci: 1 stycznia, 1 Maja, 3 Maja, 15 Sierpnia (jako Święto Wojska Polskiego), 1 listopada (wiem, że można dyskutować, czy nie 2 listopada, ale chyba tradycja 1.XI. pozostanie), 11 Listopada (wiem, że jest to data umowna, ale z procesami dziejowymi to tak już jest),
    3. Dla mnie tekst Ustawy jest skandaliczny, po prostu tego nie znoszę, to jest podobne do usiłowania KK do nazwania dnia 1 Maja świętem Józefa, a 3 Maja świętem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski . Oto tekst Ustawy z dnia 18 stycznia 1951 r. wraz z późn. zmianami o dniach wolnych od pracy
    Art. 1. Dniami wolnymi od pracy są:
    1) dni niżej wymienione:
    a) 1 stycznia – Nowy Rok,
    b) 6 stycznia – Święto Trzech Króli,
    c) pierwszy dzień Wielkiej Nocy,
    d) drugi dzień Wielkiej Nocy,
    e) 1 maja – Święto Państwowe,
    f) 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja,
    g) pierwszy dzień Zielonych Świątek,
    h) dzień Bożego Ciała,
    i) 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny,
    j) 1 listopada – Wszystkich Świętych,
    k) 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości,
    l) 25 grudnia – pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
    m) 26 grudnia – drugi dzień Bożego Narodzenia.
    Moje trzy oburzenia:
    1. Jakie święto państwowe w dn. 1 Maja? To jest Dzień Pracy, dzień wszystkich ludzi zarabiających ciężką pracą na swoje utrzymanie,
    2. 15 sierpnia powinno być Świętem Wojska Polskiego,
    3. To samo z dn. 1 Listopada, to jest Dzień Zmarłych.
    Dociera do mnie, że pkt 2 i 3 to jest zróżnicowanie na linii ateista – wyznawca katolicyzmu, i tu nie ma jakiegoś dogłębnego sporu. Ale 1 Maja nie nazwać Dniem Pracy, tylko Świętem Państwowym?
    ————-
    Gszczepa!
    Zgadzam się, i jeszcze zrobiłbym obligatoryjnie wolny czas od godz. 14 czy 15 w Sylwestra
    ————–
    Piotrusiu!
    Może i spotkałem, ale nie wiedziałem, że to jest on. Może przedstawił się jako magister 😉

  10. Torlin pisze: Ale wracajmy do naszych baranów. To jest niepojęte.

    To jakiś szyfr? Wcześniej w tekście nic nie ma o niepojętych baranach. Odwołujesz się do jakiejś innej notki?

  11. Torlin pisze: „Czy jest jakieś święto, które nie jest obłędne?” Wymienię Ci: 1 stycznia

    Jeśli czytasz moje różne dzieła, to wiesz, że uważam postanowienia noworoczne za idiotyzm. Data 1 stycznia jako coś znaczącego to obłęd. Dlaczego akurat rok zaczyna się 1 stycznia, a nie w dniu równonocy wiosennej albo w innym dniu związanym choć trochę z rzeczywistością astronomiczną? To, że Tobie ta data wydaje się za oczywistą jako początek roku, nie oznacza, że ta tradycja nie jest obłędem. 😛

  12. @Torlinie:
    > 1 stycznia
    A co tu świętować? Że Rzymianie musieli przyspieszyć wysyłanie legionów do Hiszpanii?
    > 1 Maja
    OK, choć zauważyłbym, że to święto głęboko różne od innych z Twojej listy, może z dokładnością do Święta Wojska Polskiego, które postulujesz.
    > 3 Maja
    Nieudana próba reformowania Polski, która niczego nie zmieniła, a której mit (że pierwsza konstytucja w Europie, albo że jeśli nie pierwsza w ogóle, to nowoczesna…) zaczęto budować dopiero dobre pół wieku później. Tu, jak widzisz, nawet mit odnoszący się do fałszu nie ma tej pięknej patyny tysiąclecia z hakiem, jak w przypadku Święta Objawienia Pańskiego.
    > 15 Sierpnia (jako Święto Wojska Polskiego)
    Data umowna. Nie wybrano by dnia, gdyby nie święto maryjne. Zresztą… jaka inna grupa zawodowa ma swoje święto jako dzień wolny od pracy dla wszystkich? Nawet duchowni katoliccy nie mają 😉 (Wielki Czwartek jest dniem roboczym), a policjanci, kolejarze, czy księgowi mogą o tym jedynie pomarzyć 😉
    Przypomnę Tobie, że w PRL świętem Wojska Polskiego było upamiętnienie bitwy pod Lenino, czyli 12 października. Nie był to dzień wolny od pracy, choć niby w tamtym ustroju wojsko było ważniejsze niż obecnie…
    > 1 listopada
    Święto Pogańskiego Czczenia Przodków — by lepiej oddać sens tego, co się w Polsce robi? Czepiam się, ale tylko dla przykładu, że na poziomie czepialstwa tej notki można i 1 listopadowi nie odpuścić 😉 Że tradycja i jej patyna? OK, ale 6 stycznia też.
    > 11 Listopada
    Tak, data umowna. I dokładnie to samo mamy 25 grudnia, czy 6 stycznia — w pierwszym przypadku czci się Narodziny Jezusa, w drugim „oświecenie pogan”, czyli rzecz o wielkim znaczeniu religijnym — że zbawienie nie jest tylko dla Żydów, ale dla wszystkich ludzi na Ziemi. I jest to ważne przesłanie chrześcijaństwa, niezależnie od tego, czy w ogóle byli jacyś magowie w Betlejem.

    Rozumiem, 6 stycznia należy do świąt już nieco zapomnianych, bo i lista dni wolnych od pracy tworzy przekonanie o ważności świąt, a 6 stycznia długo dniem wolnym od pracy nie był… Tak zapominamy, że trzecim najważniejszym świętem w chrześcijaństwie jest Zesłanie Ducha Świętego (w Niemczech do dzisiaj obchodzi się jako święto dwudniowe z wolnym poniedziałkiem, u nas praktycznie spadło do rangi zwykłej niedzieli), zapominamy jak ważne w chrześcijaństwie jest Wniebowstąpienie Pańskie (ważniejsze od Wniebowzięcia NMP, no ale Polska jest krajem maryjnym, więc Wniebowzięcie, święto przynoszące dzień wolny od pracy w niektórych państwach, zostało przez polski Kościół przeniesione na niedzielę i przez większość zapomniane).

  13. PS.
    Oczywiście wyboru 1 maja na święto też się można czepiać, ale moje siły czepialskie mają swoje ograniczenia.

  14. Nie da się ukryć, że najważniejszym świętem we wszechświecie jest Międzynarodowy Dzień GTD obchodzony przeze mnie 12 marca http://biz.blox.pl/2010/03/GTD-Day.html

  15. Absolutny brak przewidywania, prawidłowej logistyki, nieposiadanie zdolności racjonalnej oceny rzeczywistości. Miałem piękny temat na nową notkę o 1 Maja w Ustawie, i zużyłem ją w komentarzu. Słowa, które padły pod moim adresem z moich ust nie nadają się do cytowania nawet w zamtuzie.
    ———–
    PAK-u!
    1. ! stycznia – umowny. Chciałem zauważyć, że „niby” łatwe do określenia dni, jak zrównanie dnia z nocą, też po latach się przesuwają,
    2. 1 Maja to są wielkie strajki w Chicago o 8-godzinny dzień pracy. Data umowna.
    3. 3 Maja. Nie lekceważyłbym tej daty. To jest okres niezmiernie ważny dla Polski w całej jej historii, na przestrzeni 18 lat (1791-1809) powstał nowoczesny naród polski, całkowicie i absolutnie zmieniający to, co było jeszcze w połowie XVIII wieku. Nie lekceważyłbym porażek, one są bardziej budujące niż zwycięstwa.
    4. 15 sierpnia – wojska nie można porównywać z kolejarzami i drukarzami, chociażby ze względu na historię. Oczywiście wojna 1920 roku – data umowna,
    4. 1 Listopada to Święto Dziadów, odwieczne,
    —————
    TesTequ!
    1. „Niby” łatwe do określenia dni, jak zrównanie dnia z nocą, też po latach się przesuwają,
    2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Powr%C3%B3%C4%87my_do_naszych_baran%C3%B3w

  16. Każdy ma TesTequ jakieś dziwne dni „do obchodzenia” (dziwnie to słowo brzmi, jak obchodzić Plac Konstytucji 😀 ), z moją żoną przez wiele lat obchodziliśmy Dzień Poznania Się, czyli 28 września.
    A dla mnie nowa data staje się jedną z najważniejszych w kalendarzu – to jest 4 czerwca – Dzień Wolności i Praw Obywatelskich
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Wolno%C5%9Bci_i_Praw_Obywatelskich

  17. @Torlinie:
    Mój sprzeciw wynika głównie stąd, że przyjmujesz różne miary do różnych świąt. Owszem, masz do nich prawo, tyle że zamiast mówić o logice i absurdzie, lepiej mówić o subiektywności wyborów prawodawcy. Zresztą zróżnicowanie doboru dni wolnych w różnych krajach świetnie to ilustruje — Szkocja musiała się zgodzić na święto w Boże Narodzenie dopiero po II wojnie światowej, o ile pamiętam; a we Francji Święto Objawienia Pańskiego przeniesiono na niedzielę (jak u nas Wniebowstąpienie)…

    Dla mnie Święto Objawienia Pańskiego (będę pisał oficjalną nazwę, bo wcale nie chodzi o królewskość, czy magów jako magów) mieści się całkiem dobrze w „drugiej lidze”, ustępując w sile tradycji i znaczeniu jedynie ekstraklasowym: Bożemu Narodzeniu, Wielkanocy i Zielonym Świątkom.

    PS.
    Nie widzę trzeciej ligi, czyli święta, które należałoby zlikwidować, nawet jeśli czasem dąsam się na Boże Ciało (wylansowane w latach wojen religijnych, jako symbol katolickiej siły przeciwko protestantom, czyli coś, co nie pasuje do czasów ekumenii), czy Wniebowzięcie NMP (jakoś bliższa jest mi duchowość protestancka). Przyznaję słabość 1 majowi, ale mam do niego sympatię, jako do przypomnienia wartości w dzisiejszym świecie zmarginalizowanych.

  18. To jeszcze mi Torlinie wyjaśnij ten szyfr z Twojej notki: Ale wracajmy do naszych baranów. To jest niepojęte.

    A zrównanie dnia z nocą NIDGY się nie przesuwa. Zawsze jest dokładnie wtedy, kiedy dzień trwa najbardziej tyle, ile noc.

  19. TesTequ!
    1. Przecież Ci te barany wyjaśniłem. Nie oglądasz linków?
    2. Dzień na zasadzie od wschodu do zachodu słońca, lub 24 godziny z tym związane – nie przesuwają się. Zawsze są dwa w naszej szerokości geograficznej. Ale określona data – tak – przesuwa się.
    3. Połknąłem w jeden dzień „Księgę cmentarną” – bardzo mi się podobała. Dziękuję.

  20. Może szybko go nie zakodują
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21357340,dochod-podstawowy-batem-na-populistow-znieczulenie-nie-uzdrowi.html

  21. A propos Trzech Króli — właśnie widzę, że w ostatniej notce na blogu (czyli przed ponad miesiącem…) miałem nawiązanie do nich:
    Pierwsi chrześcijanie często przedstawiali Trzech Mędrców, którzy mieli przybyć do Jezusa, jako perskich zoroastrian. Choć nie określa się ich w ten sposób w Ewangelii św. Mateusza, okazało się to szczęśliwym pomysłem. Gdy w 614 roku wojska perskie zdobyły Betlejem, zniszczyły miasto, oszczędzając podobno Bazylikę Narodzenia Pańskiego ze względu na obraz trzech magów u jej wejścia.
    Cytat za: Gerard Russell, Spadkobiercy zapomnianych królestw. W poszukiwaniu wymierających religii Bliskiego Wschodu, tłum. Joanna Gilewicz, Wydawnictwo UJ, 2016

  22. Torlinie, dzięki. Ja tego linka nie zauważyłem! Gapa!
    Jak Ci się podobała „Księga cmentarna”, to przeczytaj wnuczkom „Wilki w ścianach”:
    Lucy krążyła po domu.
    W całym domu panowała cisza.
    Matka Lucy napełniała słoiki dżemem domowej roboty.
    Jej ojciec był w pracy.
    Grał na tubie.
    Brat siedział w salonie i grał w gry wideo.
    Lucy usłyszała jakieś dźwięki.
    Dźwięki dobiegające prosto z wnętrza ścian.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: