Napisane przez: torlin | 27/03/2018

Leżący kulturysta z genem PPARD

PPARD to jest receptor aktywowany przez proliferatory peroksysomów Delta (Peroxisome Proliferator-Activated Receptor Delta). Mówi Pani/Panu to coś? A tymczasem naukowcy zaczynają odkrywać rzeczy, które z jednej strony zbawią świat. A z drugiej, czy on nie będzie uboższy?

Gen PPARD zmusza mięśnie do spalania tłuszczu, a nie węglowodanów. Zespół dr. Evansa opracował substancję, którą nazwali GW1516 zastępującą trening. Możesz leżeć na kanapie, nic nie robić, a mieć wytrzymałość kulturysty. Myszom zaaplikowano 8 tygodni całkowitego urlopu, spały, jadły i nic nie robiły. Po tych 8 tygodniach połowa dostała tę substancję, a druga połowa nie, i wszystkie puszczono na kołowrotki. Te z pierwszej grupy biegały bez przerwy cztery i pół godziny, podanie substancji zmieniło pracę prawie tysiąca genów, a przede wszystkim niesłychanie zaktywizowały geny odpowiadające za spalanie tłuszczu, a uśpione zostały te zajmujące się spalaniem węglowodanów. Druga grupa myszy nie przekroczyła dwóch godzin i czterdziestu minut kręcenia.

Przez całe mocno dorosłe życie bronię się przed powiedzeniami: „dawniej to było lepiej”, „to jest dla leniuchów” (bo sił w ręcach nie mieli” – pamiętacie Kowalskiego?) Pralka zastąpiła rzekę lub tarę, lodówka rzekę czy piwnicę, samochód konia. Coraz to nowe wynalazki powodują, że człowiek mniej się męczy – kto pamięta XIX-wieczne przygotowania do prania w mieszczańskich domach? Mężczyźni byli na cały dzień wyrzucani z domostw, brano dodatkowe osoby do pomocy, a pranie trwało cały dzień. A zmywania w restauracjach? „Zaklęte rewiry”.

Więc dlatego boję się napisać, że ten wynalazek jest niesprawiedliwy. Niesprawiedliwy dla tych wszystkich, którzy dbają o swoje zdrowie, kondycję, wyżywienie. Teraz? Na śniadanie GW1516, pastylka z zapachem Lasu Kabackiego i jeszcze jedna tabletka z kompletem witamin i tych wszystkich innych substancji niezbędnych naszemu organizmowi. Pastylka zindywidualizowana, wszystko spersonalizowane pod naszym kątem. Tylko … że … żal.


Responses

  1. Jakoś mi nie żal,że wrzucam ciuszki do pralki a sama w tym czasie mogę poczytać lub np. zająć się robieniem biżuterii. I nie widzę niczego romantycznego w mordowaniu się praniem czy też sprzątaniem lub dzwiganiem ciężkich siat czy też pokonywaniem odległości Mokotów-Piaseczno per pedes zamiast samochodem..
    A z moich doświadczeń wynika, że wszelakie „odchudzacze” i „wspomagacze” są tylko i wyłącznie dla ludzi 100% zdrowych , czyli posiadaczy tzw. „otyłości prostej”, spowodowanej nadmierną ilością spożywanych kalorii. I to nie tych pochodzących z tłuszczy, ale właśnie z węglowodanów.
    Nie mamy genów wspólnych z myszami ale z makakami, więc bardziej obiecujące byłyby takie wyniki badań przeprowadzone na nich, bo przecież 90% genów mamy z makakami wspólnych.
    Miłego;)

  2. Właśnie Anabell to było przyczyna mojego zwątpienia, że dotychczasowe rewelacyjne odkrycia rzeczywiście przynosiły ulgę w codziennym znoju. Różnica polega na tym, że w tym wypadku jest likwidowany znój dobrowolny, tzn. każdy ma prawo chcieć takiego wysiłku, albo go nie chcieć. Prać musisz, nosić ciężkie siaty musisz, chodzić do pracy musisz, i dopiero wynalazki ułatwiły Ci to „musisz”. W wypadku aktywności fizycznej nie ma tej relacji.
    Ale gdyby to była prawda z tym genem (środkiem, substancją), to nastąpiłaby rewolucja. Likwidacja WF-ów, siłowni, basenów, olbrzymie pozytywne skutki zdrowotne, brak chorób serca, nadciśnienia, przerostu prostaty, cholesterolu. I bądź teraz przeciwko.
    Tylko … że … żal.

  3. Każdy kij ma dwa końce. Często jest tak długi, że ten gorszy koniec ginie w mrokach przyszłości.

  4. Trochę to Tempie skomplikowane, ale może masz i rację. 😀

  5. Na razie to są tylko mrzonki- nie ma w przyrodzie organizmów niezniszczalnych. Ale, powiedzmy to sobie szczerze- jeżeli się chce prowadzić jakikolwiek projekt badawczy należy w trakcie jego realizacji obiecywać cuda-niewidy, co jakiś czas podrzucać prasie tego rodzaju newsy. A co wyjdzie na końcu? tego nie wie nikt.
    Jesteśmy wynikiem eksperymentu genetycznego, stworzeni nie na chwałę naszych twórców ale do ciężkiej pracy dla nich. I nawet oni, choć przeżywali bardzo długi czas, nie byli wieczni.
    Zagadnienia genetyki są wciąż wielką zagadką choć rodzą się już dzieci poczęte dzięki metodzie in vitro.
    Odkryto wiele ciekawych spraw związanych z genetyką. Za pancernymi drzwiami różnych laboratoriów powstają rzeczy wielkie, dziwne i czasami przerażające, nie do końca przewidziane a skutki tych eksperymentów mogą nam zarówno pomóc jaki i bardzo zaszkodzić.

  6. Jeśli nauka potrafi zapewnić każdemu dobre zdrowie i kondycję niezależnie od trybu życia, to wypada się tylko cieszyć. Ale ja nie bardzo w to wierzę.
    Myślałem, Torlinie, że chodzisz w góry i biegasz po Lesie Kabackim dlatego, że ci to sprawia przyjemność, a zdrowie to korzyść uboczna. A twoje uwagi o tym, że ci żal i że to niesprawiedliwe, brzmią trochę tak, jakbyś zmuszał się do niemiłych ci zajęć, żeby utrzymać kondycję, i teraz zazdrościsz ludziom, którzy być może uzyskają to samo bez wysiłku.

  7. Anabell!
    Przyznaję, że tak jak i Ty z jednej strony jestem zafascynowany, a z drugiej przerażony. Ale nie wiem, czy zauważyłaś, że ludzkość za każdym razem wychodzi z tarapatów obronną ręką. Przypomina mi się Raport Klubu Rzymskiego z 1972 roku: „Jeśli obecne trendy wzrostowe światowej populacji, industrializacji, zanieczyszczenia, produkcji żywności i zużycia zasobów zostaną utrzymane to w ciągu najbliższych stu lat osiągnięte zostaną granice wzrostu tej planety. Najbardziej prawdopodobnym skutkiem będzie raczej gwałtowny i niekontrolowany spadek zarówno liczebności populacji jak i produkcji przemysłowej”. I co? Wszystkie te prognozy są li tylko ciekawą ramotką, o której pamiętają jedynie takie staruchy jak ja. A ja jak się tym strasznie przejmowałem, jak byłem młody!!!
    ————
    Pawle!
    Złapałeś mnie! Naprawdę! I co „najgorsze” – masz rację. Zachowuję się jak Salieri, że on musiał ciężko pracować, a takiemu Mozartowi wszystko przychodziło łatwo i bez wysiłku. I był lepszy.
    Jak przeczytałem to, co napisałem, doszedłem do wniosku, że analogia jest cudowna. Salieri na pewno uwielbiał komponować, ale ta świadomość…

  8. Torlin,
    Patrz , chcesz i masz!…
    Kiedyś pisałeś , dlaczego faceci nie chodzą w sukienkach. Otóż J. Braciak – polski aktor , na gali, na wręczając nagrode za kostiumy „Orły 2018 ” , ubrany był w czarną elegancką sukienkę.
    Nogi miał wygolone . Kolor sukienki czarny, widocznie popiera akcję #me too. Trzeba przyznać ,że ładnie wyglądał ,szczupły i nogi proste, nie krzywe.

  9. Braciak jest TU do zobaczenia. Ja niestety niezbyt dobrze wyglądałbym w sukience, bo wprawdzie mam nogi proste i nawet nie musiałbym się golić, ale za to łydy!!!

  10. To jakaś beznadzieja albo koszmar. W każdym razie to nie dla mnie. Nawet jak jestem chora i muszę leżeć w łózku to dostaję szału, że nie mogę być w ruchu.
    A Mozart i Salieri to chyba nie najlepsze porównanie bo tam dotyczyło geniuszu a wśród geniuszy też jeden musi się narobić a drugi ma wszystko w głowie i tylko przenosi na papier, płótno czy klawisze… Poza tym Mozart czy Chopin byli wyjątkami a wyjątki zawsze istnieją. Generalnie Geniusz równa się Bardzo Ciężka Praca…

    Wracając do doświadczenia na myszach czy innych szczurach. Wiem, że głównie na nich dokonuje się róznych badań.
    Ja jednak nie czuję że mam coś wspólnego z myszami.
    Oczywiście też nie lubię męczyć się bez sensu, ale wysiłek w pewnych sytuacjach jest konieczny.
    Reasumująć żeby schudnąć muszę dużo się ruszać i gimnastykować.

  11. Mi tam się wynalazek podoba 😉

  12. Stokrotko!
    No cóż! Masz rację! Podejrzewam, że my mamy po prostu tę substancję wyprodukowaną przez nasz własny organizm.
    Ale nakłada się na tę naszą rozmowę ogólniejsza refleksja, jak my strasznie uzależnieni jesteśmy od genów. Napisałem „od genów” w znaczeniu ogólnym, bo to akurat nie muszą być stricte geny, tylko elementy w naszym organizmie. Lub braku genu. Przeczytałem kiedyś o takich ludziach jak ja, że mają uszkodzony gen palenia papierosów. Od 48 lat popalam sobie papierosy, czasami 1 dziennie, czasami trzy, przy alkoholu zazwyczaj więcej, bo mi się wtedy strasznie chce palić. Oprócz tego lubię zapach papierosów. I od 48 lat wszyscy mi powtarzają, że stanę się nałogowcem, tymczasem ja np. zaraz potem nie palę ani jednego przez dwa tygodnie, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ani nie sprawia żadnej trudności.
    To samo z laktozą, piję nieprawdopodobne ilości mleka, też mi wszyscy powtarzają, że w moim wieku jest to szkodliwe. A nie jest. Dlatego tak sobie myślę, że nasze nałogi, dziwne zachowania, są „zapisane” w naszym organizmie, może rzeczywiście będzie można kiedyś wybierać sobie zestaw genów lub substancji jak z menu w restauracji.
    ————–
    Gszczepa!
    Może w miarę szybko go wprowadzą. 😀

  13. „piję nieprawdopodobne ilości mleka, też mi wszyscy powtarzają, że w moim wieku jest to szkodliwe. A nie jest. Dlatego tak sobie myślę, że nasze nałogi, dziwne zachowania, są „zapisane” w naszym organizmie” To ja Ciebie przebiłem, piję mleko już 80 lat, kiedyś nawet takie prosto od krowy. Dziś to już jest całkiem inne „mleko”.

  14. Ja też Lechu piłem kiedyś świeże mleko, ale mi za bardzo nie smakowało, było dla mnie za tłuste. Za to uwielbiałem serki zrobione z zsiadłego mleka – spróbuj zrobić teraz ten przysmak z mleka z kartonu. Ale pamiętaj o tym, że jestem mieszczuchem i takie mleko prosto od krowy pijałem tylko na wakacjach.
    Mam zamiar też 80 lat pić mleko. A co!!!
    Lechu! Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt.

  15. Dzięki za życzenia które odwzajemniam. A spróbuj zrobić serki topione, ale z twarogu od gospodyni wiejskiej ( przepis z googla) – -niesamowite w smaku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: