Napisane przez: torlin | 04/11/2017

Ucieczka z Charbinu

Stacja w Harbinie (wygląd z 1940 r.) W tytule jest Charbin, a nie Harbin, bo Polacy tam pracujący namiętnie tak nazywali to miasto.

Kiedyś, przed laty, napisałem wspomnienia o swoim przyszywanym wuju, Gabrielu Herburt Heybowiczu, miał wprost niesamowite życie, ale przede wszystkim studiował w Petersburskim w Instytucie Korpusu Inżynierów Komunikacji, jednej z najlepszych uczelni technicznych Europy. I w tym tekście napisałem zdanie: „budował kolej wzdłuż Bajkału, a później wzdłuż granicy chińskiej”, tymczasem wuj wyraźnie mi mówił, że budował w Chinach, i z tych Chin musiał uciekać. Nie bardzo rozumiałem, o co chodzi, i do dzisiaj bym nie wiedział, gdyby nie cudowny artykuł w Rzepie, Piotra Milewskiego „Chińska kolej, polski wkład„.

Najprościej wytłumaczy Wam wszystko powyższa mapa, okazało się, że magistralę transsyberyjską lepiej jest przeprowadzić przez Chiny, nie tylko, że jest krócej do Władywostoku i Portu Artura (teraz jest to miasto Dalian, widoczne na mapie nad Morzem Żółtym), ale też nie trzeba przedzierać się przez góry. Chińczycy na początku nie chcieli, ale w końcu dali się przekonać i 3 lipca 1896 roku Rosja i Chiny podpisały w Moskwie tajne porozumienie przeciwko Japonii. Zapewniało ono Rosji prawo dzierżawy 560-kilometrowego korytarza, w którym miała zostać zbudowana trasa. Oficjalnie przeprowadzono to w ten sposób, że założono Bank Rosyjsko-Chiński, dokapitalizowany w przeważającej części kapitałem francuskim, a z kolei bank ten powołał do życia spółkę akcyjną pod nazwą „Kolej Wschodniochińska”.

Pracowało tam bardzo wielu Polaków, wiceprezesem spółki odpowiedzialnej za prace budowlane mianowany został Stanisław Kierbedź młodszy, bratanek słynnego budowniczego mostów, a główne miasto na trasie założył też Polak,  inż. Adam Szydłowski (Wiki angielska: „Polski inżynier Adam Szydłowski sporządził plany miasta po wybudowaniu chińskiej kolei wschodniej, którą sfinansowało imperium rosyjskie”).

Prezent dla Szymona – Chinese Eastern Railway locomotive Kh672 with an express train at Harbin.

Teraz zrozumiałem wuja Gabriela, jak mówił, że on nie uciekał do Chin, bo w nich był. Musicie pamiętać, że jak umarł, ja miałem 19 lat, gdybym wtedy miał taką głowę jak teraz, tobym zadręczał go pytaniami. A teraz żałuję. Rzepa tak pisze: „gdy latem 1900 roku gotowe było 1300 kilometrów torów, wybuchło powstanie skierowane przeciwko „zamorskim diabłom”, zwane również powstaniem bokserów. Opanowali oni prawie całą linię. Na niewiele zdała się bohaterska obrona kolejarzy. Spalono większość budynków, splądrowano magazyny i szopy z narzędziami, zrabowano węgiel i zapasy, zrujnowano kopalnie, unieruchomiono telegraf i zniszczono znaczną część taboru. Miejscowych robotników, którzy nie przyłączyli się do rewolty, przegnano”.

A Harbin okazał się bardzo rosyjskim miastem, i polskim również. Pod tym zdjęciem jest napis: „Русский город Харбин” (dla Gszczepy – rosyjskie miasto Harbin). Teraz to już nie ma tam i Rosjan, i Polaków, pozostała ciekawa historia. I piękne zdjęcia.

Budowa trasy

Reklama

Dla mnie przełom XIX i XX wieku był fascynujący, i w kulturze, i w ciekawostkach świata, i w polonikach.

 

Reklamy

Responses

  1. Ciekawe!

  2. Dzięki serdeczne za zdjęcie! A historia z tym tranzytem kolejowym p. Mandżurię faktycznie ciekawa, podobnie jak to jak bardzo zależało później Rosjanom na jego uniknięciu (najpierw przez budowę Kolei Transsyberyjskiej w obecnym przebiegu, potem przez zdublowanie jej BAM-em).

  3. Miło mi 😀

  4. Cieszyn – z Cieszyna
    Krotoszyn – z Krotoszyna
    Kostrzyń – z Kostrzynia
    Poronin – z Poronina
    Konstancin – z Konstancina

    A zatem dlaczego niby „z Charbinu”?
    Strasznie to zgrzyta.

  5. Nie, nie, nie Telemachu, z Harbina mi zgrzyta, fatalnie to brzmi w moim uchu. Przyznaję, że napisałem odruchowo, nie sprawdzając, teraz dopiero, pod wpływem Twojego komentarza, zajrzałem do Słownika Języka Polskiego PWN, gdzie jak wół stoi: „Har•bin -nu, -nie; przym.: harbiński”.
    Jak już pisałem wielokrotnie, dopełniacz liczby pojedynczej rodzaju męskiego to jest koszmar Polaków, brakuje filtra czy filtru. A nie razi Cię Drogi Telemachu:
    Pekin – z Pekinu,
    Mediolan – z Mediolanu,
    Rzym – z Rzymu,
    Londyn – z Londynu
    Turyn – z Turynu,
    Amsterdam – z Amsterdamu,
    Waszyngton – z Waszyngtonu.

  6. Pekin istotnie przekonuje. Reszta nie.
    Pewnie mi się wzięło z rosyjskiego:
    Официальный сайт правительства Харбина
    Вид Харбина в Google Maps
    Вид Харбина на карте Baidu
    Русская Атлантида. Эмиграция в Харбине

    A swoją drogą, to dlaczego w takim razie nie mówimy „z Konstancinu”?
    Oba tego samego rodzaju i tak samo się kończą na „in”
    Potrafisz wytłumaczyć?

  7. Potrafię Ci wytłumaczyć Telemachu, że … nie potrafię. Z dwóch powodów, jeden już Ci podawałem, kłopoty Polaków z dopełniaczem itd. wieści z Nowego Świata, dochodzę do Nowego Światu, niektóre są jasne – nie ma grafiku i nie ma grafika, idę do jubilata i do Jubilatu.
    Drugi jest o wiele trudniejszy do wytłumaczenia, związane jest to z historią języka, przyzwyczajeniami naszych przodków, którzy coś traktowali inaczej, mimo że obydwie rzeczy były właściwie jednakowe. Najdoskonalszym przykładem są wieczne tłumaczenia polskich językoznawców, dlaczego piszemy, że jedziemy na Litwę i na Węgry, ale do Chorwacji, na Białoruś i na Łotwę, ale do Estonii i do Mołdawii. Tłumaczenia o większym przywiązaniu się Polaków do pewnych państw idzie w czambuł przy Węgrach i Mołdawii, bo na logikę powinno być na odwrót.
    Polacy w historii swojego języka (szczególnie to jest widoczne w wyrazach zapożyczonych od języka niemieckiego) postępują świadomie na odwrót niż w języku oryginału. Dajesz przykład „Харбина”, a ja Ci dam jeszcze „из Милана”, „z Szanghaju” – „из Шанхая”, „из Пекина”, „из Лондона” i „из Рима”. Jest to świadome odejście od (obejście) języka rosyjskiego. Zresztą i „Charbin” jest tej samej proweniencji.

  8. Wszystko przez to, że Polacy uparli się aby deklinować wszystko, również nazwy własne, których się przecież deklinować nie powinno, bo nazwa to nazwa.
    Dlatego też pewien mój znajomy Anglik, gdy dostrzegł na ul. Floriańskiej w Krakowie transparent zapowiadający Dni Muzyki Beethovena” szalenie się zdziwił, i dociekliwie pytał, kto to była ta Beethovena i czy może nie szanowna małżonka Ludviga van.

    Polski nie jest jedynym językiem pozbawionym logiki.

    Pozdrowienia z Berlinu

  9. Ależ Telemachu, to stanowi o potędze polskiego języka – Ty to nazywasz „deklinacją” – ja wolę używać nazwy „język fleksyjny”. Takie języki, jak angielski i niemiecki, to są języki pozycyjne, Spróbuj poprzestawiać dowolnie wyrazy w zdaniu w tych językach. Tymczasem najprostsze zdanie w polszczyźnie: „Pies pogryzł Janka” można napisać w 6 sposobów:
    1. Pies pogryzł Janka
    2. Pies Janka pogryzł
    3. Pogryzł Janka pies
    4. Pogryzł pies Janka
    5. Janka pogryzł pies
    6. Janka pies pogryzł
    i za każdym razem zrozumiesz zdanie (może z wyjątkiem punktu czwartego, bo można zrozumieć, że pies jest własnością Janka). I Polacy każde to zdanie wypowiedzą w innych warunkach, siostra przyleci do mamy z wiadomością: „Mamo, Janka pies ugryzł”, a tata wieczorem opowiada, że „Janka ugryzł pies”.
    Mnie najbardziej podoba się brak logiki w polszczyźnie przy pytaniach przeczących: „Nie idziesz dzisiaj do kina?” „Nie”, co na logikę wskazywałoby, że „idzie”. Za to nie uważam za nielogiczne, często podnoszone przez wielbicieli angielskiego, że wyrazy typu „nigdy”, „żaden” nie niosą w sobie przeczenia. Dla tych ludzi jest to niezrozumiałe zdanie z tytułu Bitelsów „You never give me your money”: „Ty nigdy nie dajesz itd”.

  10. Zadam pytanie, może ktoś tutaj będzie kojarzył 😉

    Był taki wiersz:
    Widzieć Cię tylko raz a później nigdy więcej musi być łatwiej niż widzieć Cię jeszcze raz a później nigdy więcej.
    Widzieć Cię dwa razy a później nigdy więcej
    – i tak dalej wyliczanka a na końcu:
    Ale ja jestem szalona i chcę Cię widzieć wiele razy zanim zobaczę Cię po raz ostatni.

    Koleżanka bardzo szuka tytułu/autora. Autorem prawdopodobnie była kobieta;-)

  11. @ Telemach,

    „Polski nie jest jedynym językiem pozbawionym logiki. ”

    Kazdy jezyk ma swa logike i okazyjny jej brak. To przypomina mi odlegle czasy, gdy chodzac na kursy Afrikaans brytyjscy wspoltowarzysze twierdzili, ze jezyk ow jest glupi i nielogiczny – oczywiscie tylko dlatego, ze jest inny od angielskiego. Sadze, ze szalone zdziwienie Anglika nalezy rozumiec w tych samych kategoriach. Mam jednak pytanie ( troche zlosliwe), skad wiedzial, ze w rodzaju zenskim nazwisko konczy sie na „a”?. Jako zywo w angilelskim jest pan Kowalski i pani Kowalski ( alternatywnie pan Kowalska i pani Kowalska). Jesli zas zglebil na tyle zawilosci polskiego jezyka nie powinien byl sie dziwic.

    Pozdrawiam

  12. Vandermerwe!
    Kiedyś tę samą historię z Beethovenem opowiadał Steffen Möller. Może rzeczywiście się nad tym zastanawiają.

  13. @Vandermerwe;
    „Kazdy jezyk ma swa logike i okazyjny jej brak”

    100% racji. A jeśli chodzi o Anglika to nie zgłębił lecz tylko liznął. Obiło mu się o uszy że w Polsce Kowalska to żona Kowalskiego, Maliniakowa to żona Maliniaka więc wykombinował sobie że Beethovena to pewnie żona kompozytora.
    Dobrze, że Beata Szydła jeszcze wtedy nie była premierą.

    @Torlin: potęga języka polskiego wynikająca z tego, że wyrazy w zdaniu można dowolnie przestawiać? ?? jesteś pewien że wyraziłeś się zgodnie z intencjami?

  14. Telemach,

    To ja opowiem historie, podobniez prawdziwa ale nie dam glowy czy nie wymyslona lub zapozyczona.

    Podobniez na jakims przyjeciu mego pradziadka pewien Rosjanin zanudzal „zawilosciami” jezyka polskiego. Cos tam marudzil, ze rzeczowniki rodzaju zenskiego zawsze koncza sia na „a” a meskiego nie. Na co pradziadek stwierdzil, ze tak tak nie jest, gdyz ” stary pierdola” jest rodzaju meskiego i konczy sie na „a”.

    Prosze zwrocic uwage, ze w angielskim utwor zwany w polskim „mazurek” w angielskim wystepuje jako „mazurka” – zastanawialem sie nad tego przyczyna. A starej daty niemiecki inzynier zyjacy w Polsce mawial „ten szaf”, gdyz tak bylo wedlug niego poprawnie.

    Pozdrawiam

  15. Czy Telemachu pozwolisz, że będę tego zdania, czy to jest niedopuszczalne? Ja wiem, że Ty znasz wiele języków, ja trochę niemiecki i rosyjski.
    ———–
    Vandermerwe!
    1. Polak raczej powie: „stary pierdoła”
    2. Po wojnie krążyła taka anegdota, że pewien generał radziecki upierał się prowadzić spotkanie w języku polskim. Trochę go znał, więc zaczął: „Odmykam zebranie”, więc szybko powiedziano mu, że mówi się: „Otwieram zebranie”. Na zakończenie generał w takim razie stwierdził: „Zatwieram zebranie”. Po kolejnej poprawce otarł dłonią pot z czoła i wystękał: „czort nie jazyk”.
    3. Po tym, co ja się orientuję, to mazurka jest odrębnym tańcem od mazurka

  16. @ Torlin,

    ad 2. Klania sie „Znaczy Kapitan” i „Krazownik Spod Samosierry”.

    ad 3. Moze sa to dwa rozne utwory ale mazurki / mazurek Chopina sa opisane na plytach jako „mazurkas” / „mazurka”

    Pozdrawiam

  17. Być może Vandermerwe właśnie stąd znam. Bardzo często łapię się na tym, że opowiadam historię nie znając jej genealogii (jak z tym najlepszym dowódcą, który był szewcem – a to było opowiadanie Marka Twaina).

  18. @ Torlin,

    Moja wypowiedz nie byla precyzyjna. Historia opowiedziana przez Ciebie nie pochodzi ze wspomnianych ksiazek. Co mialem na mysi to fakt, ze w tych ksiazkach opisano podobne historie.

    Pozdrawiam

  19. Vandermerwe!
    Mało pamiętam z tych książek, pamiętam tylko, że bardzo mi się podobały. Z tym że rzadko wracam do swoich dziecięcych fascynacji, bo już tyle razy się rozczarowałem. Ale jednej historii nie zapomnę, jak Żydzi kupowali statek.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: