Napisane przez: torlin | 19/08/2018

Ukochana moja logistyka turystyczna

Kocham to. Najbardziej niewiarygodne połączenia, przejazdy, oczekiwania, z braku ławki siedzenie na plecaku. Czyli logistyka turystyczna. Przez całe właściwie życie wiecznie na zorganizowanych samodzielnie wakacjach, z plecakiem, jako młody człowiek na autostopie, później siedzący na zapyziałych stacyjkach, przystankach autobusowych, na których diabeł mówi dobranoc.

Jak byłem w zeszłym roku w „Iskrze” w Beskidzie Sądeckim, to postanowiłem pojechać zobaczyć Zamek w Lubowli, potrzebowałem do tego czterech środków transportu (a więc miałem trzy przesiadki), ale najciekawsze było to, że trzeci w kolejności był to autobus jeżdżący raz na cztery godziny. Nie tylko pojechałem, zwiedziłem zamek, byłem na lodach, wysłałem kartkę z poczty do M., która nie doszła, i tego samego dnia wróciłem.

Już niedługo, w nocy z soboty na niedzielę, lecimy z Łukaszem do Bergamo, aby przejść trasę Alta Via Valmalenco. Pierwotnie chcieliśmy przejść całą trasę jak Bóg przykazał, 8 dni 110 kilometrów, ale się trochę przestraszyliśmy i będziemy zdobywać ją gniazdowo (w jednym schronisku po 2-3 dni).

I aby tam dotrzeć, muszę pokazać swoje umiejętności logistyczne, specjalnie dodaję taksówkę, aby wyszło więcej połączeń dla żartu:

  1. taksówką na lotnisko,
  2. samolotem do Bergamo,
  3. autobusem nr 1 z lotniska na dworzec kolejowy,
  4. pociągiem relacji Mediolan- Tirano z Bergamo do Sondrio,
  5. z dworca autobusem z Sondrio do Chiesa,
  6. z Chiesa autobusem do Chiareggio,

I będziemy jeszcze musieli jakieś dwie godziny przejść piechotą do schroniska. Ale w tych momentach swoją potęgę pokazuje Internet, w Piwnicznej miałem dokładnie rozpisany rozkład Mniszek-Lubowla, i nie przejmowałem się, że jest raz na cztery godziny. To samo tu, mam dokładne rozkłady jazdy, obejrzałem już stacje, miejsca, autobusem nr 1 już raz w życiu jechałem w Bergamo, z dworca na Starówkę.

Moja synowa powiedziała do mnie: „to nie lepiej wynająć samochód i oddać go w Chiareggio”. W sumie ma rację, ale ja kocham te wszystkie przystanki, przesiadki, pociągi, autobusy. Nie znoszę tylko dworców kolejowych na Zachodzie, bo wszyscy bezrobotni o innym kolorze skóry uwielbiają dworce, i naprawdę, tam łatwo zostać rasistą. A dworzec w Bergamo jest pod tym względem przerażający.

Za tydzień urlop. Na zdjęciu schronisko Krystyna. Co ciekawe, będziemy po drugiej stronie gór, niż St. Moritz, w którym byłem z Adasiem i Marcinem w 2000 roku. Jakby powrót do tych samych gór co w Gryzonii.


Responses

  1. Jestem pełna uznania dla tej formy podróżowania./rymu nie planowałam/
    Powodzenia:-)

  2. o prawdzie jak mawiam, że mawia Imć Wachmistrz wynająłbym samochód a najlepiej z kierowcą. Baw się dobrze i wracaj cały.
    /szczurek/

  3. Stokrotko! Szczurku!
    Dziękuję. Krytykuje mnie za to bardzo wiele osób, jednym z pierwszych w moim blogu był śp. Piotr Adamczewski, który na widok zdjęć mojego przejścia Watzmanna powiedział, że mi się dziwi, bo on by usiadł na dole i popatrzył na tę górę trzymając w ręku piwo.
    Ludzie jeżdżący samochodami nie mogą zrozumieć, ile tracą. Kontakt z ludźmi jest nie do przecenienia, mnóstwo cudownych sytuacji, najczęściej bardzo miłych i wielokrotnie niespodziewanych. Kocham te lokalne klimaty, stacje, autobusy, małe sklepy. Nauczyłem się tego za Gierka, kiedy to włóczyłem się po całym demoludzie, kto dzisiaj jedzie autobusem czy koleją do Wieliko Tyrnowa, Suczawy czy Humenné. Umiem siedzieć i czekać, autobus za cztery godziny nie jest dla mnie żadnym problemem.

  4. Prawdziwy z Ciebie obieżyświat, Torlinie 🙂 Bezpiecznych dróg! 🙂

  5. Dziękuję Celcie 😀

  6. Też tak lubię 😉

  7. Jako koneser tego typu akcji – udanej wyprawy Wam życzę! 🙂
    PS. Byłem w zeszłym tygodniu pociągiem w Humennem i pociąg ten był mocno przeładowany, więc ktoś tak jak widać jeździ 😉

  8. Bardzo dziękuję Szymonie. Jak zapewne zauważyłeś, będę jechał pociągiem z Bergamo do Sondrio, dokumentację zdjęciową masz jak w banku państwowym.
    Ciekawe, czy w pociągu do Humenna był jakiś chociaż jeden Polak oprócz Ciebie.
    Pozdrowienia 😀
    —————–
    Gszczepa!
    Będziemy musieli porozmawiać na temat wspólnej akcji. Będzie okazja w listopadzie. 😀

  9. Dobrze!

  10. @Torlin
    Nie wiem, nie sprawdzałem, ale na odcinku Jasło – Medzilaborce był nadkomplet, przy czym nieco luźniej (w sensie – miejsce siedzące przy oknie) zrobiło się dopiero za Komańczą. Linii Bergamo – Tirano zaliczonej nie mam (oczywiście chciałbym), z niecierpliwością czekam na zdjęcia 🙂 Raz jeszcze – udanej wyprawy (i pozdrowienia dla Łukasza)!

  11. To również mój ulubiony sposób podróżowania.
    Udanej wyprawy.

  12. Mam nadzieję , że wszystko przebiega zgodnie z wytyczono marszruta a tylko brak czasu nie pozwala na wpisy z poszczególnych etapów. 😉☺


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: