Napisane przez: torlin | 10/04/2017

Ratujmy Stańczyki

Na północno-wschodnim krańcu Polski, na brzegu Puszczy Rominckiej, obok niewielkiej miejscowości Stańczyki (gmina Dubeninki, powiat gołdapski, województwo warmińsko-mazurskie), na północny zachód od Suwałk, na terenie Suwalszczyzny* mamy niesłychanie ciekawą atrakcję turystyczną, jaką są wiadukty w Stańczykach. Są one  jednymi z najwyższych w Polsce, a ich pięcioprzęsłowa konstrukcja, o równych 15-metrowych  łukach, rozciąga się na długości 180 m i wysokości do 36,5 m, liczonej od powierzchni przepływającej pod nimi rzeki Błędzianki.

Poetyckie określenia wiaduktów jako „Wiadukty Północy” lub „Akwedukty Puszczy Rominckiej”, na pewno są Wam znane, a obydwa majestatyczne mosty łudząco przypominają rzymskie akwedukty w Pont du Gard. Niemcy budowali tę linię z zapałem lepszej sprawy, choć wielu było takich, którzy zastanawiali się nas sensem jej budowy:

  1. Po co budowano tak wysoki wiadukt, skoro 200 metrów dalej byłby on niski,
  2. Cała Puszcza Romincka była zajęta przez dworaków NSDAP, a przede wszystkim przez marszałka Hermanna Göringa,
  3. Teren był słabo zaludniony, więc miał małe znaczenie gospodarcze,
  4. Po co budowano Doppelbrucke, skoro nigdy nie miał powstać drugi tor.

Ale to jest dodatek. Te wiadukty robią olbrzymie wrażenie, jak się na nich stoi, to się kręci w głowie, są one tak wysokie. Często jeździłem do Stańczyków, wtedy było miejsce zapomniane przez Boga i ludzi, jakiś pseudoparking wysypany żwirem i to wszystko. W 1979 r. Wojewódzki Konserwator Zabytków w Olsztynie wpisał oba mosty do rejestru zabytków, a zaczęło się od tego, że Armia Czerwona zdemontowała wszystkie tory i wywiozła („celem poniklowania”), a wiadukty dostały się w spadku Polskim Kolejom Państwowym, oni zaś szybko je przekazali Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa.

2003 rok, GW: „Unikatowe w skali Europy – ze względu na swą konstrukcję – wiadukty są zniszczone i wymagają natychmiastowego remontu. Dlatego cena wywoławcza była bardzo niska – 7,6 tys. zł. Obiekt sprzedano, gdyż właścicieli – Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa i starostwa w Gołdapi – nie było stać na jego utrzymanie. – Próbowaliśmy przekazać ten zabytek samorządom, zwróciliśmy się do gminy Dubeninki, ale bez skutku – mówi Ludgierd Rogowski, dyrektor filii AWRSP w Suwałkach. – Sama ekspertyza i ocena techniczna obiektu kosztowałaby 250 tys. zł – mówi Jan Raźniak, wicestarosta gołdapski. – Koszt remontu jednego tylko przęsła mostu, jak wyliczono, wyniesie 650 tys. zł. To dla nas niewyobrażalne sumy”.

Wiadukt w Kiepojciach

W związku z tym sprzedano je za … 125 tys. zł., z tego połowę dano im na … odremontowanie obiektu. Przedsiębiorcy z Grajewa – Kazimierz Twarowski i jego synowie Grzegorz i Arkadiusz mówią: „Kupiliśmy mosty, bo nam się bardzo podobają – mówił Kazimierz Twarowski. – Na co dzień zajmujemy się agroturystyką, hotelarstwem, gastronomią i wiemy, co zrobić z wiaduktami. Co? Opowiem o tym za jakiś czas – uciął”.

I stan jest taki, że wiadukty się sypią, jest zakaz skoków na bungee, a niedługo zamkną w ogóle wejścia na wiadukt. TesTequ, nie rzuć mi się natychmiast do gardła, kapitalizm ma również swoje ciemne strony, a nie same jasne.

Wiadukt w Jurkiszkach

* Z Puszczą Romincką jest kłopot, z punktu widzenia geograficznego należy do Pojezierza Suwalskiego, czyli do Pojezierza Litewskiego, i to nie są Mazury, z punktu widzenia politycznego zawsze należały do Prus, a więc były częścią Mazur.

I czwarty na tej samej linii wiadukt, najtrudniejszy do znalezienia, bo zakopany w lasach – wiadukt w Botkunach.

Reklamy

Responses

  1. Torlin pisze: I stan jest taki, że wiadukty się sypią, jest zakaz skoków na bungee, a niedługo zamkną w ogóle wejścia na wiadukt. TesTequ, nie rzuć mi się natychmiast do gardła, kapitalizm ma również swoje ciemne strony, a nie same jasne.

    Ależ to jest właśnie przykład najjaśniejszej strony kapitalizmu, który nie marnuje funduszy na idiotyczne budowle powstałe dla kaprysu w środku lasu. Torlinie! Przejrzyj na oczy! Te wiadukty do dziwoląg, nikomu niepotrzebny i którego nikt nie chce i nie ma powodu remontować! Niech je Puszcza Romincka pochłonie!

    I ja wcale nie żartuję. Nie każdy betonowy duży słup wart jest podziwu. Tak jak ten komin w Brwinowie – pomnik gierkowskiej planowej głupoty. Też go chcesz zachować?

    The most expensive mobile phone tower in the world. Never used for other purposes.

    A post shared by TesTeq (@testeq) on

  2. Gdy następne pokolenia przeniosą się w zupełności do rzeczywistości wirtualnej, a na powierzchni terenu grasować będą jedynie zbieracze chrustu i pozimek może pojawi się wśród nich Dociekliwy.
    I podobnie jak wzbudzają zachwyt aktualnych Dociekliwych zupełnie niepotrzebne piramidy, tak byc może kiedyś ktoś zaduma się, że oprócz poziomek i chrustu jakiś pradziad potrafił postawić imponującą konstrukcję z betonu.
    Aktualnie Torlin pośród poziomek stawia pytanie po co ?
    Za niedługo ktoś zapyta ale w jaki sposób ?
    A za niedługo do wyjaśnień przystąpią poszukiwacze UFO.
    Tak mi się wydaje.

  3. No ale skoro w tamtych rejonach, wiem to z wpisów byłych warszawianek, które opuscily swoje miasto by na hektarach odkupionych po zanizonej cenie od byłych właścicieli, którzy z kolei prawdopodobnie wyemigrowali do Niemiec , pobudowac tzw. gospodarstwa agroturystyczne, to mogliby te budowle , zagubione w przyrodzie wykorzystać , właśnie tak, jak sugeruje Torlin .
    Może bogatsi Niemcy by się skusili wydawać tu swoje cenne euro by podziwiać historie swoich przodkow.
    W moim mieście jest masę pustych , starych kamienic , właściciele gdzieś tam za oceanem i stoją te ruiny , porastajace drzewami i innymi roślinami, niczym przedkolumbijskie piramidy w Peru. Nie wiem , czy jest jakieś prawo budowlane ,ze jesli właściciel nic nie robi z nieruchomoscia i zagraza zyciu ludzi, by to moglo przejac miasto.

  4. Kapitalizm kompletnie nie radzi sobie z wycenianiem obiektów które nie są niezbędne tu i teraz, natomiast ich utrata będzie przykra w dłuższej perspektywie. Jest to związane z problemem wolnego rynku z informacją. Dlatego dobrze że koncept wolnego rynku pozostaje czysto teoretycznym 😉

  5. „Niemcy budowali tę linię z zapałem lepszej sprawy, choć wielu było takich, którzy zastanawiali się nas sensem jej budowy”

    Celem było oczywiście udrożnienie przeciążonych szlaków dowozowych na front wschodni; podobne inwestycje (budowa nowych linii a przynajmniej dobudowa drugich torów na już istniejących) prowadzili w tych rejonach także w czasie I WŚ.

    I taka drobna ciekawostka: linia przez Stańczyki uchodzi – niesłusznie – za najkrócej czynną na obecnych ziemiach polskich. Niechlubny rekord należy jednak do trasy Legionowo Piaski – Wójtostwo – Nasielsk, czyli skrótowego połączenia Warszawy z Pomorzem, omijającego Modlin. Linię otwarto w VI 1939, niespełna trzy miesiące później została przerwana (wysadzony most na Narwi) i nigdy nieodbudowana.

  6. Podoba mi się, jak takich ruin bronią osoby, które widziały je tylko na wyretuszowanym zdjęciu (nie mówię tu o Tobie, Torlinie, bo pewnie bywałeś tam z nadobnym towarzystwem i nie dziwię się, że czujesz sentyment do tych łuków i krągłości). 😉

    Kochani, gdyby to zbudował Piast Kołodziej, to by to było ciekawym osiągnięciem, ale to wybetonowali Niemcy, którzy w tym czasie na potęgę budowali autostrady, balustrady, bunkry i podziemne fabryki. To naprawdę nie jest cud techniki ani dzieło sztuki.

    Ciekawe dlaczego nie protestowaliście, gdy modernizowano gruchota zwanego kolejką na Kasprowy Wierch. Trzeba było apelować, żeby łatali przedwojenne truchło do końca świata i jeden dzień dłużej!

  7. Julu!
    To jest kapitalizm i nic z tym nie zrobisz, chyba że będziesz wprowadzać ograniczenia administracyjne. Dam Ci przykład z innej beczki, byłem któregoś roku na Wybrzeżu na kontroli inwestycji unijnych z przyjacielem, i wylądowaliśmy w Łebie w październiku. Miasto miało surrealistyczny wygląd, wiatr dmuchający liśćmi po oświetlonych, pustych ulicach. Wszystkie budynki ciemne, zamknięte na głucho, otwarty jeden sklep spożywczy. Pytamy się osoby wynajmującej (później przy butelce łyskacza okazało się, że jest radnym), a on nam tłumaczy: „wszystkie te domy i mieszkania są wykupione przez obcych, niemieszkających w Łebie. Oni je jedynie wynajmują w lecie”. No i co zrobisz? Zabronisz?
    ——————-
    TesTequ! Ty najtrudniejszy protagonisto!
    1. utrzymywanie staroci. Na ten temat wypowiadałem się po wielokroć, i na pewno czytałeś już o tym. Jestem całkowicie za wprowadzaniem nowości, i jestem całkowicie za unowocześnianiem wszystkiego, co istnieje. Gdyby Stańczyki były czynne optowałbym za ich zburzeniem i wybudowaniem nowych. Mogę dać cudowny przykład – drewniany most w Wyszogrodzie, a chyba był on już jedyny w Europie.

    2. Ale tamtędy kolej już nie jeździ, Stańczyki nie mają torów. Wszystkie podręczniki techniki i przewodniki podkreślają nowatorstwo rozwiązań konstruktorskich, ja uważam, że jeżeli te zabytki są poza sferą uprzemysławiania, to należy je ratować. Tak jak trzeba zachować w Bóbrce szyb

    3. Wracamy z uporem maniaka na tematy kulturalno-artystyczne, a ja wręcz rzekłbym – cywilizacyjne. Kultura się nie uchowa w kapitalizmie, co nie oznacza, że jest niepotrzebna. Z wielką beztroską niszczymy zabytki techniki, bardziej dbając o architekturę, malarstwo czy sztukę sceniczną. A w przypadku Stańczyków trzeba panów-właścicieli zmusić do wykonania tego, do czego się zobowiązali.
    4. W Stańczykach byłem z 10 razy w swoim życiu, za każdym razem byłem zafascynowany. Zawsze żałowałem, że nie mogę zobaczyć pociągu nad Błędzianką.
    —————-
    Piotrusiu!
    Bardzo ciekawe są rozważania, i to inżynierów budownictwa, w trakcie oglądania całej budowli. Są zachwyceni, ale jednocześnie widząc belkę drewnianą w jednym z przęseł uważają, że jest to jakiś nowy sposób budownictwa, dotąd nieznany. Ludzie będący przy budowie twierdzą, że ta belka tak nieszczęśliwie wpadła w otwór, że nie dało się jej wyjąć.
    ——————-
    Gszczepa!
    Z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi zgadzam się całkowicie, z drugą już mniej. Wolny rynek jest niezbędny jak tlen w powietrzu, tylko w sprawach kultury musi mieć swoje ograniczenia.
    ————–
    Szymonie!
    Na Ciebie można liczyć jak na Zawiszę Czarnego. A Ty co sądzisz? Należy je wyremontować, czy też niech je Puszcza pochłonie?

  8. No tak , ty opiales biznes w Łebie i innych nadmorskich miastach. Wiem,bo widziałam, że niektóre domy wypoczynkowe byłych zakładów państwowych typu, Radoskor straszą puste. No i ta sezonowosc powoduje drożyzna, że taniej się wypoczywa za granicą. Jedynie sanatoria np. są czynne cały rok.
    Mnie chodzi o stare , tanio budowane kamienice pozydowskie ,które się rozsypuja i stanowią zagrożenie.Są niezamieszkale. Ironia sytuacji jest taka, że daje się mandaty ludziom przechodzących pod nimi. Według mnie skoro miasto nie może z nimi nic zrobić , bo jest gdzieś za granicą właściciel, to powinni narzucać takie kary wynikające z prawa budowlanego i innych , żeby zmusić bo do sprzedaży , w tym w pierwszej kolejności dla miasta, jako kary taniej. Chyba ,że ktoś inny poda cenę atrakcyjną i pomysł na zagospodarowanie. Myślę ,że w Niemczech nie byłoby długo z tym problemu, planista miasta odpowiednie przepisy ,kara do sytuacji i po sprawie.
    Tak mi się wydaje. ☺

  9. Odnośnie tych „stanczykow” część z nich są własnością prywatną. Ktoś kupił, ogrodzil i za opłatą pozwala wchodzić, ale czy zabezpieczył ?.. 😡😉😕

  10. Łeba pomimo swojej unikatowosci, ruchome wydmy itd… jako miasteczko, najlepiej się miało , kiedy było niemieckie. Bylam tam i z ciekawości poczytałam historię i oglądałam zdjęcia.
    Był własnością jednego człowieka jakiegoś arystokraty niemieckiego, potomkowie jeszcze żyją. On miał takie wpływy W Niemczech, że zjeżdżają się tu samą śmietanka towarzyska z Berlina
    . Dużo zrobił. Ten dojazd kolejowy z Gdańska do tej pory czynny, to jego zasługa. Pilnował drzewostanu itd.. Dbał o całość.
    Teraz po poluzowaniu tego prawa odnośnie wyrobu drzew, w Łebie bardzo dużo drzew poscinali na prywatnych działkach nadmorskich , az podobno jest zagrożenie dla ekosystemu.
    W tym pałacyku na wydmie, teraz hotel pięknie wyposażony, gdzie oficerowie niemieccy w czasie wojny mieli swoją siedzibę i wypoczywali, teraz z powrotem podobno jest ich własnością, jego potomków, tego przedwojennego właściciela Łeby , arystokraty niemieckiego. ☺

  11. Julu – nie znam historii Łeby, a chciałem tak ad hoc coś znaleźć, i nie ma nic. Łeba jako miasto podobała mi się, taki typowy kurort nadmorski.
    Stańczyki w całości są własnością prywatną.
    A gdzie są takie kamienice pożydowskie? W jakim mieście? Bo jak ja wiem, to taka sytuacja była 20 lat temu, teraz to już jest nieaktualne. Ale może jeszcze się gdzieś tam zdarza.
    Pzdr

  12. W Radomiu. Włodarze ,chcą do 2020 ten trójkąt bermudzki, jakoś zagospodarować dla ludzi .Część odnowiona, jako kamienicę czynszów, część jako hotele, motele a reszta straszy. Radom, ul, Reja i cały rynek
    . W mniejszych miastach pełno jest takich pozydowskich straszacych kamienic do tej pory. Jak jedziesz samochodem to omijasz je obwodnicami na szczęście. ☺

    Podam ci lin do tego pałacyku na wydmie w Łebie . Ceny akurat na kieszen Niemcow, bo nocleg od 500 zl w gore . Ale restauracja dostępna dla wszystkich z cudzym widokiem na morze z wysokiej wydmy.
    W muzeum miasta, przy porcie w mieście, są zachowane przedwojenne zdjęcia. Łeba przedwojenna miała swój klimat była piękna. ☺
    Ja akurat będąc tam trafiłam na jakieś uroczystości miasta. Występował jakiś muzyk z Łeby jeden z twórców „Kombi ” był honorowy obywatel miasta
    , poeta ,ambasador w Irlandii, bardzo lubiłam to słuchać, pięknie mówił, Ernest Bryll.
    Tam też szereg domków na wynajem miała żona aktualna, czy była, w każdym razie matka jego synów tj.Skolimowskiego reżysera.

    No cóż gdyby u nas była rewolucja na wzór francuski, to to zagospodarowanie mienia by inaczej wyglądało. W Ameryce nowoprzybyli też zanim się zagospodarowali najpierw unicestwili tubylców.

  13. Oj tam, oj tam. Wystarczy w Wiki historia Łeby i pokaże się mnóstwo linków i przedwojennych zdjęć.
    http://www.bhgmarossy.com

  14. Żeby Cię udobruchać, Torlinie, to z wielką radością powitałbym projekt uruchomienia turystycznej linii kolejowej przez te wiadukty albo ścieżki rowerowej. Ale… to nie kapitalizm jest winien, że gminy, województwa czy państwo mają taki projekt „gdzieś”. Kapitalizm by to zrobił, gdyby prywaciarze nie byli skubani z gotówki przez te gminy i państwo.

    A że można coś zrobić, pokazuje przykład nowiutkiej ścieżki rowerowej Wadowice – Mucharz po trasie byłej linii kolejowej. Oczywiście zwijanie lokalnych linii kolejowych to idiotyzm, ale to już inna sprawa.

  15. Moim zdaniem ciekawa historia. ☺

    historialeby.pl.tl/Dom-kuracyjny.htm

  16. Wiem! Trzeba przenieść wiadukty do Łeby. Romantyczny zachód słońca pod przęsłem nad brzegiem morza… Cud, miód, malina!

  17. Torlinie,

    odpisując z opóźnieniem – tak, dobrze byłoby tam zrobić kombinację ścieżki rowerowej (a zimą trasy do narciarstwa biegowego) z punktem skoków na bungee. Czy się to gminom opłaca – nie podejmuję się oceniać, aczkolwiek innych pół rozwoju poza turystyką tam nie widzę.

    Ale jakby nie patrzeć – zerwany most to tez może być niezła atrakcja turystyczna 🙂
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pont_Saint-B%C3%A9n%C3%A9zet

  18. Julu!
    Bardzo Ci dziękuję za wiadomości o Łebie. Przeciekawe, jeżeli można tak powiedzieć 😉
    ————-
    TesTequ!
    Masz bardzo dużo racji, ale to naprawdę powinna zrobić strona rządowo-samorządowa, pomóc gminie Gołdap, która do najzamożniejszych nie należy. Stworzono ranking polskich gmin w aspekcie bogactwa, zastosowano specjalny wskaźnik, w którym średnią krajową obliczono na 1 596,67 zł. Gołdap okazał się być daleko za swoimi sąsiadami, ma 1293,82 zł.
    http://goldap.org.pl/2017/01/jak-bogata-jest-gmina-goldap/
    Czy kolejka wąskotorowa nie będzie za mało wykorzystywana? Ale trasa rowerowa na pewno. A te skoki to potrafią przyciągnąć naprawdę sporą liczbę wyznawców.
    A Ty prywaciarzy nie broń, pracowałem u wielu, to oni skubią państwo na każdym kroku, a nie państwo ich. Szczytem było rozliczenie wczasów w Bułgarii w koszty firmy jako spotkanie biznesowe.
    —————
    Szymonie!
    Część w odpowiedzi dla TesTeqa jest dla Ciebie. A jeżeli chodzi o atrakcje turystyczne już niedziałające, to przykładów jest mnóstwo, sam widziałem akwedukty w Portugalii, które już nie niosą wody, we Włoszech ludzie poszukują fragmentów Via Appia Antica
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Via_Appia, a w Stanach jeżdżą na wyspę w zatoce San Francisco, aby obejrzeć Alcatraz.
    Ja w każdym razie jestem tego rodzaju turystą.

  19. @Torlin,
    [wolny rynek] „tylko w sprawach kultury musi mieć ograniczenie”
    Nie tylko. Podobnie nie radzi sobie w sprawach nauki.. itd, generalizując w sprawach informacji (utrata dobra kultury to nic innego jak utrata informacji).

  20. Torlin,
    W Warszawie też stare rudery zawalaja się , głównie na Pradze. Jedna runela na ul. Wilenskiej 5. Podobno jest ich więcej w mieście niezabezpieczonych. 😮

  21. Słuszność macie, moi drodzy. Zastanawiałem się tylko, kto przywraca do świetności Orle Gniazda (podpowiedź: prywaciarze), a kto zrujnował mnóstwo znacjonalizowanych zameczków i dworków (podpowiedź: państwo). I, kochani, to państwo olało Stańczyki, i oddało je w ręce niecnego prywaciarza, który nic tam ciekawego nie zrobi, bo obiekt jest pod ochroną konserwatorską. Państwową.

    A teraz posnujcie sobie refleksje nad państwowym mecenatem. Tymczasem państwo ma inne sprawy na głowie: na przykład jak zatrudnić na godnych etatach wszystkich znajomych królika.

  22. Tak… , w USA z reguły stare budynki są rozbieranie, poza jakimiś pojedynczymi,związanymi z „ojcami ameryki” i w to miejsce budowane nowe drapacze chmur, bo to taniej wynosi.
    Podobno, drogi i kolej też są od lat 70- tych ubiegłego wieku w większości nie remontowane. Hanna Bakula, która ma obywatelstwo amerykańskie, bo jeden z jej licznych mężów był amerykaninem i stosownie długi był ten staż małżeński w USA, może sobie kursować tam i z powrotem bez wizy i wywlekania kursy budów na swój kraj, no więc ona z radością stwierdza że jak teraz przemieszczają się z Nowego Jorku do Bostonu pociągiem, to tak długo czekała na opóźniony pociąg niczym w PRL- U. Bo gdzieś był wykolejony inny pociąg !?..😮
    W krajach europejskich , przynajmniej w centrum miast, tę stare budynki są pięknie, nowocześnie odbudowanie. Francja , Anglia. No i Niemcy , tam w ogóle ,jeden wielki plac odbudowy i budowy , zgodnie Z wizjami pnlanistów architektów , pięknie i nowocześnie. Dużo budowlańców z Polski tam pracuje za godne pieniądze.
    No tak w naszych urzędach tragedia, koleżanka pracuje w jednym z nich w Radomiu, i co wymiana w parlamencie, to i u nich. Jedni zatrudniani na określony czas , rok, czy 6 m-cy a inni pracują , będąc już na emeryturze a pomiędzy nimi twarda walka o przetrwanie niczym w tym filmie ” walka o tron” czy jakoś tak. Znaczy się etat na państwowym. Z góry na sam dół. W tych spółkach skarbu państwa też dzieje się ,oj dzieje ale tam odprawy przynajmniej godne dostają.
    Kolega pracuje w firmie podwykonawczej , buduje drogi w Polsce, zatrudnia , w połowie Ukraińców. Ileż on nadawał łapówek aby uzyskać zlecenie. A jakość tych dróg też różna. Po latach akurat po 2020 R. Będzie to widoczne ,Pa! Miłego dnia.😊 🙋

  23. Jula pisze: może sobie kursować tam i z powrotem bez wizy i wywlekania kursy budów na swój kraj,

    Co to są „kursy budów” i jak się je wywleka? Nigdy nie słyszałem takiego idiomu.

  24. Pisze na komórce i jak nie dopilnuje , to mi takie wyrazy dziwne z automatu komórka podaje.😉 Chodziło mi ,że nie musiała grać imigrantów politycznych( lata 80-te i obczerniac własny kraj ,że uchdzca z niewoli komunistycznej itd..)
    W ostatnim odcinku „Sutarday Night live” można złapać na Youtube , aktorzy świetnie się bawią przedstawiając żart sytuacyjny o emigrantach z Polski.
    Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku w 1913r . To ci pierwsi od nas , co to śpiewali górali czy ci nie żal itd… ta Pierwsza fala emigracyjna ,ekonomiczno – zarobkową. Przedstawione muzeum w USA i turyści odwiedzają z czym poszczególne nacje poprzyjezdzaly do USA, co wnieśli ze swojej kultury.
    My podobno bardzo rywalizowalismy z Włochami. Pokazana nasza slynna tolerancja itd.. bym dała link ale bez klawiatury nie umiem wklejać. 😃😆

  25. Skecz szybko można znaleźć na Google , wpisując tylko Tenement muzeum – SNL

  26. Zadziwiają mnie pomysły, żeby przez Stańczyki puścić „ścieżkę rowerową albo trasę dla narciarzy biegowych”. Czy po dawnych torowiskach kolejowych nie można jechać na rowerze ani biegać na nartach, dopoki ktoś nie namaluje znaków na drzewach i nie napisze: „To jest ścieżka rowerowa”?
    Zresztą szlak rowerowy, o ile pamiętam, już tam jest.
    Szerzy się w kraju ta ścieżkomania, a głowna korzyść, jaką z niej mamy, polega na zmniejszeniu się bezrobocia na prowincji, no bo ktoś musi za publiczne pieniądze te ścieżki wymyślać i znakować.
    Strasznie jestem ciekaw, czy kiedykolwiek badano, ile rowerzystów z nich korzysta. To znaczy: ilu ludzi jeździ na wycieczki rowerowe, trzymając się znaków ścieżki, a nie jeździłoby, gdyby ich nie było.

    Co zaś do tematu głównego: dla mnie decydującym argumentem za zachowaniem i konserwowaniem Stańczyków jest liczba ludzi, ktorzy przyjeżdżają, by je oglądać. Co przecież poza wszystkim innym ma wymierną wartość finansową dla regionu.

  27. @Paweł Luboński: Jakoś ci przyjeżdżający ludzie nie kwapią się do płacenia za patrzenie… No powiedzmy, że to patrzenie mogłoby mieć walor edukacyjny. Ale nie ma. Jeden promil promila kojarzy, kto i po co zbudował „te mosty”.

  28. A dla wielbicieli zabytków mam wspaniałe warszawskie blaszane truchło. Zatroszcie się, bo jeszcze ktoś je wyburzy i postawi w tym miejscu nowoczesny czysty niezardzewiały biurowiec… 😛

    Culture club in Warsaw. 🍹

    A post shared by TesTeq (@testeq) on

  29. A tu, drodzy Państwo, macie państwową dbałość o dobry klimat i ducha krzyżackich czasów w zabytkowym Malborku. 😀
    Mam nadzieję, że się wyświetli…
    https://pbs.twimg.com/media/C9OR1amXsAAhFXb?format=jpg&name=large

  30. TesTeq: „Jakoś ci przyjeżdżający ludzie nie kwapią się do płacenia za patrzenie…”

    Wstęp na wiadukty i pod wiadukty w Stańczykach jest płatny. Chętnych nie brak, co niedawno sam miałem okazję stwierdzić. Patrzeć za darmo można tylko z dystansu. Są tam też tablice z informacją o historii obiektu. Jak ktoś ich nie czyta, to jego problem. Kto i kiedy wybudował Wawel też pewnie znaczna część odwiedzających się nie dowiaduje.
    Mówiąc o korzyściach finansowych dla regionu nie miałem oczywiście na myśli biletów wstępu. Korzystna jest sama obecność atrakcji przyciągających turystów. Bo ci turyści gdzieś muszą mieszkać i gdzieś jeść.

    Piszę to wszystko niejako wbrew sobie. Bo prywatnie to wolałbym, żeby te wiadukty były schowaną w gąszczu lasu ruiną, o której nikt nie wie poza garstką koneserów. Coraz mniej takich miejsc w Polsce, które nie stały się jeszcze „produktem turystycznym”.

  31. Julu!
    Ciekawe rzeczy piszesz.
    ————-
    TesTequ!
    Zlituj się, ile razy mam Ci pisać, że jestem zwolennikiem burzenia nieładnych obiektów historycznych, jeżeli na to miejsce ma powstać coś nowoczesnego. Po co mi dajesz zdjęcie tego pawilonu?
    —————
    Pawle!
    Szczerze mówiąc Twój sposób rozumowania jest mi najbliższy, ale doznałem wstrząsu umysłowego i fizycznego (na samą myśl), żeby jeździć rowerem po podkładach kolejowych. Ja nawet chodzić po nich nie lubię, raz jeden poszedłem torowiskiem z Puławskiej w kierunku stacji postojowej metra, i miałem po kilometrze dość na resztę życia.
    ————-
    Gszczepa!
    Z nauką masz całkowitą rację, należy obok kultury do tych dziedzin życia, które muszą być sponsorowane przez państwo, w formie dotacji, grantów – patrz Horyzont 2020.

  32. Po co Ci daję zdjęcie tego pawilonu? Bo to obiekt zabytkowy – klasy Supersamu. Skoro Supersam wyburzony, to niech ten blaszak świadczy o nas, no nie? 😛

  33. TesTequ!
    Akurat bardzo lubię budynek (Plac Unii) powstały na miejscu siermiężnego Supersamu, bardzo często tam bywam. Chociaż przyznaję, że zbyt wysoki budynek Placu Unii zniszczył panoramę Belwederu widzianego z Łazienek. Ale czyż Intraco nie zniszczyło widoku Starówki? Boję się, że to nieuniknione.

    To jest przykład idealnego dostosowania się tradycji, Pałac Pareńskich, rodziny, w której kocham się intelektualnie od półwiecza, połączony – będący teraz cząstką hotelu Holiday Inn Kraków City Center – Wielopole 4 Kraków. Zdjęcie mojego autorstwa – nie stawiam przeszkód w dowolnym wykorzystaniu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: