Napisane przez: torlin | 15/07/2018

Powtórka pychy po 608 latach

Będzie to tekst i okolicznościowy, i polityczny.

Jak pewnie doskonale wiecie, dzisiaj jest 15 lipca, jedyna data dzienna z historii, jaką znają Polacy. Na pytanie, w którym dniu została uchwalona Konstytucja 3 Maja odpowiadają, że nie wiedzą, bo skąd mają to wiedzieć. Co pije krowa? Mleko.

Otóż poprzednikiem Ulricha von Jungingen był jego brat Konrad, też urodzony w Jungingen. Za czasów Konrada Państwo Krzyżackie osiągnęło największe rozmiary i największą potęgę. Jak to zwykle bywa, zjadło za dużo (Gotlandia) i zaczęło być prześladowane przez państwa skandynawskie. Konrad doszedł do wniosku, że najbezpieczniej jest porozumieć się z Polską, dlatego podpisał wielce korzystny dla naszego kraju Pokój w Raciążu.

Według mnie nie ma tego w książce „Krzyżacy” Sienkiewicza, a jest w filmie Forda, że umierający Konrad prosi brata Ulricha o oddanie statków Polakom i rezygnację z wojny. Zdawał sobie sprawę, że walka z nami musi przynieść zagładę i zgubę Państwa Krzyżackiego. Trochę to przypomina wspaniały wywód Zagłoby, że Szwedzi i tak i tak muszą przegrać, Polska przegra 100 bitew, ale wygra 101-ą, i będzie po Szwedach posprzątane. To samo można było przewidywać w wojnie Zakonu z Polską i Litwą. Nie dość, że nasze państwa były bogatsze ludnościowo, ale mnóstwo mieszkańców Zakonu sprzyjało Polsce, co było widać chociażby po późniejszym Związku Pruskim.

Nieprawdopodobna buta Ulricha doprowadziła do tego, że śladów po Państwie Krzyżackim nie ma.

Mam nadzieję, że buta współczesna też zostanie tak ukarana, ale błagam – nie po 608 latach 😉


Responses

  1. „Nieprawdopodobna buta Ulricha doprowadziła do tego, że śladów po Państwie Krzyżackim nie ma.”

    Ośmielę się przypomnieć, że po Grunwaldzie i bucie Ulricha państwo krzyżackie istniało w najlepsze jeszcze ponad sto lat i stoczyło w tym czasie kilka wojen z Polską, przy czym nasze zwycięstwo w tej najważniejszej, trzynastoletniej, było bardzo wymęczone. A „ślady” po Krzyżakach przetrwały do 1945 roku. Zresztą i dziś są widoczne.
    O likwidacji państwa zakonnego zadecydowała nie „buta Ulricha” i nie polski oręż, tylko coraz bardziej widoczna w ciągu XV i XVI wieku anachroniczność takiej organizacji politycznej.

  2. A tak na marginesie: o czyjej DZISIEJSZEJ bucie napomykasz?

  3. A tak na marginesie Pawle – PiS-u.
    Pawle, oczywiście, że masz dużo racji, tylko pamiętaj o tym, że to nie jest dysertacja, tylko blog, muszę pisać skrótami (typowo inteligenckie: „to jest prawda, ale pod warunkiem, że…”). Państwo Zakonu Krzyżackiego zostało złamane, i w ogóle nie można go porównywać z okresem przedgrunwaldzkim. Wojna trzynastoletnia tylko dlatego tak długo trwała, bo tu z kolei nasi wpadli w pychę i myśleli, że Krzyżacy na sam widok polskiego wojska się poddadzą.
    A ślady? Jak ma ich nie być, jak tak naprawdę nigdy w historii Polski to nie były polskie tereny. Konrad był wielkim Wielkim Mistrzem, bo widział przyszłość Zakonu, wiedział, że wojna z Polską przyniesie zgubę. Dlatego podpisywał pokoje, układy handlowe – przypominam Ci, że Ulrich swoją działalność zaczął od zajęcia Drezdenka (inna rzecz, że je kupił, a nie zajął siłą) i Polacy wpadli w panikę, że są oskrzydlani.

  4. „Państwo Zakonu Krzyżackiego zostało złamane, i w ogóle nie można go porównywać z okresem przedgrunwaldzkim.”

    Bo ja wiem? Pod Grunwaldem straciło większą część swojej elity, ale elity się odnawiają. Straciło może także nimb niezwyciężoności, jeśli go jeszcze wtedy miało, czego nie jestem pewien. Lecz co więcej straciło?
    Obawiam się, że wciąż myślimy o tamtych czasach Sienkiewiczem.

  5. Pawle, Zakon przegrywał wszystko później, jeżeli tylko Polska się do tego przyłożyła należycie. Nie ma co porównywać lat późniejszych z 1410 rokiem, Krzyżacy byli coraz słabsi. I wierz mi, Sienkiewicz nie ma nic do tego.
    Ps. Jako argument zawsze dawana jest wojna trzynastoletnia, tylko trzeba zauważyć, że Polska nie szykowała się wtedy do wojny, to raczej Związek Pruski ze swoim powstaniem „zmusił” Polskę do interwencji, do której nie była przygotowana.

  6. Owszem, Krzyżacy byli coraz słabsi, ale nie dlatego, że przegrali jedną dużą bitwę. Procesy historyczne tak nie działają.

  7. Jeżeli zgodzimy się z tezą, że wojna jest kontynuacją polityki to Grunwald byłby zakończeniem epoki rozbicia dzielnicowego.

  8. A mi się na czasie wydaje poniższa rocznica:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Sojuz-Apollo

  9. Nigdzie nie widziałem krytyki „buty Ulricha”. Raczej krytyka pewnej porywczości, gdy dał się Polsce dość łatwo sprowokować. Ale „porywczość” to nie to samo co buta. Myślę, że porównanie do PiS Ulricha von Jungingen jest krzywdzące dla tego ostatniego.

  10. Pawle, znowu bawimy się w badanie, czy na procesy historyczne wpływają przede wszystkim same procesy (wiem, że to masło maślane, ale zakładam, że wiesz, o czym mówię), czy też pojedyncze osoby, wielkie indywidua, czy inne pojedyncze wydarzenia. Ostatnio dałem Wam przykład 4 dni, gdzie wielka osobowość zmieniła w ciągu tychże 4 dni historię Europy, a poprzez to świata.
    I identycznie jest z wielką bitwą, jedna może zmienić bieg historii. Przykładów najróżniejszych, od najmniejszych po największe, możemy dawać dziesiątkami. Bitwa pod Płowcami, nieistotna pod względem wojskowym, zmieniła tok dziejów Polski, Stalingrad, Poitiers, Wiedeń i tak dalej. I tak jak po bitwie Polska zaczęła rosnąć w siłę, a Zakon stopniowo upadał, tak to było z Niemcami, Arabami i Turkami w Europie.
    —————-
    Piotrusiu!
    Lekka przesada. Faktyczny koniec rozbicia dzielnicowego to jest właściwie Kazimierz Wielki. Prusy nie były dzielnicą Polski. Raczej powiedziałbym, że Grunwald był początkiem mocarstwowości Polski przez następne 250 lat.
    ————-
    Gszczepa!
    Masz do tego prawo, ale mnie to jakoś nie rusza.
    —————
    PAK-u!
    Znowu nie mogę się z Tobą zgodzić. Jakoś nie znalazłem prowokacji polskich, raczej krzyżackie, już pisałem o Drezdenku. On był tak pewien zwycięstwa, że lekceważył realia. Dla Polaków również śmiertelnym niebezpieczeństwem był sojusz krzyżacko-luksemburski (z grudnia 1409 roku), który był wstępem do późniejszego najazdu. A trzeba pamiętać, że już w 1392 r. Zygmunt planował rozbiór Polski, a za pośrednika w rozmowach wziął sobie księcia opolskiego Władysława Opolczyka, chciał podzielić Polskę pomiędzy Brandenburgię, Krzyżaków, Węgry i Czechy.

  11. Torlinie, wymienione przez ciebie bitwy, które „zmieniły losy świata”, to nie więcej niż symbole związane w powszechnej świadomości z procesami o znacznie szerszym zasięgu. Stanowią element kultury masowej, lecz poważni historycy nie bawią się w takie rozważania i oceny. Jak wiesz, interesuję się historią militarną, więc dużo o tych sprawach czytam. Zapewniam cię, że kiedy szczegółowo zapoznać się z kontekstem i okolicznościami tych starć, z reguły okazuje się, że ich rozstrzygający rzekomo wpływ jest mitem, często mitem zbudowanym długo po fakcie.
    Weźmy choćby Wiedeń. Czy sądzisz, że gdyby Sobieski nie dotarł na czas i miasto padło, to Turcja podbiłaby Europę, a widoczny już w tym czasie zmierzch imperium otomańskiego zostałby zahamowany?
    A w jaki sposób zmieniła historię Polski nieistotna wojskowo, jak sam piszesz, bitwa pod Płowcami? Przecież w następnych latach Krzyżacy dostali, co chcieli, a Królestwo musiało na kilkadziesiąt lat stulić uszy po sobie. Czy stałoby się inaczej, gdyby Polacy pod Płowcami przegrali z kretesem albo gdyby do starcia w ogóle nie doszło?
    O bitwie pod Poitiers wiem niewiele, ale na przykład Ludwik Stomma w jednej ze swoich książek sugeruje, że ze strony muzułmanów była to zwykła wyprawa łupieżcza i nawet ich pełne zwycięstwo nie groziło poważniejszymi skutkami politycznymi. No, trzeba tu wziąć pod uwagę zamiłowanie Stommy do obrazoburczych tez…
    W ogóle takie bardzo amerykańskie z ducha konstrukcje intelektualne typu „dwadzieścia decydujących bitew w historii świata” budzą mój głęboki sprzeciw.

  12. Pawle!
    Naprawdę tak uważasz? Ciekawe odwrócenie ról, to ja zawsze opowiadałem się za powyższymi konstrukcjami, a zwalczał je Wachmistrz.
    Powiedz mi Pawle, naprawdę sądzisz, że świat wyglądałby tak samo, gdyby
    1. nie było Napoleona. Francja w 1792 roku skazana byłaby na wielkość?
    2. upadł Stalingrad, można powiedzieć i Moskwa. Malo brakowało do przegranej, Niemcy zajmują Moskwę, Stalingrad, Leningrad, Kaukaz i dochodzą do Uralu. I stamtąd 90 dywizji przerzucono by na Anglię.
    3. Arabowie wygrali pod Poitiers, póki co to była tylko łupieżcza wyprawa, ale za nią idzie już prawdziwa.
    4. Wiedeń upadł. Turcy póki co stają, Myślisz, że nie zaciekawiłaby ich np. Saksonia?
    5. Płowce, może najgorszy z moich przykładów. Ale Płowce są klęską, zabity jest Łokietek i Kazimierz.
    Czy świat naprawdę wyglądałby tak samo? Śmiem wątpić.
    pzdr i podziękowanie za cudowną dyskusję.

  13. Odpowiadam.

    1. Bez Napoleona nie byłoby cesarstwa i wielkich zwycięstw, ale rewolucyjna Francja by nie padła. Za duży miała potencjał ludnościowy i gospodarczy, a i zdolnych dowódców wojskowych nie brakowało i wcale nie było zrazu oczywiste, że akurat Bonaparte stanie na czele. Niektórzy typowali na przykład Moreau.
    Mimo wszystko Napoleon to dobry przykład wpływu jednostki na historię, ale moim zdaniem bardziej jako wyjątek niż jako reguła. Poza tym mówiliśmy wyżej o przełomowych bitwach, a nie postaciach.

    2. Stalingrad de facto upadł, bitwa toczyła się już tylko o kilka kwartałów domów nad samą Wołgą. No i przede wszystkim o efekt propagandowy. Gdyby nawet Niemcy wypchnęli resztki oddziałów sowieckich z ruin, wiele by to nie zmieniło. Ich potencjał zaczepny był na wyczerpaniu. A w tym czasie Stany Zjednoczone przystąpiły już do wojny i były bliskie lądowania w Afryce.

    3. Trudno mi coś napisać, za słabo znam ówczesne realia.

    4. Już pisałem. Turcja okres największej świetności miała wtedy za sobą, wyprawa wiedeńska to był łabędzi śpiew imperium. Mogli jeszcze sporo naszkodzić, ale nie byli zdolni do trwałego podboju. Zwróć uwagę, że po klęsce pod Wiedniem właściwie stale już się cofali, aż po XX wiek. Czy jedna przegrana bitwa, stoczona w ramach zaczepnej wojny i na cudzym terytorium, mogłaby mieć taki skutek?

    5. Oczywiście gdyby Polska pozostała bez dynastii, to historia pewnie potoczyłaby się inaczej. Choć Piastów jeszcze było wtedy pod dostatkiem. Ale punktem zwrotnym byłaby wtedy przedwczesna śmierć króla i królewicza, a nie niewielka przegrana bitwa, prawda? Ten sam byłby efekt, gdyby Kazimierz zmarł młodo na dżumę albo zapalenie płuc.

  14. @Torlinie:
    > Jakoś nie znalazłem prowokacji polskich, raczej krzyżackie
    Kto zainspirował powstanie na Żmudzi?
    Kto woził broń?

    > pisałem o Drezdenku.
    Krzyżacy siedzieli w Drezdenku od 1404 roku, czyli usadowili się tam jeszcze za Konrada von Jungingen. Ulrich zakupił Drezdenko, owszem, ale już wcześniej zajmowane przez Krzyżaków.

    > Dla Polaków również śmiertelnym niebezpieczeństwem był sojusz krzyżacko-luksemburski (z grudnia 1409 roku), który był wstępem do późniejszego najazdu.
    Wojna już trwała w grudniu 1409 roku. Co to za „prowokacja”, czy awanturnictwo, że w trakcie trwania wojny szuka się sojuszników?

  15. Torlinie skoro Grunwald był czegoś początkiem to znaczy, że był też czegoś końcem.
    Myślę, że Krzyżacy sprawiali kłopoty, kiedy rywalizowali z potencjałem pojedynczego księcia dzielnicowego. Prawda, że Kazimierz dokonał nominalnego zjednoczenia, ale dopiero jego następcy uświadomili Krzyżakom, że czas płynie na Ich niekorzyść.
    Gdyby nie było Grunwaldu być może Kazimierz Jagiellończyk osadziłby na tronie któregoś z synów i sprawa zostałaby załatwiona na zawsze.
    A tak tron objął jego wnuk pod nazwiskiem Hohenzollern i dzięki temu mamy Ruskich w Królewcu nad głową. (a ślad to jak najbardziej jaskrawy)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: