Napisane przez: torlin | 18/03/2018

Czytam „Czas mroku” i cytat o Churchillu

Te biblioteki publiczne są bezcenne, pożyczyłem dla siebie i mojego Ojca dwie słynne pozycje na cały świat, i to wydane w 2018 roku: Anthony’ego Mc Cartena „Czas mroku” z podtytułem „Jak Churchill zawrócił świat znad krawędzi”, scenarzysty filmu o tym samym tytule w reżyserii Joe Wrighta, który wszedł na ekrany w 2018 roku. Książka została wydana na Zachodzie w zeszłym roku, w Polsce w 2018, a ja już ją mam. Druga to Michaela Wolffa „Ogień i furia. Biały Dom Trumpa”, ale jej jeszcze nie zacząłem.

Przepiękny cytat z pierwszej, pokazujący prawdziwego Churchilla: „Niezrównany mówca. Pijaczyna. Kpiarz. Patriota. Imperialista. Wizjoner. projektant czołgów. Niedorajda. Awanturnik. Arystokrata. Więzień. Bohater wojenny. Zbrodniarz wojenny. Zdobywca. Pośmiewisko. Murarz. Właściciel koni wyścigowych. Żołnierz. Malarz. Polityk. Dziennikarz, laureat Literackiej Nagrody Nobla… ta lista nie ma końca, ale każda z etykiet osobno byłaby wobec niego niesprawiedliwa”. Gdy zaś je zebrać razem, stanowią takie samo wyzwanie jak wymieszanie dwudziestu puzzli z układanki i oczekiwanie, że samoistnie wyjdzie z tego spójny obrazek”.


Responses

  1. Mieliśmy pójśc na „Czas mroku” ale osobisty historyk się rozchorował. Ale też coś teraz czyta o Churchilu i mówi że gdyby „mogli wtedy głosowac wszyscy poddani korony, to z pewnością nie byłby najwybitniejszym Brytyjczykiem tamtych czasów”. Wielu poddanych korony brytyjskiej cierpiało przez niego i ginęło – najbardziej to się odnosi do Indii.- i stąd może to określenie zbrodniarz wojenny.

  2. Dziękuję Stokrotko. Nie mam żadnych wiadomości o zbrodniach wojennych Winstona Churchilla w Indiach, walczył tam właściwie tylko z Pusztunami, a to jest plemię afgańskie. On tylko za żadne pieniądze nie chciał dopuścić do niepodległości Indii.
    Największe zbrodnie Churchilla nastąpiły już po II Wojnie Światowej: Kenia, Malezja. Największą zbrodnią Churchilla na własnym narodzie i swoich sprzymierzeńcach był atak na Gallipoli podczas I Wojny Światowej, najbardziej bezsensowna kampania chyba w historii ludzkości.
    Straty w Gallipoli wg Wikipedii
    Zabitych Rannych Łącznie
    Australia 8 709 19 441 28 150
    Nowa Zelandia 2 701 4 852 7 553
    Wielka Brytania 21 255 52 230 73 485
    Francja (około) 10 tys. 17 tys. 27 tys.
    Indie 1 358 3 421 4 779
    Nowa Fundlandia 49 93 142
    Imperium Osmańskie 86 692 164 617 251 309

  3. „Największą zbrodnią Churchilla na własnym narodzie i swoich sprzymierzeńcach był atak na Gallipoli podczas I Wojny Światowej, najbardziej bezsensowna kampania chyba w historii ludzkości.”

    Przeginasz jak cholera. Gdyby każdą nieudaną operację wojenną, która pociągnęła za sobą ciężkie straty własne, traktować jako zbrodnię i post factum odmawiać jej sensu, to niewielu znanych z historii wodzów uniknęłoby miana zbrodniarza. Takich operacji na froncie zachodnim pierwszej wojny światowej było po obu stronach po kilkanaście, zwykle ze znacznie większymi stratami w ludziach. „Straszliwa klęska” na Gallipoli to w dużym stopniu mit kultury masowej.
    Dodajmy, że Churchill był wprawdzie gorącym orędownikiem desantu na Gallipoli, ale nie on w pojedynkę ją planował i nie on w pojedynkę podejmował decyzje. Był ostatecznie tylko zwierzchnikiem Royal Navy.
    Warto też zauważyć, że Turcy stracili prawie dwa razy więcej ludzi. To bardzo charakterystyczne dla myślenia ludzi Zachodu w starciach ze Wschodem lub Południem. Jak naszych zginie sporo, to dramat i klęska, a to, że tamci też giną, i to znacznie liczniej, to rzecz naturalna i niewarta refleksji.
    Tu dygresja. Wybrałem się w sobotę do kina na „Czwartą władzę”. Bardzo dobry skądinąd film ze szlachetnym przesłaniem. Ale po namyśle uderzyła mnie pewna rzecz. Osią fabuły jest fakt, że w Wietnamie giną „nasi amerykąńscy chłopcy”, a rząd okłamuje obywateli co do przebiegu wojny, ukrywa dane świadczące, że jest nie do wygrania i nie ma sensu. W całym filmie nikt z pozytywnych bohaterów, dziennikarzy ujawniających tę haniebną sprawę, nawet półgębkiem nie wspomina o tym, że „nasi chłopcy” zabijają wielokrotnie więcej tamtych. Oraz jaki los może czekać Wietnam, jeśli armia amerykańska się wycofa.

  4. Pawle! Nie, i jeszcze raz nie!
    Widzę, że Cię nie było w DYSKUSJI w 2010 roku na temat wybrania Churchilla za najwybitniejszego Brytyjczyka. Wszyscy obciążali go tą klęską, Z 12-milionowej Australii wyjechało na I Wojnę Światową 330 tys. ochotników, 60 tys. z nich zginęło, a 160 tys. zostało rannych. Ale największą traumą pozostaje Gallipoli, rzeź ANZAC-ów (Australian and New Zealand Army Corps) w dn. 25 kwietnia 1915 r. obchodzona jest w tych państwach jako ANZAC day – Dzień Pamięci.
    Czytałem przecież właśnie tę książkę, w tych dniach tuż po objęciu premierostwa, bez przerwy przypominano Churchillowi właśnie Dardanele. A bardzo ciekawy dodatek do tej postaci dał Wachmistrz: „Winstonowi zaś bym jeszcze i przypisał zagładę pancerników na Pacyfik bez eskorty posłanych, upadek Singapuru bezmyślnie fortyfikowanego jeno od morza i jeszcze parę grzechów inszych, ale za Dunkierkę samą czapki uchylam…”.
    „Turcy stracili prawie dwa razy więcej ludzi” i ” „nasi chłopcy” zabijają (w Wietnamie) wielokrotnie więcej tamtych” – tak, to prawda. Ale na tym polegają wojny, że każdy stara się, aby przeciwników poległo więcej niż naszych. Jeżeli chodzi o Turcję, to stanęła po stronie niemieckiej, więc nie było dla niej szans, jeżeli chodzi zaś o Wietnam, to staram się przypomnieć wszystkim zainteresowanym, że to Północ napadła na Południe, a nie na odwrót.

  5. Vandermerwe!
    Nie wiem, czy wiesz (a wiesz na pewno), że Burowie schwytali do niewoli Churchilla, a ten uciekł im i przebył sam i pociągiem 1.500 kilometrów.

  6. Ależ Torlinie, nie podaję w wątpliwość, że to Churchilla przede wszystkim obciąża się za niepowodzenie na Gallipoli. Twierdzę tylko, że nie jest to zbyt sprawiedliwe. Wpadając w twoją stylistykę: na tym polegają wojny, że nie zawsze się wygrywa. A jeśli się przegrywa, to nie znaczy automatycznie, że inicjatorzy operacji byli durniami czy zbrodniarzami.
    To samo mniej więcej można powiedzieć o zatopieniu tych dwóch pancerników brytyjskich (ściślej, pancernika i krążownika liniowego). Po pierwsze, w 1941 roku świadomość przewagi, jaką ma lotnictwo nawet nad najsilniejszymi jednostkami nawodnymi dopiero się z wolna zakorzeniała. Po drugie, nie zdawano sobie sprawy z potencjału lotnictwa japońskiego, raczej je lekceważono – przecież Pearl Harbor zdarzył się dopiero co. Po trzecie, to, że Japończycy odnieśli taki spektakularny sukces, było raczej pomyślnym dla nich zbiegiem okoliczności niż normą – ich eskadry działały na granicy zasięgu, jedna z nich w ogóle nie znalazła brytyjskich okrętów, a ich los przypieczętował dopiero ostatni, szczególnie udany atak. W wojnie morskiej, dużo częściej niż w lądowej, zwycięstwo lub porażka zależy od ślepego trafu, czasem od jednego celnego pocisku.
    A przede wszystkim – Churchill wysłał okręty na Pacyfik (powinien był tego nie robić?), ale nie on wysłał je bez osłony lotniczej pod Kuantan. To była decyzja lokalnego dowództwa, zdaje się że generała Wavella.

  7. Przede wszystkim pancerniki miały przydzielony lotniskowiec, to że ostatecznie popłynęły bez niego, to dlatego że ów wszedł na mieliznę i się uszkodził. Brytyjczycy akurat dość świadomi byli potęgi lotnictwa, nie bez powodu ogromnym nakładem środków budowali dedykowane krążowniki przeciwlotnicze, czy lotniskowce z pancernymi pokładami. Jeszcze przed wojną. Cóż kiedy stracili kilka lotniskowców w walkach z Niemcami i kołderka była bardzo krótka.

    Co się stało po zwycięstwie Północy, to przecież wiemy. Kraj się dynamicznie rozwija i staje coraz zamożniejszy. Południe zaś było rządzone przez dosyć paskudną dyktaturę.

    „Czwartą władzę” oglądałem niedawno. Film ciekawy historycznie, ale strasznie poprawny filmowo.

    Pierwsza Wojna Światowa była pełna bezsensownych kampanii i ofensyw. Gallipoli było próbą użycia przewagi floty Ententy, tam gdzie wydawało się że będzie łatwiej. Wyszło słabo i bezsensowne było trzymanie się tej kampanii kiedy było widać że nie wyszło, ale pomysł sam w sobie nie był głupi i dążył do uniknięcia przemiału milionów ludzi na froncie zachodnim.

  8. „Kraj się dynamicznie rozwija i staje coraz zamożniejszy. Południe zaś było rządzone przez dosyć paskudną dyktaturę.”

    Bo ja wiem, która dyktatura była WTEDY paskudniejsza, północna czy południowa?
    Korea Południowa w latach sześćdziesiątych też nie była wzorem demokracji i przez pewien czas nawet pod względem dobrobytu ustępowała Północnej. Ale chyba nikt dziś nie żałuje, że Północ nie zwyciężyła w wojnie koreańskiej.

  9. Północni są suwerennym mocarstwem jądrowym a na terenie Południa ciągle stacjonują obce, czyli amerykańskie wojska.

  10. Tak, kpię sobie trochę, ale widać że też wszystkie koncepcje domina itp. niespecjalne się sprawdziły.

  11. Oglądałem film w weekend. I dziwactwa Churchilla strasznie popkulturowe się zrobiły. Nie licząc już tego, że mu wyraźnie pożyczyli sekretarkę z „Upadku” (a po drodze z „Królowej” :D).

    @Paweł Luboński:
    Osi fabuły w „Czwartej władzy” jest więcej. Oczywiście główną jest prawo mediów do publikowania rzeczy dla władzy niewygodnych. Ale ta niewygoda obejmowała szeroko zaangażowanie USA w Wietnamie, także z działaniami, które z perspektywy czasu można było uznać, za wojenne prowokacje. Nie chodziło tu o samych „naszych chłopców”.

  12. 1. Udzial Churchilla w wojnie burskiej i chwilowa niewola sa znana historia.

    2. Churchilla mozna obciazyc wspolodpowiedzialnoscia za zbrodnie – Indie, naloty dywanowe na miasta niemieckie.

    3. W ciekawej ksiazce traktujacej o jego premierowaniu w czasie II w.s. autor wskazuje, ze czesciej byl przeszkoda niz pomoca w prowadzeniu dzialan wojennych.

    4. Byl obronca imperium o czym wielu kiedys jak i dzisiaj nie pamieta, chwalac go pod niebiosy. Temu celowi bylo podporzadkowane wszystko, lacznie z losem Polski – winno to byc lekcja politycznego realizmu obecnej klasy politycznej.

    5. Czy „Czwarta Wladza” to polski tytul „The Post”? Film jest oparty na wydarzeniach autentycznych ( tzw. Pentagon Papers) ale nie przedstawia rzeczywistosci w pelni historycznej i.e. jest mieszanina prawdy i fikcji.

    Pozdrawiam

  13. Tak, to ten sam film.

  14. Do wszystkich!
    Nie nadążam za tymi zbrodniami Churchilla w Indiach. Już druga osoba o tym mówi. W żadnych dostępnych mi materiałach nie ma ani słowa o tym.
    „Chwaląc go pod niebiosy” – kto? Ja?
    Filmu nie oglądałem.

  15. @ Torlin,

    1. Indie to glod w Bengalu i smierc 1,5 mln do 3 mln ludzi za sprawa decyzji Churchilla i rzadu WB.

    2. Nie, Ty nie wychwalasz Churchilla pod niebiosy.

    Pozdrawiam

  16. Mówisz Vandermerwe o Bengalu? Tam na tragiczną politykę Anglików nałożył się również tragiczny pasat. Ale to nie zmienia faktu cynizmu Anglików.

  17. @ Torlin,

    Moze zostala przetlumaczona na polski ksiazka ” Churchill’s Secret War. The British Empire and the Ravaging of India During World War II”. Dosyc szczegolowo opisuje bieg zdarzen i podjete decyzje. Nie wszystkim jest wiadomo, ze w ramach Imperium Indie byly drugim po WB panstwem z najwiekszym wkladem w wysilek wojenny. Co ciekawsze calosc byla finansowana przez Indie, zas WB miala sie rozliczyc z Indiami po wojnie. Glodu i smierci ludzi mozna bylo uniknac, gdyby owczesne wladze brytyjskie zgodzily sie na transport zboza z krajow Imperium majacych nadwyzki i gotowych wyslac do Indii.

    Pozdrawiam

  18. Ja czytałem, że to Wielka Brytania wysyłała zboże indyjskie do siebie w takich ilościach, że w magazynach się nie mieściło.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: