Napisane przez: torlin | 05/07/2018

4 lata cudu

Bitwa pod Lodi w dn. 10 maja 1796 r., obraz Louisa Françoisa Barona Lejeune (1775-1848)

Dla mnie jest to rzecz niewiarygodna. Niesamowita. Niepospolita. 4 lata. Co to są cztery lata!!!

20 kwietnia 1792 roku król Francji Ludwik XVI wypowiedział – przy burzy oklasków – następujące słowa: „Przybywam dzisiaj, aby zgodnie z konstytucją zaproponować Zgromadzeniu Narodowemu wypowiedzenie wojny”. A chodziło o wojnę z Austrią, a dokładniej mówiąc o zajęcie tzw. Niderlandów Austriackich, obejmujących teren dzisiejszych Belgii i Luksemburga. Z trzech armii francuskich jedynie 10-tysięczny oddział Armii Północnej przekroczył granicę, ale po pierwszym ostrzale kilku armat nieprzyjaciela oddział wpadł w panikę i uciekł do Francji. Kontrofensywa Austriaków doprowadziła do utraty przez Francję Verdun i oblężone było Lille. Paryż był przerażony, armię wyśmiewano jako „niebieski fajans”, a ulubionym zwrotem satyryków było „zwyciężyć albo zmykać” (zamiast „zwyciężyć albo zginąć”).

Zaraz potem była bitwa w Lesie Argońskim, słynna z tego, że właściwie jej nie było. Oddziały poszczególnych armii głównie się szachowały, odcinały od zaopatrzenia, strzelały do siebie z armat. Obydwie strony nie miały co jeść, tonęły w błocie, szalała czerwonka, i związana z nią biegunka.

I cztery lata później Napoleon w dn. 2 III 1796 obejmuje dowództwo armii francuskiej we Włoszech,  w kwietniu rozpoczyna kampanię przeciw Austriakom w Lombardii .  Po jego zwycięstwach pod Lodi (10 V 1796), Arcole (15–17 Xl 1796), Rivoli (15 I 1797) i groźbie, że uderzy na Wiedeń, Austria została zmuszona do zawarcia traktatu pokojowego w Campoformio (17 X 1797), na mocy którego Francja zdobyła Niderlandy Austriackie i  decydujący wpływ w północnych Włoszech.

4 lata.


Responses

  1. To były rzeczywiście niesamowite czasu, strasznie dużo się działo.

  2. Ja wiem Gszczepa, czy ja chciałbym mieć w swoich czasach takie „dzianie się”? Chyba nie.

  3. @ Torlin,

    „…czy ja chciałbym mieć w swoich czasach takie „dzianie się”?”

    Nie masz na to wplywu. Oczywiscie zyjesz sobie obecnie spokojnie i bezpiecznie, inaczej niz mieszkancy nie tak odleglych od Europy regionow, Jednak sa ludzie, ktorym wzrost napiecia i konflikt sa na reke -nie, nie tylko ci zwani terrorystami.
    Oto w polnocnym Mozambiku 10 osob ktos skrocil o glowe. Istnieja podejrzenia, ze to pierwsza oznaka dzialania radykalnych grup. Jesli tak, to oznacza to w najblizszej przyszlosci „wojne z terrorem”, interwencje sil zewnetrznych ( ktore tylko sytuacje pogorsza) i w sumie konflikt na cale lata. Ja nie mam na to wplywu, nie ma na to wplywu populacja regionu, gdyz „ziarno” zostalo zasiane daleko od nas i tylko tam mozna je wyplewic.

    Pozdrawiam

  4. Osobisty historyk po przeczytaniu Twojej notki powiedział:/cytuję/:
    „Każda rewolucja ma kłopoty z kierowaniem /dowodzeniem/ wojskiem. /Niewykształcone czasami kolektywne dowództwo/.Dopiero póżniej w miarę rozwoju rewolucji pojawia się Cromwell ze swoją armią, Trocki z Armią Czerwoną czy Napoleon wyprowadzający obdartusów na czoło Europy.

  5. Obydwojgu bardzo dziękuję za komentarz.
    ————
    Podziękuj Stokrotko Najmilszemu! Właściwie należytym podsumowaniem jest słynna fraza Napoleona: „Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana”. Nie wiem dlaczego, ale ja w młodości byłem przekonany, że brzmi ona cokolwiek inaczej: „Bardziej się boję armii baranów prowadzonych przez lwa, niż armii lwów kierowanych przez barana”. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    —————-
    Ty nawet nie wiesz Vandermerwe, jaką mi sprawiasz przyjemność tymi historiami z Twojego terenu. Dawaj ich jak najwięcej.
    A co do meritum. Rzeczywiście, nie mamy nic do powiedzenia, jakby ktoś u nas zaczął wysadzać autobusy, to ludzie baliby się wejść do metra. I zapadłaby powszechna nieufność i strach, a to budzi agresję. Rozumiem.
    A co do Mozambiku – zgodnie z Wikipedią Mozambik jest raczej chrześcijański, z prawie 20%-ową mniejszością muzułmańską. Może tu tkwi sedno problemu (patrz Filipiny)

  6. Vandermerwe – wiadomość z ostatniej chwili – Republika Południowej Afryki: Lwy zjadły kłusowników

  7. @ Torlin,

    Tak, jest chrzescijanski. Z tego nic nie wynika. Jesli ktos chce wywolac wojne zazwyczaj dopnie swego. Jesli rzeczywiscie cos sie dzieje w Mozambiku to w tym momencie jest to element naplywowy. Co bedzie dalej, nie wiem.
    Statystyki moga byc zawodne. Jesli spojrze w strone Pretorii, na horyzoncie widze piekna architekture niedawno wybodowanego duzego meczetu ( nie wiem czy przypadkiem nie jest to najwieksza swiatynia w Poludniowej Afryce). W tym zakatku swiata od czasu zakonczenia lokalnych wojen ( +- 20 lat) panowal spokoj. Mam nadzieje, ze tak pozostanie.
    W Parku Krugera lwy co pewien czas zjadaja ludzi – klusownikow badz wedrowcow z Mozambiku do Poludniowej Afryki. Bylo to nieomal nagminne zjawisko, gdy w Mozambiku trwala wojna domowa. Twierdzi sie, ze lwy zarazily sie gruzlica od ludzi wlasnie w ten sposob.

    Pozdrawiam

  8. Przez sekundę zastanawiałem się czy lwy są chrześcijańskie, co mi się znowu z Rzymem skojarzyło.

  9. @gszczepa
    Lwy były do Rzymu sprowadzane z Afryki na arenę do walki z gladiatorami.

    No a chrześcijańskie ? … te królewskie zwierzęta , to chyba za książka przygowowo – historyczna ” Quo vadis ” H.Sienkiewicza. 😉

  10. 😉

  11. Julu! Gszczepa! Vandermerwe!
    Przez całe swoje młode życie nie potrafiłem przejść przez „Quo vadis”, Sienkiewicz ma sztampowe postaci, we wszystkich książkach takie same, ale „Quo vadis” to jest jakieś szaleństwo. Dlatego zakochałem się w Petroniuszu, nie tylko w książkowym, ale i w realnym.
    Lew to kojarzy mi się z „W pustyni i w puszczy”, w dalszym ciągu uważam tę książkę jako jedną z najznakomitszych powieści młodzieżowych, do dzisiejszego dnia czasami sięgam do niej. Inna rzecz Vandermerwe, że z wypiekami na twarzy śledziłem perypetie drugiego filmu z Nel i Stasiem, z wątkiem południowoafrykańskim.
    „Lwy były do Rzymu sprowadzane z Afryki na arenę do walki z gladiatorami”, rozumiem, że jest to uogólnienie, bo np. amfiteatr w Dżemie (pozwoliłem sobie wkleić swój beznadziejny filmik w YouTubie TU) sprowadzał lwy, ale sam był w Afryce, i był większy od Koloseum w Rzymie.

  12. No tę 2000 lat temu , nie chcecmi sie sprawdzać, to lwy występowały też na kontynencie Europejsko- Azjatyckim.
    Podobno były w dzisiejszej Bułgarii ale też i na terenivwspolczesnych Włoch.
    Nie wiem jaki teren obejmowało starożytne cesarstwoRzymskie .
    Bo te wszystkie drogi do Rzymu to są w dziejszej Anglii, Szkocji, dawniej Jugosławii, Bułgarii itd..
    Obecnie Lwy żyją na wolności jeszcze w jakimś parku na terenie Indii i chyba Pakistanu.

    Ja tylko zaznaczyłem , że chrześcijańskie , bo podobno zjadaly wg.H.Sienkiewicz Chrześcijan tych pierwszych. Tak sobie myślę, że z pewnością byli to katolicy, no bo związani z Rzymem. 😉😂

  13. @ Torlin,

    „Vandermerwe, że z wypiekami na twarzy śledziłem perypetie drugiego filmu z Nel i Stasiem, z wątkiem południowoafrykańskim.”

    Tak sie sklada, ze mlodych aktorow, bohaterow filmu mielismy okazje goscic w tutejszej polskiej szkole niedzielnej. Samego filmu nie widzialem. Ksiazka zas jest dobra lektura mlodziezowa – tak ja w sumie pamietam. Dziwie sie, ze dotychczas nie zainteresowali sie jej trescia „czlonkowie stowarzyszenia poprawnosci politycznej”.

    Pozdrawiam

  14. @vandermerwe,

    Ależ interesowali się, pierwszy link z brzegu:
    http://wmeritum.pl/jacek-zakowski-twierdzi-ze-pustyni-puszczy-rasistowska-ksiazka-tamtych-czasach-ludzie-jeszcze-wiedzieli-ze-zle-wideo/220476

  15. @ gszczepa,

    I tak to jest. Mysle, ze swiat lekko zwariowal. Trudno wymagac od Sienkiewicza , czy jakiegokolwiek tworcy minionych czasow, by byl czlowiekiem XXI w. Caly problem i zgrozenie wynika z faktu, ze pole swobody przemyslen, wypowiedzi i widzeni swiata jest coraz bardziej zawezane. Mamy myslec i mowic w okreslony sposob a wszelkie odstepstwa od szablonu sa drastycznie tepione. Surrealizm tej sytuacji jest dodatkowo podkreslany przez nacisk by poprawni politycznie byli ludzie minionych epok, od dawna spoczywajacy w spokoju w grobie. Ktos, gdzies pisal o wspolczesnych czasach „a new brave world”, zdaje sie nie byc „new” ani tym bardziej „brave”.

    Pozdrawiam

  16. Całe szczęście, że nie mieliśmy w czasach Sienkiewicza Muzeum Narodowego, bo pewno jak to w muzeach tamtych czasów w dziale historii naturalnej staliby wypchani trocinami ludzie z innych kontynentów.

  17. Rasizm Sienkiewicza raczej widać w protekcjonalnym określaniu „ten biedny, głupi Murzynek”. Bo jeżeli chodzi o relacje z Arabami, to pokazane są niesłychanie prawdziwie, i tu nie ma żadnego rasizmu, raczej opowieść faktograficzna.

  18. @ Torlin,

    Gdy zmarl Kapuscinski w tutejszej prasie ukazaly sie dwa artykuly na jego temat -oba napisane przez afrykanskich publicystow. Jeden przedstawial Kapuscunskiego jako wspanialego humaniste zas drugi okreslal go jako rasiste. Jak widac pojecie rasizmu w powszechnym uzyciu jest kiepsko zdefiniowane i „rozciagliwe”.

    Pozdrawiam

  19. Vandermerwe!
    Rasizm to jest głowa. Tylko i wyłącznie. Zobacz człowieka, który ma rasistowską gadkę, jakby on tych wszystkich Murzynów powsadzał, a następnie idzie na piwo z czarnoskórym, bo go zna i lubi.

  20. @ Torlin,

    Sadze, ze nie jest to takie proste. Obecnie wiele pojec uzywa sie dla zdyskredytowania strony przeciwnej bez proby jakiejkolwiek dsykusji czy analizy. Gdyby rzecz konczyla sie na slowach nie byloby az tak duzego problemu. NIemniej w wielu przypadkach za slowami szly/ida czyny.

    Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: