Napisane przez: torlin | 22/07/2017

Wielki mały naród

Mapka współczesna.

Komentowałem ostatnio wpis Wachmistrza na temat „Przebiegłości hospodarskiej…” czyli rzecz o pewnej delegacji polskiej do Stambułu i przebiegłości Bazylego Lupu, hospodara mołdawskiego. Napisałem w komentarzu m.in., że jest pochodzenia arumuńskiego, opowiadam o tym w pracy, i okazuje się, że nikt w historii nie słyszał o takim narodzie.

Inna rzecz, że męczą się naukowcy ze stwierdzeniem pochodzenia tego jednego z najstarszych ludów w Europie. Arumuni są jak Baskowie albo Celtowie, żyją na naszym kontynencie od tak niepamiętnych czasów, że trudno sobie to wyobrazić. Może to wszystko, co napiszę, nie jest w 100-procentach udokumentowane, ale wielce prawdopodobne. Zaczyna się to wszystko od plemion iliryjskich, tak starych Indoeuropejczyków, że pamiętają epokę brązu. Zamieszkiwali oni rejon dzisiejszych Bałkanów, ze wskazaniem na dzisiejszą Albanię, Kosowo, BiH, płd. Chorwację i Serbię. Ale to plemię miało zawsze pod górkę, najpierw zaatakowali ich Celtowie, później Rzymianie, a na samym końcu Słowianie. Dodali swoje Wizygoci, na sam koniec Turcy. Jednak Ilirowie mieli jedną podstawową zaletę, taką jak Wikingowie, wszędzie się czuli jak u siebie w domu. Oni nie wywoływali powstań, tylko przepoczwarzali państwa obce, zachowując silne poczucie wolności (Illiria – „kraj wolnych ludzi”).

Olbrzymi rzymski wpływ na ten naród spowodował, że Ilirowie podzielili się na dwie części, i … przestali się nazywać Ilirami. Część Ilirów niezromanizowana została Albańczykami, zaś zromanizowana – no właśnie – Arumunami czy Wołochami? To zależy, kto ich tak nazywał, dla Rzymian byli to Aromanie, czyli plemiona leżące tuż za granicą Imperium, z czasem ta nazwa przekształciła się w Arumunów. Tymczasem Goci takie same plemiona nazywali Vlachami (germańskie valch – obcy, nieznajomy, późniejsze Welsh lub Walsche, Celcie – Celtowie zaanektowali ten wyraz tak nazywając Walijczyków), co z czasem przekształciło się najpierw w Wołchów, a później w Wołochów. Okres od początku naszej ery do mniej więcej końca III wieku jest najistotniejszy dla tego narodu-nienarodu, przedstawiciele Ilirów zaczęli zajmować najważniejsze funkcje w państwie, okazali się znakomitymi żołnierzami i administratorami. Potrafili nawet założyć własną dynastię cesarską, zw. „cesarze iliryjscy„, z tego narodu wywodzą się tak znakomici cesarze rzymscy i bizantyjscy jak : Aurelian, Klaudiusz II, Dioklecjan, Justynian I. Iliryjczykiem był słynny Tłumacz Biblii – Św. Hieronim ze Strydonu.

Ilirię odwiedził w I wieku naszej ery Św. Paweł, mamy świadectwo w W Biblii – w Liście do Rzymian czytamy:

  • „(19) Przez moc znaków i cudów oraz przez moc Ducha Świętego, tak iż, począwszy od Jerozolimy i okolicznych krajów aż po Ilirię, rozkrzewiłem ewangelię Chrystusową.”,
  • (20) A przy tym chlubą moją było głosić ewangelię nie tam, gdzie imię Chrystusa było znane, abym nie budował na cudzym fundamencie).

I od V wieku naszej ery epoka szczęśliwości się skończyła, najazdy Słowian, Turków, pomniejszająca się jakość życia, likwidacja wyższych warstw społecznych spowodowała, że duża część Wołochów powędrowała na północ, dotarła nawet do Polski (polscy Wołosi to Łemkowie i Bojki (Bojkowie)). Największa ich grupa dotarła na teren Dacji i zgodnie z zasadami kierującymi grupą Wołosi zmieszali się z Dakami, powstała w ten sposób grupa DakoRomanie. Rumuni to nie są żadni Rumuni, tylko DakoRomanie, Rumunów Rumuni wymyślili sobie w XVIII wieku. Wołosi rozprzestrzenili się po całej Europie Wschodniej i Południowschodniej, łącznie z Grecją.

A Arumuni to są Wołosi, którzy zostali w miejscu ich pierwotnych siedzib, na styku trzech państw: Albanii, Kosowa i Macedonii. I przykro mi czytać mojego ukochanego Brücknera, w jego II tomie „Encyklopedii Staropolskiej” na str. 934 czytamy: ” Wołoszy (Rumuni) chełpili się pochodzeniem od prowincjałów rzymskich (…), nie prowincjali to rzymscy, lecz dzicz pasterska”. Wydaje mi się, że jedno nie przeszkadzało drugiemu, mogli być i cesarze i prości górale.

Ps. To od nich wzięliśmy określenie narodu „Włosi” i państwa „Włochy” (tak dokładnie to wzięliśmy od Niemców).

Reklamy

Responses

  1. Tak mi się coś niewyraźnie kołacze po lekturze Twojej notki, że leży u mnie w szkicach jakaś notka lingwistyczna, gdzie aneksja tego wyrazu jest wspomniana – ale głowy nie dam teraz, zobaczymy w przyszłości.

    Przyznam szczerze: o Arumunach słyszę tu u Ciebie, pierwszy raz. Ani słowem o tym w szkole nikt nie wspomniał, ani później też się nie zetknąłem.

    Fajnie poczytać porządną notkę i wiedzę sobie poszerzyć. Nie dość, że wspominasz Celtów, to jeszcze św. Hieronima – jednego z moich ulubieńców, patrona tłumaczy, archiwistów, biblistów, bibliotek, bibliotekarzy, studentów… Wszystkich zawodów żmudnych i dokładnych 🙂

    Dzięki bardzo!

  2. Ależ proszę uprzejmie. To też i mój jeden z ulubionych Świętych.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: