Napisane przez: torlin | 11/08/2017

Hamilton nie żyje

Smutna wiadomość dla ludzi tak starych jak ja – Hamilton nie żyje. Jan Zbigniew Słojewski umarł w środę, miał 89 lat. Był uwielbiany przez polską inteligencję, ale tę inteligencję nowoczesną, przewrotną, rzekłbym – surrealistyczną. Na jego felietony w „Kulturze” czekało się tak, jak nasi dziadowie czekali na kolejne odcinki sienkiewiczowskie w „Słowie”. Powtarzam – były to felietony nowoczesne, przewrotne, bawiące się z cenzurą i cenzorami, z tymi ostatnimi to miał naprawdę wielki kłopot. Fajne anegdotki opowiadał mi kiedyś Piotr Adamczewski, będący ówcześnie sekretarzem redakcji „Kultura”. Ja do końca życia nie zapomnę awantury, jaką zrobił Gomułka, gdy doniesiono mu o jednym zdaniu w felietonie Hamiltona. W dzisiejszych czasach absolutnego upadku obyczajów, przyzwoitości i norm takie zdanie tylko śmieszy, ówcześnie było jak trzęsienie ziemi, żeby coś takiego napisać w tygodniku kulturalnym. Otóż zdanie to brzmiało: „To oczywista, że pies sukę gwizda”. Jakieś inne były to czasy, i coraz częściej dochodzę do wniosku, że dla mnie fajniejsze (błagam, tylko nie sądźcie, że ja marzę o powrocie komuny, moje mikrofelietony też są dla ludzi inteligentnych).


Aneks pod wpływem krytyki. Tak, przyznaję, ocenzurowałem powiedzenie Hamiltona, zostało mi to wytknięte w prywatnej korespondencji. Słojewski napisał: „To rzecz jest oczywista, że pies suce dupę gwizda”.

Reklamy

Responses

  1. Czytałem w „Polityce”, bardzo dobrze wspominam.

  2. „..ja marzę o powrocie komuny, moje mikrofelietony też są dla ludzi inteligentnych).”

    Jako czlowiek malo inteligentny, nim przeczytalem caly tekst, pomyslalem sobie, ze Torlin marzy o powrocie komuny. Autor co zdanie pograza sie coraz bardziej:

    „…tę inteligencję nowoczesną, przewrotną, rzekłbym – surrealistyczną. ”
    „..były to felietony nowoczesne, przewrotne..”
    „W dzisiejszych czasach absolutnego upadku obyczajów, przyzwoitości i norm ..”

    Chyba wystarczy, powyzsze cytaty mowia wiele o negatywnym nastawieniu Autora do dzisiejszej rzeczywistosci.

    Pozdrawiam

  3. Też pamiętam „Politykę” z felietonami Hamiltona. Bardzo je lubiłam.
    Niestety, coraz więcej pustych miejsc.

  4. Stokrotko!
    Widzisz, mam kłopot z przekazywaniem swoich myśli w blogu. Tak, rzeczywiście, notka jest o śmierci Hamiltona, i pisał rzeczywiście w „Polityce”, ale tam był najnormalniejszym felietonistą, jakich było mnóstwo w tym wspaniałym czasopiśmie. Radgowski, Wróblewski, Tym, Passent, Adamczewski, Stomma. Ale w historii Polski byli felietoniści, którzy byli jak słupy milowe, czytali ich wszyscy, i do takich należał Hamilton w „Kulturze” – i o tym pisałem. W Polityce (jak pamiętam) takim odpowiednikiem był Jerzy Urban jako Jerzy Kibic, też Gomułka go nienawidził. A tak nawiasem mówiąc, jak czytam teksty o Urbanie w kontekście Jerzego Kibica to wybucham śmiechem, oni nic nie rozumieją z realiów komunizmu, przenoszą dzisiejszą sytuację na dawne laty.
    ———–
    Gszczepa!
    Miło mi.
    ————-
    Vandermerwe!
    Czemu tak ostro? Bo jakbym zobaczył jakąś uśmiechniętą buźkę, tobym się uspokoił.

  5. @ Torlin,

    Nie ostro lecz zartobliwie. Kiedys, wspolnie z kolegami z lawy szkolnej „tworzylismy sluchowiska radiowe” nagrywajac je na tasme magnetofonowa. Nawyzej ocenila nasz wysilek siostra kolegi twierdzac, ze jest to „stek bzdur i nonsensow” – bylismy z tego bardzo dumni. Od czasu do czasu duch tamtych lat powraca w mojej duszy i wtedy staje sie lekko „niepoczytalny”.

    Pozdrawiam

  6. Kamień z serca 😉 Żeby wszyscy w Polsce byli tak niepoczytalni 😀

  7. @ Torlin,

    „…błagam, tylko nie sądźcie, że ja marzę o powrocie komuny.”

    Powyzsze zastrzezenie jest swoistym znakiem czasow. Bez tego zastrzezenia ktos moglby przykleic Tobie latke „komucha” czy „sieroty po PRL”. W oczywisty sposob, w swietle tego co napisales, calkiem bezpodstawne. Jak jednak wykazac, ze nie jest sie „sierota po PRL”? A nawet jesli masz sentyment do minionych czasow, nawet jesli uwazasz, ze bylo Tobie lepiej wtedy niz teraz, co w tym zlego? Ostatecznie transformacja post -1989 nie dla wszystkich byla laskawa. Problem z przylepianiem latek nie jest zjawiskiem tylko polskim, wlasciwie stal sie powszechny pod kazda szerokoscia geograficzna i nie wrozy nikomu z nas niczego dobrego.

    Pozdrawiam

  8. Odpowiem Ci jednym zdaniem, 1989 rok był nadzieją dla Polski i katastrofą dla mnie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: