Napisane przez: torlin | 08/08/2017

Filmowy popiół na głowie czyli jak trzy kawki nie siedziały w jednym rzędzie

Borch Trzy Kawki z książki i filmu chodził w tunice z trzema czarnymi ptakami siedzącymi w równym rzędzie pośrodku jednolicie złotego pola.

Nie wiem, czy to jest sprawa wieku, ale złagodniałem w swojej absolutnie fundamentalnej postawie wobec ludzi, zjawisk czy czynów. Któregoś wieczoru zacząłem przeglądać dysk ze swoimi najulubieńszymi filmami w historii kina. Cała moja lista składa się z trzech części: pierwsza to wielkie filmy, które mi się podobają, druga – to słabe lub nędzne, które mi się podobają, i trzecia to te, których tak na logikę nigdy szczegółowo nie obejrzałem, ale trzymałem je ze względu na nostalgię. I tak przeglądając tę listę trafiłem na „Wiedźmina” – serial.

Pamiętam, jak go oglądałem pierwszy (i ostatni) raz, denerwowały mnie przede wszystkim dwie sprawy, że jest niezgodny z powieścią i wizerunki plastikowych potworów. Całe sekwencje, wręcz odcinki, były napisane na nowo przez scenarzystę, podczas gdy do dyspozycji miał jeden z najwspanialszych tekstów w polskiej literaturze, dla mnie równych Sienkiewiczowi, a za poszczególne smoki, gady, bazyliszki, za ich wygląd, to scenografa należałoby zastrzelić, utopić, na koniec zrzucić z wieży, pierwej oślepiwszy.

I tak sobie leżąc na łóżku oglądam spis filmów na tym moim dysku, i mój wzrok padł na film Marka Brodzkiego „Wiedźmin” – serial. Zacząłem oglądać, i doszedłem do wniosku, że momentami ten film jest przepiękny. Jego wielką zaletą są poszczególne, wielkiej urody sceny, bardzo dobre aktorstwo, cudowna muzyka niezapomnianego Ciechowskiego i przepiękna Polska. Wady jakby przyblakły, trochę pozapominałem poszczególne sceny z powieści, a plastikowe stwory tłumaczę już bardzo dawnymi czasami, gdy ten serial był kręcony. Zauważyłem, że nie tylko ja spuściłem z tonu i ograniczyłem pełne jadu wypowiedzi (cytat z komentarza w Filmwebie: „Ponieważ po wielu latach rozłąki z serialem „Wiedźmin” postanowiłem go sobie odświeżyć, napiszę tutaj co o nim myślę. Moje wrażenie jest o dziwo pozytywne”), a moim ukochanym odcinkiem został ten ze smokiem Villentretenmerthem potrafiącym zamienić się w człowieka, czyli w rycerza Borcha Trzy Kawki (ze wspaniała rolą Chyry).

Prawdziwy herb Trzy Kawki, jak widać nie siedzą w jednym rzędzie

Tak dla dodatku informuję, że istniał w Polskich Inflantach ród Borchów pieczętujący się herbem Trzy Kawki, była to starokrzyżacka rodzina pochodząca z Nadrenii. Jego najsłynniejszym i najwspanialszym przedstawicielem był Jan Andrzej (Jędrzej) Borch, znany jako Józef Borch, działający na terenie Inflant w XVIII wieku, był wojewodą inflanckim i kanclerzem wielkim koronnym. Przez całe życie użerał się z Rosjanami w obronie Polski.

Reklamy

Responses

  1. Ciekawe!

    To raczej nie scenografa winić, lecz budżet.

    Informuję, że
    a) poziom wody w Brdzie bardzo korzystny
    b) powróciłem do cywilizacji.

  2. Gszczepa!
    To też (a może rzeczywiście przede wszystkim to).
    Bardzo się cieszę, stęskniłem się.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: