Napisane przez: torlin | 05/01/2018

Co tu się tak odjaniepawla!!!

Jak zwykle pod koniec roku (czyli drugi raz) PWN ogłosił swój konkurs na młodzieżowe słowo roku. Wyrok był dziwny, bo zwyciężyło nie to słowo, co zwyciężyło (sztos) – ponieważ wygrało rok temu. Nie zwyciężyło również słowo z drugiego miejsca, bo językoznawcy je zdyskwalifikowali (dwudzionek), ponieważ mamy weekend i koniec. Dla mnie weekend to nie jest dwudzionek, tylko czas od piątku wieczór. Może to słowo wyrwie się z weekendu i będzie synonimem jedynie soboty i niedzieli (jak podomka wyrwała się ze szlafroka). Wygrało XD, zapisywane również iksde (spotykam również „iks de”), oznaczające radość i śmiech.

Przykład z Internetu
  • Wyślę Ci zdjęcie mojego nowego chłopaka 🙂
  • To on? iksde
  • Ups, to mój pies 😛

Trochę dziwne, bo wygrało słowo-nie słowo, a raczej emotikon. Ale trzeba pamiętać, że najpierw słowem roku słownika Oxfordu została emotka (na górze) „Face with tears of joy” (dlaczego akurat ta, to nie wiem). W każdym razie w opisach czytamy, że oxfordzka nagroda „Word of the Year” (WOTY) przyznawana jest przez Oxford Dictionaries, ale nie na zasadzie głosowania, jak w przypadku PWN, ale komputerowym sprawdzeniu najczęściej używanych słów (czy to można nazwać słowem)? Inna rzecz, że komputery pozwalają teraz badaczom lingwistycznym prace na olbrzymich bazach.

Ale w dalszej części listy znajduje się kilka wyrazów (a dokładnie dwa), które już słyszałem, z tym że wyraz „smartwica” (pisany również „smartfica”) był mi znany (uzależnienie od smartfonów, a szczególnie od portali społecznościowych), ale drugiego nie znałem – odjaniepawlić się.

Znany i popularny Mirosław Bańko w „Najnowszym Słownictwie Polskim” prowadzonym przez Obserwatorium Językowego Uniwersytetu Warszawskiego pisze:

HASŁO – odjaniepawlać – odjaniepawlić
WARIANTY – odjaniepawlić się – odjaniepawlać się
WYMOWA – odjaniePAwlić (się)
DEFINICJA – pot. «dziać się (o rzeczach i zdarzeniach, które wywołały zdziwienie lub szok); zrobić coś, co wywołało zdziwienie lub szok»
PRZYKŁADY UŻYCIA:
Typowa rozmowa adminów na konfie, co tu się odjaniepawla, , to ja nie wiem.
Wigilia miesięcznicy. Agnieszka Holland próbowała rozmawiać z policją i tłumaczyć anglojęzycznym turystom, co się tu odjaniepawla.
Językoznawcy twierdzą, że „Ten czasownik jest używany powszechnie nie jako bluźnierstwo czy wyraz antykościelnej fobii, lecz raczej naturalna reakcja na wszechobecny w przestrzeni publicznej zewnętrzny kult. Młodzież i slang młodzieżowy reagują buntem na różne narzucane publicznie narracje: prawicowe i lewicowe, religijne i liberalne”.

 

Reklamy

Responses

  1. Ta aaaa. .. …
    Było pokolenie „JP”.
    To teraz pokolenie „odjaniepawla” , chyba na zasadzie kontrastu. 😂
    😉

  2. Odnosząca coraz większe sukcesy cywilizacja piktogramów oraz matołów sprawia, że już niedługo literackie nagrody Nobla będą przyznawane li tylko za najzabawniejsze internetowe emotki. Lud prosty tego właśnie oczekuje, tym żyje i przypuszczam, że nic mu więcej do szczęśliwości nie potrzeba.
    Serdeczności z Krainy Loch Ness (w której nicki Szczurek z Loch Ness i Maltese Falcon używane są wymiennie i co jak się wydaje odróżnia ten blog od innych blogów kulinarnych oraz modowych).

  3. Nie zdałem tego, ale wydaje mi się niesamowicie długo i nieporęczne 😀

    Nie zgadzam się natomiast z sugestią że to sugeruję prostotę i prymitywność ludu. Jak dla mnie, wręcz przeciwnie 😉

  4. Młodzież w każdej epoce i w każdej długości i szerokości geograficznej Julu nie znosi celebry, udawania, obłudy, takich cech nabiera się dopiero z wiekiem. Od czasów egipskich, a może i wcześniej młodzież się buntowała i usiłowała przełamać obyczajowy obrzęd. To, co się działo z JPII, zasługiwało na tę akcję. Szczególnie, że moim zdaniem Polski Papież zrobił dużo złego Kościołowi, cofnął go w rozwoju do pozycji ultrakatolickich i narodowych, i mamy tego skutki w Polsce.
    ——————-
    Wolę Cię nazywać Szczurkiem. Czy wolno się z Tobą nie zgadzać?
    Posługujesz się ogólnikami, a one są ogniem piekielnym w dyskusji.
    1. Wyrazy wyrażają myśl. Jakbyśmy nie patrzyli ultrakonserwatywnym wzrokiem językoznawcy emotikony wyrażają to samo, tylko że skrótowo. Żyjemy w pospiechu, trochę byle jak, i w piśmie i w mowie zaczyna istnieć dokładnie tego samego rodzaju skrótowość. Znak czasów? Na pewno tak. Czy mamy przeciw temu protestować? Pomijając fakt, że to i tak nic nie da, raczej nie powinniśmy. Ja osobiście bardzo lubię te nowinki. Jak ognia pilnuję się, aby nie mówić: „Dawniej, panie dziejku to inaczej bywało”.
    2. Mam jeden nick niewymienny, i mój blog nie jest ani kulinarny, ani modowy. I co zrobisz z tym fantem? Pośród naszych znajomych różne nicki ma rzeczywiście część osób (Wachmistrz, Kneź, PAK), ale są tacy, którzy mają jeden (Celt, TesTeq, Telemach).
    ————-
    Zgadzam się z Tobą Gszczepa, że to świadczy o inteligencji ludzi, a nie o ich „zmatoleniu”. A identyczną argumentację można zastosować tłumacząc, dlaczego ludzie inteligentni używają tego rodzaju skomplikowanego słowa – bo jest trudne w wymowie, i umiejętność jego wypowiedzenia odróżnia ich od całej reszty.

  5. Zacny Burmistrzu Kamiennej Wioski, gdyby wszyscy zgadzali się ze wszystkimi to pewnie teraz pisalibyśmy swoje blogi węgielkami na ścianach jaskiń. No właśnie. Widzę tu dwa aspekty. Pierwszy to sprawa lepszego lub gorszego przystosowywania się do zmian. Z niejakim wstydem przyznam, że w moim wieku staje się to coraz trudniejsze, czego przykładem chociażby irytacja, która mnie samego zaskoczyła związana z koniecznością przeniesienia bloga. Szkoda słów, najkrócej mówiąc. Druga kwestia, to sprawa języka jako takiego oraz funkcji, które pełni. Z jednej strony świat pojęć i nazw wraz z rozwojem cywilizacyjnym stale się rozszerza, co powoduje rozrastanie się słowników, a zatem proces skutkujący wzbogacaniem mowy i pisma. Z drugiej strony, jak to określam lud prosty, w mowie potocznej w sposób naturalny zmierza do ułatwienia komunikacji w zabieganym świecie. Obecnie jesteśmy na etapie piktogramów, infografik i mniej lub bardziej zabawnych powiedzonek, które w jednym lub kilku słowach oddają złożone konteksty. Ot, chociażby cytowane przez Ciebie odniesienie do JPII. Skutkiem ubocznym jest to, że coraz mniej ludzi czyta niejako w ogóle, tłumacząc to zazwyczaj brakiem czasu. Pozostaje otwarta kwestia, jak pisać blog używając piktogramów, bo pewnie niedługo i do tego dojdziemy, a bardziej świat nas do tego zmusi. Kwestia dwóch nicków. Doświadczenie pokazuje, że jestem tu częstym gościem, zatem wolałem o tym wspomnieć aby odwiedzających nie wprowadzać w błąd.
    Pozdrawiam z Krainy Loch Ness 🙂

  6. @Torlin,
    Nie łączyłbym jednakże dykcji z inteligencją. No, chyba że masz jakieś kwity na to.

  7. @szczur z loch ness,
    Skutkiem ubocznym jest to, że coraz mniej ludzi czyta niejako w ogóle, tłumacząc to zazwyczaj brakiem czasu.

    Ale to nieprawda. Ludzie czytają więcej niż kiedykolwiek.

  8. „Ludzie czytają więcej niż kiedykolwiek.” emotikonów. 😀

  9. @gszczepa
    Też uważam, że ludzie teraz czytaj dużo więcej książek niż kiedyś. Poza tym maja większy wybór książek. Czytają też wiecej w językach obcych.

  10. Odpowiedź moja jest dla wszystkich, nie zindywidualizowana (moje ulubione słowo):
    Ciągle będę powtarzał, że od tysiąca lat nic się nie zmieniło, jakieś 5-10% ludzi czyta, interesuje się czymś więcej niż swoim zaściankiem, ceni wyższą kulturę i dba o estetykę. Nic się nie zmieniło.

  11. Torlin at 11:13
    Może inaczej,

    Myślę , że generalnie , po II w.s.
    W świecie został zlikwidowany analfabetyzm.

    Już nie ma , przynajmniej w Europie , ludzi podpisujacych się krzyzykami.

    Ludzie jednak czytają , jeżeli nie literaturę, to instrukcje obsługi coraz bardziej skomplikowanych urządzeń, gadżetów.

    Ludzie podróżują za pracą I faktycznie kolejne pokolenia chodzą do szkoły w Anglii, Szwecji , Niemczech , Wloch, USA , Kanady a za tym ;
    nasze dzieci , wnuki są dwujęzyczne i znają świetnie zwyczaje , obyczaje i kulturę i to jest sprowadzane do nas .

    To nie tylko 5% elity , dobrze urodzonej, to ludzie pracy , o konkretnych zawodach , oni tam pracują .

    Bo Ci , co tylko na wycieczki , to raczej zbierają wrażenia ” obrazkowe” , bez tej wiedzy mentalne danej społeczności. ☺

  12. Julu! Może inaczej.
    To nie o takie czytanie chodzi. To nie chodzi o inteligencję (jako stan umysłu, a nie klasę społeczną), czytanie instrukcji obsługi czy wycieczki kulturowe. Tu chodzi o czytanie literatury czy prasy, a tej nikt nie czyta. Taka jest prawda.
    Może to strasznie zabrzmi, ale z mojego bliskiego otoczenia, łącznie z moimi dziećmi, gdzie jest naprawdę sporo osób inteligentnych i na stanowiskach, nie czyta właściwie nikt. Tylko ja jeden pożyczam po 2 książki tygodniowo i pożeram je na zmianę z ojcem, ja czytam razem z nim całą Wyborczą, Rzepę, Tygodnik Powszechny, Newsweeka i Politykę. Od czasu do czasu sięgną po coś tam, jeszcze najbardziej moja siostra, która jest filozofem.
    Dlatego z przykrością muszę powiedzieć, że powiedzenie, że teraz ludzie czytają więcej – jest moim zdaniem nieprawdziwe. Najwięcej czytano w latach 70. ubiegłego wieku.

  13. No tak ,z tym się zgodzę.
    Ja też tego nie czytam. Literatura , jak nawet czasami sięgam po lektury , to wydaje mi się jakąś taką głupią i naiwna. Polityka się nie interesuje. Są tam opcje , które mi nie pasują . 😉..

    No ale , kto z tych ludzi wymienionych przez Ciebie musi zagłębiać po tajniki, wyższej matematyki, fizyki, chemii, i mnóstwa im pokrewnym nauk dla laikow nieznanych . Studiować przepisy prawne, rachunkowe , podatkowe itd…

    To robią zawodowo i co im po tych opiniotwórczych gazetach, gdzie w większości królują jakieś tam poglądy polityczne. Często podawane błędne prognozy , bo są jakby w oderwaniu od danej społeczności.

    Twoja siostra czyta je, bo musi , tak pod swoje wykształcenie humanistyczne i zawodowo.

    Teraz nauka jest tak rozległa, że ludzie muszą odnajdywac swoje specjalizacje i od dziecka ukierunkowywac się zawodowo.

    Nie wiem ,jak jest w polskim szkolnictwie, bo w mojej rodzinie jakoś nie ma dzieci. Wygodni jesteśmy. ☺

    No ale koleżanki blogowe, opisują , jedna ze Szwecji , druga Kanady .

    Ich dzieci są badane nie tylko od strony zdrowia ale i od ich predyspozycji i uzdolnień. I już na etapie podstawówki są ukierunkowywane w danym kierunku.
    Jak dziecko jest uzdolnione artystycznie , to kształci się w tym kierunku.

    Jak jest sprawne manualnie to też kieruje się wcstrone odpowiedniego zawodu, jak na uzdolnienia matematyczne to też ma szerszy zakres nauk itd..

    W Szwecji córka koleżanki blogowej od dziecka interesowała się zwierzętami , czyli biologia, zoologia , przyroda, chemia , fizyka. To została ukierunkowana w tym kierunku . Pozalekcyjne zajęcia ze zwierzętami , w domu starców , domu dziecka. Praktyki. No i po ukończeniu szkoły średniej mógł wybierać studia na weterynarii lub medycynę.

    Studiuję i to i to . Masę książek specjalistycznych do czytania. Czyta w 3 językach ; po polsku, angielsku i szwecku.

    Na literaturę piekna nie ma po prostu czasu . Bo albo praktyka zawodowa , albo ciągle dokształcanie w zawodzie.

    Myślę ,że świat się zmienia. Następuje wąska specjalizacja.

    Jeżeli muszą czytać , to z dziedzin pokrewnych. Przymus rynku pracy, ambicja zawodowa itd.. reszta to dla emerytów , lub ludzi zawodowo związanych z tymi dziedzinami życia tj. Dziennikarzy, humanistów , polityków , przedsiębiorców , żeby wiedzieli kogo mogą ” kupic”. 😉☺

  14. Nauka być może jest rozległa, a literatura łatwo dostępna nie zmieniał się tylko wydajność ludzkiego umysłu i wrażliwość ludzkiej duszy.
    Inżynier Mamoń od statków kosmicznych wiedzę ma na pewno szerszą i głębszą, ale czy to poprawia jego wrażliwość w obszarze muzyki ?
    Janko Muzykant instrument może i dostanie dostanie ale darmowego lansu i ochrony praw autorskich to już nie. Nie wiadomo czy przeżyje od wypłaty do wypłaty.
    Nadzieja ludzkości jedynie w Kubusiu Fataliście. Ale kto by czytał ze zrozumieniem Diderota? (na dodatek bez stosowania emotikonowych pogłębień treści)

  15. Piotruś wt. 13:46

    od zawsze ” Janko Muzykant ” szukał sponsora jak sam nie znalaz , lub mu nie znaleźli , to niezaistniał . Dlatego ta afera ” #me too”.

    Iluz to zdolnych malarzy zdobyło sławę po swojej śmierci z nędzy, bo ktoś potrafił tę ich obrazy odpowiednio zareklamować i sprzedać za krocie.

    No cóż, ludziom nie pasował socjalizm, który był moim zdaniem w swojej całości jest najbardziej humanitarny.

    Zwyrodnialcy są w każdym ustroju tylko jakby mniej pod lupą.

    Kto opowiada o tyranie , zwyrodnialcu w korporacji a nawet jeżeli,to już nie jest pracownikiem i ma marne szansę wygrać a nawet jezeli ,to odprawa kilkumiesieczna i zakaz pracy w zawodzie .

  16. 1. Ludzie czytają więcej niż kiedykolwiek. Czytają być może trochę mniej książek i prasy drukowanej, ale Internet z ogromną nawiązką rekompensuje.
    2. Od tego że czytają, powiedziałbym że ważniejsze nawet jest że dużo więcej piszą. Kiedyś prowadzenie pisanych sporów jest ograniczone do skrajnej elity, która dysponowała dostępem do wydawnictw. Teraz jest masowe.
    3. Emotikony są graficznym rozszerzeniem języka pisanego. Poręcznym, bo słowo pisane niesie bardzo dużo ograniczeń, których korzenie tkwią w ograniczeniach technicznych. Mamy tutaj świetną tradycję rozszerzenia alfabetu o specjalizowane znaki graficzne, zerknijcie chociaż na matematyków czy fizyków.

  17. @ Jula,

    „I już na etapie podstawówki są ukierunkowywane w danym kierunku…”

    Kiepski system, gdyz na etapie podstawowki trudno przewidziec jak dzieciom zmienia sie zainteresowania jak rowniez zdolnosci.

    „Następuje wąska specjalizacja.”

    Waska specjalizacja to jedno, zas brak zainteresowania ( tlumaczonego brakiem czasu) swiatem poza praca to cos zupelnie innego.

    Ogolnie zas. moze ludzie czytaja wiecej, pytanie jednak, co czytaja. Po tej stronie globu ksiegarnie maja ciezkie zycie. Te, ktore zostaja, obnizaja poziom i o wiele trudniej jest dostac pozycje powazne.
    Trudno jest mi wydac opinie czy w Polsce jest lepiej. O ile kilka lat temu przywozilem z Polski wiele ciekawe pozycji o tyle obecnie w dwoch pobliskich ksiegarniach co najwyzej znajduje jedna lub dwie ksiazki warte kupienia. Jest to moje mocno ograniczone spostrzezenie.

    Pozdrawiam

  18. vandermerwe, at.15:10

    Nie jestem psychologiem dziecięcym , nie znam się.
    Fakt jest , że zdolności trzeba kształcić od dziecka.
    Większość wybitnych muzyków zaczyna naukę w wieku 4, 5 lat.
    To samo z wybitnymi sportowcami . Zaniechanie talentu , tj. nierozwijanie go , prowadzi do tego , że człowiek nie ma zadowolenia z wykonywanego zawodu. ☺
    Oczywiście ,ze zdolności odkrywa się się wiekiem samemu , że ulegają zmianie zainteresowania ale czy to nie dlatego ,bo wcześniej nikt w rodzinie
    , w otoczeniu , nie był zainteresowany by pomóc odkryć ?..

    Zgadzam się , że różne rzeczy ludzie czytają , ale czytają.

    Również można powiedzieć , że po zagłębienie tajników podstawowej matematyki , nikt w większości nie jest zainteresowany pogłębiać tej wiedzy 😉

  19. Z księgarniami jako metryką, jest problem z uwagi na masowe przeniesienie zakupów książek do Internetu. Ostatni raz kiedy wszedłem do księgarni i wyszedłem z książką to było jakieś pięć lat temu.

    Co do matematyki, użyteczność matematyki jest ograniczona poza specjalistami. To się bierze z łatwości pakowania narzędzi matematycznych do urządzeń i programów. Vide kalkulatory rozmaite, powszechnie dostępne.

  20. Nie mogę się zgodzić z opiniami gszczepy dotyczącymi użyteczności matematyki ponieważ codziennie jestem doświadczany przez matematycznych ignorantów wyposażonych w cyfrowe cudeńka.
    Moim zdaniem matematyka to styl myślenia nie mający jakichkolwiek ograniczeń. Jak klucz francuski nie zastąpi hydraulika tak wszelkiego rodzaju narzędzia matematyczne nie zastąpią logicznego myślenia.
    Moim zdaniem wysoko zaawansowana technologia przetwarzania informacji nie jest sztuczną inteligencją mimo nazwy. Jesteśmy chyba na etapie pana Volty ględzącego o możliwościach prądu przy poruszaniu żabią łapką.
    Sztuczna inteligencja będzie czym całkowicie innym od obecnych wyobrażeń.
    Powyższe dotyczy chyba także książki czytanej. Umysł pisze i czyta ze ze zrozumieniem treści w mocno ograniczonym tempie. Nie jest więc możliwe znaczne zwiększenie ilości pochłanianych książek.
    Podzielając pogląd Torlina, że czyta nikły procent społeczeństwa wzrost ilości sprzedawanych książek jest moim zdaniem wynikiem:
    – ogólnego wzrostu populacji
    – zmniejszenia liczby wypożyczalni
    – snobizmu przy zapełnianiu mebli książkami

  21. – dostęp i wynalazek czytnika , dostep do czytania online , we wszystkich dużych, światowych bibliotekach. Niektóre pozycje darmo inne niestety odpłatnie.
    Digitalizacja , scan, itd..
    to zmniejszenie popytu na książkę z papieru.
    Czy to rewolucja w świecie, na miarę J. Gutenberga w Europie ?. , bo wiadomo w Chinach , to już z tego wynalazku korzystali w starożytności . 😉

  22. – zmniejszenia liczby wypożyczalni

    Poziom zaopatrzenia bibliotek jest coraz lepszy i lepszy. Można zamawiać książki do zakupu, są nawet udostępniane w wersji elektronicznej.

    – snobizmu przy zapełnianiu mebli książkami

    Eeee, to już historia chyba. Raz, że czytniki. Dwa że niemodne.

  23. @ Jula,

    Nie chodzi o zaniechanie talentu. Mlody, bardzo mlody czlowiek sie zmienia, zmienia swe zainteresowania jak i niektore zdolnosci znikaja a pojawiaja sie inne. Tak, sa jednostki, ktore od poczatku wykazuja sie niezwyklymi zdolnosciami w jednej dziedzinie i przy tym pozstaja ale to sa raczej wyjatki potwierdzajace regule. To co pisze wynika z osobistego doswiadczenia jak i obserwacji tutejszego systemu nauczania, gdzie bardzo wczesnie mlodemu czlowiekowi pozwala sie na decydowanie czego chce sie uczyc a czego nie. Efekty tego sa takie, ze mlody czlowiek nieswiadomy konsekwencji wyboru zamyka sobie pewne drogi dalszego rozwoju.

    @ Piotrus,

    „Moim zdaniem matematyka to styl myślenia nie mający jakichkolwiek ograniczeń.”

    Cos w tym stylu.

    Pozdrawiam.

  24. Możliwe, że ludzie czytają więcej niż kiedykolwiek, ale na pewno czytają inaczej. Bardziej pobieżnie, w małych kawałkach, w większym pośpiechu, a w mniejszym skupieniu. Przeczytanie na przykład kilkuset tweetów o treści politycznej to jednak nie to samo co lektura równej im pod względem objętości poważnej analizy napisanej przez fachowca.
    Mam na co dzień przykład mojej córki (siedemnaście lat). Niechybnie czyta dużo (i muszę przyznać, że dzięki temu wie dużo), ale czyta niemal wyłącznie na komórce lub laptopie, często zajmując się jednocześnie czym innym. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz przeczytała od początku do końca jakąkolwiek książkę liczącą, powiedzmy, 300 stron. Martwi mnie to, bo gdy była młodsza, czytała książki, choć z reguły nie te, które jej polecałem.
    Jej wiedza, czerpana z internetowych źródeł, ma charakter pstrej mozaiki, w której poważna i sensowna wiedza przeplata się na równych prawach z zupełnymi bzdurami.

  25. @ Pawel Lubonski,

    „Nie pamiętam, kiedy ostatni raz przeczytała od początku do końca jakąkolwiek książkę liczącą, powiedzmy, 300 stron. Martwi mnie to, bo gdy była młodsza, czytała książki, choć z reguły nie te, które jej polecałem.”
    ” Przeczytanie na przykład kilkuset tweetów o treści politycznej to jednak nie to samo co lektura równej im pod względem objętości poważnej analizy napisanej przez fachowca.”

    Znam ten bol. Mysle, ze nie jestesmy osamotnieni.

    Pozdrawiam

  26. @Paweł Luboński
    Możliwe, że ludzie czytają więcej niż kiedykolwiek, ale na pewno czytają inaczej.

    Pełna zgoda.

  27. Nie wiedziałem, że w Kamiennej Wiosce będzie pełna zgoda. Moje dzieci książek w ogóle nie czytają, jeżeli już, to Adaś jakiegoś Koontza, a Ania Chmielewską albo Agathę Christie. „O – mówi mój syn – nowy Newsweek i Polityka – zobaczę, co jest ciekawego”. Czasopisma mają po 100 stron, mojemu synowi wystarczy 3 i pól minuty – fajne numery- mówi. Jak mówię, że od młodych lat jestem zakochany w „Kubusiu Fataliście”, „Listach Perskich” czy „Colas Breugnon” – to patrzą na mnie jak na wariata, a człowiek, który dobrowolnie czyta „Tako rzecze Zaratustra” czy „W poszukiwaniu straconego czasu” jest z miejsca podejrzany i powinien pozostać w odosobnieniu dłuższy czas, aby mógł przemyśleć swoje postępowanie.
    Z drugiej strony muszę powiedzieć, że młodzi są świetnie zorientowani w rzeczywistości, wszelkie konflikty, problemy światowe mają w małym palcu, interesują się, bardzo dużo wiedzą. Adam uwielbia np. obserwować budowę autostrady w Warszawy, śledzi kamery, ogląda plany i stopień realizacji inwestycji.
    A z drugiej strony na nową wielką powieść Twardocha „Król” czekałem w bibliotece 2 miesiące, i jak dostałem, to po 3 dniach pani zadzwoniła, dlaczego już nie oddaję (chociaż zgodnie z przepisami mam na to miesiąc).
    Przyznaję szczerze, że uwielbiam kryminałki. Powtarzam, kryminałki, a nie kryminały, to jest coś innego. Dla mnie kryminałki są to powieści z elementami sensacji, ale i najczęściej ze wspaniałym tłem obyczajowym, do najbardziej charakterystycznych autorów zaliczam takich pisarzy jak: Marek Krajewski, Konrad Lewandowski, Boris Akunin (właśnie jego „Koronację” mam na tapecie), Eduardo Mendoza, Arturo Pérez-Reverte.

  28. @ Torlin,

    „Z drugiej strony muszę powiedzieć, że młodzi są świetnie zorientowani w rzeczywistości, wszelkie konflikty, problemy światowe mają w małym palcu,..”

    W najblizszej rodzinie jedna osoba jest afrykanistka i pracuje na wyzszej uczelni w Polsce. Ma odrobine rozne zdanie o mlodych ludziach i ich wiedzy o swiecie oraz jego problemach. Zwazywszy, ze uczy studentow niewiele mlodszych od siebie warto i taka ocene brac pod uwage.
    Moje obserwacje polskie i niepolskie raczej wskazuja, ze modzi ludzie sa czesto zagubieni i nie bardzo rozumieja otaczajacy ich swiat. Stad rodza sie poglady skrajne, ktore w „prosty i malo skomplikowany” sposob wyjasniaja zlozone zjawiska.

    Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: