Napisane przez: torlin | 03/10/2017

Dobra zmiana II

Dzisiaj będzie wpis polityczny. Temat przyszedł mi do głowy, gdy kolejny raz zachwycony byłem komentarzem Ludwika Dorna w „Polityce” i po wysłuchaniu Michała Kamińskiego. Niesłychanie wyważone i rozsądne analizy, świetne rozeznanie w temacie, liberalizm jak się patrzy, spokojne i świeże spojrzenie na Unię i trapiące je problemy. Pamiętam Kazimierza Marcinkiewicza, jak spotkał swoją poetkę Isabel – szczyt rozsądku. A Joanna Kluzik-Rostkowska? Że nie wspomnę o Sikorskim, bo to trochę inna bajka. Ale ja pamiętam dawne wypowiedzi Dorna, Kamińskiego.

Jak to jest możliwe, że ci ludzie raptem znormalnieli. Kiedy byli prawdziwi, wtedy czy teraz? Czy – jak podejrzewam – jest to sprawa dopasowania się? Czyli krótko mówiąc, można sobie mówić dowolne rzeczy w zależności od okoliczności?


Responses

  1. A może byli po prostu zmanipulowani.
    Wtedy albo teraz.
    Piszę ogólnie, bo nie znam komentarza Ludwika Dorna.

  2. Stokrotko, to nie jest jakaś jednostkowa wypowiedź. Dorn prowadzi swój własny felieton, i to nie byle gdzie, bo w tygodniku „Polityka”, który lubię i szanuję już nie wiem, od ilu dziesięcioleci. Na poprzedni jubileusz bylem zaproszony, na ten już nie – trudno. Miejsce Dorna w tym czasopiśmie nazywa się „Tydzień w polityce – komentuje Ludwik Dorn”. Pan Ludwik pod względem politycznym zmienił się o 180 stopni, pod względem krasomówstwa nic właśnie, oto pierwsze zdanie z felietonu, z którego śmieją się PiS-owcy: „Najpierw zatrudnieni komentatorstwem biegli teoretycznie polityczni gorzelnicy uważnie nasłuchujący, jakie bulgoty wydaje z siebie fermentujący w retorcie zacier obozu „dobrej zmiany”, prześcigali się w przewidywaniach,w cóż ten zacier się wydestyluje?”
    To wszystko są ludzie bardzo inteligentni, ich analizy są naprawdę godne uwagi. Tylko dlaczego teraz? Konformizm?

  3. Czyli krótko mówiąc, można sobie mówić dowolne rzeczy w zależności od okoliczności?

    Można. Oczywiście, że można. A nawet (bardzo często) należy.Chociaż z drugiej strony to może nie zawsze.

    Dlaczego zakładasz w tego rodzaju postępowaniu fałsz, zakłamanie i brak przyzwoitości?

  4. @ Torlin,

    Problem w Polsce ( choc powoli staje sie problemem bardziej swiatowym) jest w tym, ze komentatorzy, wlaczam w to rowniez dziennikarzy, ustawiaja sie po czyjejs stronie – mowiac prosciej popieraja konkretna partie. Jest to jednoczesnie rozumiane jako „nie krytkowac swoich, dac bobu przeciwnikom”. Nie musisz daleko szukac. Po przegranych przez PO wyborach nagle na lamach pisma popierajacych PO ukazaly sie wyliczenia popelnionych bledow, bedacych przyczyna porazki. Gdzie byli ci komentatorzy, gdy wspomniane bledy popelniano? Calkiem mozliwe, ze optyka Dorna ulegla przestawieniu w wyniku glebszej analizy, mozliwe jednak, ze jest dobrym przykladem tego, co opisalem.

    Pozdrawiam

  5. Są takie budynki które posiadają wejścia w każdej elewacji. Każde wejście posiada własny adres i klatkę schodową ( windę ) prowadzącą na własne piętra. Wszyscy mieszańcy żyją pod jednym kawałkiem nieba, ale egzystując w zamkniętym świecie własnych klatek schodowych nie mają pojęcia o losie (istnieniu) lokatorów innych klatek. Świat każdej klatki jest tak bardzo zupełny, że nie potrzeba w nim nawet refleksji o możliwości istnienia innych światów.
    Czasami któryś z lokatorów wchodząc do klatki pomyli strony świata. Dalej plecie swoją egzystencję nie zauważając zdziwienia nowych sąsiadów. Nawet kiedy jest tak inteligentny jak Dorn.
    PS Deficyt Dorna jest widoczny w operetkowym tańcu Prezesa.

  6. Spróbuję jeszcze raz. Ja nie oceniam ich pod względem moralności, jej w polityce nie ma, ani nie uważam to za zakłamanie, ani za fałsz. To jest tylko moje zdziwienie, czy ten człowiek nie czuje dyskomfortu?
    Ale tak samo bym się czuł, jakby Pani Szydło oświadczyła, że ona od zawsze czuła się związana z nieistniejącą już Unią Wolności i skandalem jest, że PiS usiłuje wycofać Polskę z Unii Europejskiej, chociaż deklaruje coś innego, skandalem jest również wycinka Puszczy, likwidacja gimnazjów i niezależności sądów. A w ogóle Kaczyński to niebezpieczny typ. A przecież ja pamiętam, co wygadywał Dorn, Kamiński, Bielan (też na chwilę był normalny), Marcinkiewicz, może Joasia w najmniejszym stopniu.
    A przecież to samo jest z Wałęsą, najpierw dla Kaczyńskich był wzorcem, pracodawcą, człowiekiem wprowadzającym ich na pokoje władzy, a teraz wysyłają na niego IPN, a jest to Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
    Może to ja tylko nie potrafiłbym? Przecież od tysięcy lat tak było, a Talleyrand jest tego najlepszym przykładem.j

  7. Od zawsze tak było. ” I ty Brutusie przeciwko mnie „…

    Ja pamiętam , jak to towarzystwo wzajemnej adoracji robiło sobie zdjęcia z L. Wałęsa , bo ludzie idąc na wybory ich nie znali , witali się z Nim , sciskali prawicę a nawet calowali na kolanach Jego ” 4 litery „.😉

    Pełno tych plakatów walalo się po tych pierwszych wyborach na ulicach.

    No cóż , po latach , znowu za mało miejscu się zrobiło u ” zloba ” a za dużo chętnych.
    Niektórzy ” spadochroniarze” spadają na 4 łapy z krańcowo różnych partii , tak z jednej do drugiej na zasadzie kontrastu ideologicznego , podobno…

    Czyli klasyczny konformizm. 😆

  8. Zauważ, że panowie dalej są „w grze”.
    Mnie najbardziej zaskakuje p. Giertych.
    Może to i lepiej.
    Wątpię jednak, czy gwiazdy dzisiejszego rozdania politycznego są w stanie mnie zaskoczyć.
    Niech żywi jednak nie tracą nadziei.

  9. Nie tylko można, ale nawet trzeba 😉

    Przecież od nauczyciela też oczekujemy, że inne rzeczy i inaczej będzie mówił studentom, inne przedszkolakom.

    Przyznam że Dorna ostatnich tekstów nie znam (ale pamiętam że kiedyś prowadził ciekawego bloga). Nie czytam bowiem „Polityki” od ładnych kilku lat, chyba że sporadycznie w ramach „literatury pociągowej” – a i to dawno, mimo że kiedyś byłem wiernym czytelnikiem, a ludzi związanych z „Polityką” bardzo sobie ceniłem. Co mi przeszło.

    Dosyć regularnie natomiast czytam teksty Migalskiego w Rzeczpospolitej (to też komentator/ex-polityk) i sobie je cenię.

    Wiele osób ma przyzwyczajenie myśleć co najgorsze o politykach opcji do których im daleko, co pewnie wpływa na takie zdziwienie, że jak mu dać szansę to się okazuje dany człowiek, całkiem niegłupi.

  10. Mario!
    Bardzo dziękuję za Giertycha, zapomniałem o nim. I jako jedyny mówi wprost, że się wstydzi dawnych słów i poglądów. Ale trzeba pamiętać, że on był zawsze antyPiSowski, do historii YouTuba przeszło miażdżenie Kurskiego przez Giertycha, i śmiesznie dziś brzmi, jak PiS był przeciw wspomaganiu biednych rodzin i becikowym.
    ————-
    Julu!
    Może to i konformizm. Ale naprawdę, jeżeli tak ma wyglądać polityk, że jednego dnia mówi, że A jest lepsze od B, a drugiego dnia odwrotnie, to ja nie mógłbym sobie spojrzeć w twarz. Oczywiście, że się zmieniam, i zmieniam swoje poglądy, ale do tego stopnia?
    ———–
    Gszczepa!
    Bardzo dobre pismo, z niezłymi piórami, utrzymuje poziom – oczywiście moim zdaniem.

  11. Niezbyt rozumiem Torlinie co masz do zarzucenia Ludwikowi Dornowi. Jest przykładem pragmatyka i pragmatykiem jest konsekwentnie. Przez 28 lat wiernie i z głębokim przekonaniem był członkiem sześciu partii o często przeciwstawnych programach i założeniach ideowych. I za każdymrazem przekonywująco reprezentował stronnictwo, które było uprzejme przyjąć go w swe szeregi.

    On się ani odrobinę nie zmienia. Pozostaje taki sam w sposobie działania i konsekwentny w sposobie prezentowania aktualnie wyznawanych poglądów. I nie jest to ani konformizm, ani oportunizm bo obecnie wyznawane poglądy nie przysparzają mu ani zaszczytów ani doraźnych zysków.

    Mam wrażenie, że on po prostu lubi z przekonaniem coś wygłaszać. A że czasy się zmieniają, no cóż, mój Boże….

  12. Zerknąłem sobie do Wikipedii i zafascynował mnie ten człowiek.

    Laureat Olimpiady Matematycznej, socjolog, tłumacz. Co za życiorys.

    @Telemach
    członkiem sześciu partii o często przeciwstawnych programach i założeniach ideowych

    Bo ja wiem czy tak przeciwstawnych, to cały czas konsekwentnie rozmaite partie chadeckie.

  13. Tak mi przyszło do głowy….
    Może w polityce warunkiem przetrwania jest strugać głąba?
    Wszystkie gwiazdy z początków PO zostały utrącone przez lidera. W PIS nie chcą się ujawnić? Może to kamuflaż?

  14. Mario!
    Przecież to się dzieje i w normalnym życiu. Który kierownik będzie trzymał pracownika lepszego od siebie? Wyrzuci go przy najbliższej sprzyjającej sytuacji.
    —————–
    Telemachu!
    I czy to zmienia moje zdziwienie? Nie potrafiłbym głosować raz przeciw dodatkom, a zaraz potem za. Nawet taki drobiazg, wrzask PiS podniósł, że niepotrzebnie tyle jest stawianych ekranów przy drogach szybkiego ruchu, że to marnotrawstwo materiałów, ze szkodą dla krajobrazu. Tylko że te restrykcyjne przepisy wprowadził Szyszko jako minister PiS. I tak mógłbym ciągnąć. A te najboleśniejsze tkwią we mnie jak cierń, jak można w jednym momencie w kimś współpracować, opierać karierę na tym kimś, a zaraz potem palić jego kukłę, nazywać go zdrajcą i mieszać z błotem.
    —————-
    Gszczepa!
    Jak czytam wspaniałą historię jego rodziców to zastanawia mnie, dlaczego ta suka Kania nie dała go do kolekcji resortowych dzieci. To znaczy wiem, dlaczego – bo był po właściwiej stronie.

  15. Nie potrafiłbym głosować raz przeciw dodatkom, a zaraz potem za.

    Ja też nie. I zapewne dlatego wypisujemy tutaj różne rzeczy a inni pobierają diety poselskie.

  16. gszczepa,

    Za bardzo dobra uwazam ksiazke Migalskiego „Koniec Demokracji”, jedna z lepszych pozycji jakie udalo sie nabyc w czasie krotkich pobytow w Polsce.

    Pozdrawiam

  17. Telemachu!
    Muszę Ci się przyznać, że jestem pozbawiony pewnych genów w wyniku pewnikiem jakiejś ewolucji. Jednym z nich jest gen palenia, popalałem sobie 40 lat i nigdy nie zostałem nałogowcem, popalam sobie jednego papierosa na kilka dni. To samo jest z genem zazdrości, jeżeli chodzi o majątek i pozycję społeczną. Nie mam świadomie samochodu i mogą mnie mijać najbardziej wypasione fury, a ja wzruszam ramionami i mi jest tych ludzi szkoda, że są tacy ograniczeni. To samo jest z pięknymi domami, o olbrzymich powierzchniach, zaraz myślę, kto to będzie sprzątał. Ja mieszkam podczas wakacji w hotelikach, jeżdżę autobusami, i mi jest bardzo dobrze.
    W związku z powyższym nie tylko im nie zazdroszczę jakichś olbrzymich majątków i wpływu poprzez posłowanie na życie ludzkie, a wręcz przeciwnie, jestem szczęśliwy, że posłem nie jestem. Ja wiem, że to normalne nie jest.
    ————
    Vandermerwe!
    Nie czytałem, muszę przeczytać.!

  18. Zazdrość? Nie pisałem o zazdrości (w naszym przypadku byłyby to raczej zawiść niż zazdrość). Stwierdziłem prosty, obserwowalny fakt bez wartościowania. Sądzę nawet, że można mówić o luksusie wynikającym z tego, że nie uczestnicząc w tych żenujących grach można sobie pozwolić na refleksję, a ta jest możliwa tylko w przypadku posiadania pewnego dystansu. Będąc małpą w tym cyrku traci się zdolność oceny, podobnie zresztą jest z wszystkimi innymi cyrkami.

  19. Zgoda Telemachu, jestem pozbawiony genu zawiści. Ale musisz przyznać, że po obu stronach barykady są posłowie-mróweczki, mało udzielające się w demagogii obrad plenarnych, ale za to siedzące w komisjach i tam ciężko pracujące.

  20. @vandermerwe

    Mam to na liście do przeczytania, zgodnie z rekomendacją przesunę parę pozycji wyżej.

  21. Gszczepa!
    U mnie też.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: