Napisane przez: torlin | 23/02/2017

Czy Wolne Miasto Gdańsk nadal istnieje?

freie-stadt-danzig

Człowiek się całe życie uczy. Nigdy mi do głowy by nie przyszło, że są wątpliwości co do polskości Gdańska. I co najciekawsze, w Wikipedii pewnikiem to stoi od lat, a ja biedny nic o ty nie wiedziałem, dopóki nie przeczytałem artykułu w Rzepie: „Czego Rada chce od Gdańska?” o interpelacji posła Tomasza Jaskóły z Kukiz’15 w tej sprawie. Przypomina to trochę pretensje Niemców wysuwane pod adresem Polaków, że Szczecin powinien być niemiecki, bo skoro granica jest na Odrze i Nysie…

Zaczęło się to wszystko od Konferencji w Poczdamie, zwanej również Berlińską, uczestniczył w niej Stalin, Truman, na początku Churchill, a później Attlee. Komunikat wydany po spotkaniu nie pozostawia wątpliwości, co myślą na ten temat mocarze światowi:

Die Häupter der drei Regierungen stimmen darin überein, daß bis zur endgültigen Festlegung der Westgrenze Polens, die früher deutschen Gebiete östlich der Linie, die von der Ostsee unmittelbar westlich von Swinemünde und von dort die Oder entlang bis zur Einmündung der westlichen Neiße und die westliche Neiße entlang bis zur tschechoslowakischen Grenze verläuft, einschließlich des Teiles Ostpreußens, der nicht unter die Verwaltung der Union der Sozialistischen Sowjetrepubliken in Übereinstimmung mit den auf dieser Konferenz erzielten Vereinbarungen gestellt wird und einschließlich des Gebietes der früheren Freien Stadt Danzig, unter die Verwaltung des polnischen Staates kommen und in dieser Hinsicht nicht als Teil der sowjetischen Besatzungszone in Deutschland betrachtet werden sollen.

Najważniejsze jest pogrubione, czyli w oczekiwaniu na konferencję pokojową, na której powinny zapaść ostateczne rozstrzygnięcia szefowie trzech rządów zgadzają się, aby m.in. teren Wolnego Miasta Gdańska został oddany pod administrację (zarząd) państwa polskiego. Tylko że… ten komunikat nie ma żadnej mocy prawnej. Układ przestał obowiązywać w 1995 roku, bo został zawarty na 50 lat, traktaty zawarte z Niemcami obejmowały tereny niemieckie, a nie innych krajów. Tłumaczenie Skubiszewskiego zawarte w Wikipedii jest porażające swą bezradną argumentacją: „że WMG nie było suwerennym państwem oraz że wcielenie go do Polski w 1945 i 1949 nie było aneksją, a przyłączeniem opuszczonych ziem, z których suwerenności – o ile o takiej po 1939 r. wolno mówić – gdańskie państwo czy społeczeństwo zrezygnowało”.

Moim zdaniem argumentacja powinna być dwutorowa:

  1. Wolne Miasto Gdańsk nie istniało już 1 września 1939 roku, tego dnia Reichstag dokonał aneksji do Rzeszy Wolnego Miasta Gdańska, a Adolf Hitler dekretem z 8 października 1939 roku powołał do życia nową jednostkę administracyjną: Okręg Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreußen). Skoro to była w tym czasie część Rzeszy, to traktaty powinny teren Gdańska traktować jako ziemie niemieckie,
  2. A może poprzez zasiedzenie?
Reklamy

Responses

  1. „Moim zdaniem argumentacja powinna być dwutorowa”

    A potrzebna jest jakaś argumentacja? Moim zdaniem ta sprawa jest niczym więcej niż ciekawostką historyczną. Państwo polskie włada Gdańskiem od ponad sześćdziesięciu lat i nikt nie zamierza tego poważnie kwestionować.
    Niestety, odwoływanie się do prawa międzynarodowego ma sens wtedy, gdy istnieje realna alternatywa. Wobec faktów dokonanych to prawo jest bezsilne.
    Z zachowaniem proporcji to taka sama sprawa jak z Krymem. Możemy do oporu dowodzić, że Rosja zagarnęła go bezprawnie, łamiąc traktaty, ale ona go przecież nie odda, chyba że po przegranej wojnie.

  2. Rosja, Pawle, też gwarantowała nienaruszalność terytorium Ukrainy w zamian za oddanie broni atomowej. Mimo wszystko te petycje Rady Gdańszczan (Rat der Danziger) do Unii i ONZ w sprawie uznania Wolnego Miasta Gdańska jako niezależny twór polityczny nie są dla mnie li tylko „ciekawostką historyczną”, a wiszącą strzelbą Czechowa w pierwszym akcie.

  3. Dobre. ☺
    Ja też chciałam podać jako analogiczny przykład – Krym.
    Z pewnością można i więcej. A wojna o Falklandy- Malwiny ?…
    A bliżej Europy spór o Gibraltar. Silniejszy ma.
    A tę cięcia Afryki pod kątem prostym ? A w Azji Pakistan i Indie i inne dziwne podziały na terytoria ? …W byłej Jugosławii ten nowy podział już się dokonał , czy jeszcze wrze ?… 💩
    Będzie „Nowy ład ” ?!

  4. To nie jest Julu „analogiczny przykład”, bo Krym zamieszkują Rosjanie, a w Gdańsku są jedynie Polacy.

  5. No tak ,w wiekszosci przez zasiedzenie. ☺
    Bardzo dużo powojennych przyjechało z akcji ” Wisla” ?.. Tak ?.. , poza garstka autochtonow.
    Bo jak kiedyś jeździłam nad polskie morze , to dużo ludzi jechało do rodziny z Lubelszczyzny i Rzeszowskiego.
    Wiadomo ,że był ” nowy porzadek” Europy po II w.s. , ale czy na stałe ?..
    Na naszych oczach dokonują się oczywiście w wyniku lokalnych wojen nowe podziały terytorialne. 😕

  6. Torlinie, gdyby ktoś miał szczerą wolę i dość siły, by odebrać Polsce Gdańsk, to usprawiedliwienie tego kroku zawsze sobie znajdzie albo wymyśli. Czy znasz z historii jakiś wypadek, kiedy jedno państwo było zdecydowane dokonać agresji na drugie, ale zrezygnowało z tego z powodu braku wystarczających uzasadnień prawnych bądź historycznych?

  7. Podpisuję się pod komentarzem Pawła Lubońskiego obiema rękami.

  8. Muszę przyznać – macie rację. Tylko pozostaje pytanie z punktu widzenia czysto administracyjnego, na podstawie jakich przepisów my zarządzamy Gdańskiem?

  9. Odniosę się do notki bez względu na to, czy pisana była przed, czy po północy a także pozostanę w pełni obojętny na stan umysłu piszącego. Posunę się nawet do stwierdzenia, że doskonale obojętne jest to absolutnie wszystkim czytającym. Trochę bezczelnie, nie? Ale chyba prawdziwie 😉
    No więc wolnego miasta Gdańska nie ma, nie istnieje ani na dal, ani na bliskość. Istnieje za to szybkie miasto Gdańsk, którego mieszkańcy natrafiwszy na notkę z nazwą „Gdańsk” próbowali się skontaktować z autorem, a nie mogąc tego dokonać, zwrócili się do mnie z prośbą o przekazanie wyrazów. No więc przekazuję …
    Co uczyniwszy, spieszę powiadomić pozostałe 922 miasta, żeby same zadbały o kolejne wyrazy a następnie udaję się na wieś w nadziei, że tam będzie spokojniej.

  10. Zawiadamiam wszystkie miasta Polski, w tym 7 najmniejszych: Wyśmierzyce, Działoszyce, Suraż, Nowe Warpno, Szlichtyngową, Skalbmierz i Kleszczele, że mają prawo do nazywania się Wolnymi Miastami, i niech nie przyśpieszają do Szybkich, bo zgubią na zakręcie Tradycję i Konserwatyzm (w skrócie TIK). A kontakt z autorem jest w główce blogu, wystarczy zajrzeć. Jedyny i niepowtarzalny właściciel blogu odpowiada na wszystkie e-maile z wyjątkiem tych, w których autorzy udowodniają, że ekspresy słusznie zatrzymują się we Włoszczowie 😀

  11. Gustaw Lutkiewicz nie żyje. Znakomity pierwszoplanowy aktor drugorzędnych ról

    Pamiętam go z nieskończonej liczby filmów, począwszy od „Ewy, która chce spać” 😉 i „Rękopisu znalezionego w Saragossie”. Najbardziej jednak zapamiętałem go ze „Stawki” (hauptsturmführer Lohse), jako Wachmistrz Luśnia, doktor Froeber z „Lokisa”, Jan Dantyszek, biskup warmiński z „Kopernika” i jako stary Barabasz.

  12. Nie może być, że z „nieskończonej liczby filmów”. W nieskończonej grał tylko Leon Niemczyk.

  13. No cóż, nikt nie żyje w nieskończoność. Nawet i stulatkowie umierają.
    Odchodzi kolejne pokolenie. Ci znani i inni. 🍁

  14. Julu!
    Zawsze ktoś umiera, i zawsze ktoś się rodzi. Za kilkadziesiąt lat umrze dla przykładu Mateusz Damięcki, i wszyscy będą mówili: „oto umarł niepowtarzalny nestor scen polskich”. Za moich młodych lat tak mówiono o Woszczerowiczu i Kurnakowiczu. Kto pamięta dziś Świderskiego?
    ————-
    TesTequ!
    We wszystkich filmach polskich grał Bronisław Pawlik, w czeskich Vladimír Menšík, a we francuskich Jean Gabin.

  15. @ Torlin,

    „..na podstawie jakich przepisów my zarządzamy Gdańskiem?”

    Mozna powiedziec , „prawem kaduka”. W zdecydowanej wiekszosci tak to dziala, mimo ze w wiekszosci jest oblozone papierami podpisanymi prez wiele glow panstwa. Poza tym, jak glosi madrosc ludowa, posiadanie to 90% prawa.

    Pozdrawiam

  16. Vandermerwe!
    W sprawach międzynarodowych na pewno masz rację. Ponieważ nie ma wyższej instancji, która wkroczyłaby…. Gdybyś zajął czyjąś działkę w mieście, to nie uratowałoby Cię prawo kaduka. 😀

  17. @ Torlin,

    „Gdybyś zajął czyjąś działkę w mieście,…”

    W sprawach bardziej „przyziemnych” moze nie jest to takie oczywiste ale w Polsce byly wypadki zabrania komus „stanu posiadania” za dlugi innej osoby i wlasciciel swej wlasnosci juz nie odzyskal. Nie jest to zblizone do dykustowanego problemu?

    Pozdrawiam

  18. @Vandermerwe: W Warszawie kilka nieruchomości odzyskali 120-letni spadkobiercy zamieszkujący aktualnie na Kajmanach.

    Nowe stare porzekadło głosi, że „jak jest ochota to i pies kota wyłomota”. 😉

  19. Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

  20. To ja może coś na temat Gustawa Lutkiewicza i Jana Świderskiego.
    Też uważam, że Lutkiewicz był znakomitym aktorem – należał do tych, którzy aktorstwo mają we krwi.
    A jeśli chodzi o Jana Świderskiego to zapamiętałam go z kilku ról teatralnych – np. genialny był jako Fryderyk Wielki w sztuce granej /100 lat temu/ w Ateneum. Przy okazji przemycę prywatę i dodam, ze tam wspaniale też zagrał hrabiego von Ziethena mój stryjek.
    Niestety Świderski w ostatnich latach stał się rutyniarzem. Ale z pewnością był aktorem wybitnym.

  21. To niemożliwe, żeby było to 100 lat temu, bo ja mam 96, a Świderskiego w tej sztuce pamiętam. 😉 Był genialny.

  22. A ja jestem tylko dwa dni od Ciebie starsza.
    🙂

  23. Stryjek? Nie znam. Czyżby ojciec Stryjkówny z Seksmisji?

  24. @TesTeq
    Ignacy Machowski

  25. Dziękuję! Zazdroszczę! Pozdrawiam!

  26. Stokrotka,
    Faktycznie znany aktor, dużo grał. Tak w filmach , jak i w teatrze.
    Ja – jako ,że z prowincji jestem, to znam tego aktora bardziej z tych spektakli telewizyjnych. Bardzo mi się wbił w pamięć z roli Lenina.

    Doczytałam się z jego życiorysu , że był trzykrotnie żonaty.
    Ostatnia żona z 1962r, czyli ponad 40 lat różnicy.

    No a tak się pisze tylko o A. Lapickim . Aktorzy poza politykami i biznesmenami , to ta najbardziej charyzmatyczna nacja.
    Kobiety tez coraz odwazniejsze , dobieraja sobie coraz mlodszych kochanków . Tak wyczytałam w pudełku.☺

    Fakt, faktem – aktor bardzo dobry i duży dorobek zostawił po sobie , tak w pamięci ludzi jeśli chodzi o teatr – jak i te namacalne , bo filmy i spektakle TVP.
    Czy jakiś talent na dzieci i wnuki przeszedł. Doczytałam się o synie ,ale chyba odszedł od zawodu ?…

  27. @Jula:D
    Utalentowana jest prawie cała rodzina. Pisałam o niej kiedyś na moim blogu.
    Pozdrawiam.

  28. Ignacy Machowski będzie zawsze mi się kojarzył z charyzmatycznymi postaciami filmowymi (widziałem go wielokrotnie teatrze, ale mało co pamiętam, sztuka teatralna jest to jednak sztuka ulotna); przede wszystkim jako standartenführer Max Dibelius w moim ukochanym odcinku „Stawki” pt. „Żelazny Krzyż”, jako król Łokietek w „Kazimierzu Wielkim”, markiz d’Arquien, ojciec królowej Marii Kazimiery w „Ojcu Królowej” i Geraud Duroc w cudownej komedii „Marysia i Napoleon”.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: