Napisane przez: torlin | 20/06/2018

Samotność zabójców w barze

Jeden z najpiękniejszych tekstów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Muszę przyznać, że takim specjalistą od znakomitych tekstów śpiewanych jest Michał Bajor. Do dzisiaj jestem zakochany w jego „Popołudniu” (tekst poniżej), „Mandalay”, „Ja wbity w kąt”, „Jef”, „Następny”.

Jonasz Kofta

Dobry wieczór
Pewnie dziwisz się kochanie
Że mnie widzisz tu samego w takim stanie
Co ma znaczyć ten jarzębiak
I ten popiół na dywanie
Usiłuję się pogłębiać
A w ten sposób jest najtaniej
Nie jesteśmy przecież tacy
Jacy w lustrze się widzimy
Ja wyszedłem wcześniej z pracy
I zabrakło mi rutyny
Bo spotkało mnie zdarzenie
(wiem, bełkoczę i seplenię)
Bo spotkało mnie zdarzenie
Dosyć nieprzyjemne i
To był fatalny dzień
Nie chcę więcej takich dni

Więc wyszedłem wcześniej z biura – tak ,mówiłem
Od lat wielu miałem pierwszą wolną chwilę
Tej dzielnicy gdzie pracuję
Prawie nie znam – zabłądziłem
Zwykle to się denerwuję
A to było nawet miłe
I ulicą pierwszą z brzegu
Wszedłem w przypadkowy spacer
Ten brak czasu tak dolega
Chciałem chociaż raz inaczej
Nie zdawałem sobie sprawy
(nie kochanie, nie chcę kawy)
Nie zdawałem sobie sprawy
Że to jest ryzyko i
To był fatalny dzień
Nie chcę więcej takich dni

Tą ulicą doszedłem aż do baru
Było pusto poza jedną ładną parą
On coś mówił głupawego
Niewidzialny siadłem obok
Ona tak wpatrzona w niego
Że już być przestała sobą
I poczułem żal do losu
Że jest miłość, ta prawdziwa
Żal niemądry, że w ten sposób
Nigdy na mnie nie patrzyłaś
By im nie przeszkadzać, cicho
Zamykałem baru drzwi
To był fatalny dzień
Nie chcę więcej takich dni
To był fatalny dzień

Tą kobietą byłaś ty


Jeden z największych i najsłynniejszych obrazów na świecie. Hopper, o którym już kiedyś rozmawialiśmy TU. Ikona popkultury, otaczana nimbem arcydzieła ukazującego samotność w mieście. Hopper nigdy się od tego nie odcinał, ale i nie potwierdzał. Aż tu nagle biograf Hoppera, Gail Levin, spekuluje, że Hopper mógł być zainspirowany dwoma innymi dziełami:

Pierwsza sugestia jest ta, że Hopper zauroczony był dziełem Van Gogha „Taras kawiarni w nocy”.

Druga jest jeszcze ciekawsza, Levin uważa, że tak naprawdę obraz ten nie ma nic wspólnego z samotnością, ale jest to spotkanie zabójców zastanawiających się, dlaczego ich ofiara w ogóle się nie broniła. Ależ tak, chodzi o słynne opowiadanie Ernesta Hemingwaya „Zabójcy” („The Killers”). Dla mnie to jest jeszcze film z Lee Marvinem, ale on jest z 1964 roku, więc Hopper nie mógł namalować obrazu na jego podstawie.


Tak mi się to wszystko połączyło, gdy czytałem artykuł o Levinie, i jednocześnie słuchałem radia.


Responses

  1. Pasjami lubię Hoppera 😉

    Bardzo fajna notka, proszę o więcej takich.

    Przyznam że Bajora i Koftę kojarzę tylko z nazwiska.

  2. Torlin,
    A co tak opijasz samotnie w barze.
    Może nasze niefortunnie rozpoczęcie Mundialu ?… znaczy się przegrana Polaków z Senegalem. 2:1
    Nie bój się. 😉
    Ten no , Zb.Boniek powiedział, że wszystko się jeszcze może zdarzyć.
    I ta sama spiewka solo przy bufecie z setka bez zagrychy ,” Polacy nic się nie stało „. W rytmie marsza zalobnego. 😂

  3. Dziękuję Wam i każdemu z osobna, zawsze boję się, że notki tego typu nie budzą entuzjazmu wśród moich stałych/starych bywalców. Jest to pewnego rodzaju powrót do źródeł, bo dla nich został założony ten blog.
    Nigdy Julu nie piję samotnie, koło mnie jest zawsze sporo ludzi (co najmniej jedna 😉 ). A meczów nie oglądam, bo się za bardzo denerwuję.
    Gszczepa – dla Ciebie

  4. Uwielbiam Jonasza Koftę i uwielbiam Michała Bajora.
    Uwierzysz, że przed chwilą nastawiłam sobie płyte „Jej portret” – śpiewa „Popołudnie” Michal Bajor …. chociaż ranek dopiero
    i potem zajrzałam do Ciebie…
    Pozdrawiam
    P.S. Jestem 2 dni starsza od Ciebie.

  5. Miło mi, że wpadłaś Stokrotko. Ooo, to ja jestem szczeniak – widzę. 😉
    Pisząc od wielu lat teksty do swojego blogu jestem niesłychanie wyczulony na wszelkie „sytuacje”, „skojarzenia”, czasami wystarczy mi jedno zdanie gdzieś przeczytane lub usłyszane, zobaczona fotografia. Teraz będę zarozumiały jak nigdy, ale do tego trzeba mieć wiedzę z dziedziny kultury. Pasjonuję się tym od lat, śmieję się, że zamieniam się w encyklopedię. I są momenty, kiedy się zastanawiam, czy o tym pisać. I takie teksty jak Twoje, Juli i Gszczepy podnoszą mnie niebywale na duchu. Dam przykład:
    Szedłem późnym wieczorem po Lesie Kabackim, zaczynało być naprawdę ciemno, z przeciwnego kierunku szła arabska dziewczyna z chustką na głowie i w tym momencie mój towarzysz wędrówki powiedział: „O, popatrz, arabska wiosna”, a mnie myśli natychmiast poszybowały do Tagore. Opowiadam o tym m.in. dla Gszczepy, który lubi tego rodzaju opowiadania, – OTO ONO TU JEST. Zapraszam Cię serdecznie do lektury.

  6. Do Torlina – szczeniaka.:-)
    To teraz rozumiem dlaczego zawsze jesteś taki pewien siebie, a czasami nawet arogancki. Tak mają tylko bardzo młodzi, którzy wszystko wiedzą najlepiej.
    Nic to…. – i tak Cię /trochę/ lubię…:-)
    A teraz sobie słucham „Love story” słowa Jonasz Kofta wykonanie Jarosław Wasik. Tyz pikne…
    Polecaną lekture z pewnością pokonam w wolnej chwili.
    Pozdrawiam.

  7. Na obrazie Van Gogha samotny może być co najwyżej obserwator.
    Klimat miasta bije z obrazu i nie zmienił się od stu lat.
    Artysta oddał go rewelacyjnie.

  8. 🙂

  9. Przeczytaj Stokrotko, pięknie napisane, i niedługie. Nie zmęczysz się ani fizycznie, ani intelektualnie 😉
    —————–
    Piotrusiu!
    Niesłychanie celnie napisane.
    ————-
    Gszczepa!
    Z pzdr 😀

  10. Rainer Maria Rilke
    Samotność

    Samotność jest jak deszcz.
    Z morza powstaje, aby spotkać zmierzch;
    z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
    w rozległe niebo nieustannie wrasta.
    Dopiero z nieba opada na miasta.

    Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
    kiedy ulice biegną witać ranek,
    i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
    od siebie odsuwają się rozczarowane;
    i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
    spać muszą razem – bardziej jeszcze sami:

    samotność płynie całymi rzekami.

    (tłum. Janina Brzostowska)

  11. Stokrotko!
    „Samotność”, a „w samotności”
    nie to samo znaczy,
    a, że sam ktoś stoi,
    to nic nie tłumaczy.
    (znalezione w Internecie)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: