Napisane przez: torlin | 29/10/2018

Punkt pierwszy porozumień międzynarodowych, pilnować treści traktatu, jaką ma druga strona

Kiedyś, bardzo dawno temu, bo w 2009 roku, napisałem notkę o malutkim słowie „applicare”, dzięki któremu genialny Jagiełło obiecał – ano właśnie, co obiecał? – można było to zrozumieć na najrozmaitsze sposoby.

Jest koniec XIX wieku, Etiopia walczy o całość państwa na wszystkich frontach, i jednocześnie z silnymi ruchami odśrodkowymi. W dn. 10 marca 1889 w bitwie pod Al-Kallabat z mahdystami ginie cesarz Jan IV, a władzę obejmuje Menelik II. Nowy władca na zewnątrz miał same kłopoty, toczył wojny na dwóch frontach, z północy atakowali go Włosi, a od zachodu z furią nacierali sudańscy derwisze. Ponieważ w 1885 Włosi za zgodą Anglików zajęli Massawę, ważny port nad Morzem Czerwonym, i stworzyli nową swoją kolonię Erytreę, a następnie ruszyli na Etiopię, Menelik II postanowił właśnie z nimi zawrzeć pokój (Anglikom walczącym z Mahdim było to na rękę).

W dn. 2 maja 1889 roku podpisano traktat włosko-etiopski w Uccialli (znanym również pod nazwą Traktatu z Wuchale), w którym obydwie strony zobowiązują się ustanowić granicę etiopsko-erytrejską. Proklamowano wieczysty pokój i przyjaźń pomiędzy oboma krajami, wymieniono przedstawicielstwa dyplomatyczne. Włochy obiecały pomoc finansową i dostawy wojskowe (Menelik otrzymał 4 mln lirów na zakup uzbrojenia we Włoszech), a także prowadzić sprawy zagraniczne.

Stop.

Po tym przydługim wstępie zaczyna się część mojej notki o sprawie, która mnie najbardziej zafascynowała. Otóż w wersji etiopskiej paragraf 17 Traktatu brzmiał, że Włosi mogą reprezentować Etiopię na arenie międzynarodowej, tymczasem we włoskiej, że Etiopia zgadza się na reprezentowanie. Entuzjaści języków szczególnie lubią właśnie historię traktatu z Uccialli, tekst nie był jednakowy w języku amharskim i włoskim. Ten pierwszy gwarantował królowi Etiopii Menelikowi II obszerną autonomię w prowadzeniu spraw zagranicznych, a ten ostatni ustanowił Etiopię włoskim protektoratem bez żadnej elastyczności. Sprawca: jeden czasownik, tworząc klauzulę permisywną w języku amharskim i obowiązkową we włoskim. Nieznana Menelikowi włoska wersja dała Włochom więcej mocy niż obaj zgodzili się.

Tymczasem w dn. 3 grudnia 1889 roku w kościele w Yntoto Menelik II koronuje się na cesarza Etiopii, a następnie przeprowadza modernizację kraju, zakazuje handlu niewolnikami, ogranicza rolę poszczególnych rodów i plemion, zaczyna budować drogi, linie kolejowe, pierwsze fabryki, telegraf, armię. Włosi wierzyli, że „oszukiwali” cesarza Etiopii, ku ich zaskoczeniu, po zapoznaniu się z tą zmianą, cesarz Menelik II odrzucił traktat. Włosi usiłowali go przekupić dwoma milionami sztuk amunicji, ale on odmówił. Następnie Włosi zwrócili się do książąt etiopskich, próbując wywołać wojnę domową, jednak oni, rozumiejąc, że chodzi o niepodległość Etiopii, odmówili bycia marionetkami dla Włochów. Sami Włosi mieli też kłopoty, gdyż zanim rozpoczęli inwazję, Erytrejczycy zbuntowali się, próbując wypchnąć ich z Erytrei i zapobiec inwazji na Etiopię. W związku z tym Włosi postanowili jak najszybciej zaatakowali Etiopię armią dowodzoną przez generała Baratieriego, ale Menelik miał dość. W dn. 1 marca 1896 roku rozbił wojska włoskie pod Aduą w proch i w pył. A następnie zaproponował Włochom podpisanie tego samego Traktatu w wersji amharskiej, i ci musieli go podpisać. Upokorzenie.

Konsekwencje tej porażki będą źródłem frustracji Włochów przez następne dziesięciolecia, nawet można zaryzykować stwierdzenie, że Adua była jedną z podstaw pojawienia się faszyzmu. A wszystko to spowodowało jedno słowo. Fascynujące.


Responses

  1. Ciekawe. Ale czy to aż takie ważne dla całych Włoch to wydarzenie było?

  2. Miło mi, że chociaż Ty jeden… Miałem napisać sam, ale Wiki zupełnie dobrze to opisała, więc przeczytaj rozdział pt. „skutki”. Pod względem psychologicznym było to niesłychanie ważne wydarzenie, skutkowało ono zaangażowaniem się Włoch w wojnę abisyńskiej w latach 30. ubiegłego wieku.

  3. Nie ma sie czemu dziwic. Stad wlasnie ksiazka
    „Why Leaders Lie: The Truth About Lying in International Politics” autora dyskutowanego wczesniej. Jesli do tego dodac, „zwyciezcow sie nie sadzi”, to rzecz jest „krystalicznie ” jasna. Oczywiscie, nalezy jeszcze zapewnic sobie zwyciestwo.

    Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: