Napisane przez: torlin | 26/10/2018

Jestem spoza układu. Pluton

Są takie historie w świecie, które się ciągną latami jak telenowele brazylijskie czy wenezuelskie. Ze zmiennością akcji, zawiścią, zdradami, pomówieniami, plotkami, fake newsami, fałszywi badaniami, nowymi koncepcjami czy nienawiścią polityczną. Do takich należy w nauce problem – czym jest Pluton, a dokładniej mówiąc, czy jest planetą, czy nie.

To, że został odkryty przez Amerykanina, i że jest to jedyna planeta odkryta przez reprezentanta tego narodu, to wszyscy wiedzą. To, że Pluton został zdegradowany do planet karłowatych, każdemu się to też zapewne obiło o uszy. Ale teraz, to co się dzieje, przewyższa atmosferę w polskim Sejmie. Najpierw ruszyli do ataku rozjuszeni Amerykanie, jak to oni od razu w wielkiej skali i bez pomówień. W dn. 19 stycznia 2006 roku amerykańska agencja NASA wysłała sondę kosmiczną New Horizons, której celem było zbadanie Plutona i jego księżyca Charona, za sumę – bagatelka – 720 mln dolarów. Amerykański astronom Alan Stern, będący głównym naukowcem misji New Horizons doprowadził do tego, że misja na swojej stronie internetowej i w swoich oficjalnych dokumentach wszędzie określała Plutona jako „dziewiątą planetę”.

Misja była spełnieniem marzeń wielu astronomów, i trzeba przyznać przełamywała bariery, o których można było tylko marzyć. Sonda już na początku została rozpędzona do szybkości 60 tys. km/h, a przy przelocie koło Jowisza przy pomocy procy grawitacyjnej jej prędkość podwyższono do 83 000 km/h. Dzięki temu do Plutona doleciała zaledwie w 9,5 roku, pokonując – że powtórzę – bagatelka – 5 miliardów kilometrów. Światło i fale radiowe lecą z Plutona 4,5 godziny, a prędkość transmisji wynosi 1,5 kilobita na sekundę czyli przesłanie jednego zdjęcia trwa około 40 minut. Dlatego sonda przechowuje zdjęcia w swojej pamięci, i będzie je stopniowo wysyłać. Dostaliśmy tak przepiękne fotografie, i tyle nowych danych, że głowa mała.

Ale wróćmy do naszych baranów. Amerykanie nie tylko postanowili czynem udowodnić, że Pluton jest planetą, ależ rozpatrywali sprawę również w dwóch innych kontekstach. Pierwszym, podstawowym, to jest oficjalne kryterium planety, jakie ciało możemy nazwać tą nazwą. Tutaj sprzeczności jest bez liku, co pojawi się nowa koncepcja, to raptem okazuje się, że któraś ze „starych” planet nie załapuje się na nową definicję, i zabawa zaczyna się od nowa. Konsternację wzbudziła jedna z teorii poruszana na Kongresie Międzynarodowej Unii Astronomicznej, bo okazało się, że gdybyśmy wprowadzili taki zapis, to Ziemia nie spełnia tych wymogów, w efekcie zostałaby zabrana jej możliwość nazywania się planetą. Wiemy wszyscy, że jest to rzecz umowna, i jak nazwiemy, tak będzie.

Drugi kontekst to jest czysto polityczny. Amerykanie twierdzą, że na Kongresie Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze w dn. 24 sierpnia 2006 roku, kiedy to odejmowano Plutonowi zaszczytne miano planety, pozostała 1/5 delegatów, i to głównie z krajów nastawionych antyamerykańsko. Powiem szczerze, że zafascynowany czytam te kłótnie, co tylko któryś z naukowców powie: „planeta musi mieć to i to”, to drugi natychmiast dodaje, że ten warunek np, spełnia Eris, i ją też należy nazwać planetą. Bawią się chłopcy znakomicie, a ja razem z nimi. Cudowny kabaret naukowy.

 

 


Responses

  1. O, jaki fajny astronomiczny wpis:-)

    New Horizons nadal leci i 1 stycznia odwiedzi kolejny obiekt. Tym razem taki całkiem nieduży.

  2. Tak ?.. ale ta zabawa , chyba nie dotyczy Polaków ?…
    Pomimo dużych osiągnięć w tej nauce. Słyszałam ,że minister szkolnictwa i oswiaty , wycofał astronomie z lekcji na korzyść religii.
    Czyżb polski kler , ktory wspolzadzi naszym krajem , miał się czegoś obawiać ?… 😉😂
    🌍

  3. Mnie osobiście jest wysoce obojętne jak nazwą Plutona- co chwila powstają nowe teorie i kryteria i tak będzie zawsze. Gdy nad ranem 15.VII tego roku, uczeniu odebrali pierwsze komunikaty z sondy Horizons dotyczące Plutona, popadli w wielkie zadziwienie- nie tego się spodziewali wysyłając sondę 9 lat
    wcześniej.. Jak wiadomo Pluton znajduje się w Pasie Kuipera, gdzie krążą w obłędnym tańcu liczne skalne i lodowe asteroidy, więc jego powierzchnia powinna być pokryta licznymi kraterami. A na Plutonie nie ma kraterów, za to są łańcuchy górskie i wszystko wskazuje na to, że nadal tam trwa aktywność geologiczna.
    Ale prawdziwych emocji poznawczych dostarczył uczonym satelita Plutona, Charon.
    Wg dotychczasowych wiadomości uważano, że Charon jest geologicznie martwy, a sonda odkryła głębokie rowy, kaniony o głębokości dochodzącej do 10 km w głąb, strome klify, co świadczy o trwających nadal procesach geologicznych.
    Sonda przemknęła obok Plutona z prędkością 19,78 km/sek.
    Na Plutona dociera 1000 razy mniej światła niż do Ziemi, bo dociera tylko światło odbite od powierzchni Charona
    Doba na Plutonie trwa 6 ziemskich dni i 10 godzin.
    Z ciekawostek- na pokładzie Horizon były prochy odkrywcy Pasa Cuipera i Plutona, Clyde’a Tombaugha, 2 flagi amerykańskie, płyta CD ze zdjęciami naukowców-projektantów misji Horizons oraz nazwiska 434.738 osób, które w odpowiednim czasie wyraziły chęć znalezienia się na tej liście i się zarejestrowały.
    Uwielbiam wiadomości z Kosmosu, serio.
    Miłego;)

  4. Julu!
    Tak się nawet zastanawiałem, czy moja notka natchnie Cię na atak na Kościół i się nie zawiodłem. Dziewczyno, nie ma żadnych związków Kościoła z nauką astronomii. Połączenie jej z fizyką był końcem nauki, za moich czasów astronomia była 1 godz. w tygodniu (nie było podziałów na human. i mat-fiz.).
    —————-
    Anabell!
    Nie pisałem o tym wszystkim, bo boję się zanudzić. To, że mnie to fascynuje nie oznacza, że wszystkich to bawi, i że muszę wszystko opisywać. Ale dziękuję bardzo. Ja też uwielbiam.
    ————–
    Gszczepa!
    Wiesz, jaką przyjemność robisz takimi komentarzami. Już niedługo osobiście Ci podziękuję. pzdr

  5. No wreszcie ktoś , kto ma podobne zainteresowania. Jak jeszcze napiszesz, że jesteś fanem fizyki kwantowej to będę żałowała, że Cię nie poznalam osobiście- w końcu Dąbrówka od Stegien daleko nie jest;)
    Ja wiem, to bardzo dziwne zainteresowania, takie mało kobiece;)
    Miłego;)

  6. Jestem czystym humanistą, z lekkim zboczeniem na matematykę (dla wprawy rozwiązuję sobie zadania maturalne z tego przedmiotu). Astronomią zainteresowała mnie jedna z Heybowiczów, dużo o nich pisałem kiedyś, nie wiem, czy czytałaś. Była astronomem i podczas wakacji na Suwalszczyźnie nasłuchałem się od dzieciństwa opowieści o planetach, księżycach, wietrze, budzony byłem o świcie, aby zobaczyć Wenus. I w momencie, gdy miałem astronomię w X klasie (a chodziłem do jedenastolatki 7 + 4), obejrzałem podręcznik i wiedziałem wszystko bez nauki. Dobry nauczyciel to skarb. Z fizyką nie jestem niestety za pan brat. pzdr

  7. Bez najmniejszych wątpliwości masz rację, bowiem trwający od czasów starożytnych spór ile jest planet oraz co to jest planeta trwa do dziś. Kiedyś do planet zaliczano Słońce i Księżyc, więc wszystko wydaje się względne a nawet możliwie. W jednej sprawie można mieć natomiast pewność, że nasz rząd będzie popierał słuszne dążenia narodu amerykańskiego do uznania Plutona za planetę (stosownych zmian w podręcznikach szkolnych nie wykluczam). Kto wie może nawet Sejm RP podejmie stosowną uchwałę w tej sprawie hehehehehehe 🙂
    Serdeczności z Krainy Loch Ness

  8. Szczurku!
    Też uważam, że jest to niedopuszczalne i krzywdzące poniżenie narodu amerykańskiego, który jest krajem od morza do morza i ma prawo do odkrycia planety. Ponieważ ja nie lubię Czechów zdobyłbym Pragę, posadził w dybach członków tego pożal się Boże stowarzyszenia, aby głęboko przemyśleli tę nieprzemyślaną i krzywdzącą decyzję. A w razie czego, gdyby mieli kłopoty ze zrozumieniem głębokości swojego błędu, to im się w razie czego pomoże. Ja osobiście dałbym jeszcze jedną planetę Amerykanom do odkrycia, w końcu moja dobroć jest niezmierzona hi hi hi. pzdr z KW.

  9. Ależ Amerykanie odkryli tysiące planet, tyle że w innych układach. Dadzą sobie radę i bez Plutona 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: