Napisane przez: torlin | 24/03/2018

Młode pokolenie nastolatek (prześliczny pleonazm)

Z wielką zadumą i refleksją czytam na temat bardzo młodego pokolenia. Jak ono jest inne niż pokolenia wcześniejsze. Mają do czynienia z potworem, czyli portalami społecznościowymi, kłopoty z relacjami z rówieśnikami. My, starsi, możemy się śmiać z problemów szczególnie młodych dziewcząt, ale momentami są one przerażające. Bardzo interesuję się tematem, bo mam cztery wnuczki, z których najstarsza niedługo będzie miała 11 lat. I już się zaczyna.

I nie mówimy o normalnych kłopotach międzypokoleniowych na zasadzie: „rodzice mnie nie rozumieją”, „nie mam wolności”, „nikt mnie nie lubi”. Dzisiejsze czasy moim zdaniem są koszmarnym dzieckiem, powiedziałbym raczej bękartem, triady: współczesna technika informatyczna – liberalizm obyczajowy – liberalizm wychowawczy, zarówno rodzinny, jak i szkolny. I co najgorsze, zaszło to już tak daleko, że właściwie nie ma odwrotu, gdyż kolejne pokolenia młodych nie pozwolą sobie założyć kagańca.

Już nie piszę na temat narkotyków, przemocy, prześladowania inaczej wyglądających lub zachowujących się, jak najwcześniejszego seksu, bo to jest truizm. Teraz są nowe, potężne problemy nastolatek, których nie znało pokolenie sprzed 15 lat:

  1. brak dostatecznej ilości polubień na Instagramie lub Fejsie. Przypomina mi to jeden z filmów „Czarnego Lustra”.
  2. 12-latka – „rodzice nie pozwalają mi się malować”. Tapeciara to dla wielu z nich wzór.
  3. jeden z największych problemów współczesnego świata młodzieżowego – seksting. Jest to zjawisko polegające na przesyłaniu za pośrednictwem sieci lub publikowaniu online osobistych materiałów erotycznych lub pornograficznych. Jest to dramat bardzo wielu młodych dziewcząt, które zakochane ulegają prośbom swojego chłopaka, aby wysłała mu swoje nagie zdjęcie, a następnego dnia znajduje je w sieci, albo rozesłane komórką do wszystkich chłopaków z klasy. Nastolatki nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie niesie sieć.
  4. „jestem za gruba” – to jest tragedia rozprzestrzeniająca się jak tsunami, nas uratowało to, że z trzech wielkich przyjaciółek moja Ola jest najszczuplejsza, więc jakoś dało się jej wytłumaczyć, ale ciągle ogląda się w lustrze patrząc z niesmakiem na jakieś iluzoryczne wałki tłuszczu (a chuda jest jak szczapa).
  5. słyszeli państwo o nowej modzie i nowym uzależnieniu? Nazywa się ono alkoreksja, polega ona na piciu wódki do oporu i natychmiastowym wymiotowaniu.
  6. „nie pozwalacie mi dbać o mój wizerunek w szkole” – pod tymi skromnymi słowami kryje się drenaż portfela ojca na nowe ciuchy, kosmetyki, komórki. Zanika zupełnie zdolność łączenia wydawania pieniędzy z trudnością ich zdobycia. I wina rodziców, że uspokajają w ten sposób swoje sumienie niezajmowania się dzieckiem.
  7. o cięciu się i przypalaniu słyszałem, ale mojej wnuczce nic nie jest wiadomo, żeby coś takiego istniało w jej szkole.

A ja ciągle mówię, i powtarzam – najważniejszy jest kontakt z dzieckiem. Nie zadawać kretyńskich pytań: „Co tam w szkole?” – „w porządku” – „a to dobrze”. Rozmowa, interesowanie się hobby dziecka, obserwowanie wyglądu dziecka. Jak się czyta pretensje szczególnie nastolatek, stale powtarza się ten sam tekst: „Wy po prostu nie chcecie nic o nas wiedzieć”. Ja wiem, że to są trudne decyzje, gdy matka 15-letniej dziewczyny dowiedziała się, że córka sama poszła do ginekologa po tabletki i dała jej w twarz. Nawet nie wiem, jakby to brzmiało fałszywie, ale ta dziewczyna miała rację. Jak wiedziała, że i tak będzie seks.

I wyobraźcie sobie, że to wszystko przyszło mi do głowy, kiedy przez przypadek zobaczyłem w YouTubie światowy konkurs ujeżdżania konia na kiju.  W Finlandii jest to wprost nazywane „Hobbyhorse Revolution” wśród nastolatek, są ich tysiące! Trenują, rywalizują, zdobywają mistrzowskie tytuły. Wybrana przez nie dyscyplina – jazda konna „na niby” – może wywoływać uśmiech na twarzy, lecz hobbyhorse to dla tych dziewczyn coś więcej niż sport – pokazuje, jak ważna dla nastolatek może być ich pasja. Często zagubione i nierozumiane w szkole, nawiązują przyjaźnie i – mimo obaw – angażują się w sport, który bardzo łatwo wyśmiać.

I to co powiem jest przerażające. Raptem dziewczęcą zabawę już zagarnia jak potwór cywilizacja – kapitalizm, nawet wygłup musi przekształcić w maszynkę do zarabiania pieniędzy. Coraz bardziej mam dosyć życia na tej planecie, polecę sobie na jakąś inną.


Responses

  1. Hmmm, te cięcia i przypalania , agresja wobec rówieśników , to wśród tych dzieci, młodzieży u których w domach rodzinnych jest stosowana przemoc.
    No cóż , drzewiej czytano dzieciom bajki, okazuje się , że dzięki nim jakby wprowadzano je w dorosły świat , który też nie był ” rajem ” do życia.
    Jak się tak przeanalizuje tę bajki to okazuje się , że to po prostu horrory.
    Przykład : Czerwony kapturek, dziewczynka z zapałkami, itd,itd…
    Nie wszystkie kończą się dobrze , tak jak i w tym prawdziwym życiu.
    Myślę , że najbardziej humanitarnym ustrojem był i jest socjalizm.
    Miłego dnia i ciepłej wiosny życzę .☺

  2. „cięcia i przypalania , agresja wobec rówieśników , to wśród tych dzieci, młodzieży u których w domach rodzinnych jest stosowana przemoc” – wyobraź sobie, że to jest popularne wśród nastolatków z bardzo dobrych domów, tylko że … rodzice są tak zajęci zarabianiem pieniędzy, że syn czy córka są li tylko elementem mieszkania jak szafa czy lodówka. „W szkole ok?” „No jasne tato”, a tymczasem ten młody człowiek ma problemy jak Czomolungma.
    Wierz mi, nie zdajemy sobie sprawy, jakie pytania zadają nastolatki, i z czym mają problemy: „Od jakiegoś czasu masturbuje się świeczką. Powiedziałam o tym swojej najlepszej przyjaciółce. A ta mi powiedziała, że od tego można zajść w ciążę. Czy to prawda?”; ” Otóż w wakacje poznałem pewną cudowną dziewczynę Monikę, jest w moim wieku i jest już doświadczona. Po tygodniu zaproponowała mi abyśmy zaczęli się kochać, ale ja się boję przed tym „pierwszym razem”. Mam pytanie, czy mój członek może utkwić w jej pochwie? I co mam zrobić i jak się zachować jeśli tak się stanie i nie będę mógł go wyjąć”; „Ostatnio współżyłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego
    zabezpieczenia. Teraz (po 4 miesiącach od tego zdarzenia) zauważyłam małego guza pod kolanem. Czy może to być ciąża poza maciczna??!! Proszę pomóż!!!” To są autentyczne pytania nastolatek i nastolatków na ich portalu. Rodzi się autentyczne pytanie o wychowanie seksualne w szkole, to tam powinny być rozwiewane wszystkie tego rodzaju wątpliwości. Albo u dorosłego cieszącego się zaufaniem. Coś wiem o tym, bo stałem się powiernikiem ludzi młodych, ale już dorosłych. Jakie ludzie mają problemy, i jak nie mają się na kim oprzeć.
    Większość bajek jest przerażająca, dlatego najczęściej jest pisana na nowo.
    „najbardziej humanitarnym ustrojem był i jest socjalizm” – nie Julu, tak Ci się wydaje. Socjalizm jest wspaniały, gdy jakiś tam procent obywateli zasuwa kapitalistycznie, i pieniądze od nich można rozdać socjalistycznie. Ale też kapitalizm w czystej postaci jest również obrzydliwy. Najlepsza jest chyba hybryda, kapitalizm z czystą twarzą.

  3. No cóż , za moich czasów w szkole nie było religi , mitow i bajek z nią związanych.
    Natomiast miałam świetnego wychowawce fizyk z wykształcenia, toteż na lekcji wychowawczej nie gadał bajek o „Maryi dziewicy ” , pszczolkach tylko zaprosił lekarza o specjalizacji ginekologii i ten wszystko logicznie nam powiedział i pokazal na planszach a zainteresowanych zapraszał do siebie do gabinetu . To były czasy liceum .
    Myślę ,że rodzice byli fizykowi bardzo wdzięczni i zadowoleni, zresztą ta lekcja była za ich zgodą. ☺
    Ps.
    Przemoc w domu , to nie tylko rodziny patologiczne. Zdziwilbys się ile jest jej w tak zwanych ” dobrych domach”. Może dlatego nie przeszła ustawa o przemocy domowej ?…
    Co do ” socjalizmu ” , to uważasz ,że w krajach skandynawskich , ludzie w ogóle nie pracują . Nie ma tam przemysłu , nikt nie jest zatrudniony , każdy tylko dostaje od Króla Szwecji , Norwegii, czy Danii.?… Tam ludzie ciężko pracują , jest duży podatek i większość mam na myśli rodowitych Skandynawow nie narzeka , bo to rozdzielnictwo jest bardzo sprawiedliwe i zrobione z głową . 😊

  4. Ale w Skandynawii to nie jest socjalizm, tylko kapitalizm z ludzką twarzą. Nie myl proszę pojęć.
    Ile jest niesprawiedliwości w tzw. „dobrych domach”, to głowa mała. Paleta. Ostatnio mamy na tapecie normalną rodzinę, w której córka ma lat 13, a syn 3. Mały brat stał się koszmarem siostry, bo nauczył się, że rodzice we wszystkim mu ustępują. Siostra nie może obejrzeć filmu w telewizji, bo ten podnosi wrzask, nie może nic ułożyć, bo mały jej zrzuca, nic nie może namalować, bo on jej specjalnie bazgrze po tej samej kartce. Usiłujemy przeprowadzić rozmowę z rodzicami, ale to idzie jak po grudzie. „On jest mały, i trzeba mu wybaczyć”, a rośnie sadysta rodzinny. Pod kloszem.

  5. No ale np. w Szwecji wygrała w wyborach, Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza. 😉

    Ps.
    No to jak ten ich synek dorosnie, to się za rodziców weźmie. W międzyczasie może się pozbyć siostry. Można N podstawie tej rodziny nakręcić film jak się wychowuje sadyste. 😉😨

  6. Socjaldemokratyczna – zgoda, ale nie socjalistyczna, to jest różnica. SD to jest np. Partia Pracy w Wlk. Br., albo SPD w N. Zdaję sobie sprawę, że czasami dochodzi do przesunięć pojęć, jak to w języku, w Parl. EU drugą co do wielkości jest Partia Europejskich Socjalistów, a to są socjaldemokraci.

  7. Tak , tylko ,że w tamtych krajach były rewolucje , które zlikwidowaly ustrój feudalny , w Polsce zmiany zostały przeprowadzonepracowników bez wewnętrznej rewolucji.
    Dlatego u nas obecnie jest ustrój feudalny ( KK – ma wpływ na wszystko) . No i przy tym po całkowitym zniszczeniu przemysłu , tworzy się coś w rodzaju manufaktur z 18 wieku .
    Tam stosunki międzyludzkie między właścicielami a pracodawcami zostały shumanizowane , bo ludzie je wywalczyli na przestrzeni 2 wiekow istnienia kapitalizmu .
    Ponadto byl nacisk istniejacych wowczas krajow socjalistycznych na tę zmiany tam . Jak to dzisiaj wygląda mogą na ten temat powiedzieć Polacy zatrudniani tam ( istnieją odpowiednie przepisy , których pracodawcy muszą przestrzegać ) . Nawet ta sama firma , inaczej traktuje pracowników tam gdzie zarząd , właściciel w Hiszpanii, Niemczech , a inaczej na peryferiach , gdzie ma być darmowa siła robocza , czyli : W Polsce, czy w innych biednych krajach Europy wschodniej , czy azjatyckich , czy afrykańskich.
    Wina zarządzających , bo wszystko likwidowala , zamiast przeorganizowac technologicznie. Zastanawiam się , czy to tylko niewydolność umysłowa Polaków spowodowała, że w takim Radomiu w miejsce fakbyki telefonów stacjonarnych , nie mogli produkować telefonów komórkowych. Nie mieliśmy na to pomysłu i wiedzy jak np. Finowie. U nas została ta fabryka zrównania z ziemią. Kuchenki gazowe były nieźle ale sprzedano konkurencji i ta po niedługim czasie zlikwidował fabrykę . Podobny konie C, jak ta z telefonami.
    Jest niby kapitalizm i w miejsce tych fabryk nic , zero pustka i bezrobocie.

  8. Ciekawa jestem jak będzie w Polsce po 2020 roku, kiedy skończą się te unijne dotację , tak durnie wydawane.
    Mam nadzieję , że granice nie zostaną zamknięte dla młodych Polaków, bo ta siła niskoplatna, to jedyny nasz eksport. 😉

  9. Julu, nic nie pisałem pod poprzednim Twoim komentarzu, bo my się zaczynamy powtarzać. Piszesz z miasta rzeczywiście dotkniętego od czasów Gierka, ale Polska naprawdę tak nie wygląda. Są regiony bezrobocia i biedy, i są wspaniale, nowoczesne i dzielnice i technologie. Ani Polska nie jest tak beznadziejna, jak piszesz, ani tak wspaniała.
    Jesteś na wszystko na „nie”. Dotacje – nie. Powiedz mi, na jakiej podstawie to mówisz? Gdzie widzisz te durne dotacje? Mnie się wydaje, że albo miasto, albo Twoja sytuacja przesłania Ci jasność spojrzenia. Dotacje unijne są dotacjami celowymi, czyli na jakiś konkretny cel, to nie Polska jedyna decyduje, na jaki cel pójdą pieniądze. Są tworzone specjalne programy unijne, cele operacyjne, do tego podporządkowywane są programy polskie. Miałem możność, pisałem kiedyś o tym, sprawdzania inwestycji unijnych na Wybrzeżu, bo zabrał mnie tam ówczesny przyjaciel, teraz jakoś kontakty się urwały. Julu, to serce rosło. Nie tylko drogi, place, chodniki, ale wyposażenie szkół, bibliotek, mariny, nabrzeża, latarnie uliczne, muzeum, wszystko dla lokalnej społeczności. Akurat na programach unijnych ja się znam, potrafię wymienić z pamięci wszystkie programy z lat 2007-13 i 2014-20 i to nie jest tak jak piszesz.
    „nasz jedyny eksport” – i znowu pudło. nawet gdybyśmy do eksportu nie dodawali wywózki produktów obcych fabryk: samochodów, lodówek, pralek, opon, chemii gospodarczej itp, to mimo wszystko jest olbrzymi eksport produktów rolnych, i do tego przetworzonych, te wszystkie sery, śmietany, same owoce. Jesteśmy jednym z największych eksporterów mebli, łodzi żaglowych, okien, materiałów budowlanych z drzewa, kosmetyków, odzieży.
    Niestety, z naszymi fabrykami starymi tak jest, że czasami firmie bardziej się opłaca postawić nowy zakład w szczerym polu, niż dostosowywać stary. Ponieważ ja Radom znam, jestem pośrednio związany z tym miastem twierdzę, że miał on fatalnych gospodarzy samorządowych. Trzeba przyciągnąć inwestorów, wykorzystać dotacje unijne, tymczasem Radom schronił się pod skrzydła PiS-u i niestety na tym źle wychodzi. Nad czym strasznie boleję.

  10. No cóż pożyjemy , zobaczymy jak będzie po 2020roku.
    Ja czarno widzę przyszłość Polski. Wymieniłeś ten nasz eksport . Ale podaj mi znaną w świecie polska markę tak na szybko , bo ja nie potrafię.
    Meble , to zaraz mi się kojarzą ze Skandynawia głównie Ikea. Okna Niemcy i Skandynawia, Holandia. Swietne zaglowki to Austrialia. W Ameryce tj. w USA koleżanka sprowadza sobie świetne drewniane proste meble z Kanady.
    Kulczyk znany był tego , że był bogaty, teraz jego dzieci , żona ,a nawet i kochanka ale czy on coś nowego wprowadził na rynek , jego nazwisko firmuje jakiś znany świecie produkt ?… Na przyklad Ford, Ikea.
    Chociaż zaraz, ta firma o nazwie „Black, Red, White” , to podobno własność T.Chmiela spod Biłgoraju tak gdzieś wyczytałam. Ale żadnemu dziennikarzowi nie udało się do niego dotrzeć .Człowiek widmo ?.. Sposób działania, niby podobny do twórcy Ikei, skromny stolarz, pomysł itd.. 😉

  11. Doczytalam sie ,ze ten tajemniczy miliarder z Bilgoraju nalezy do świadków Jechowy. I większość pracowników firmy „Red White Black.” To może już wiem skąd mial kapitał .

  12. Julu!
    A ja widzę w jasnych, i niekoniecznie pod rządami PiS-u. Polska musi się rozwijać wolno, ale cały czas naprzód. Mamy za sobą 35 lat degrengolady ekonomicznej i politycznej, a nic nie jest dane natychmiast.
    Wymieniasz IKEA, bo akurat jest w Polsce, jakby jej nie było, to byś o niej nie słyszała. Wymień słynną markę norweską, bułgarską, irlandzką, indyjską, australijską, kanadyjską, meksykańską czy rosyjską. Obracasz się wokół najsłynniejszych koncernów światowych, a jak bym powiedział, żebyś wymieniła słynne niemieckie firmy pomijając motoryzacyjne, sprzętu AGD i Boscha z elektronarzędzi, to nie wiem, czy wymieniłabyś dużo.
    Polska słynna jest ze swojego rolnictwa. Jak byłem pierwszy raz w życiu w Niemczech (tych prawdziwych, bo w NRD bywałem wielokrotnie), to w Lubece też pierwszy raz w życiu byłem w supermarkecie. Oszołomiony chodziłem po całej sali zachwycając się, i znalazłem się niespodziewanie w dziale „mrożonki”, a tam na murze widniał stary, nieodnawiany widać przez lata napis po niemiecku: „polski drób”, „kaczki”, „gęsi”, indyki”. My od tysiąca lat jesteśmy jednym z największych eksporterów żywności, i to jest nasza marka.

  13. Torlin,
    Oprócz świata ” anglosaskiego ” , ” germanskiego ” , ” skandynawskiego ” istnieje ” łacina ” , do której należy całą Ameryka południową i Polska.

    My się wleczemy z tyłu ,coraz bardziej z tyłu. Nawet w resztkach po byłym ZSRR , np.Rosji jest rozwój przemysłu wysokiej technologii. Na przykład lotnictwo ,kosmonautyka z której korzystają ,żeby było śmiesznie takie kraje jak USA , czy Francja. 😉

  14. Nie masz racji, ale mnie skończyły się argumenty. Julu, tylko nie pogniewaj się o te słowa, ale Ty bardzo mało wiesz. Nic nie znasz się na polskich firmach, nawet nie wiesz, jak potrafią być nowoczesne.

  15. W Niemczech partia socjalistyczna jest znacząca (69 mandatów w ostatnich wyborach do Bundestagu), chociaż nie bierze udziału w rządach, nazywa się po prostu Lewica (Die Linke).

  16. Znana polska marka to chociażby CD Projekt. Wiedźmin 3 trafił ostatnio na pierwszej miejsce kolejnej listy najlepszych gier.

  17. Co do nastolatek, to nie wiem.

  18. Nie interesujesz się nastolatkami? 😉

  19. Nastolatki się mną nie interesują 😉

    A poważnie, to akurat w okolicy nie mam żadnych nastolatków, albo co najmniej dwudziestoparolatkami, albo kilkulatki.

  20. @Torlin:
    Czy to rzeczywiście nowe, czy widzisz to z innej perspektywy?

    @brak dostatecznej ilości polubień
    Rzeczywiście problem – nagle sympatia stała się mierzalna 😦
    Ale samo szukanie popularności wcale nie jest nowe.

    @Tapeciara to dla wielu z nich wzór.
    Noi?
    Ja też wolę więcej naturalności, ale też z tego co słyszę od pań, to one muszą się tego nauczyć, muszą przejść okres złego stosowania makijażu. Złego, zwykle oznacza zbyt mocnego. OK, może parę lat później niż w wieku lat 12-tu, ale bez przesady…

    @seksting
    A! Kiedyś były stogi siana, albo „zastodole”, a teraz jest iphone…
    Serio, w samym nagabywaniu nie widzę niczego nowego. Ale o tym należy mówić.

    Zresztą od lat, nie od wczoraj

    @„jestem za gruba”:
    Też nie wydaje mi się to nowe, choć może rzeczywiście, wzorce urody poszły za bardzo w stronę szczupłości. Ale z drugiej strony, jak widzę nastolatki, to wcale nie widzę by były szczuplejsze i bardziej dbające o linię niż kiedyś.

    @słyszeli państwo o nowej modzie i nowym uzależnieniu? […] alkoreksja
    Nie. Nie słyszałem. Ale u nas w ogóle się pije. I trudno liczyć, że w kulturze, która tak wysoko stawia alkohol dzieci będą zawsze trzeźwe. Mam zresztą w ogóle wrażenie, że pije się mniej…

    @Zanika zupełnie zdolność łączenia wydawania pieniędzy z trudnością ich zdobycia:
    Podobno rozmawianie z bliskimi o pieniądzach jest trudniejsze niż otwarte rozmawianie o seksie.

    Serio: gdy czytam co piszesz, to wcale nie mam wrażenia, że jest tu jakiś szczególny liberalizm, którego kiedyś nie było. Raczej, że piszesz z perspektywy konserwatysty, który patrzy na świat wnucząt z podwójnym dystansem — swojego konserwatyzmu, oraz naturalnego lęku o przyszłość młodych.

    ***

    W dyskusji:
    > Wymień słynną markę norweską, bułgarską, irlandzką
    indyjską

    Mittal? Tata?
    > kanadyjską
    Bombardier?
    > meksykańską czy rosyjską.
    Hm.. Lukoil mam nawet w mieście 🙂
    Meksykańska też by się znalazła.

    Co do żywności — żywność się łatwo produkuje, nie ma bariery technologicznej. To oznacza, że zysk na żywności nigdy nie może być duży. To była przyczyna zapaści ekonomicznej IRP. Inaczej mówiąc: dobrze, że się ją produkuje, ale być dumnym z tego, że jest głównym artykułem eksportowym, to być dumnym z własnej słabości.

    @Jula:
    Rosja i wysokie technologie? Hm…
    Faktycznie, oni inwestują np. w przemysł lotniczy. W nim faktycznie są nieźli, to znaczy lepsi od Chin, Indii, czy Kenii na ten przykład.
    Serio.
    To trudny rynek. Właściwie obecnie najwięksi funkcjonują dzięki wsparciu własnych rządów. Ale najwięksi na Zachodzie są bardziej rozwinięci technologicznie. I to we wszystkim.
    Rosja ma tu niezłe płatowce, ale słabsze silniki. To, że w ogóle je produkuje i rozwija i tak ją plasuje w elitarnej grupie — wystarczy zobaczyć, jakie problemy z rozwinięciem produkcji silników lotniczych ma tak ambitny i robiący wielkie postępy kraj, jak Chiny. Ale też wystarczy zobaczyć, jak nie potrafi Rosja produkować samolotów cywilnych na eksport — problemem są właśnie silniki, gdzie musi się zwracać o pomoc do państw zachodnich, ta zaś jest uzależniona od wielu rzeczy, w tym polityki.
    Kolejny punkt, gdzie Rosja jest z tyłu, to elektronika pokładowa. Tu akurat Chińczycy już zrobili więcej.

    Rosja ma atut w postaci technologii rozwijanych dla potrzeb militarnych w ZSRR. Musiała w to inwestować i to robiła. To jednak jedyny atut.

  21. Jak będziesz zmieniał nick PAK-u, to będziesz lądował w spamie lub oczekujących. Odpowiem Ci jutro, bo muszę rano wstać.

  22. Hmm, a kosmonautyka. Silniki do rakiet, skąd Rosja kupuje ?…
    Zastanawiające sa silniki w tych wojskowych .

  23. PAK-u!
    Nie ma to jak być na emeryturze, nie mam na nic czasu, dopiero co wróciłem do domu.
    1. „brak dostatecznej ilości polubień” – to jest coś innego niż dawne wpisywanie do pamiętnika. Teraz to jest obłęd, piszesz coś na fejsie i wpatrujesz się w ekran, ile osób polubiło twój wpis. Jak mało, to tragedia. Ten odcinek „Czarnego Lustra” właśnie to przenosi do normalnego życia, wszyscy wszystkich oceniają, i jak masz na przykład 3,5 na 6 możliwych punktów, to nie masz wejść do klubów, nie jesteś zapraszana na imprezy. To wpatrywanie się w ekran i modlenie się o jak największą ilość lajków jest przerażające.
    2. „tapeciara” – jak dla mnie zbytni liberalizm. Ja to bym rozszerzył na wszystkie aspekty „nowoczesnego” wyglądu, a przede wszystkim dotyka to WF-u. Wszystkie dziewczyny mają zwolnienie, bo „ona nie będzie spocona”, „złamią się jej paznokcie”, „i tak myje głowę codziennie, a tak to będzie musiała myć drugi raz”, „w kostiumie sportowym źle wygląda”.
    3. „seksting” – ja problem widzę, ale najważniejszym lekarstwem jest uświadomienie dziewczynie niebezpieczeństwa. Jak rodzice tego nie zrobią, to pracę wykona dziadek za nich.
    4. O piciu masz rację.
    5. I o moim konserwatyzmie związanym (podłączonym) z czterema wnuczkami – też masz rację.
    6. „słynna marka” – ale Wy z Julą na okrągło wymieniacie nieprawdopodobnie wielkie koncerny. Tymczasem są tysiące, dziesiątki tysięcy firm szalenie nowoczesnych, o których nikt nie słyszał.
    7. „być dumnym z własnej słabości” – mogę powiedzieć – niestety, ale jestem z tego dumny (jeżeli to jest prawda o naszej żywności). Produkcja znakomitej żywności, bardzo naturalnej, w najrozmaitszych odmianach, z uwzględnieniem ludzi uczulonych na jakieś składniki. Ja byłbym dumny, gdyby samo powiedzenie „to jest polska gęś” czy „to jest polski ser” było synonimem, gwarancją znakomitej jakości, jakbyś reagował na dźwięk słów „japoński samochód” lub „szkocka whisky”.

  24. Silniki do rakiet to znany rosyjski towar eksportowy, amerykańskie rakiety Antares latają na rosyjskich NK-33, podobnież amerykańskie rakiety Atlas latają na rosyjskich RD-180. Rosjanie świadczą usługi wynoszenia satelitów na orbitę (rakiety Sojuz i Proton), dowożą zachodnich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną, którą zaopatrują między innymi rosyjskie bezzałogowe transportowce Progress. Dysponują też jednym z systemów nawigacji satelitarnej (Glonass) W przemyśle kosmicznym Rosjanie są bardzo silni.

  25. Troche z moich doswiadczen zawodowych. Wbrew temu co sie powszechnie pisze Polska przed 1989 rokiem posiadala technologie plasujace je w czolowce europejskiej czy swiatowej, Moze nie bylo tego zbyt wiele ale bylo. W tym co sie obecnie pisze widac zwykly brak wiedzy badz zla wole. W wyniku transformacji polski przemysl ( wraz z nim mysl techniczna) przezyl zapasc.Warto jednoczesnie pamietac, ze rozpad ZSRR i tamtejsza transformacja dla przemyslu ZSRR byla katastrofa. Efektem byla utrata calych zakladow jak i mysli technicznej, gdyz specjalisci szukali chleba w innych regionach swiata. W tej sytuacji proba oceny bez kontekstu mija sie z celem.

    Pozdrawiam

  26. Gszczepa!
    Na silnikach rakietowych mało się znam, ale dziękuję za komentarz. Też mi się tak wydaje, tylko pytanie, dlaczego oni tych umiejętności nie przenoszą na towary codziennego użytku?
    ——————-
    Vandermerwe!
    Z jednej strony masz rację, z drugiej nie masz. Z jednej strony przyznaję Ci rację, że wielokrotnie dobry przemysł był niszczony (likwidowany) świadomie pod wpływem wielkich koncernów bojących się konkurencji tanich odpowiedników.. Takim największym przykładem, sztandarowym, była likwidacja zakładów Carl Zeiss Jena, tzn. oficjalnie ich nie zlikwidowano, ale tak ograniczono, że dopiero teraz odzyskują oni dawną sławę.
    Z drugiej niestety większość polskich (socjalistycznych) zakładów była o doooopę potłuc, nowocześni to my byliśmy na naszym podwórku. Za to naszym prawdziwym skarbem były usługi: montaże, badania archeologiczne, budowa np. statków, usługi konserwatorskie (pamiętasz moją notkę o KAZIMIERZU KWIATKOWSKIM?)
    Kiedyś przed laty oglądałem dokumentalny film poświęcony prywatyzacji przedsiębiorstw, a konkretnie dotyczyło to browarów. Z dzisiejszej perspektywy widzę, że to był film propagandowy, ale niestety niosący dużo prawdziwej treści. Twórcy śledzili losy dwóch browarów: w Elblągu i gdzieś na Dolnym Śląsku, w Kamiennej Górze czy w czymś podobnym. Obydwa jednakowe na początku, Elbląg został sprzedany Australijczykom, a KG oddana została pracownikom. Koniec filmu to było EB obecne w każdym sklepie, szkło, aluminium, białe fartuchy i w drugim utytłani pracownicy przepychający beczkę w błocie.
    Te zakłady musiały upaść.Ja wiem, że dzisiaj to strasznie brzmi, ale one musiały zostać zlikwidowane w imię wyższej racji. Balcerowicz musiał zachowywać się jak kardynał Altamirano w filmie „Misja”, wie, że to jest straszne co robi, ale w imię wyższych racji… W Polsce nie było kapitału, aby prowadzić tego rodzaju zakłady, mogło robić to tylko państwo, ale niestety rewolucja nie pozwalała na to. Znowu powiem rzecz niepopularną, ale Polska inaczej wyglądałaby, gdyby wtedy nie likwidowano zakładów, tylko przejmowałoby je Państwo.

  27. Torlinn,
    ” Znowu powiem rzecz niepopularne , ale Polska inaczej wyglądałaby , gdyby wtedy nie likwidowane zakładów , tylko przejmowaloby je Państwo. ”
    Masz na myśli to , co zrobiły Chiny ” kapitalizm państwowy „.
    Wysyłanie najzdolniejszych studentów na zachodnie uczelnie również i po to żeby byli bliżej tej ” najwyższej technologii „. W końcu korporacje werbuja tych pomysłowych studentów , bo mają pieniądze na próbne badania, czasem udane, czasem nie. Zawsze sobie odbija koszty na filiach zagranicznych.
    Nie wiem jak Rosja to rozegra, ale jest dosyć dużym bogatym w surowce krajem ,ma kilku mądrych ludzi, nie wiem jak tam jest z tymi decydentami, ale gdyby wstrzymała dostawcy z zewnątrz , sami mogliby zastąpić te technologie, bazując na osiągnięciach w wojskowości.
    Podobno w USA te komputery , to najpierw wojsko.
    A jeszcze przy współpracy Chińskiej , hmmm, odlecieliby od innych w przysłowiowy kosmos.
    Z tego co czytam w sieci , np.” glonas ” , dziala na rowni z GPS – już w smartfonach , działają obydwa. Tego typu gadżety robi się w Chinach na świetnym poziomie.

    W Polsce, haniebny jest ten uklad państwa z kościołem – konkordat.
    Jakie oni pieniądze drenuja z państwa.
    No a to Macierewicz zrobił z wojskiem i z polskimi uczonymi długo będzie się odbijalo czkawką. Podobno ta kobieta od ” pro live” tych nienarodzonych, nie sos ,że ma olbrzymią dotację od państwa na swoją fundację , to jeszcze zasiada radzie nadzorczej w zakładach sp.państwa od silników.

    Takich , Godek, Misiewiczow itd,.. U nas się promuje, oni decydują o police sp. państwa, które nie zlikwidował Balcerowicz.

    Ja natomiast wiem, że dawni właściciele a raczej ich potomkowie, którzy po reprywatyzacji mieli wplyw na rozwoj przessiebiorstw , zyczyli sobue zcroznych powodiw ich zamkniecia, naprzyklad Radoskor, dawny Bata.
    Browary radomskie,właściciel nie życzył sobie by były nawet na lokalnym rynku. Może konkurencja dała im duuuuzo większe pieniądze. No w końcu firmy walczą o rynek nawet mały. 😉

  28. Bartoszewskiego,
    Też zrobili członkiem rady nadzorczej w „Locie” , żeby nie było ,że te stanowiska za zasługi , to tylko PIS. PO I inne partie też miały podobne pomysły.

  29. Ale Julu to, co zrobiły Chiny, odbyło się dzięki potwornym wprost kosztom społecznym, nie do zaakceptowania w Europie.

  30. I jeszcze jak sobie porownam ludzi takich jak ; Kulczyk i Cegielsi i przesledze ich życiorysy , to wiadomo , który moim zdaniem zasłużył bardziej na szacunek , żeby nie było. .. Myślę o Cegielskim.
    W Radomiu , takim człowiekiem był teść Szpilmana.Grzecznarowski nawet miał pomysł na produkowanie samochodów Ford. Gdyby nie wojna, kto wie, kto wie. ☺

  31. No ale teraz poziom życia Chinczykow wszystkich teraz rośnie. A cały świat kupuje od nich towary i już nie pamięta o tych zbrodniach ludzkości, bo sam w swojej historii mu al podobne ,tylko wiek wczesniej.
    A koszt Polaków ,np. dawnych pracowników przedsiębiorstw państwowych , PGR – rów. ?!..
    Niektórzy na wcześniejsze emerytury inni za pracą za granicę a pozostali na ulice , czy na ugor. I za grosze wykonywanie po pegierowskich terenów przez warszawke nowobogacka , jak ktoś z dawnych pegierowcow mu al szczęście , to załapał się na popychadlo w ich dworach I jeszcze brali unijne pieniądze za utrzymywanie ugorow na tych swoich ziemskich dobrach.
    A mogliby tam założyć wylegarnie i hodowle gęsi, żeby ci pracownicy mogli je paść ekologicznie , jak w książce o ” sierotce Marysi „, chyba to M.Konopnickiej. 😉

  32. @ Torlin,

    „Z drugiej niestety większość polskich (socjalistycznych) zakładów była o doooopę potłuc, nowocześni to my byliśmy na naszym podwórku. Za to naszym prawdziwym skarbem były usługi: montaże, badania archeologiczne, budowa np. statków, usługi konserwatorskie ”

    troche mieszasz groch z kapusta Budowa statkow to nie jest usluga, to jest dzialanosc przemyslowa z duzym zapleczem teoretycznym. Takich dziedzin bylo troche w Polsce. Ja mialem okazje studiowac w Zakladzie, ktorego kierownikiem byl profesor, specjalista swiatowej klasy – dokladnie tak. Profesor zmarl a Zakladu juz na uczelni nie ma. Zas w dziedzinie, ktora sam sie param zaczely brylowac kraje, ktorych jeszcze 20 do 30 lat temu na liscie potentatow nie bylo. Problemem wielu galezi czy zakladow bylo niedoinwestowanie i administracyjne przeszkody, nie brak wiedzy czy fachowosci. Powszechnie powtarzane haslo o koniecznosci upadku zakladow jest nieuczciwym usprawiedliwenie tego, co zrobiono. Tak niektore stracily racje bytu w nowej rzeczywistosci ale nie wszystkie. Taki przyklad z mojej ulicy. Sasiad w ramach pracy nad doktoratem jezdzil do Polski. Czy sadzisz, ze w kraju, gdzie buduje sie kopalnie o glebokosci do 4 km byloby sensownym jezdzic do odleglego kraju jesli nie byl osrodkiem ekspertyzy na najwyzszym poziomie? Dzisiaj polskie kopalnie wegla sa przykladem jak nie nalezy zarzadzac pewnym dobrem i rzeczywiscie nadaja sie do zamkniecia, Nie jest to jednak wina kopaln lecz systemu. Oczywiscie latwiej jest doraznie sprzedawac/ trwonic „rodzinne srebro” niz zrobic z nim cos sensownego, szczegolnie jesli efekty beda odczuwalne dopiero za pare lat.
    W minionym 20-leciu kilkakrotnie uczelnei zapraszaly mnie na konferencje. Przyznam szczerze, lekko wstrzasajacy byl ogolny regres wiedzy w dziedzinie, w ktorej moglismy mierzyc sie z najlepszymi.

    Pozdrawiam

  33. Julu! Vandermerwe!
    Strasznie ciężko mi rozmawiać z Wami. Ciężko jest rozmawiać z ludźmi twierdzącymi, że wszystko to, co się stało w przemyśle polskim po 1989 roku jest do doooopy. Bo wracamy ciągle do tego samego tematu, te zakłady czy laboratoria wymagające – dla mnie to jest eufemizm – dofinansowania ( tzn. były niedoinwestowane). To kto to miał niby zrobić? Państwo? Na tym polega dramat, że ideą ówczesnej rewolucji było, że państwo przestaje zajmować się gospodarką.
    Dajecie oczywiście ciężkie dla mnie przykłady, PGR-y i kopalnie. W sprawie PGR-ów pisałem o tym już na początku lat 90., że to był błąd – nie z powodów ekonomicznych, tylko społecznych. Z kopalniami było trochę inaczej, trzeba było je zlikwidować w ogóle, tylko że znowu względy społeczne. Bylem wtedy w kontakcie z wierchuszką Unii Demokratycznej i mówiłem im, jakie jest rozwiązanie, zapewnić pracę aktualnym górnikom do końca ich dni zawodowych, ale wprowadzić absolutny zakaz zatrudniania nowych. Już byłoby po sprawie. Ale oni i chcieli zlikwidować, i je zostawić, dlatego powstała taka hybryda.
    Trzy sprawy były podstawowe pod względem ekonomicznym w 1989 roku: wprowadzenie kapitału do Polski, ściągnięcie know-how do naszego kraju i wzbudzenie przedsiębiorczości rodaków. Wiadomym było od początku, że będą koszty społeczne, ale zaręczam Wam, że Polska nie byłaby takim krajem jak teraz, gdyby państwo łożyło i utrzymywało przemysł łącznie z kopalniami. Oprócz tego było to niemożliwe ze względów finansowych. Absolutnie bronię rozwiązań Balcerowicza w ówczesnych latach i jestem człowiekiem rozpatrującym tę kwestię pomijając moją osobistą sytuację, gdyż ja za komuny kwitłem, a w III RP niesłychanie zawodowo podupadłem. Ale jako ekonomista potrafię spojrzeć ogólnie, nie kierując się tylko własnymi losami.

  34. W porządku, ja nie neguje , geniuszu Balcerowicza i innych ” ojców ” , tej rewolucji która zmieniła w Polsce ustrój. ☺

    Jednak ich geniusz i charyzma nie zadziałały w 100% , może nie powinni tak chojnie , profitami z wygranej, dzielic sie z polskim klerem.

    Teraz jest jak jest , myślisz, że młode pokolenie znowu będzie głosowało na PO i tak na zmianę z PIS- sem. Taki polityczny plodozmian ?!..

    Zresztą te same twarze widzę , jakby raz w jednej , a raz w drugiej partii.

    Taka zalecana dla pracowników , szeroką elastyczność, może oni takim przykładem nam jasnieja z samej ” wierchuszki „.

    Polski liberalizm z polskim konserwatyzmem. Z podkreśleniem na POLSKI.

    A może widzisz ,młodych ,szalonych z innymi pomysłami na nasz kraj np.te nastolatki ?… 😉

  35. @ Torlin,

    „Ciężko jest rozmawiać z ludźmi twierdzącymi, że wszystko to, co się stało w przemyśle polskim po 1989 roku jest do doooopy.”

    Pozwole sobie zwrocic uwage, ze nigdzie nie twierdzilem, ze wszystko po 89-tym roku jest do kitu. Rowniez nie twierdze, ze panstwo winno byc wlascicielem przemyslowej infrastruktury. Oczywista rzecza bylo i jest, ze wraz ze zmieniajaca sie sytuacja polityczna i ekonomiczna niektore zaklady czy nawet galezie przemyslu ( najogolniej) nie mialy dalszej racji bytu. To jest oczywiste i nie ma co nad tym dyskutowac. Byly natomiast takie, ktore mialy przyszlosc oraz sens istnienia i przy odrobinie dobrej woli oraz sensownym planowaniu bylyby oczywistym dobrem gospodarki polskiej – nie oznacza to, ze musialy zostac w rekach panstwa na wieki. Podales przyklad Niemiec ( Carl Zeiss). Przed zjednoczeniem rzady Niemiec Zachodnich bardzo ostroznie postepowaly w przypadku upadajacych przesiebiorstw, ktore mialy istotne znaczenie dla gospodarki kraju i spoleczenstwa, choc nie byly to przedsiebiorstwa panstwowe i mozna bylo powiedziec niech sobie bankrutuja, jak to robila premier Thatcher. Gdy nastapilo zjednoczenie pozwolona na dzika likwidacje przemyslu terenow wschodnich, co czkawka odbija sie po dzien dzisiejszy.
    Jesli jednak do tych spraw odnosimy sie jako do „ówczesnej rewolucji ” to zapomnijmy o racjonalnym dzialaniu, gdyz motorem rewolucji jest niezachwiane niczym ideologiczne podejscie do zycia i jego realiow. W efekcie rewolucje niszcza.( co jest bardzo latwe) by pozniej z mozolem odbudowywac ( niezwykle trudne).

    Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z konsekwencji Twej rady w sprawie gornictwa. Niestety, gornictwo ( nie tylko ) to nie jest sklep z pietruszka.

    Piszesz, ze patrzysz na rzecz jako ekonomista i „potrafisz spojrzec ogolnie”. Podobnie moge powiedziec o sobie, z racji zwiazania z przemyslowa dzialanoscia od kilku dzisiecioleci.Mysle, ze tez potrafie dokonac oceny -tym bardziej ze mam porownanie z tym, co ma miejsce poza granicami Polski.

    Pozdrawiam

  36. Julu!
    Naprawdę nie robiłbym z KK czarnego luda. Co mają na sumieniu to mają, ale naprawdę roku 1989 nie łączyłbym z Kościołem.
    ———–
    Vandermerwe!
    Nie zrozumiałem o tych niekonsekwencjach. Górnictwo polskie przegrywa we wszystkich punktach, jest drogie, trzeba sięgać do coraz głębszych złóż, wyjątkowo nieekologiczne, niebezpieczne dla ludzi, żądające olbrzymich nakładów pieniężnych, dewastujące krajobraz, węgiel chociażby w RPA jest wydobywany metodą odkrywkową, więc o wiele tańsze. Kierunek – energetyka jądrowa i zielona, tak jak poszli Niemcy.

  37. Ja nic nie widze pozytywnego w kosciele katolickim , mam porownanie z innymi odlamami chrześcijaństwa. No ale te zmiany sobie wywalczyli.
    Co dobrego Twoim zdaniem jest w strukturze feudalnej , skostnialej i odpornej na zmiany. Papież Polak jest w świecie uważany zacszkodnika nr.1.
    I to wcale nie głoszą komuniści ani ateiści. 😉

  38. Ale nie to jest sednem naszej dyskusji. Mówimy o 1989 roku.

  39. Tyle,że skutki tamtej decyzji dzisiaj odczuwamy, zwłaszcza kolejne pokolenia
    . Nieprzemyslana ta zapłata dla polskiego kleru była. Zwłaszcza ,że dla nich ciągle za mala. Źle ktoś negocjowal w tym ” pakcie”😈 , 😂

  40. @ Torlin,

    „..węgiel chociażby w RPA jest wydobywany metodą odkrywkową”

    Przyjacielu, prawda i nieprawda. Jest wydobywany jedna i druga metoda. Wegiel eksportowany z RPA pochodzi z jednych jak i drugich kopaln i jest konkurencyjny na rynkach swiatowych. Argument jest zaden. Sytuacja w gornictwie wegla kamiennego w Polsce jest dobrym przykladem patologii przemian. Powtorze jeszcze raz, to nie szczegolowa analiza decydowala o losie calych galezi przemyslu lecz zwykle ideologiczne zaslepienie.

    Pozdrawiam

  41. O wszystkich tych „problemach” albo czytałem, albo słyszałem z różnych źródeł. Dawniej u mnie w szkole nikt nie nawet o tych problemach nie słyszał – a trzeba Ci wiedzieć, że jestem z pokolenia legendarnej już „gimbazy”, uważanej za kolebkę wszelkiego rodzaju młodzieńczych problemów (byłem pierwszy rocznik, na którym gimnazjum próbowano).

    Na własne oczy widziałem natomiast przykład daleko posuniętego uzależnienia od nowinek technologicznych u pewnej znajomej Polki z USA – jej synek (góra 3 klasa podstawówki) lepiej obeznany z tabletem niż z kartką i długopisem! Ani na chwilę nie odkładał tego na bok!

    A ja jeszcze pamiętam, jaką ciekawostką i zupełną nowością komputer był dla mnie…

    Słyszałem natomiast o tym ujeżdżaniu wymyślonego konia – kiedyś był nawet reportaż o tym w „Faktach”.

    Co do kwestii masturbacji, za moich czasów najczęstszym „zagrożeniem” z tym związanym była możliwość ślepoty:D

    Obecne pokolenie młodszych ode mnie zdaje się zmierzać w bardzo złą stronę…

  42. Julu!
    Powtarzam Ci po raz n-ty (nie gniewaj się), że rok 1989 nie ma nic wspólnego z klerem. Oczywiście, na siłę można znaleźć jakiś wspólny element, ale rewolucja Balcerowicza nie jest i nie może być z powodów oczywistych łączona ze sprawą dofinansowania kościoła.
    ————-
    Celcie! Miło mi, że wpadłeś.
    Podoba mi się Twój komentarz, ale z ostatnim zdaniem: „Obecne pokolenie młodszych ode mnie zdaje się zmierzać w bardzo złą stronę…” – nie. I to zdecydowanie nie.
    Słyszałem, że kiedyś padło zdanie: „młodzież jest coraz gorsza, każde pokolenie jest gorsze od poprzedniego” – i to powiedział jakiś faraon X setek lat przed urodzeniem Chrystusa. Dwa podstawowe zdania, wręcz powiedziałbym stwierdzenia:
    1. bardzo dużo zależy od rodziców. Jeżeli mówimy o najnormalniejszej rodzinie to interesowanie się dzieckiem, z wyczuciem, bez toksyczności czyli dominowaniem nad dzieckiem, załatwia właściwie sprawę. Na każdym etapie dziecko wie, co jest dobre, a co złe. Równie ważne jest to, aby ten młody człowiek (dziewczyna czy chłopak) mieli kogoś, komu mogą się zwierzyć. I cala sprawa w tym, aby to nie byli rodzice, bo często im o tym „nie można powiedzieć”. Z przyjemnością stwierdzam, że jestem powiernikiem takich młodziutkich osóbek, i samym gadaniem potrafiłem naprawić wszystko. Raz nawet rodzice wyprawili mi ucztę w restauracji w podziękowaniu.
    2. Mówienie o złym pokoleniu jest to mit, dla osób niemających nic wspólnego z młodzieżą najważniejsze są artykuły w „Fakcie” lub opowieści znajomych, przekazujących straszne wieści. A to jest jak z Arabami, słyszy się rzeczy przerażające, dopóki nie spotka się na swojej drodze życia takiej osóbki wyznania muzułmańskiego, i okazuje się, że jest to istota cudowna. Pracowałem z młodzieżą, i to taką tuż po szkołach, najwięcej z małych miasteczek i ze wsi, większość nie pali i nie pije, ma swoje zainteresowania, umie się bawić, zaadaptować (zintegrować się) w wielkim mieście. Po połowie roku to są inni ludzie, i naprawdę jest to bardzo fajna młodzież (mówię oczywiście o generaliach, bo przecież zawsze są wyjątki).

  43. Vandermerwe!
    Dlaczego to bydlę Łotrpress wsadził Cię do oczekujących dalibóg nie wiem.
    Ale mój Drogi Kumplu Chodzący do Góry Nogami, nie odniosłeś się do żadnej kwestii przeze mnie poruszonej – popatrz siedem komentarzy wstecz. Kopalnie węgla ze względów dla mnie oczywistych powinny być zamknięte jak najszybciej, a pozostałe pokłady zostawione następnym pokoleniom.

  44. Torlin,
    Wyjrzyj trochę poza Warszawę i większe miasta. Ludzie myślący inaczej są skazani na ostracyzm. Ty jako zwolennik pewnej opcji skazales olbrzymia część społeczeństwa polskiego, na nędzę.
    Generalnie świat się zmienia technologicznie , pewne zmiany zaszlyby i u nas ,ale bez takiego zniszczenia. Mazowiecki z tego co wiem spoczywa w Laskach na przepięknym cmentarzu danym przez siostry zakonne.
    To też o czymś świadczy , on moim zdaniem był marzycielem oderwanym od rzeczywistości. Myślę ,że takie lekceważenie ludzi , jakie w całości miała jego partia i inne , na długo zatrzymają przy władzy zwolenników PIS – u, lub w przyszłości ludzi podobnie myślących. Problem jest taki , że większość nie popiera żadnych polityków . Dlaczego ?… ☺

  45. @ Torlin,

    Kopalnie sa wygodnym przykladem tego, co w Polsce rozwiazano zle. Z tego powodu obaj „czepnelismy” gornictwa. Ciekawe, ze piszesz o oczywistych powodach. Badz ostrozny. Dobrym przykladem jest los silnikow wysokopreznych. Z oczywistych powodow byly intensywnie promowane, nieomal najlepsza rzecz od czasu wynalezienia kola. Obecnie, z rownie oczywistych powodow skazuje sie je na banicje. Z rownie oczywistych powodow intensywnie propaguje sie energetyke „odnawialna”, choc w swietle wiedzy jak posiadamy wcale ich zastosowanie nie jest takie oczywiste. Powracajac do spraw polskich. Dla zwolennikow „Planu Balcerowicza” ( w rzeczywistosci nie byl to jego plan) wszystko jest jasne i oczywiste. Wynika to po czesci z tego, ze chwycono pierwsza z brzegu koncepcje i ja wdrozono, nie za bardzo wdajac sie w glebsze analizy – rewolucyjny zapal nie pozwala na zadume. Jeden ze wspolautorow polskiej transformacji, prof. J.Sachs, jest dzisiaj przeciwnikiem tego, co zrobiono w Polsce jak i innych krajach – rowniez przy jego wspoludziale. Jak zauwaza Karol MOdzelewski, twierdzenie, ze nie bylo innego rozwiazania jest o tyle watpliwe, ze nad inna opcja nawet sie nie zastanawiano.
    Istniej chyba rewolucyjny gen naszej ludzkiej strukturze. Po tej stronie zrobiono wiele podobnych bledow. Najpierw, w imie politycznych pryncypiow zniszczono strukture wytworcza kraju by obecnie drapac sie po glowie i „wydzielac ” z siebie kolejne prawa i plany majace na celu reindustrializacje kraju, co okazuje sie wielokrotnie trudniejsze niz demontaz. Podobnie z edukacja. Teraz przyszla kolej na dewastowanie uniwersytetow.

    Pozdrawiam

  46. Drogi Vandermerwe!
    Podejrzewam, że tak jak Jula patrzy na Polskę z punktu widzenia Radomia, tak Ty górnictwa. Będę nieprzejednany:
    1. kopalnie węgla kamiennego są na wyczerpaniu, trzeba sięgać po coraz to głębsze pokłady,
    2. kopalnie węgla brunatnego zaczynają wchodzić na tereny przyrodnicze, słynna walka o Gopło,
    3. obydwie formy węgla są nieprawdopodobnie szkodliwe, nie ma tak smogowej substancji, nawet spaliny samochodowe,
    4. rzecz dla mnie bardzo ważna – krajobraz. To, co się dzieje po kopalniach węgla brunatnego, to to jest pustynia. Oczywiście, są piękne przykłady, jak u nas po miedzi, czy piękne jeziora z marinami w Niemczech (dawnym enerdowie),
    5. warto to, co zostało pod ziemią, zostawić przyszłym pokoleniom. Postęp techniczny (technologiczny) jest tak olbrzymi (patrz wydobywanie gazu w łupkach), że może w przyszłości będzie można wysysać węgiel rurką, 😉
    6. kopalnie są śmiertelnie niebezpieczne dla ludzi tam pracujących,
    7. kopalnie w Polsce są drogie, i wymagają coraz to większych nakładów pieniężnych,
    8. co w zastępstwie? Czy kiedykolwiek spróbowano zrobić analizę? Wachmistrz, specjalista w tym temacie, od lat wrzeszczy na temat bogactwa Polski, ciepłych wód termalnych. Biomasy. Wiatraki, oczywiście ograniczone. Gaz wysypiskowy. I wbrew pozorom energia słoneczna – ja wiem, że Polska to nie Włochy, ale postęp techniczny jest olbrzymi. I prawda jest taka, że trzeba postawić dwie – trzy elektrownie atomowe, a resztę dopełnić węglem z importu.
    Przykro mi, że wystąpiłem przeciwko Tobie Vandemerwe!

  47. Drogi Przyjacielu,

    Nie wystapiles przeciw mnie tylko wyraziles swoj poglad na dyskutowany temat – sadze, ze jest to zasadnicza roznica. W sprawie wyjasnienia. Nie jestem zwiazany z gornictwem, choc funkcjonuje w dziedzinie, ktora gornictwo, choc nie tylko, wspiera. Pracowalem jakis czas w kopalni odkrywkowej, mam pewna wiedze na temat gornictwa podziemnego. Mam rowniez troche wiedzy dot. energetyki oraz w miare dobra wiedze dotyczaca transportu. Poza tym spedziwszy po dzien dzisiejszy zycie na analizach i realizacji duzych projektow w miare dobrze wiem jak rzecz wyglada od strony nie tyle chciejstwa co tzw. „srubek i nakretek”. Zastrzezenia, ktore wniosles w sprawie gornictwa mozna odniesc do kazde dziedziny zycia – to jest ten przyslowiowy hak. Jesli juz dyskutujemy o gornictwie polskim. Moze jest drogie, jednak moze mogloby byc bardziej efektywne, konkurencyjne i miec akceptowalne koszty wydobycia. Jak sam piszesz zostawiono gornictwo wegla kamiennego „ani tu ani tam”, majac chyba nadzieje, ze samo umrze, co jest takim samym bledem jak likwidowanie galezi przemyslu w imie ideologicznego zaslepienia. .
    Krajobraz jest rownie wazny dla mnie. Nie zmienia to jednak faktu, ze nasza cywilizacja zyje i irozwija sie korzystajac z dobr natury, Cokolwiek wezmiesz do reki lub jakiekolwiek urzadzenie, ktorym sie poslugujesz, w zdecydowanej czesci ma swoj poczatek w naturze. Niezaleznie od postepu technicznego nie jestem przekonany, by ten stan rzeczy mial ulec zmianie. Co nie znaczy, ze musimy niszczyc otoczenie. Tak dlugo jak funkcjonuje obecny system ekonomiczny, agresywnie promujacy konsumpcje, tak dlugo bedziemy stac wobec oczywistego faktu intensywnej dewastacji srodowiska, Kopalnie rudy zelaza podawajaja wydobycie +- co 10 lat. Przeciez nie robia tego dla zabawy.
    Warto rowniez zwrocic uwage, ze obecna ekonomiczna ortodoksja tak na dobra sprawe stracila z oczu istote ludzka i w pewnym sensie funkcjonuje sama dla siebie, Sadze, ze byl to zasadniczy problem przemian w Polsce. W imie ortodoksji zdecydowano sie na wysokie koszty spoleczne. Dzisiaj panstwo polskie zbiera zniwo tego „grzechu pierwotnego”.

    Pozdrawiam

  48. Nie Vandermerwe, napisałeś długi komentarz, za który Ci jestem wdzięczny, ale nie odniosłeś się w ogóle do moich zastrzeżeń. Trzy Twoje cytaty: „w sprawie górnictwa można odnieść do każdej dziedziny życia”, „Może jest drogie, jednak może mogłoby być bardziej efektywne, konkurencyjne i mieć akceptowalne koszty wydobycia” i „nasza cywilizacja żyje i rozwija się korzystając z dóbr natury” są z natury błędne w przypadku naszego górnictwa, a to kamiennego, a to brunatnego.
    Nie ma drugiego takiego elementu polskiej gospodarki, który tak przekształcałby polski krajobraz – może miedź. Państwa o odpowiednim stosunku ludności do powierzchni, tak jak RPA, Szwecja, Rosja, Kanada, USA czy Australia mogą sobie pozwolić na odkrywkowe kopalnie rujnujące krajobraz, bo w promieniu setek kilometrów nie ma tam mieszkańców. Dzisiaj sprawa jest nieaktualna, ale w moich młodych latach odkryto znakomite złoża żelaza na Suwalszczyźnie, i pamiętam do dzisiaj, jakie były dyskusje, co jest ważniejsze, ta ruda, czy niepowtarzalne zalety środowiskowe zielonych płuc Polski. I wtedy Smolniki ze swoimi cudownymi jeziorami wygrały z Gierkiem. Nie może być górnictwo efektywne, na plusie finansowym i niskie cenowo, bo nie mamy takich możliwości w złożach. Są one głęboko, trudno dostępne, tymczasem konkurencja, tak jak m.in. RPA proponuje węgiel tani i dobry. Kopalnie trzeba stopniowo wygaszać.
    Surowce jak wiesz są odnawialne i nieodnawialne. Są oczywiście takie, które trudno zaliczyć do tej czy tej grupy, jak drewno, piasek, żwir czy ropa. Nazwijmy je trudno odnawialnymi. Słyszałeś, co się dzieje z piaskiem na świecie – znikają w nocy całe plaże (szkoda, że saharyjski piasek się nie nadaje, czy z Arabii Saudyjskiej). Zostawienie węgla następnym pokoleniom umożliwi być może wydobycie jeszcze nam nieznanymi metodami.
    Zatrucie atmosfery na Śląsku, przeraźliwe hałdy, zapadanie się miast z powodu wyrobisk, Niemcy i Anglicy potrafili zrezygnować. Trzeba tylko koniecznie wzniecić pracę organiczną na Śląsku, przygotowującą ludność do zmian, nie wystarczą same pieniądze. To jest rozwój przedsiębiorczości z zachętami materialnymi, rozwój usług i … – może Cię to zdziwi – turystyki. Setki ludzi byłoby zachwycone, aby móc zjechać w „Budryku” na głębokość 1.290 m (wiem, że w RPA to jest 3.500).
    Dla mnie węgiel to nie jest nawet produkt XX-wieczny, a XIX-wieczny. Sorry Winnetou.

  49. @Torlin,

    Zloza na Suwalszczyznie nie zostaly uruchomione miedzy innymi z przyczyn geologicznych. Nie jestem pewien czy kiedykolwiek bylyby eksploatowane. Dajmy sobie spokoj z gornictwem.. Rzecz nie w dyskutowaniu o wyzszosci „Swiat Wielkiej Nocy nad Swietami Bozego Narodzenia”. Nie mam ochoty ani interesu w promowaniu interesow gornictwa. Podalem polskie gornictwo jako przyklad blednych rozwiazan – w tym przypadku po rzetelnej analizie nalezalo podjac konkretna decyzje, nie zas traktowac cala galaz przemyslu jak sklep z pietrusza, powoli popadajacy w stan zaniedbania.
    Zgadzamy sie co do dewastacji srodowiska spowodowanego dzialanoscia gospodarcza ludzkosci. Piszesz o surowcach odnawialnych. Rozejrzyj sie wokol siebie i policz ile surowcow autentycznie odnawialnych jestes w stanie policzyc. Nawet jesli cos znajdziesz to za takim stoi caly lancuch procesow technologicznych ktore wymagaja nieodnawialnego wkladu. I to jest problem naszej cywilizacji – moze nawet ludzkosci od poczatkow jej istnienia. Siegnij na polke po ksiazke „Moby Dick”. Jest dokonalym opisem ( moze w czasie powstawania nieswiadomym) zniszczenia powodowanego przez czlowieka, w okresie, gdy wykorzystywano energie wiatru i sile miesni ludzkich ( nic bardziej ekologicznego).
    I jeszcze cienka szpilka w europejska czesc ciala. Tak, Europa chce byc czysta i robi wszystko by byc czysta a ludzie sobie rak nie brudzili. Skad pochodza surowce potrzebne do produkcji tych wspanialych rzeczy, ktore tak ochoczo Europejczycy kupuja? Ano z odleglych krajow, skad sprowadza sie , wegiel, rudy, mineraly, prefabrykaty stalowe etc., etc – mozna wymieniac. A co dzieje sie z tym, co zostalo zuzyte? Ano wedruje w druga strone do biednych krajow, ktore gotowe sa za psie pieniadze je przyjac by w ramach „utylizacji” zatruc tamtejsze srodowisko. Brytyjczykow, Niemcow czy kazdy inny kraj rozwinietej Europy jest stac na zamykanie „brudnych” przemyslow, gdyz jest gdzies przyslowiowy „murzyn”, ktory moze sie utytlac by inni byli czysci.

    Pozdrawiam

  50. Jak to jest z tymi bankami w Polsce, bo wiem ,że ludzie dysponujacymi bardzo dużymi pieniędzmi , lokują je w rajach podatkowych np. w Liechtensteinu.
    I całkiem słusznie. Ale jak wygląda od strony prawnej Polski , wiem ,że większość tych najbogatszych w Polsce z tych ” rajow ” korzysta. ☺
    Muszą mieć siedzibę którejś ze swoich firm poza granicami naszego kraju ?…

  51. Julu!
    Trzeba poszukać w Internecie. Nie jestem na bieżąco, a – nie gniewaj się – nie mam czasu na poszukiwania.
    Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt.
    ————–
    Vandermerwe!
    ” Dajmy sobie spokój z górnictwem” – zgadzam się.
    Jeżeli chodzi o odpady, środowisko, krajobraz, to ja jestem Vandermerwe wielkim zwolennikiem pracy organicznej, u podstaw, powoli, w sposób nieakcyjny, to daje olbrzymie rezultaty.
    Inna rzecz, że nasze Państwo postępuje w sposób skandaliczny z przetwórstwem posegregowanych śmieci. Ogłosili teraz, że to się nie opłaca – to jest absolutny skandal. Sprawą państwa jest tak dopłacić przetwórcom, aby im się opłacało. Szczególnie że to dotyczy przede wszystkim najbardziej popularnych śmieci: butelek plastikowych, opakowań szklanych i puszek po piwie. Napoje muszą być w plastikach, bo ludzie, a szczególnie kobiety, nie będą nosiły w torebkach napojów w szkle. Afryka, w której byłem, najbardziej jest właśnie przerażająca z butelkami PET, na poboczach leżą ich tysiące.
    Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: