Napisane przez: torlin | 10/06/2017

Pusty gaj

Pisze Aleksander Brückner w swojej „Mitologii słowiańskiej”: „Mity słowiańskie same do mitu raczej należą, skoroż pewne o nich wiadomości, to jest ani urojone, ani powtarzane tylko, na stronicy druku się zmieszczą”.

Dla wielbiciela historii to jest dramat. Tyle lat poszukiwań, grzebania w kronikach, w wykopkach archeologicznych, i nic. Pustka. Można oczywiście posiłkować się bóstwami Rusi, Połabia i szczególnie Żmudzi, pozostającej dość długo pogańską, ale marzeniem wszystkich Polaków interesujących się tematem było stworzenie panteonu polskich bóstw. I to nie jest wymysł współczesnych (od XIX wieku), ale już Długosz poluzował sobie lejce wyobraźni  w sposób niewyobrażalny. Powymyślał bóstwa na potęgę, stworzył jakiś Olimp, jak Jeszę jako Jowisza, Ładę jako Marsa.

Ludzie marzący o powrocie do bóstw pogańskich oczywiście odsądzają go od czci i wiary, za wszelką cenę usiłując „przywrócić prawdę”. Tylko że z tym jest niebywały kłopot, ponieważ nie ma żadnych źródeł pisanych to potwierdzających, nie ma również śladów archeologicznych. Słowiańska religia pogańska rozwinęła się przede wszystkim na Rusi i na Połabiu i na wyspie Rugii, chociaż badacze od dawna wskazują na zbytnie podobieństwo obrzędów i wyglądu chramów na tych terenach do Skandynawii (Wikingów). I trzeba pamiętać, że wschodnie bóstwa pogańskie są dość dobrze udokumentowane, nie kto inny jak Włodzimierz I Wielki, bezpośredni potomek Ruryka, stworzył w Kijowie wielki panteon bóstw. Kniaź Włodzimierz doszedłszy w 980 roku do władzy dzięki pomocy drużyny wikingów oraz pogańskich elit, postanowił się zrewanżować i na miejscu starej świątyni z posągiem Peruna, wybudował całkowicie nową, z całym panteonem bóstw: Perunem, Dażbohem, Chorsem, Strybohem, Simargłem i Mokoszem. Ale tak jak i wielu innych władców zauważył po pewnym czasie, że bez wprowadzenia nowej wiary państwowej w miejsce plemiennych bóstw nie uda mu się zjednoczyć kraju i utrzymać się przy władzy. Poza tym Ruś Kijowska od zachodu i południa otoczona była wtedy praktycznie przez państwa chrześcijańskie.

To samo jest ze Słowiańszczyzną Zachodnią, a tak dokładnie Zachodnią Zachodnią. Zarówno Niemcy jak i Duńczycy z lubością opisują chramy poświęcone słowiańskim bóstwom pogańskim, niektóre z nich są wspaniałe, jak opis Sax Gramatyka z Danii, jak kogoś interesuje, to niech wejdzie pod link. A u nas nic.

 Dlaczego na terytorium Polski nie ma niczego?  Wszystko wskazuje, że Perun był bóstwem w Polsce, z nazwą jest tylko taki kłopot, że nazwa pochodzi od dębu („świętego dębu”), z praindoeuropejskiego quercun. Wszystko wskazuje na to, że Polacy (a raczej dokładnie ich przodkowie) czcili przede wszystkim bóstwa domowe i związane z przyrodą. Najdłużej przechowały się wierzenia w duchy domowe, wodne, leśne, przyjazne lub szkodzące: uboża dla przykładu.

Do mnie dociera, że chrześcijaństwo wykorzeniło do cna pogańskie gaje, chramy, święte miejsca, a jak nie można było tego zlikwidować, to zamieniano to np. w chrześcijańską górę. Ale Was nie zastanawia, dlaczego nie ma żadnych śladów pisanych, nawet w obcych kronikach, nie ma najmniejszych śladów archeologicznych w takich oczywistych miejscach jak Łysa Góra, Ślęza, Królewskie Wzgórze. Kult pogański widocznie nie miał się na czym opierać, brak było świątyń, kapłanów, czczono bogów pod gołym niebem, w gajach (mężczyźni dębowych, kobiety lipowych).

Reklamy

Responses

  1. Nie ma pisanych źródeł przedchrześcijańskich, bo nie było pisma, co nie znaczy, że jest tak źle, jak sądzisz. Poczynając od Prokopiusza z Cezarei, poprzez ibn Rosteha, al-Gardeliego, Ebba, Helmolda, Widukinda z Korbei, Herborda, Thietmara, Adama z Bremy, Brunona z Kwerfurtu i Sakso Gramatyka, źródła skandynawskie i staroruskie… wszędzie coś jest, choć po odrobince… A i Długosza się ostatnio co nieco rehabilituje w tem względzie…
    Polecam nie tak już nową, bo z 2014 roku, ale przecie nową, bo sine irae et studio zbierającą i systematyzującą, pozycję Jakuba Zieliny „Wierzenia Prasłowian”…
    Kłaniam nisko:)

  2. Na Łysej Górze jest stanowisko archeologiczne, dokładnie w miejscu gdzie jest ” święty Krzyż „. To jest tożsame miejsce kultu ludzi. Pogan i potem , no przypadku Polski Katolików. 😉
    Tę pierwsze świątynie , zwykle stawiano w dawnych miejscach kultu.
    Na wsiach do tej pory jest zwyczaj przejęty , że umarlego odprowadza się do rozstaju dróg i tam go żegna.
    Jak się przyjrzysz dokładnie rytuałów wiary kk, to w zależności od regionu świata bardzo się różni. Przemycane są rytuały pogańskie z danego regionu.

  3. Praktycznie, wszystkie zwyczaje nie wymienione w Biblii mają swój rodowód w poganstwie. Też zebrane z całego świata przez kk.
    Jaki ich % , stanowią zwyczaje dawnych Słowian z terenów dzisiejszej Polski, może są jacyś specjaliści, portale poszukujące dawnych słowiańskich obrzadkow . No bo data Bożego Narodzenia, to dawne narodzenie boga słońca. Itd… 😉

  4. A jak się rodzil nowy kult, nowe święte miejsca , samo średniowiecze liczy ponad 1000 lat , możemy obserwować na podstawie miesięcznica smoleńskiej. Kult Katynia jakby sie rozplynol .
    Gdyby prezes i twórca partii PIS , był królem i panowanie byłoby dynastyczne , to jak nic naprzeciw pałacu prezydenckiego powstalaby świątynia.
    Mamy XXI W I teoretycznie ustrój demokratyczny w kraju i co zrobisz ?… Żałoba trwa już 7x rok. Bo tak chce tylko jeden liderów partii dominującej.
    W nawiązaniu do tego aż dziw , że tyle ” poganstwa ” zawiera w Polsce Wielkanoc. 😉
    Kapłani są od zawsze materjalistami i tak im pasuje. 😆
    Ps.
    Jak uznasz , że mnie za dużo , to wyrzuć. 😍

  5. > Do mnie dociera, że chrześcijaństwo wykorzeniło do cna pogańskie gaje, chramy, święte miejsca, a jak nie można było tego zlikwidować, to zamieniano to np. w chrześcijańską górę.
    OK. Ale bym obstawiał, że wiele rzeczy zapomniano. Jak pamiętasz może, propagowałem tu książkę o mniejszościach religijnych na Bliskim Wschodzie. Otóż oczywistą regułą jest, że bardziej rozwinięte tradycje umierają pierwsze, gdy tylko zabraknie religijnych elit. Trwalsze mogą być identyfikacje z religią i jej pewne tradycje (tu jest dużo przypuszczeń).

    > Ale Was nie zastanawia, dlaczego nie ma żadnych śladów pisanych, nawet w obcych kronikach, nie ma najmniejszych śladów archeologicznych w takich oczywistych miejscach jak Łysa Góra, Ślęza, Królewskie Wzgórze.
    Lubię czytać o pierwszych Piastach i tam jest bieda z archeologicznym uchwyceniem początków chrześcijaństwa w Polsce, choć budowano kościoły* i choć zadowala badaczy znalezienie chrześcijańskich pochówków.
    Żeby był archeologiczny ślad musiałby istnieć budynek, najlepiej murowany (patrz dyskusje o wczesnych kościołach drewnianych), oby charakterystyczny (co by zrobiono bez orientacji wielu starych kościołów).

    > Kult pogański widocznie nie miał się na czym opierać, brak było świątyń, kapłanów, czczono bogów pod gołym niebem, w gajach (mężczyźni dębowych, kobiety lipowych).
    To możliwe, ale jak zaznaczam, wcale nie pewne. Elity pierwsze ulegały chrystianizacji, a dokumentów pisanych z pierwszych wieków Polski mamy bardzo mało. Jeśli chodzi o archeologię, to nie jest wcale zidentyfikować coś, co byłoby drewnianą świątynią…

    *) Z czasów Mieszka I właściwie identyfikuje się tylko Poznań (kaplica pałacowa i katedra), z Bolesława Chrobrego i Mieszka II już to i owo (Gniezno, Giecz, Ostrów Lednicki), ale też nie bardzo dużo… Wiadomo było gdzie szukać, a budowle były murowane… — było więc łatwiej.

  6. Pozostałości materialne to kurchany i kopce. Nawet na Św.Katarzynie są ładnie ułożone kamieni a na nich oczywiście krzyż.

  7. Kurhany. Sorry .Jak się poszuka na Google, to na terenie Polski tych cmentarzysk kurhanowych jest bardzo dużo z czasów przedchrzescijanskich.

  8. @Jula:
    Ale kto je budował? I po co?
    Jeśli chodzi o cmentarze, to Słowianie (pra-Polacy) stosowali spalanie zwłok, a prochy rozsypywali, więc cmentarzysk z tego okresu nie ma… Kurhany to inna kultura, inny lud, inne czasy.
    To że jest jakiś „kopiec”*, to nie znaczy jeszcze, że mamy do czynienia z pogańskimi pozostałościami słowiańskimi.
    Jaka potrafi być to mieszanka, to ilustracja poniżej (już dla chrześcijańskiego (?) pochówku, może najstarszego znalezionego w Polsce):


    *) Swoją drogą, trwają spekulacje, że Wzgórze Lecha było takim wzgórzem sakralnym.

  9. Wyszukaj kurhany i Kopce na terenie gór Świętokrzyskich.
    Ktoś z wycieczki PTTK, odkrył niedawno niepasujace do terenu wzniesienia.
    Okazało się ,że to są kurhany.
    Wyszukaj kurhany i Kopce w Górach Świętokrzyskich na Google może znajdziesz tę informację, co ja.
    Podobno po ochłodzenie na tym terenie ludzie zeszli niżej zuprawami.
    Błędnie zakładano,że wyżej w górach od zawsze była tylko puszcza, a tu nie ☺, – żyli tam ludzie i mieli swoje uprawy miejsce zamieszkania i cmentarz kurhanowy .
    Dziwne ,że dopiero teraz niedawno odkryty. No do wojny to może były czyjeś ziemie ale ,że po wojnie nic w tym temacie na tych najstarszych górach w Polsce nieznaleziono ?..

  10. A tu odkryto kolo wloclawka.?

    Ta moja informacja. (Podobno wczesne średniowiecze a może być i z czasów wcześniejszych ). Wycieczka była zorganizowana z Sandomierza. W samym artykule, co i jak , doczytasz więcej, możesz sie skontaktować z osobami.

    http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomości/art/8525024,sredniowieczne-kurhany-przypadkowo-odkryte-w-gorach-świętokrzyskich,id.html

  11. Chyba szybciej pod tą nazwa będzie na Google. Kurhany i Kopce w górach świętokrzyskich, ciekawe ustalenia sandomierskiego archeologia.
    Kurhany miedzy Gołoszycami a Bukowianami. ☺

  12. pak4,
    Epoka brązu, poszukaj sobie o kulturze trzcinieckiej. Region Sandomierza .

  13. Z opisu wynika ,ze mieszkali w ziemiankach. Coś na wzór Hobbitow, kto czytał trylogię Tolkiena to wie. 😉
    Zwyczaj chowanie zmarłych w kurhanach był cialopalny i szkieletowy.

  14. Strasznie Was przepraszam, ale nie miałem czasu na interesowanie się swoim blogiem. A w przypadku Wachmistrza należałoby zajrzeć do źródeł, poszperać, odpowiedzieć szeroko PAK-owi i zastanowić się nad wpisami Juli, której nigdy za dużo. Wybaczcie, do jutra, zaraz idę do pracy.

  15. Wachmistrzu!
    Nie ma w bibliotece publicznej tej książki, może będzie w Narodowej. Ale mimo wszystko, co udało mi się ustalić, wszystkie opisy dotyczą ziem dookoła Polski, Wschodnich, Zachodnich i Naddunajskich. O Polsce (mówiąc dokładnie o ziemiach pomiędzy Bugiem i Odrą i Nysą, Bałtykiem i Karpatami – ani słowa.
    Prokopiusz z Cezarei pisze o Słowianach naddunajskich,
    Ibrahim ibn Jakub i Thietmar – o Zachodnich.
    Ale przede wszystkim jest bardzo mało, to że Słowianie sławili piorun lub ogień, to jest banał. Popatrz na mity greckie, włoskie, germańskie, skandynawskie, ruskie, a u nas nic.
    ————–
    PAK-u!
    Biedni jesteśmy ze śladami wczesnej Słowiańszczyzny. Może jednak da się coś znaleźć.
    ———–
    Julu!
    Bardzo dziękuję Ci za wszystkie wpisy, o kurhanach poczytałem z przyjemnością, ale to nie są Słowianie.

  16. Są jednak tacy , którzy uważają ,że kultura trzciniecka to podwaliny, kultury słowiańskiej. Na przykład Włodzimierz Antoniewicz. Rejon i zasięg na terenach klasycznie słowiańskich.

  17. @Jula:
    Ale, Torlin to mówi najdelikatniej jak się da.

    Owszem, są zwolennicy ciągłości słowiańskiej, ale ci współcześni są mniej więcej tak traktowani, jak zwolennicy budowy kurhanów przez UFO. (Pogląd ma znaczenie historyczne, zresztą wówczas polityczne — przeciwstawiano te poglądy tezom Niemieckim o pragermanach. Obecnie niektórzy wskazują co prawda na pewną ciągłość haplogrupy r1a1…)

    W największym skrócie — Słowianie przybyć na tereny Polski mieli ok. VII wieku (+-1) n.e.. Wcześniej masz tu zapewne plemiona germańskie (typuje się Wandali i Gotów), ale tu potrzebne jest zastrzeżenie — to „prehistoria”, bo praktycznie nie mamy tu źródeł, ot zgaduje się zestawiając niepewne wzmianki Rzymian i znaleziska archeologiczne — dlatego zwykle mówi się o kulturach archeologicznych (np. pisząc o Wandalach utożsamiam ich z kulturą przeworską, samo odwołanie się do kultury przeworskiej bez wzmianki o Wandalach byłoby bezpieczniejsze). Goci przybyli z północy, Wandalowie mogli być i potomkami wcześniejszych kultur lokalnych. Na niektórych terenach pojawili się też Celtowie (przypuszcza się, że Ślęża mogła być miejscem kultowym Celtów); na innych (ostatnia sensacja archeologiczna) — Scytowie.
    Wcześniej używa się już wyłącznie określeń kultur archeologicznych, bo nawet nie ma do czego ich dopasować.

  18. Jest nowa koncepcja, że ci sami ludzie na okrągło żyli na tych ziemiach, zmieniały się jedynie nazwy plemion.

  19. @Torlinie,
    no jakże nazwy plemion. Nowa koncepcja to mówi, że plemion nigdy nie było 😉
    Ale po kolei.

    Otóż mamy trzy składowe, które mogą nam jakoś powiedzieć, że to jest pewien lud: genetykę, język i kulturę materialną. Problem polega na tym, że to nie jest jakiś monolit, bo każdy z elementów może się zmieniać niezależnie od pozostałych. Zasadniczo najmniej zmienna jest genetyka, najbardziej kultura materialna, ale nie ma żadnych przesłanek, które wskazują, że tak jest zawsze. Tymczasem, gdy sięgamy do czasów prehistorycznych mamy do dyspozycji kulturę materialną i ewentualnie genetykę, nie mamy języka. Stąd jedno wielkie zgadywanie.

    Jeśli chodzi o ciągłość, czy nieciągłość, to sprawa jest wciąż do dyskusji. Trudno liczyć, że wszyscy z terenów Polski wywędrowali w czasie wędrówek ludów (mają być jakieś odkrycia archeologiczne z epoki budowy autostrad, które pokazują, że rzeczywiście byłoby to złe liczenie), a to wskazuje już na pewien element ciągłości. Ale na genetykę bym jeszcze uważał, bo tu sporo jest do badania, a gdyby zapomnieć o historii, za to pamiętać o genetyce i wybrać sobie jeden czynnik, to można by zanegować istnienie przesiedleń po II wojnie światowej.

    A co do plemion, cóż, niektórzy twierdzą, że to XIX wieczna koncepcja, która jest o tyle zła, że plemię sugeruje pewną stałość. Że wzięła się stąd, że Europejczycy odkrywając dla siebie świat widzieli „plemiona” — lud z jakimś językiem, kulturą, przywódcą. Dziś jednak widać, że były to byty bardzo zmienne, że często doraźne koalicje raczej, kierowane przez watażków, niż swoiste praludy.

  20. Jeżeli PAK-u popatrzymy na genetykę, to Węgrzy są Słowianami, a Bułgarzy Turkami. Liczy się język, zwyczaje, władca. A z nawami może być różnie, załóżmy jest plemię o nazwie A, część grupy postanawia odejść i poszukać innych terenów, i nazwą się B. Rzymianie napiszą, że znają dwa plemiona, A i B, a tak naprawdę to jest jedno plemię. Rozmawialiśmy już po wielokroć na ten temat, nawet biorąc pod uwagę współczesność, czy jest naród Mołdawski, Naddnieprzański, osobny język serbski i chorwacki.

  21. Hm…
    Tyle, że przy takim założeniu nie masz „narodu polskiego” (czy czeskiego, albo wcześniej morawskiego; ani nawet odpowiednich plemion) we wczesnym średniowieczu, bo język się jeszcze nie zróżnicował.

  22. Oczywiście PAK-u, o narodach możemy mówić dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: