Napisane przez: torlin | 17/12/2018

Bajki Wikipedii z cudownym Romanem w tle

Miałem szczęście natrafić na wspaniałe filmiki poświęcone Romanowi, cudownemu chłopakowi z Naddniestrza. Roman jest wielbicielem Polski, już jako młody chłopak zachwycił się Polską i naszym językiem, i przy pomocy tekstów piosenek, YouTuba i radia posługuje się nim naprawdę wspaniale. Teraz jest tak jakby polskim konsulem honorowym (ambasadorem), przyjmuje polskie wycieczki, oprowadza je, ale oprócz tego jest wspaniałym reprezentantem swojego kraju. Dopiero, jak się posłucha tego cudownego, miłego, sympatycznego i inteligentnego człowieka, widać, jakie przekłamania są w światowych i polskich przekazach dotyczących tej republiki.

Czytając Wikipedię można odnieść wrażenie, że Naddniestrze jest czarną dziurą Europy, pełną narkotyków, prostytucji i handlu bronią – ja nie mówię, że tego w ogóle nie ma. Ale obejrzawszy kilka filmików z Romanem dochodzę do wniosku, że to chyba bardziej Mołdawia i Ukraina są godne tych określeń. Ciekawe jest również wytłumaczenie Romana dotyczące stacjonowania 14 Armii Rosyjskiej, otóż w tej „Armii” służy w porywach do 1.800 ludzi, i to bez artylerii i broni pancernej, ale służą tam… Naddniestrzanie. Lokalne chłopaki, a nie Rosjanie.

Patrząc na czyste, zadbane i bezpieczne Naddniestrze nie chcę powiedzieć, że to jest raj na ziemi, do którego należałoby dążyć. Bardziej chodzi mi o czarny PR dotyczący tej republiki obowiązujący w świecie.

Ps. Nie wiem dlaczego, ale autor powyższego filmiku połączył swój wyjazd do Wenezueli z rozmową z Romanem. Zaczyna się ona od trzeciej minuty filmu.

Bendery

Warto zapamiętać nazwę Bendery, o której Roman mówi w 33 minucie filmu. Małe miasto, a ciekawostek z nim związanych – bez liku. Nawiązując do Romana w Rumunii istnieje przepis (podobny do Karty Polaka), że człowiek urodzony na terenie Wielkiej Rumunii, a więc również na terenach aktualnie nienależących do Rumunii, mają prawo do paszportu tego kraju, a więc automatycznie unijnego. I takim jedynym fragmentem Naddniestrza są właśnie Bendery. Dwa fakty są również ciekawe, że to miasto jest jedyną enklawą Naddniestrza na prawym brzegu Dniestru, i że o tę miejscowość toczyła się największa bitwa, zajęta została przez Mołdawian, ale kontratak 14 Armii doprowadził do tego, że jest to teraz część samozwańczej Republiki. Nie słyszałem o polskiej wersji nazwy: Tiahiń lub Tehinia.

 

 

 


Responses

  1. Byłem w Naddniestrzu, co prawda tylko z wycieczką i przez jeden dzień. Czysto jest (przynajmniej na głównych ulicach Tyraspola), z zadbaniem nieco gorzej, o bezpieczeństwie się nie wypowiadam. Problem z tym „państwem” nie polega na tym, że jest jakąś czarną dziurą, tylko że jest przyczółkiem rosyjskiego ekspansjonizmu, takim jak Południowa Osetia i Abchazja w Gruzji, a Donbas na Ukrainie. Na razie od terytorium Rosji oddzielonym sporą odległością, choć po zajęciu Krymu już mniejszą. Na razie. Mołdawia ma jeszcze jeden taki region z tendencjami separatystycznymi, który jak dotąd kontroluje – Gagauzję.
    Wszystko zaczęło się, podobnie jak z Krymem, od arbitralnych posunięć administracyjnych władz ZSRR – Naddniestrze jest jedynym fragmentem dawnej Mołdawskiej SSR, który nigdy nie należał (poza właśnie Benderami) do historycznego hospodarstwa mołdawskiego. Tak więc pretensje terytorialne Mołdawii są raczej słabo uzasadnione i świeżej daty. Jak i Ukrainy do Krymu, nawiasem mówiąc.
    Z drugiej strony – co począć z takim dziwacznym tworem, który bez rosyjskiego wsparcia raczej nie byłby zdolny do samodzielnego funkcjonowania, i którego ludność tworzą w zbliżonych proporcjach Mołdawianie, Rosjanie i Ukraińcy (a wszyscy mówią po rosyjsku)?

  2. „Nie słyszałem o polskiej wersji nazwy: Tiahiń lub Tehinia”.

    Po polsku to zawsze były Bendery, nie wiem, skąd się wziął jakiś Tiahiń. To wygląda na wersję ukraińską. Po rumuńsku nazwa brzmi Teghina (czyt. Tegina).

  3. Dzięki Pawle,w Naddniestrzu nie byłem. Domyślam się, że jesteś zajęty, i nie miałeś czasu spojrzeć na link, ale naprawdę reklamuję Ci obejrzenie i posłuchanie tego filmiku, można się mnóstwo ciekawych rzeczy dowiedzieć. Dla mnie to była fascynująca przygoda.

  4. @Paweł Luboński,
    Proponuję naloty!

  5. @ Torlin,

    „Dla mnie to była fascynująca przygoda.”

    Dla roznych ludzi rozne rzeczy sa fascynujace. Moj syn wybiera sie z kolegami na farme ( zona jest wspolwlascicielem +- 600 ha). Calkowite odludzie i obcowanie z natura. Zabieraja ze soba sprzet kempingowy. Jednak zajrzalem do furgonetki ( pick-up, bakkie) i okazalo sie, ze najwazniejszym „sprzetem” jest 6 skrzynek piwa. Przeprasza, ze nie na temat ale tutaj lato w pelni i powyzsze jest dniem powszednim. Miasto sie wyludnia.

    Pozdrawiam serdecznie

  6. Gszczepa!
    Uwielbiasz zapach napalmu o poranku?
    ————
    Vandermerwe!
    Mogę wpaść? Przywiozę skrzynkę. 😉

  7. @ Torlin,

    Wpadaj nawet bez skrzynki.

    Pozdrawiam

  8. Tak mi się skojarzyło z rozwiązywaniem wszystkich problemów poprzez serię nalotów, co jest z lubością uprawiane przez państwa zachodnie, a ostatnio również i przez Rosję.
    —-
    Przeczytałem w Wikipedii, że w Nadniestrzu istnieje mniejszość polska.

  9. Skończyłem czytać „Nowiny ze świata” – Paulette Jiles (polecam swoją drogą). Pojawia się tam nazwa amerykańskiego miasteczka zamieszkanego przez migrantów z Polski. Nazwa to: „Bandera”.

  10. Obejrzałem w końcu filmik, bardzo fajny;-)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: