Napisane przez: torlin | 07/08/2018

Chwila zastanowienia, wejść na pięterko?

Jak wiecie doskonale o tym dział „Chwile” mówi o momentach w historii ludzkości, w których chciałbym uczestniczyć. Być w danym momencie, w konkretnym miejscu.

W 1943 roku w Chicago wydarzyła się dla mnie bardzo ciekawa historia. Moja najbardziej ulubiona wokalistka jazzowa Dinah Washington grała w tym czasie w klubie jazzowym Three Deuces, kiedy przyjaciel zabrał ją, by posłuchać Billie Holiday w barze Garrick Stage. Właściciel klubu, Joe Sherman, był pod takim wrażeniem jej śpiewu „Rozumiem” („I understand”), wspieranego przez „Cats and the Fiddle”, którzy pojawili się w pokoju na górnym piętrze Baru Garrick, że ją zatrudnił. Podczas swojego roku w Garrick Stage Washington śpiewała na górze, podczas gdy Holiday występowała w pokoju na dole.

Billie Holiday śpiewa w Garrick Stage Bar.

Cóż to musiała być za mieszanka, te artystki dzieliło wszystko z wyjątkiem uwielbienia muzyki jazzowej i bluesa. Począwszy od sposobu śpiewania, Holiday była raczej zwolenniczką tzw. miękkiej odmiany wokalistyki jazzowej, „miejskiego” swingu, śpiewała delikatnie, widać było, że nie wyrosła z gospel. Washington tymczasem była świetną wokalistką w kościołach baptystów. Holiday walczyła przez całe życie z uzależnieniami (narkotyki), można powiedzieć, że Washington też walczyła z uzależnieniem, ale od środków odchudzających – żarła, a nie jadła, tyła i zażywała tonami środki na odchudzanie. I obydwa uzależnienia artystki zabiło. Billie Holiday  żyła jak „ofiara” życia, mieszkała w biednych hotelikach, zewsząd wyrzucana, tymczasem Washington prowadziła luksusowe życie, będąc jednocześnie piętnowana przez krytyków za komercję i zły smak.

™™™

Ważny też był kolor skóry, Washington była najprawdziwszą Murzynką, dobrze się czującą „w sobie”, tymczasem Holiday była na rozdrożu. Była córką Murzynów, ale miała tak jasną skórę (patrz zdjęcie), że można było się pomylić. Gdy w 1938 roku Billie śpiewała z orkiestrą Artie Shawa, złożoną z samych białych muzyków, to miesiącami wchodziła jako jedyna z zespołu drzwiami do służby, wyrzucano ją z hoteli, w których zatrzymywał się zespół, i z restauracji. Mając w końcu tego dosyć nawiązała współpracę z jednym z najbardziej ukochanych moich zespołów jazzowych lat 40., czyli Orkiestrą Count Basie’ego, i teraz z kolei wszyscy ją traktowali jako białą wokalistkę, gdyż Orkiestra Basie’ego składała się z samych … czarnych muzyków. A ponieważ znowu było źle, to Billie używała ciemnej szminki.

No i jestem w 1943 roku w Garrick Stage Bar w Chicago (na zdjęciu mnie nie ma, jestem akurat przy barze 😉 ). I muszę sobie odpowiedzieć sam na pytanie, idę do Dinah na pięterko, czy zostaję na dole u Billie?

Ps. jeszcze jednym się różniły, Washington miała siedmiu mężów, a Billie tylko trzech.

Ps 2 – mam konkurs dla ludzi znających doskonale język angielski – co oznacza po polsku nazwa klubu „Three Deuces”. Słownik angielsko-polski podaje tyle możliwości, że się pogubiłem. Nagrodą będzie uściśnięcie dłoni Torlina 😉


Responses

  1. W kontekście klubu przetłumaczyłbym na „Trzy dwójki”.

  2. Bardzo dziękuję Gszczepa. Widzę wróciłeś już z kajaków. Witam w Kamiennej Wiosce. Dzięki za tłumaczenie.

  3. Chodzi faktycznie o Trzy dwójki ale sądzę, że w znaczeniu dwójki karciane (z talii kart). Można by ten klub nazwać Trzy dwójki z talii.

  4. Tak, chodzi o karty.

    @Torlin,
    wróciłem w nocy z Suwalszczyzny:-)

  5. @ Torlin – konkurs wygrał gszczepa albowiem był pierwszy. Gratuluję
    Maltese Falcon czyli Szczur z Loch Ness

  6. Czyli pokerowa trójka z dwójek. Dzięki.
    To jest tego rodzaju nazwa, która może być różnie rozumiana. Znałem kiedyś klub „555”, który powszechnie był zwany w okolicy jako „Trzy Piątki”, a nie Klub „Pięćset Pięćdziesiąt Pięć”. „Trzy dwójki” można rozumieć jako „Trzy pary”.

  7. Uwielbiam takie zagadki językowe, ale tu mnie zagiąłeś kompletnie. Pomyliłem Twoje słowo z pewnym innym słowem, które znałem i okazało się, że to nie to. Z ciekawości zajrzałem do słowników – i też multum możliwości!

  8. Taaaaa .. , posluchalam sobie obydwu i zastanawia mnie fakt, że rasizm pomimo postępu i w końcu udowodnienia , że czarni to nie zwierzęta czy diabły ma się ogolnie w społeczeństwach zwlaszcza w Europie całkiem nieźle. Nawet bardziej w naszej czesci , tej co to wedlug Morawieckiego ma chrystianizowac swiat.
    Pomimo, że prezydent USA , pomimo , że księżna w Wielkiej Brytanii.
    To ten wpływ religii w nas zakodowany z mlekiem matki i potrzeba dzielenia na ; my dobrzy i oni źli. 😉

  9. To w końcu poszedłeś na pięterko czy zostałeś na dole? Tak tylko pytam.
    Pamiętam Billie Holiday – bardzo lubiłam jak śpiewała.

  10. Julu!
    Ale mi o wszystko nie jest to rasizm z dawnych lat, coś mógłby na ten temat powiedzieć Vandermerwe.
    ————-
    Stokrotko!
    Wszedłem na pięterko. A nie widziałem Cię na parterze, był w końcu tłok 😉
    ————–
    Celcie!
    Szymon Komusiński proponuje alternatywnie „trzy czorty”. 😉

  11. @ Torlin,

    Wywolales mnie do tablicy wiec krotko skomentuje. Rasizm jest zywy wsrod nas, gdyz jak wiele uprzedzen, jest czescia ludzkiej natury. Wznioslym celem jest kontrolowanie negatywnych odruchow. Jednak w dzisiejszej rzeczywistosci pojecie rasizmu zostalo oderwane od jego rzeczywistego znaczenia i jest dosyc swobodnie rzucane na rozne strony w formie oskarzenia bez glebszej refleksji.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: