Napisane przez: torlin | 12/10/2017

I znowu behawiorysta

I znowu behawiorysta. Tym razem z dziedziny finansów behawiorystycznych. Ja się trochę nie dziwię, że ten nowy nurt ekonomiczny zdobył taką popularność, ale żeby od 2000 roku już trzeci Nobel z tej dziedziny? Lekka przesada. Tym razem trafiło na Richarda Thalera – Nobel z ekonomii w 2017 roku za publikacje dotyczące finansów behawiorystycznych, wcześniej Daniel Kahneman za zintegrowanie wniosków z badań psychologicznych do nauk ekonomicznych, szczególnie dotyczących ludzkich osądów i podejmowania decyzji w warunkach niepewności, a one są niesłychanie spójne z Thalerem.

Najprościej jak można – dotąd obowiązywał neoklasyczny model ekonomiczny, zakładający w generaliach racjonalność ludzi i procesów rynkowych. A więc każda jednostka jest racjonalna, działa na podstawie pełnej i rzetelnej informacji, ma pełną zdolność do jej przetwarzania, celem konsumentów jest maksymalizacja użyteczności (potrzeba, cena, perspektywa), a producentów maksymalizacja zysków, wszyscy działają w wąsko pojętym własnym interesie, bez oglądania się na innych. A gdzie psychologia postaci – pytają behawioryści? Wszyscy naprawdę podejmują zawsze racjonalne decyzje? To dlaczego podejmujemy taką ilość błędnych decyzji dotyczących nas samych, mimo że mieliśmy dostateczną ilość danych?

Muszę przyznać, że zawsze denerwowała mnie szkoła neoklasyczna, bo to, że psychologia może wpływać na zasady wyboru, widać przecież gołym okiem. Wracając do finansów, tutaj już nie mamy dotyczenia z Panią Marią, która kupiła sobie 40. zbędny kapelusz (a miała wszystkie informacje, że jest jej zbędny), tylko z potężnymi inwestorami, działającymi zarówno na giełdowych rynkach pierwotnych i wtórnych, jak i w inwestycjach nowych technologii, tworzącymi  nowe firmy, względnie podejmującymi decyzje finansowe w już istniejących. I co się okazało?

I raptem, ku zdziwieniu wszystkich, okazało się, że inwestorzy są nieracjonalni, podejmują decyzje na podstawie powierzchownych informacji (albo mają jej po prostu za dużo), ulegają modzie (w ten sposób tworzą się trendy) i mają nieadekwatne reakcje na konkretne informacje. Bardzo ciekawe jest myślenie retrospektywne, kiedyś tak było, to i teraz tak będzie (co ciekawe powszechne jest to wśród generałów, na całym świecie generalicja szykuje się do poprzedniej wojny, a nie do następnej – patrz kawaleria w 1939 roku). Charakterystyczne jest również niepoddawanie się kontroli przez inwestorów, gdyż są pewni prawidłowości podjętej przez siebie decyzji. Reasumując – inwestorów finansowych charakteryzują szybkie, intuicyjne reakcje oraz uproszczone sądy.

Takim pięknym przykładem jest bańka spekulacyjna, czy to jest racjonalność ludzi i procesów rynkowych? I wyobraźcie sobie, że ten cholerny behawioryzm finansowy potrafi coś takiego wyliczyć.


Responses

  1. Moim ulubionym terminem z ekonomii zawsze była „racjonalna nieracjonalność” 😀

    Mało to ludzi ja spotkałem co się upierają, że „mieszkania zawsze będą drożeć i zawsze będzie można je wynajmować studentom”. Taaak, a ludzie zawsze przybywać do Łodzi pracować w fabrykach włókienniczych.

    Problemem jest nie tylko to, że ludzie są nieracjonalni, większym problemem że będąc nieracjonalni uważają się za racjonalnych 😀

    Co do bańki spekulacyjnej, czytałem ostatnio o pozytywnych efektach w temacie bardziej optymalnego alokacji środków. Jak ktoś zainteresowany, to mogę poszukać gdzie to czytałem 😀

  2. Gszczepa!
    Co do „zawsze będzie można je wynajmować studentom” to podpisuję się całkowicie, zawsze będzie można. Jak już pisałem, w mojej (poprzedniej ha, ha, ha) pracy większość młodzieży to przyjezdni z małych miasteczek. Widziałem, jakie mieli kłopoty z wynajęciem czegokolwiek. Mówię oczywiście o Warszawie.
    Chciałem poczytać o racjonalnej nieracjonalności i znalazłem link do strony o ” Racjonalna nieracjonalność, a nauka pływania”. 😉
    A w bańce spekulacyjnej ta optymalna alokacja środków to jest po prostu przeniesienie walorów finansowych z rąk durni w ręce cwaniaków. W sumie to ma sens.

  3. Zawsze będzie można

    Jesteś idealnym przykładem nieracjonalności w ekonomii 😉

    Widziałem, jakie mieli kłopoty z wynajęciem czegokolwiek.

    O, to widzę że zrobiłeś naprawdę przekrojowe badania żeby postawić swoją prognozę.

    Przejedź się do Łodzi, tam też się wydawało że zawsze ludzie do pracy będą przybywać. I przybywali. Aż przestali.

  4. Dopóki miasto się Gszczepa rozwija, to będą zawsze wynajmować. Jak Łódź się zwija.
    Ja nie muszę robić przekrojowych danych, jeżeli szóstka moich kolegów (koleżanek) wydzwania wszędzie, ciągle się przenoszą, bo jest drogo i tragicznie, jeżeli się przerzucają ze znajomymi telefonami, to coś jest jednak na rzeczy. W Warszawie jest 250 tys. studentów, ale trzeba przyznać, że ilość studentów gwałtownie spada, w latach 2005-6 było ich prawie 2 miliony, a teraz 1.350 tys.

  5. Ale nikt nie kwestionuje że teraz studenci masowo wynajmują mieszkania itd.

    Chodzi o to że to nie oznacza że tak będzie zawsze.

  6. Nie mogę się z Tobą zgodzić, mimo całej życzliwości. Gszczepa, studenci wynajmują od początku istnienia ludzkości (od kiedy są akademie), bo nie pochodzą oni li tylko z miasta-siedziby uniwersytetu, ale też z innych małych miejscowości i wiosek. I tak było zawsze, i tak będzie zawsze, chyba że:
    1. państwo (albo inny dobrodziej) będzie dawać za darmo bursy,
    2. akceptowalne będą formy e-learningu, co jeszcze w miarę jest dopuszczalne w naukach humanistycznych, ale w uczelniach technicznych absurdalne (laboratoria).

  7. Sam widzisz, że podałeś dwa dobre przykłady 😉

    Co powiesz na następne:
    3. zmiany demograficzne sprawią że po prostu będzie mniej młodych ludzi,
    4. zamiast wielkich uczelni w dużych miastach bardziej popularne staną się małe lokalne szkoły (zwłaszcza w połączeniu z e-learningiem),
    5. w ogóle popularność studiów spadnie (już teraz widać że coraz bardziej brakuje np. szklarzy czy budowlańców)
    6. Siła przyciągania poszczególnych ośrodków zmaleje (zobacz co się stało ze Lwowem czy Królewcem po wojnie)

  8. Chyba odeszliście od ekonomii na stronę socjologii.
    Moim zdaniem młodych, wykształconych ludzi jest zawsze tyle samo, podobnie jak szklarzy lub budowlańców.
    Globalizacja sprawiła, że lokalnie odczuwamy chwilowe wahnięcia proporcji.
    Torlin mija się z moimi obserwacjami bo:
    1. Jak obserwowaliśmy niedawno przy zwiększonej liczbie studentów zamiast darmowej bursy Państwo rozproszyło uczelnie po gminach więc popyt na wynajem zmalał bardzo.
    2. Czołowe laboratoria są własnością koncernów przemysłowych, a Uczelnie w sensie ekonomicznym doklejają się do biznesu. Wcale nie trzeba mieszkać w ośrodku akademickim, by odbywać szkolenie lub staż naukowy na wysokim poziomie.
    Gszczepa mija się z moimi obserwacjami bo:
    3. Statycznie proporcje ludzi w różnym wieku są mniej więcej jednakowe, a chwilowe różnice łatwo zniwelować migracją. (Już zacieram ręce jakich argumentów użyją bogobojni gdy wyczerpią się zasoby Prawosławnych i trzeba będzie otworzyć drzwi Islamowi.)
    4. Małe lokalne szkoły kształcą małych lokalnych cwaniaczków, a e-absolwenci uczelni globalnych szukają pracy na rynku globalnym.
    Ludzi dobrze wykształconych do lokalnego poziomu wymagań skądś trzeba będzie brać – taką mam nadzieję z dobrego regionalnego ośrodka naukowego.
    5. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Albo raczej czy szklarz nie może być magistrem historii ?
    6. Po wojnie zawsze jest inaczej, a już szczególnie w przypadku Lwowa lub Królewca. Niemniej to będą zawsze miasta z Tradycjami. Uniwersytet w Kaliningradzie ma za patrona Kanta (Jak mawiał jeden z moich profesorów – jedynym co różni naszą uczelnię od Cambridge to tradycja – a było to w latach komuny.)
    Najbardziej nieracjonalną racjonalnością jest moda.
    A już na pewno moda na sukces.

  9. Behawioryzm nie jest odejściem od ekonomii na rzecz socjologii, tylko jest ekonomią uwzględniającą – wydaje mi się, że raczej psychologię, a nie socjologię (chociaż oczywiście można dyskutować, czy te terminy się różnią czymkolwiek).

  10. Cudowny artykuł jest na ten temat w GW
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22508882,dlaczego-dzialamy-nieracjonalnie-czy-teoria-richarda.html


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: