Napisane przez: torlin | 02/03/2017

Chwila – odkrycie Grupy

laokoon1

Adaś poprawiał mi laptopa, mam teraz dziesiątkę, i stąd moje milczenie. Mam w kategoriach bardzo ważną dla mnie pozycję pod nazwą „Chwile”. Są to momenty w historii powszechnej, w których chciałbym być w danym miejscu i w danym czasie, i być świadkiem wydarzenia.

14 stycznia 1506 roku robotnicy pracujący w Rzymie natrafili na przecudownej urody rzeźbę, którą nazwano „Grupa Laokoona”. Nie znam Rzymu, nie chcę się mądrzyć, w jednych źródłach podają wzgórze Oppio, inni Eskwilin, jeszcze inni piszą, że Oppio jest jednym ze wzgórz Eskwilinu. Jedne źródła podają, że rzeźba została odkryta podczas prac w należącej do Felice Fredi winnicy, położonej koło Sette Saie, inni, że Grupę Laokoona odkrył 13 lub 14 stycznia 1505 roku Felice de Fredi w przypadkowym wykopalisku koło ruin Złotego Domu Nerona, Term Tytusa i kościoła Santa Maria Maggiore na rzymskim wzgórzu Eskwilinie. Odkrycie było sensacją sezonu, na wzgórze pośpieszyli m.in. papież Juliusz II, który rzeźbę zakupił, a także Michał Anioł.

I przeczytałem ostatnio, że dokładne badania wykazały, że rzeźba powstała w czasach Odrodzenia, i jest to genialne fałszerstwo Michelangelo Buonarrotiego TU. Nawet, jak sfałszował, żeby wszyscy fałszerze mieli taki talent. Nie byłem w Watykanie, ale moim marzeniem jest zobaczyć tę rzeźbę.

Advertisements

Responses

  1. Chyba Szpieg z Krainy Trumpowców zainstalował Ci ten Windows 10. Totalna inwigilacja, nie znasz dnia ni godziny! Będę trwał przy moim super stabilnym Windows 7 tak długo, jak się da!

  2. TesTequ!
    Mnie jak dotąd się nie podoba, wszystko bardzo długo trwa. No ale wierzę swojemu synowi, bo komuś w końcu trzeba. Np. TesTeqowi.
    Takie spotkania blogowiczów robiłbym częściej, ale nie stać mnie niestety na huczne obchody w restauracji. Chyba żebyście się zgodzili na spotkanie w jakiejś kafejce przy kawie, lodach i ciachu.

  3. Pamiętam, że „Grupa Laokoona” zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Prawie takie samo jak „Pieta” w Bazylice.
    Warto ją zobaczyć.

  4. Ja wprawdzie te rzeźby Stokrotko znam ze zdjęć, ale patrząc na obydwie nie dałbym sobie rąk uciąć, że nie pochodzą z talentu Michała Anioła.

  5. Może być przy mineralnej 😉

    @TesTeq, Rozszerzone wsparcie dla Windows 7 kończy się za niespełna 3 lata;-) (sam używam w pracy).

    Grupa Laokoona mi się nie podoba specjalnie (z rzeźbą w ogóle jestem na bakier), ale mam miłe wspomnienia związane z nazwą, jest takie jedno proste acz sympatyczne rosyjskie opowiadanie o tym tytule (Bilenkina).

  6. @Torlinie,
    ale jakie dokładne badania wykazały? Nie odwołano się do ewentualnych różnic w technice obróbki kamienia, nie ma absolutnych sposobów datowania, jak C14, a tylko jedna badaczka zasugerowała, że plecy męskie w rzeźbie i męskie plecy na rysunku Michała Anioła (dawniejszym niż znalezienie rzeźby) są do siebie podobne… To nie są dokładne badania, a tylko słaba poszlaka.

  7. Gszczepa!
    Mam zamiar spędzić w najbliższych miesiącach dwa dni w Krakowie na zaproszenie Szymona – Geografa, można by zrobić wyjazdową sesję Przyjaciół Okołotorlinowych. Może PAK by przyjechał, do Krakowa ma bliżej niż do Warszawy.
    Rzeźbę uwielbiam, a mój podziw wzrasta za każdym razem, jak pomyślę o ostatecznej ostateczności wykonanej czynności przez rzeźbiarza. Obraz można i cząstkami przemalować, słowa sagi poprawić, nuty dać z czasem nowocześniejsze. Ale co zrobić z posągiem, jak ułamało się o 1 cm za dużo w stosunku do zamysłu twórcy?
    ——————-
    PAK-u!
    Ależ oczywiście że masz rację. Dałem notkę na ten temat, bo uwielbiam teorie spiskowe w sztuce, a już dawno wydawało mi się, że grupa Laokoona ma w sobie rękę Buonarrotiego. Przypuszczalnie nie mam racji, ależ – cóż szkoda pospekulować!!!

  8. Rzeźba jest najważniejsza!

  9. @Torlinie:
    Wyjaśniam — nie mam nic przeciwko spekulacjom tego typu. Dla mnie główny problem z autorstwem Michała Anioła polega na tym, że on nie wykonał aż tak wielu dużych rzeźb w czasie swojego długiego i pracowitego życia. Taka duża rzecz rodziłaby więc zbyt wiele pytań, typu jak znalazł czas i kto mu płacił.

    Ale to co budziło mój sprzeciw, to sposób w jaki relacjonujesz przytaczaną notkę — bo sam autor notki nie zasugerował słów, jakimi opisałeś pomysł/odkrycie dr Lynn Catterson; ba! — przeczy im swoim wywodem.

  10. Pozwolę sobie przypomnieć, że np. w pracowni Leonarda da Vinci pracowało wielu czeladników. Niektóre prace uznane za dzieło mistrza powstawały z wielką pomocą tychże.
    Interesowałam się Leonardem, to wiem.
    Mogę domyslać się, że w pracowniach innych mistrzów było podobnie.

  11. Jeśli chodzi o 10, to rzeczywiście wolniej chodzi, ale ogólnie jestem zadowolona. Zakleiłam kamerkę (we wszystkich swoich urządzeniach). Jeśli chodzi o resztę: „niech się dzieje wola nieba…..”

  12. Pieta rzeczywiście robi wrażenie. Jak będziesz Torlinku w Rzymie, to w Bazylice można wypożyczyć przewodnik po polsku – co uznaję za wielki plus zwiedzania.
    Najbardziej zaskoczyła mnie twarz Mari w Piecie. Jest twarzą młodej dziewczyny, kto wie,czy nie młodszej niż syna którego trzyma na kolanach.
    Wyobrażam sobie hejt jaki by się podniósł, gdyby rzeźba powstała w czasach współczesnych.

  13. Mario!
    Może to strasznie zabrzmi, ale mam dosyć wielkich zabytków, starych miast, nazwiedzałem się tego do przesytu. W mojej pamięci zaczyna zacierać się Gandawa z Coimbrą, a jak ktoś widział Toledo, to tak jakby widział inne ze średniowiecznych miast. Dlatego w tym roku staram się to zmienić, zobaczymy, co wyjdzie z moich planów. W każdym razie wrześniowy wyjazd z Łukaszem w Alpy Włoskie zaczyna przybierać formę racjonalności i prawdopodobieństwa.
    A z „10” mam kłopoty, zawiesza się mi bez przerwy.
    W pracowniach wielkich mistrzów często malowano ten sam obraz, miałem kiedyś w domu bardzo stary obraz, był tak wielki, jak wysokość mieszkania, rodzice sprzedali go do jakiegoś muzeum czy kościoła, ale pamiętam moje zadziwienie, gdy przeczytałem w certyfikacie, że jest to „oryginalna kopia”.
    To, że przed wiekami szesnastolatka rodziła, było rzeczą najoczywistszą. Ale czy była gotowa do macierzyństwa, to jest inna sprawa.
    ————
    PAK-u!
    Podszedłem do tego tematu na luzie 😀
    ———–
    TesTequ!
    Nie przepadam za taką rzeźbą, tak jak nie przepadam za bokserkami, od podnoszenia ciężarów czy sportów walki. Nie mam nic przeciw temu, ale sam wolę delikatne dziewczyny.

  14. Miło byłoby się spotkać 😉

  15. Nie brzmi strasznie. Ja też wolę Bratysławę z zamkiem w Devinie niż Wiedeń.
    Ja w tym roku podbijam Albanię. Najpierw jednak chcę obejrzeć ogrody Keukenhof w pełnym rozkwicie:)

  16. Torlin pisze: A z „10” mam kłopoty, zawiesza się mi bez przerwy.

    Bo ZAWSZE nowy Windows wymaga nowego komputera.

  17. Mario!
    Muszę przyznać, że po raz pierwszy w życiu usłyszałem o holenderskim Keukenhof. Może być atrakcyjne. W Albanii nie byłem, najbliżej niej to w Czarnogórze. Tęsknię za dalekimi, egzotycznymi krajami i za ostrymi górami czyli za Alpami.
    —————
    Gszczepa!
    Jak tylko będę w Krakowie – nie omieszkam Cię zawiadomić. 😀
    ——————–
    TesTequ!
    Coś w tym jest, mam identyczne problemy z telefonem, po wprowadzeniu nowej wersji Androida telefon mi się wyłącza i resetuje przy próbie odebrania telefonu lub dzwonienia do kogoś, a dzisiaj rano budzik nie dał się wyłączyć. W ogóle nie pojawiła się ikonka na 10 minut opóźnienia, cała aplikacja z zewnątrz wyglądała na wyłączoną, a budzik dzwonił bez przerwy. Dopiero zresetowanie całego telefonu pomogło. Przypuszczam, że w obydwu przypadkach producenci chcą mnie zmusić do zakupu nowego sprzętu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: