Napisane przez: torlin | 14/03/2017

Z płaczem i bez słów – placyk przed siedzibą gminy Warszawa-Śródmieście

 

 

xxxx

Reklamy

Responses

  1. Mogę się domyślać dlaczego? Zarządcy nieruchomości nie lubią drzew liściastych, bo te gubią liście. Na nich ludzie ślizgają się i mogą zrobić sobie krzywdę. Pozywają właścicieli odpowiedzialnych za stan nieruchomości. Ci zarządców. Wszyscy takiemu stanowi są winni. Nie tylko właściciele. Ci pazerni pozywający o odszkodowanie, w równym stopniu (przypomina mi się Twój wpis o ścieżkach turystycznych w Alpach).

  2. Na pewno architekci krajobrazu zaprojektują ładne nasadzenia. Wg. feng shui przed takim budynkiem powinna być wolna przestrzeń – to ma być korzystne dla miasta (zobacz np. Biały Dom).
    Nie płacz:)

  3. Jestem człowiekiem Mario, który zieleń wprowadziłby wszędzie. Z powodów rodzinnych musiałem przy załatwianiu pewnych spraw podać termin ważności dowodu osobistego, i ku swojemu osłupieniu podałem – 21 maja 2017 r. A ponieważ byłem dwa kroki od Urzędu, to postanowiłem się spytać w informacji o warunkach wyrobienia nowego. Jak wyszedłem z Nowogrodzkiej – przeżyłem szok.
    Ludzie tam stawiają znicze.

  4. Prawdopodobnie nie będzie takich danych, ale ciekawe byłoby się dowiedzieć, o ile wzrosła wycinka na początku 2017 roku w porównaniu z poprzednimi laty. W skali całego kraju.

    Jedną z największych inwestycji w Warszawie jest ul. Żołnierska. Ile lasu poszło! Na oko poszerzono „przecinkę” CZTEROKROTNIE. Pas startowy dałoby się zbudować!

    A przedłużenie Trasy Toruńskiej w kierunku Radzymina? Ho, ho, ho!

    2016. Płaczesz?

  5. Przed budynkiem poczty na mojej ulicy też wycięto drzewo.
    Gdy byłam na tej poczcie parę dni temu usłyszałam rozmowę kilku osób. Jeden pan /który pewnie mieszka w tym samym domu/ mówił, że bardzo dobrze, że tego drzewa nie ma bo tam na nim ciągle ptaszyska siedziały i „darły się”. Zapytałam grzecznie jakie ptaki. Odpowiedział: „A skąd ja mogę wiedzieć – takie małe i kolorowe”.
    Nie mogę się nadziwić jak małe i kolorowe ptaszki mogły mu przeszkadzać, a nie przeszkadza mu hałas z ulicy po której jeżdzi mnóstwo samochodów, autobusów i tirów i drą się pijane typy /tuż obok jest monopolowy/

    Ja płaczę z dwóch powodów – bo żal mi tych wszystkich wyciętych drzew …. i nad ludzką głupotą.

  6. Stokrotko!
    Nic dodać, nic ująć. Dzięki.
    ————-
    TesTequ!
    Nie rozumiemy się, ja nie idealizuję przyrody, ludzkość musi żyć, pracować, przemieszczać się, wypoczywać. Ale wydaje mi się, że można znaleźć wspólny mianownik tego wszystkiego. Sam jestem raczej zwolennikiem przeprowadzania drogi przez tereny leśne niż wykupywania X gospodarstw wiejskich, najczęściej w umowach jest mowa o odpowiednich zalesieniach. Ale co komu przeszkadzało drzewo na skwerze?

  7. Widocznie przeszkadzało, skoro ktoś ZAPŁACIŁ za jego wycięcie. Sam ostatnio wycinałeś, więc wiesz, ile to kosztuje. Płaczesz nad kilkoma drzewami na skwerze, a nie masz problemu z tysiącami wycinanymi na trasie autostrady. Nie rozumiem tej logiki.

    I jeszcze jedno: ci sami ludzie, którzy pomstują w sprawie wycinanych drzew, obrywają całe gałęzie bzu kwitnącego na wiosnę u mojego sąsiada, żeby udekorować sobie salon. Obłuda ludzka nie zna granic. Tylko nie bierz tego do siebie. 😉

  8. Sa dzieci które po wejściu na plażę budują zamki z piasku i są takie które z pasją rozdeptują każdy wytwór współplażowicza. Taka ludzka jest natura.
    TesTeq jesteś pewny, żę ktoś ZAPŁACIŁ ? W takim miejscu to pewnie raczej zarobił lub ma nadzieję zarobić na parkingu lub straganach z parówkami.
    Logika autostradowa zaś jest taka, że jedno stare drzewo w mieście bardziej poprawia mikroklimat od 10 drzew w lesie.

  9. @Piotruś: Torlin może zeznać, ile kosztuje wynajęcie profesjonalnej ekipy rżnącej. Może dla niektórych robią to na piękne oczy, ale ja na przykład muszę zdrowo bulić.

  10. TesTequ! Piotrusiu!
    1. Naprawdę nie można porównywać drzew wyciętych w lasach z powodów inwestycyjnych (autostrady, koleje, linie wysokiego napięcia) do drzew w miastach i na ich obrzeżach. Po pierwsze tam są zawsze zaprojektowane nasadzenia, a po drugie zieleń w mieście jest po prostu nawet bardziej potrzebna.
    2. Wiem, że są drogie, ale jest mi ciężko mi powiedzieć, bo robiłem to poprzez pośredników. Szczególnie moje, jak to były 60-letnie świerki pochylone nad domem. Teraz sąsiedzi się nie przejmują profesjonalną ekipą, obwiązują drzewo liną i ciągną na tę stronę, na którą ma upaść. Jak za Mieszka I.

  11. Jasne, że drzew nie można porównywać. Każde ma inną duszę, uczucia, pragnienia i marzenia. Każde chciałoby zapewnić swoim młodym dostatnią, żyzną przyszłość daleko od szosy i miasta…

  12. @ TesTeq
    Polecam książkę „Sekretne życie drzew” autor Peter Wohlleben.

  13. Tak serio, to wolę książki o ludziach. Czytam „Zdradzonych” Edyty Żemły – o polskich żołnierzach, z których usiłowano zrobić zbrodniarzy wojennych. Po wypadku w Afganistanie.

  14. A ja sobie pożyczyłem TesTequ książkę pt. „Amerykańscy bogowie” znanego Ci Neila Gaimana i jak dotąd (jestem na setnej stronie na 550) potworne rozczarowanie. Książka zdobyła mnóstwo nagród, 6 wznowień w Polsce, a mi idzie jak po grudzie. Najgorsze jest to, że nic mnie nie ciągnie, aby kontynuować czytanie w przerwanym miejscu.

  15. @ TesTeq,

    „„Zdradzonych” Edyty Żemły – o polskich żołnierzach, z których usiłowano zrobić zbrodniarzy wojennych. Po wypadku w Afganistanie.”

    Jak zwykle probowano wrobic nie tych, co ponosili odpowiedzialnosc.

    Pozdrawiam

  16. Jesteś Vandermerwe niereformowalny. I co z tym zrobić 😦

  17. A ja nadal o drzewach…
    Przypomniała mi się taka historyjka autentyczna.
    Przyjechała pani z miasta w góry i zachwyca się nimi i mówi jakie one są piękne. A góral jej odpowiada: „Paniusiu, byłyby jeszcze pikniejsze jakby ich te drzewa nie zasłaniały”

  18. Napisałem Ci, Torlinie, żebyś przeczytał „Wilki w ścianach”. „Amerykańskich bogów” nie czytałem i nie zamierzam.

    Twoja odpowiedź skierowana do Vandermerwe Jest moim zdaniem tak nie na miejscu, że aż ciarki mi latają po plecach. Nie dlatego, że w jakiś sposób niestosowna, ale dlatego, że wskazuje na to, że zupełnie nie znasz tematu. Czy wiesz, że jednego z żołnierzy wyciągały z łóżka w domu siły w składzie 67 żandarmów w 17 pojazdach plus 4 snajperów. Że zamknięto im możliwość obrony? Że zostali skazani, zanim zaczął się proces? Że akt oskarżenia rozszerzano dowolnie, gdy poprzednie zarzuty upadały?

  19. Pomyślałam sobie, że mogę przeczytać Sumlińskiego – dziennikarza śledczego. Zamówiłam 3 książki. Przeczytałam.
    Przekonał mnie, że pisze prawdę.
    Jestem zdruzgotana tym co wyczytałam.
    Vandermerwe pisze prawdę. Niestety.
    Wolałabym nie wiedzieć, tego co wyczytałam.
    To treści dla kryminału a nie rzeczywistości.

  20. TesTequ!
    Doszedłem do dwusetnej stronicy i chyba już nie zdzierżę.
    —————
    TesTeq! Vandermerve!
    Następną książką do czytania jest Paula Therouxa „Ostatni pociąg do Zona Verde (lądem z Kapsztadu do Angoli)” Wydawnictwa Czarne. Też opasła, 435 stron.
    ————–
    Ja w najmniejszym stopniu nie chciałem obrazić Vandermerwe, jestem daleki od takiej myśli, zarzut niereformowalności postawiłem, gdyż przypuszczałem, że powiedzenie „Jak zwykle próbowano wrobić nie tych, co ponosili odpowiedzialność”, że będzie znowu o Bushu, Kwaśniewskim, i tych, co postanowili pomóc Amerykanom..
    ——————-
    Mario!
    Ja boję się książek sygnowanych przez wpolityce.pl, może i piszą prawdę, ale doświadczenia związane z Kanią zmuszają mnie do daleko idącej ostrożności. Dlatego Mario ja nie próbowałbym określać książki Sumlińskiego, że przekonują mnie do prawdy. bardzo bym był ostrożny.

  21. Chodziło o Nangar Khel i żołnierzy, którym nikt nie przypisywał winy CELOWEGO ostrzelania wioski afgańskiej oprócz polskiego wymiaru sprawiedliwości.

    6 miesięcy misji, wypadek i 10 lat obrony przed polskim wymiarem sprawiedliwości, przed urzędnikami zadaniowanymi przez polityków, urzędnikami, z których żaden nie był w żadnej polskiej bazie. Przed prokuratorami, którzy NIE CHCĄ przesłuchać amerykańskich dowódców, afgańskich świadków i przed śledczymi, którzy gubią dokumentację fotograficzną i w zamian za to przedstawiają „dowody” w postaci napisów „mordercy dzieci” w toaletach w bazie. Totalna załamka.

  22. Co do tego – zgoda, znam prawdę, bo jeden ze znajomych znajomych był na kilku misjach i opowiadał mi, co w Polsce wyczyniano z tymi żołnierzami. Ja się raczej odniosłem do tej „odpowiedzialności”.

  23. „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone”, jak to zapisano w Księgach, więc może o to w tym wszystkim chodzi?

  24. Szczurku!
    To, co jest zapisane w Ewangelii Św. Mateusza – moim zdaniem – jest to metafora
    15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami
    16 [Vt-3,31] Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?
    17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.
    18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.
    19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
    20 A więc: poznacie ich po ich owocach.
    Może Szyszko zbyt dosłownie zrozumiał przekaz Ewangelii!

  25. Podobno w oryginalnym oryginale było: „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone razem z szyszkami.”

  26. TesTeq,
    leżę hehehehehe 🙂

  27. Drogi Torlinie
    Jeśli nie chcę szaleństwa Kaczyńskiego, to Twój argument mnie nie przekonuje. Trzeba wiedzieć wszystko, znać każdy punkt widzenia. Rozeznać prawdę. Chowanie głowy w piasek i głoszenie, że PIS to tylko oszołomy, ludzie ograniczeni i nie wiadomo o co im chodzi, do niczego konstruktywnego nas nie doprowadzi.
    Nie rozumiem dlaczego nie ufasz swojemu rozeznaniu, wiedzy i intuicji.
    Będziemy się pięknie różnić.

  28. Tutaj Mario nie ma żadnego różnego punktu widzenia. Gdyby tak było, sam bym się zainteresował. PiS posługuje się kłamstwami, insynuacjami, gdyby to było rzetelne dziennikarstwo, sam bym się tym zainteresował. Skąd wiesz, co tam jest prawdą? Jak „Resortowe dzieci” Kani.

  29. Gdyby książka była rzetelna, to bym ją przeczytał. A skoro jej nie przeczytałem, to znaczy, że nie jest rzetelna. 😀

  30. Nie gniewaj się TesTequ, ale czy Ty nie kierujesz się czasami autorem? Albo nazwą gazety? Lub wydawnictwa? Bo zgodnie z Twoim rozumowaniem nie można ocenić artykułów „Gazety Polskiej” bez ich przeczytania.
    Ps. Zastanawiam się, czy to jest po polsku „bez ich przeczytania” i mam wątpliwości. 😀

  31. Ja???

    Przecież to Ty napisałeś: Ja boję się książek sygnowanych przez wpolityce.pl


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: