Napisane przez: torlin | 25/04/2017

Kurort Kuźnice

Jak się czyta historię polskich miast, to człowiek nie może się nadziwić, jak można było dawniej tak żyć.  Przeczytałem ostatnio książkę „Nieobecne miasto” Kuby Szpilki, Piotra Mazika i Macieja Krupy o Zakopanym, sama w sobie pozycja nienadzwyczajna, ale ma fragmenty niezmiernie ciekawe. Bardzo spodobała mi się opowieść o wzroście znaczenia Kuźnic wobec Zakopanego i jako uzdrowiska. Coś takiego byłoby nie do pomyślenia w II połowie XX wieku, że nie wspomnę o obecnym.

Historyk przemysłu tatrzańskiego Henryk Jost pisał: ” gdy Kuźnice były gwarną, ruchliwą i ludną osadą przemysłową, Zakopane było nędzną wioską. To na terenie Kuźnic przebywali pierwsi tatrzańscy goście, tu istniał pierwszy zakład hydropatyczny (wodolecznictwo – dopisek Torlina), Kuźnice dały zresztą początek nie tylko zakopiańskiemu lecznictwu i turystyce. Na przełomie XVIII i XIX wieku zaczęli przybywać do Kuźnic pierwsi  kuracjusze, leczący żętycą choroby płuc”. Naprawdę, trudno sobie wyobrazić gorsze od Zakopanego warunki do leczenia górnych dróg oddechowych, zawilgocona, zacieniona dolina, wieczny chłód, dym i hałas urządzeń hutniczych, brak jakichkolwiek wygód i komfortu. I proszę sobie wyobrazić, że wiele osób przyjeżdżało i pozbywało się swoich choróbsk w górskim klimacie Kuźnic.

Reklamy

Responses

  1. Nie byłem świadom kompletnie że w Zakopanym był jakiś przemysł, huta. Ale przyznam że Zakopane zawsze wydawało mi się paskudne i nie budziło mojego zainteresowania. W efekcie znam głównie „spłachetek” pomiędzy przystankiem busów a dworcem PKS, gdzie się pojawiałem w celach wyłącznie przesiadkowych w ramach wyprawy w Tatry (teraz to już historia niestety). Nawet Kuźnice, wydawały mi się jakąś „częścią” Zakopanego niedookreśloną.

    Ale zadymione górskie „uzdrowiskowe” miejscowości, jakby idealnie wpasowują się w obecny problem ze smogiem. Najbardziej charakterystyczna jest niechęć do pomiarów jakichkolwiek.

    Całe to leczenie (żętyca!) dyskusyjne zresztą jest z dzisiejszego punktu widzenia.

    Jako że skręciłem kostkę, siedzę w domu do końca tygodnia na L4 i korzystam z okazji do nadrabiania rozmaitych zaległości lekturowych.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: