Napisane przez: torlin | 15/06/2017

Uradykalnienie

Patrzę z przerażeniem, co zaczyna się dziać w społeczeństwie polskim, wśród młodzieży, wśród ludzi nazywanych popularnie „normalnymi”. W Polsce na naszych oczach rośnie faszyzm. Ludzie mający ekstremalne poglądy jeszcze się krępują używać słów nienawiści w mojej obecności, ale każde słowo przeciwne nazywane jest natychmiast „lewactwem”. Teksty, które muszę od czasu do czasu wysłuchiwać, są godne Hitlerjugend, o otwarciu Oświęcimia dla muzułmanów i wytępienia (nie będę cytował dalej). I co oni zrobiliby z ludźmi, którzy występują przeciwko państwu polskiemu (obojętne, co rozumieją pod taką czynnością). Do tego dochodzą tzw. normalni ludzie, niechodzący w marszach ONR-u, mających umiarkowane poglądy. Ale nie w sprawach uchodźców. Najłagodniejsze stwierdzenie: „Nie wpuszczać”.

To jest strach przed innością, przed człowiekiem, który wygląda inaczej. Ale czy my takich sytuacji nie przeżywaliśmy już w historii? Pierwsza myśl, to są lata 30. w Polsce, królestwo sanacji, bojówek i Berezy Kartuskiej. Próba zmiany konstytucji (patrz Konstytucja kwietniowa).

Pobito Ukraińców łowiących ryby. Czy już zaczyna się nienawiść i w tym kierunku? Mamy ich wszędzie, w sklepach, w zakładach usługowych, może jeszcze nie w urzędach. Czyżby już zaczęli przeszkadzać? A może jest ich za dużo? Od razu na myśl przychodzi polska kolonia w Anglii, cytat z pamięci z wypowiedzi pewnej starszej Brytyjki: „nigdy nie miałam nic przeciwko Polakom w moim mieście, ale gdy się okazało, że są 104 osoby z Polski na tysiąc mieszkańców naszej mieściny, doszłam do wniosku, że to za dużo”.

Co ma zrobić taki człowiek jak ja, znający historię, potrafiący się zmierzyć z problemami „przeciętnego” Polaka bojącego się wybuchów samobójczych i drżących o własne dzieci? Co ma zrobić człowiek, który słyszy od serdecznego kumpla, że „ty chyba zidiociałeś”, bo chciałem polecieć do Turcji? Wiem, że takie podziały są na całym świecie i we wszystkich epokach. Są ludzie otwarci, tolerancyjni, międzykulturowi, i są ludzie zamknięci, niechętni obcym, czującym i widzącym wszędzie zagrożenie i niebezpieczeństwo. To jest naprawdę niedobrze, że ta druga opcja zyskuje taki poklask, i to wśród młodzieży. Bardzo jestem tym zmartwiony.

A przecież właśnie Polska Jagiellońska jest cudownym przykładem, jak wszyscy potrafili się odnaleźć w tym kraju, czy ten ktoś był Olędrem, Ormianinem, Żydem czy Tatarem. Polska przyjęła nawet 100.000 staroobrzędowców i się nie zawaliła, pisałem o tym TU, TU i TU. A Grecy po wojnie?

Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami,
Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,
Dziś was rzucam i dalej idę w cień – z duchami –
A jak gdyby tu szczęście było – idę smętny.

Advertisements

Responses

  1. W Krakowie jest bardzo dużo widocznych Ukraińców, w tym momencie nie widzę że był z tym problem.

  2. Gszczepa, ja w tym momencie też nie, ale symptomy są widoczne. Jak tylko jakiś Ukrainiec czegoś żąda, a nie daj Boże jeszcze do tego nie ma racji, to słyszę: „o! przyjeżdża i już wymaga. Trzeba ukrócić to zarozumialstwo, jak mu się nie podoba…”. Tendencje są straszne.
    Grzesiu, ja w swoich felietonach/esejach mam prawo czasami coś wyolbrzymić, ale pamiętaj, że to jest pisane z serca i rozumu, w mojej pisaninie nie ma miejsca na poklask. Pzdr

  3. Szowiniści i ksenofobi byli zawsze i nie jestem wcale pewien, czy kiedyś było ich mniej. Zmiana polega przede wszystkim na tym, że przestali się tego wstydzić. Ci, którzy dawniej mówili, co naprawdę myślą, tylko w gronie podobnie myślących i po kilku piwach, dziś nie krępują się tego mówić publicznie. A dlaczego? Moim zdaniem przykład idzie z góry. Ludzie władzy i poważni skądinąd publicyści dają wyraźnie do zrozumienia, że to jest w porządku. Nawet jeśli sami nie wypowiadają się aż tak radykalnie.
    Wiadomo nie od dziś, że zwykły, tak zwany „porządny” człowiek zdolny jest do słów i czynów strasznych, jeśli czuje, że są akceptowane albo wręcz popierane przez tych, których uważa za autorytet. I jeśli czuje się jednym z wielu, a nie samotną jednostką odpowiedzialną za swoje postępowanie.

  4. Pawle, nic dodać, nic ująć. Tylko co ma zrobić człowiek, który to słyszy, i się z tym nie zgadza? Ja na początku walczyłem, teraz dałem spokój. Bo ile można się wykłócać.

  5. W moim prywatnym odczuciu Polacy nie byli i nie sa zbyt tolerancyjnym narodem. Mozliwe, ze inne nacje nie sa lepsze ale „tam” nie jest w dobrym tonie afiszowac sie ze skrajnymi i nietolerncyjnymi pogladami. Niska kultura politycznego dyskursu po 1989 roku tylko podsyca atmosfere. Jest i drugi aspekt sprawy. W czasach kryzysu i niepewnosci ( w takich czasach zyjemy, takie odczucie maja rowniez mieszkancy krajow zamoznych) szuka sie wrogow i im latwiej ich znalezc tym lepiej – nie ma nic prostszego jak wyglad, imie czy odmienne zachowanie lub niezbyt poprawne wyslawianie sie.

    Pozdrawiam

  6. Co możesz zrobić, Torlinie? Dać odpór siłą. Godność osobistą możesz sobie darować. Poniższa scenka pokazuje, siła jakich argumentów liczy się w życiu…

  7. Również nie mogę pojąć, co takiego dzieje się z ludźmi wyksztalconymi, że tak się zachowują? Scenka przytoczona przez Testeqa niezwykle celna.

  8. Jaki amok naród ogarnął, że nie wykszeszeż z niego odrobiny współczucia dla obcych.

  9. Pałac wart mszy 😉

  10. Mario!
    Mnie się wydaje, że to jest po prostu strach. Ale i absolutny brak współczucia. W Iranie znalazło schronienie 18 tysięcy polskich dzieci w czasie II Wojny Światowej, zwanych „Dziećmi Isfahanu”. Nie mogę wytrzymać, mam obok siebie kulturalnych ludzi mówiących, że ich wszystkich powrzucaliby do pieca i nastawili na 500 stopni. Wiem, że to śmiesznie zabrzmi, ale uspokajają się dopiero wtedy, gdy mówię, że nie będę się do nich odzywać. Ale problem pozostaje.
    ———–
    TesTequ!
    Ale naprawdę nie wiem, w jaki sposób sposób (sic!) pokazany w scence mam zademonstrować w życiu, w realu. A serial nie tylko genialny, ale i do przemyślenia. Przykład Wałęsy jest doskonałym przykładem (świadoma zabawa powtórzeniami), że Dyzma może byś wielkim człowiekiem.
    ————–
    Vandermerwe!
    Nic dodać, nic ująć. Prawda.
    —————-
    Gszczepa!
    Nie złapałem komentarza, o jaki pałac chodzi 😀

  11. To jest właśnie odczlowieczanie ludzi przez rząd, przez kapłanów jedynie słusznych . 😇
    Pokazanie ludzi z Syrii, Iranu , Rosji , jako terrorystów , „komunistow”, czy Zydow dla Polaka katolika to diabły 😈 a niech się pali na stosie, gotuje w kotle , itd…
    A do tego kryzys, brak pracy , niepewność jutra , obcy to konkurent, to winny.
    Bardzo zręcznie to wykorzystał Hitler w swojej polityce. Anglicy , czy Hiszpanie itd.. też to wykorzystywali w swojej polityce podboju świata.
    Jak to się mówi ” nihil novi sub sole „. ☺

  12. Z historii , jak był walka religilna któryś z „Burbonow” był protestantem, żeby przetrwać stał się katolikiem. Paryż wart mszy. To może analogicznie do tych mszy pod pałacem prezydenckim w Polsce. ?.. I działania naszych hipokrytow-polityków ?..
    Może o wprowadzenie religi do szkół publicznych. Wszystko od góry na pokaz w dół. 😞

  13. @Torlin,
    Pałac do którego przeprowadzi się Żorż Ponimirski jak będzie grzecznie współpracował zamiast stwarzać problemy.

  14. Torlinie, chodzi o to, że arystokrata/intelektualista szuka odpowiednich, racjonalnych argumentów i nadaje im wysublimowaną formę, a Dyzma po prostu wali takiego gościa w pysk – słowem lub pięścią. Dlatego, jako intelektualista, nie masz szans w tej dyskusji. 😦

  15. Tyle tylko że Dyzma, kojarzony z pięścią, tak naprawdę załatwia „problem Żorża” nie poprzez bicie, czy też grożenie tymże, a przedstawienie wyboru, pałac lub Tworki.

  16. Towarzysko i tak wylądował wa Tworkach. Towarzystwo wolalo oddawac hołd Dyzmie. 😉✌

  17. Właściwie do wszystkich, bo wywołał to TesTeq fragmentem Dyzmy:
    Moim zdaniem przykład nie jest dobry, hrabia Ponimirski jest po prostu w tym momencie ubezwłasnowolniony i wobec chamstwa nie ma i nie może mieć jakiejkolwiek odpowiedzi. Inaczej wyglądałaby cała scena, gdyby on rządził Koborowem. W dawnych wiekach cham po prostu zostałby przećwiczony, a jeżeli jeszcze bardziej podskakiwałby, to by go się powiesiło lub wbiło na pal.
    A tak na serio dziecko Dyzmy będzie inteligentem i z jeszcze większą odrazą będzie patrzył na chamstwo.

  18. Tak na serio, to kto teraz rządzi w różnych krajach: hrabiowie, nosiciele wiedzy i racjonalności czy Dyzmowie?

  19. To nie jest tak TesTequ, może Cię zadziwię i zatrwożę, ale dokonując pewnych przewartościowań myślowych dalej rządzą hrabiowie, a chamy muszą się im podporządkować.
    Jeżeli potraktujemy zdrowego hrabiego Ponimirskiego jako przysłowiowego „hrabiego” (z definicji), to charakteryzuje się on dużymi pieniędzmi, wpływami i arystokratycznymi manierami. Dzisiaj dokładnie takimi samymi cechami charakteryzują się miliarderzy, trzęsący nie tylko rządami poszczególnych państw, ale wręcz całą planetą. I oni są dzisiejszymi „hrabiami”, a Dyzmy mogą sobie rządzić. I tak wykonają wszystko, co im hrabiowie rozkażą.
    Ps. Hrabiowie prawie nigdy nie byli nosicielami tych cech

  20. Kto rządzi?
    Przecież tak naprawdę Koborowem rządzi Kunicki a potem Krzepicki 😉

  21. Zatrwożon i zdziwion jestem! 😉

  22. Notabene, zgodnie z Boziewiczem, Dyzma jest człowiekiem honorowym, ponieważ „posiada wybitne stanowisko społeczne”, a że „Wszyscy ludzie honorowi są sobie bezwzględnie równi.”, więc wywyższanie się hrabiego jest co najmniej niestosowne 😉

  23. Gszczepa!
    Jakby był zdrów – przypuszczam – Kunik nie zostałby mężem Niny.
    ————
    TesTequ!
    Uszczęśliwionym!

  24. @Torlin:
    > W Polsce na naszych oczach rośnie faszyzm.
    Zwrot miał miejsce gdzieś koło 2001 roku, zintensyfikował się ok. 2010-2012. Na takie spostrzeżenia jest dzisiaj trochę późno.

  25. Dlaczego? Na to nigdy nie jest za późno.

  26. [uwaga, sprowadzenie do absurdu] Wiesz, można by się też ubiegać o zbiory sztuki Bony, które Habsburgowie zrabowali… Na to nigdy nie jest za późno… [/uwaga, sprowadzenie do absurdu]

  27. Już Ci pisałem PAK-u, że Starej Lubowli do dzisiaj nie oddali, ani pieniędzy.

  28. Przepraszam, za długą nieobecność pośród internetsów Torlinie. Może Cię to pocieszy: podzielam zdanie obu panów. Z PAKiem zgadzam się co do oceny dynamiki sytuacji. Z Tobą, że mimo wszystko nie wolno uznawać, że jest za późno. Myślę, że z wypowiedzi PAka wyziera zrozumiała gorycz. Tak długo ten widoczny, kiełkujący proces był zauważalny (jeśli ktoś tylko chciał patrzeć i widzieć). Decydenci popełnili wówczas grzech zaniechania, a obywatel nie zdał egzaminu na obywatela. I teraz mamy tę sałatę. Smutne.

  29. Dzięki Telemachu za obecność i komentarz. Przecież od lat młodzież zasilała marsze narodowców, a w rozmowach z tymi młodymi ludźmi widać było wyraźnie, że żadnymi faszystami nie są. Pisał na temat Boni w swojej (zdaje się) Polska 2000, pisał Czapliński. A jednak niestety do dzisiaj słyszę wśród swoich przyjaciół i rodziny, że mają sami sobie dać radę, że to jest podtrzymywanie nierobów.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: