Napisane przez: torlin | 07/12/2017

Boh trojcu lubit

Zupełnie nie mam pomysłu na nową notkę, oprócz tego jestem ciągle zajęty. Dodatkowo każdego z Was po kolei proszę, aby coś napisał dla mojego blogu, a ja to opublikuję, ale widzę, że nikt nie ma takiej ochoty. Ponieważ jednak dyskusja jest tak wspaniała, a ja nie bardzo chcę ją przerywać, to postanowiłem skrobnąć dwa słowa na temat wojen, a dokładniej mówiąc przyczyn wywoływania wojen.

A rzecz jest dokładnie taka sama, jak w przypadku poszczególnych ludzi, państwami kierują trzy podstawowe, fundamentalne, podstawowe Erynie: seks, władza i pieniądze, równorzędne, bez hierarchii. W dzisiejszych czasach seks jest mniej ważnym czynnikiem, w czasach od neolitu do końca Średniowiecza odgrywał olbrzymią rolę, można było sobie nie tylko bezkarnie pogwałcić, ale też można było sobie stworzyć harem lub sprowadzić osadniczki na swoje ziemie. Tak piszę, a natychmiast przed oczami widzę Armię Czerwoną w Niemczech w 1945 roku i współczesne akcje muzułmańskie.

Oczywiście są to określenia ogólne, wymagające uściślenia, i wtedy pogoń za niewolnikami możemy włożyć i w bogactwo i władzę. Czyż nie mamy tego samego w Iraku? Władza polityczna (nasze rozwiązania demokratyczne są najlepsze, i macie się dostosować) i pieniądze (jak to słusznie zauważył chyba Vandermerwe, tego rodzaju akcje nie są przeprowadzane w państwach niemających ropy czy innych bogactw, lub nie leżą w punktach strategicznych). Przyczyn wojen jest oczywiście mnóstwo, spór o kawałek ziemi, dostęp do surowców (np. wody), różnice religijne (ja to bym podciągnął pod władzę – moja religia jest ważniejsza, i masz się podporządkować). Nawet wojny szwedzkie typu Potop, pomijając wątek dynastyczny (władza), miały na celu wzbogacenie biedniejącego narodu (pieniądze).

Z drugiej strony jestem zadziwiony, że Wy się dziwicie mówiąc o braku moralności wśród państw – mój ukochany przykład to Hiszpania, walcząca jak lew o oddanie jej Gibraltaru, ale sami nawet nie mrukną o Ceucie i Melilli. Domyślam się, że powyższy wywód zostanie zgnieciony racjonalnymi argumentami, ale ja to tak widzę. A może rzeczywiście nie jest tak, jak piszę? Jeżeli mówimy o personaliach, to ja sam jestem swoistym zaprzeczeniem powyższej tezy, nie gonię ani za seksem, ani za władzą, ani za pieniędzmi. Są one oczywiście ważne, ale dla mnie są inne powody (ważne przyczyny) mojej egzystencji. Ale tak jest zawsze z ogólnymi teoriami – zawsze znajdzie się wyjątek. A wyjątek potwierdza regułę.


Responses

  1. Torlinie, nie sposób odpowiedzieć na pytanie, czy jest, czy nie jest tak, jak piszesz. Przy odrobinie wysiłku intelektualnego można rzecz jasna wszelkie ludzkie motywacje sprowadzić do kombinacji tych trzech czynników (zamiast seksu należałoby wpisać miłość – szeroko rozumianą, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie). Myślę, że również Twoje motywacje, gdybyś je ujawnił, dałoby się wpisać w ten schemat. Tylko po co to robić? Ja generalnie jestem niechętny tego rodzaju prostym formułkom i mądrościom ludowym, po których usłyszeniu rozdziawiamy gębę z uczuciem: „Aha, więc tak to wszystko działa!”. Rzeczywistość jest piekielnie skomplikowana, stale się zmienia, i nic nigdy nie jest do końca jasne ani rozstrzygnięte raz na zawsze.

  2. Ależ oczywiście, że Pawle masz rację, rzeczywistość jest niesłychanie skomplikowana, tylko uśmiechnąłem się, że jak tak dotrzemy do samego dnia, to Trojca się do nas uśmiechnie. Jest jeden czynnik, którego nie brałem pod uwagę – dumy.
    Nie zrozumiałem pytania – o cele mojej egzystencji? Boję się coś napisać, bo odpowiedź będzie mało liberalno-poprawnościowo polityczna. Jeżeli miałbym tak ad hoc odpowiedzieć na powyższe pytanie w największym skrócie to: wiedza, poczucie własnej wartości, pochodzenie, zainteresowania, pozytywne spoglądanie w przyszłość i coś, co nazwałbym pochodnym DEZYDERATY. Nie wyobrażasz sobie, jakie wrażenie zrobił na mnie ten tekst, jakbym powiedział, że ukształtował mnie na całe życie, to mało byłbym przesadził*. Dla mnie moje osobiste wrażenia są ważniejsze od majątku i władzy. A do kobiet to nigdy nie miałem szczęścia.
    * pomijam oczywiście sprawę Boga w Dezyderacie.

  3. W klasycznej wersji, z którą gdzieś się zetknąłem, postępowaniem ludzi rządzą trzy rzeczy: miłość, duma i głód, co jest uogólnieniem twoich „seksu, władzy i pieniędzy”. I rzeczywiście, każdą pobudkę można z grubsza w ten schemat wpasować. Nie chodziło mi o to, żebyś się zwierzał, ale skoro już to zrobiłeś, to nietrudno zauważyć, że twoje motywacje mieszczą się w zasadzie w kategorii „duma”.

  4. Wspaniałe.
    W małej skali zaczyna się od genów – czyli przetrwanie i reprodukcja. Wraz ze wzrostem skali pojawia się jeszcze złożoność i związana z tym uporządkowana hierarchia. Z tego można by wnioskować że to seks a w domyśle reprodukcja, pieniądze czyli przetrwanie, władza czyli próba uporządkowania złożoności kręcą podstawami świata od mikro do makro zjawisk.
    Na szczęście świat nie jest deterministyczny co w skali państwowej pięknie obrazuje potomstwo Habsburgów
    Czarny Czwartek oraz rządy partii generującej chaos.

  5. Miałem jeszcze dodać boh trojcu lubit.
    Ale potem pomyślałem że tych wymiarów musi być więcej, a trójca wzięła się jedynie z tego, że nasze postrzeganie świata jest trójwymiarowe.
    Co ma lubić trójwymiarowy bóg umieszczony w trójwymiarowym świecie.

  6. @Torlin
    seks, władza i pieniądze – to są nazwijmy je motywacje pozytywne, chęć zdobycia czegoś.

    Dorzuciłbym do tego motywację negatywną, np. lęk/strach.

  7. Do pierwszego akapitu:
    Torlinie- może bym i coś „napisała dla Twojego blogu” ale musiałbyś mi przysiąc, że nie napiszesz potem…. że żałujesz że mnie zaprosiłeś…..

  8. Stokrotko, daję słowo, i udostępniam Ci swoje łamy (jeżeli mogę poprosić, to ze zdjęciem). Zastanawiam się tylko, po co Ci ta moja obietnica? Chcesz coś strasznego na mnie napisać, na temat blogu, czy moich komentatorów? Masz mój adres e-mailowy.
    ————–
    Piotrusiu!
    Byli tacy bogowie, którzy patrzyli na 4 strony świata.
    —————
    Gszczepa!
    W takim razie można dodać jeszcze nienawiść.

  9. @torlin
    Miałam na myśli moje nie calkiem zbieżne z Twoimi opinie i poglądy… czego mógłbyś nie znieść;
    Ale to dopiero mniej więcej za miesięc, ponieważ mam teraz bardzo dużo pracy… i to nie tej związanej ze Świętami.

  10. Całkowita zgoda, ale Ty obiecujesz, że się nie pogniewasz na replikę. Żadnych wycieczek osobistych, nic nie bierzemy do siebie, i nie gniewamy się nawzajem za swoje poglądy.

  11. Torlin at 23:59
    Właściwie , moim zdaniem , życie opiera się na dwóch cechach ;

    Szeroko pojętej miłości i przeciwstawnej do niej nienawiści.

    Są to tak mocne i głębokie uczucia , że wszystko inne można do nich przypisac.

    Sprytny kapłan, czy polityk tak manewruje nimi , jak cyrkowy zongler. 👼👹😉

  12. Julu!
    Polemizowałbym. Kapłan mówiący, że świat ogarnie ciemność, i słońce więcej nie wstanie, jeżeli społeczność nie spełni jego warunków, a on wie o zaćmieniu Słońca – to jest to miłość, czy nienawiść?
    Facet żądający ciała dziewczyny za spełnienie czegoś tam – to jest to miłość, czy nienawiść?
    Takich przykładów mógłbym dawać dziesiątki. Nie Julu, tak się nasze życie nie dzieli, uważam że ten podział jest bardziej zbliżony do mojego, ewentualnie Pawła z dodatkiem Gszczepy.

  13. Dlatego napisałam o zonglerce. ☺

    Z tym zaćmieniem, to film „Faraon” Kawalerowicza na podstawie książki B. Prusa.

    No cóż starożytni Egipcjanie mieli opanowana astronomie super.

    Podobno Nil i tę piramidy , układają się jak droga mleczna itd… ich wiedza kosmosu faktycznie zadziwia.

    Odpowiadajac Tobie , moim zdaniem , jest to jego miłość do władzy i za pomocą wiedzy, manipulowanie wiernymi, podanymi.

    Czyż nadal to nie jest aktualne. ?…

    W końcu każdy z nas boi się śmierci , a raczej myśli , że nic po nim , oczywiście moim zdaniem, bo miło myśleć że coś potem pozytywnego będzie. 😉

  14. Pozwolę sobie wtrącić, że jak masz władzę – masz wszystko.

  15. Z dziewczyną to miłość do seksu , u niej może narodzić się nienawiść w odpowiedzi. ..

    Stąd ta akcja, #me too.

    To samo dotyczy chęci na młodego pięknego chłopca i szantazowanie go.

    Bo różne są relacje seksualne wśród ludzi.

    Miłość powinna być obustronna . ☺

  16. Nie Dziewczyny, zaczynacie się bawić w metafory. Miłość to miłość, namiętne uczucie do drugiego człowieka, miłość do pieniędzy czy władzy jest metaforą. Tak samo jak „wodospad myśli” nie ma nic wspólnego z wodą (mimo że jest w nazwie).
    Nie można mieć wszystkiego mając władzę, tak samo nie można mieć wszystkiego mając pieniądze. Właśnie prawdziwej miłości się kupi ani tym, ani tym. Nie kupi się szacunku, odwagi, charakteru, zdolności, talentu, zdrowia, nie ucieknie się przed śmiercią.

  17. Myślę, że kupi. ☺

    Jak masz słabe ubezpieczenie , to nie jesteś leczony. Za pieniądze jesteś leczony , bez pieniędzy nie. Ciągle słyszę o zbiórkach na leczenie za granicą, bo podobno w Polsce na daną chorobę , nie ma dofinansowania z Funduszu Zdrowia.

    Miłości nie da sie kupic , ale seks i przywiązanie tak . Masę malzenstw na takiej zasadzie funkcjonuje.

    Słabsza ekonomicznie strona udaje miłość , by zapewnić sobie np. bezproblemowe życie. 😉

    Istnieje powiedzenie , że pieniądze szczęścia nie dają , ale lepiej je mieć.

  18. Ja z tym Julu nie dyskutuję, że pieniądze szczęścia nie dają, ale nieszczęścia pozwalają przeżyć w luksusie. Ale miłości nie kupisz, tak samo zdrowia. Możesz sobie jedynie niby-miłość przeżyć w luksusie, i tak samo umierać na raka prostaty w najlepszej klinice świata.
    Myślę, że nie kupi.

  19. @ Pawel Lubonski,

    Bez wiekszego zwiazku z tym watkiem ale w nawiazaniu do poprzedniej dyskusji. Czy czytal Pan raport tzw. „Chilcot Inquiry” i.e. „The Report of the Iraq Inquiry”?

    Pozdrawiam i zycze przyjemnej niedzieli

  20. Vandermerwe: „Czy czytal Pan raport tzw. „Chilcot Inquiry?”

    Raportu czytać mi się nie chciało, ale poczytałem o raporcie w Wikipedii.
    No i o czym to właściwie miałoby mnie przekonać? Że decyzja o interwencji zbrojnej w Iraku była podjęta pochopnie, bez twardych przesłanek i bez wyczerpania innych możliwości rozwiązania problemu oraz o tym, że przyniosła rezultaty odległe od pożądanych? Przecież ja tego nie kwestionuję.
    Tyle że to jest typowa sytuacja: kiedy jakieś działanie się nie powiedzie, natychmiast pojawią się mądrzy, którzy dokładnie wyjaśnią, dlaczego tak się stało, i znajdą winnych. W przypadku sukcesu natomiast raczej nikt nie docieka szczegółowo, jakimi środkami go osiągnięto. Zwycięzców nie sądzą.
    Pokrewne zjawisko mieliśmy w Polsce w związku z katastrofą smoleńską. Nie mam na myśli rozpaczliwych usiłowań znalezienia dowodów zamachu. Ale podczas dochodzenia wyszło na jaw, ile w było w działaniach polskiego wojska i organów państwowych zaniedbań, niedbalstwa i bylejakości. A przecież gdyby nie przypadkowa w końcu katastrofa, owo niedbalstwo i bylejakość trwałyby nadal i nikt by się tym nie przejmował.

  21. @ Pawel Lubonski,

    Prosze przeczytac. Chocby „Executive Summary”

    Pozdrawiam

  22. @Torlin
    Zupełnie nie mam pomysłu na nową notkę

    Osobiście chętnie powitam notkę w okolicach literackich, taką jak niegdysiejsza o „Kentucky Derby..”.

    A poza tym, sprawdź pocztę;-)

  23. Grzesiu!
    Bardzo długo pisałem nową notkę polityczną i dopiero teraz sprawdziłem pocztę. Już Ci odpowiedziałem.
    A Twój pomysł jest nie tylko godny rozważenia, ale wręcz został już przesłany do realizacji. Przez 11 lat, pisząc co 3 dni, to napisałem pewnie z ponad 1.000 notek, i kończą mi się pomysły (czasami). 😀

  24. Jakby wydrukować, to przyzwoitych rozmiarów tomiszcze by się z tego zrobiło 😉

  25. Wiesz Gszczepa, chodzi mi to od pewnego czasu po głowie, by wynaleźć 50-100 najpopularniejszych i najlepszych (???) notek z komentarzami i wydać je np. w 50 egzemplarzach – dla krewnych i znajomych królika. Podstawowy kłopot widzę w materiale fotograficznym, albo się go pozbędę całkowicie, albo będę się posługiwał własnymi fotografiami. Bo ani nie mam zamiaru śledzić praw autorskich, ani nie chcę późniejszych szantaży.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: