Napisane przez: torlin | 03/03/2019

Procedury

Uwielbiam wszelkie procedury, które są sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Rzecz jest autentycznie autentyczna, dotknęła moją koleżankę mieszkającą niedaleko mnie. E. ma domek stojący tuż koło Puławskiej, i postanowiła zrobić sobie ognisko z przyjaciółmi. Ponieważ wie, że rozpalanie ognisk z wolnym ogniem jest zabronione bez zezwolenia wystąpiła o oficjalną zgodę do odpowiednich władz. Dostała ją pod warunkiem spełnienia pewnych jasno sformułowanych wymogów, które wszystkie skrupulatnie spełniła.

Wszyscy się doskonale bawili, piekli sobie kiełbaski w ognisku otoczonym kamieniami, aż tu nagle zjawia się Straż Miejska ze strażą pożarną, którą wezwał niechętny jej sąsiad. Po okazaniu zezwolenia i telefonie do odpowiednich służb, czy zgoda jest autentyczna –  Straż Miejska odstąpiła od czynności. Ale na to szef samochodu pożarniczego stwierdził, że został wezwany do wolnego ognia, okazało się, że taki ogień rzeczywiście jest, i on ma obowiązek go zagasić. W związku z tym wyciągnęli swoje akcesoria i w mgnieniu oka ognisko zostało oblane wodą. Pozostawiając ludzi w osłupieniu. Nie ma to jak procedury.


Responses

  1. Procedury mają to do siebie, że aby były skuteczne, muszą być jasne i jednoznaczne. Nie pozostawiają więc swoim wykonawcom pola do manewru, nawet gdyby domagał się tego zdrowy rozsądek. Ten strażak pewnie bał się, że sąsiad pieniacz oskarży go o niedopełnienie obowiązków.
    Mnie jako turystę od zawsze wkurzają bezwzględne zakazy biwakowania. I nie ma różnicy, czy chodzi o dwie osoby z małym namiocikiem, który rozstawią o zmierzchu, a rano zwiną i pójdą dalej, czy o duże towarzystwo śmiecące i hałasujące przez tydzień. Nie wolno i koniec.
    Procedury mają głęboki sens, gdy naprawdę chodzi o ludzkie życie lub zdrowie, ale w sprawach czysto porządkowych wolałbym, żeby więcej zależało od decyzji swobodnie podejmowanych przez kompetentne osoby.

  2. Tak, niesamowite , a gorliwość sąsiadów super – oczywiście w negatywnym sensie. 😕
    Wyjaśnia się , skąd np. Hitlerowcy tak wszystko wiedzieli.
    No cóż , nie darmo jest powiedzonko ,że nadgorliwosc gorsza od faszyzmu.
    I drugie stare jak świat … dobrymi checiami piekło wybrukowane. 😉

  3. Julu!
    Trafione w punkt. Dzięki.
    ———————
    Dzięki Pawle, jasno, prosto, słusznie i z doskonałym przykładem. Dzięki.
    Jednak – mimo że same procedury w skali całego państwa są generalnie słuszne – czasami cenię sobie u ludzi zdrowy rozsądek.
    Przykład – mieliśmy trzy drzewa uschnięte i wezwaliśmy eksperta z gminy, aby wydał odpowiednią zgodę. Miły młody człowiek pomierzył, obejrzał i powiedział, żeby o zgodę na piśmie przyjść do urzędu. Zwróciłem się do niego z prośbą, czyby nie obejrzał olbrzymiego suchego modrzewia na sąsiedniej działce, która jest własnością mojej Córki. I ten człowiek powiedział: „Formalnie to ja powinienem mieć najpierw zgłoszenie, ale ja teraz pomierzę, obfotografuję, niech córka przyjdzie do mnie z formalną prośbą, to od razu wydamy zgodę”.
    Ps. Ten młody człowiek, jak oglądał, to „płakał”. Modrzewiowi brakowało 5 cm w obwodzie pnia, aby został pomnikiem przyrody.

  4. Dobre z tym ogniskiem.

  5. Czy na kazda czynnosc musi byc procedura? Akurat otwarty ogien jest czyms dosyc popularnym tutaj. Szczesliwie nikt nie wpadla na pomysl procedur i administracyjnych pozwolen. Zaciskam kciuki by zaden z tutejszych oficjeli przypadkiem nie natknal sie na Twoj blog.

    Pozdrawiam

  6. Wyslalem komentarz ale wyglada, ze polecial w kosmos.

  7. Gszczepa!
    Dobre! Nie?
    —————
    Vandermerwe!
    Jeżeli to ten komentarz z 12:13, to był od razu.

  8. Ciekawa sprawa swoją drogą. Straż pożarna przyjęła wezwanie, przybyła i szybko dokonała analizy sytuacji 🙂 Przypuszczam, że rozumowali następująco. Otóż, wezwanie było z formalnego puntu widzenia zasadne bowiem był tam otwarty ogień w terenie zabudowanym, zaś wzywający straż sąsiad nie mógł wiedzieć, że jest to ogień legalny. Zatem dochodzenie od rzeczonego roszczeń za niezasadne wezwanie straży byłoby nieskuteczne. Z drugiej strony wóz bojowy przyjechał i poniesiono koszty interwencji. Gdyby strażacy odjechali raczej trudno byłoby im to rozliczyć księgowo, bo jak wspomniałem wezwanie było zasadne. I tu jest klucz do sprawy. Ugasili zatem ogień (takie mają procedury) a w protokole z interwencji zapisali jak przypuszczam, że zagrożenie pożarowe stworzyła Twoja znajoma i teraz wyślą jej rachunek do zapłacenia. Ona oczywiście odmówi i okaże zezwolenie,. W efekcie rachunku nie zapłaci, straż postępowanie z braku sprawcy umorzy, a to już jest trochę inna sytuacja. W efekcie w papierach wszystko będzie się zgadzać 🙂

  9. @ vandermerwe
    wygląda na to, że mój komentarz również ;-(

  10. Zacny Torlinie, spróbuję odtworzyć to co napisałem uprzednio i poleciało w kosmos tym bardziej, że odniosę się w tonie polemicznym, co jak się wydaje wydaje jest znakiem rozpoznawczym Szanownych Komentatorów Twojego bloga. Może bardziej, uporządkuję myśli, które wpisałem poprzednio, bo komentarz jednak się pojawił. Chyba zgodzimy się wszyscy, że do obowiązków załogi wozu bojowego straży pożarnej nie należy analizowanie dokumentacji, czy pożar jest legalny, czy też nie ale usuwanie zagrożeń z tego pożaru wynikających. W opisywanym przypadku straż przyjęła zgłoszenie i w sposób jak najbardziej zasadny podjęła realizację przypisanych jej zadań. Rzecz miał miejsce w W-wie zatem była to zawodowa straż pożarna a co za tym idzie podmiot rozliczany w reżimach związanych z ustawą prawo finansów publicznych. Podjęto interwencję i co stwierdzono? No właśnie co? Kupę pijaków przy ognisku w terenie w terenie zabudowanym a na dodatek i z tego co widziałem u Ciebie terenie bardziej przypominającym las niż betonową dżunglę. Przypuszczam, że rozumowano następująco. Oskarżenie sąsiada o niezasadne wezwanie straży pożarnej nie miało sensu, bowiem nie mógł on wiedzieć, że palący się ogień by legalny. Patrząc od strony formalno prawnej postąpił słusznie widząc zagrożenie pożarowe. Ustawa o ochronie p.poż. mówi na ten temat jednoznacznie a mianowicie: kto widząc (…) czyli każdy … jest zobowiązany do (…). Z drugiej strony, gdyby strażacy wrócili do remizy to jak niby mieliby rozliczyć koszty tego wyjazdu. Ocena sytuacji zagrożenia pożarowego należy równocześnie do kierującego wozem bojowym straży pożarnej i do nikogo innego (zezwolenia nie mają tu znaczenia) i to właśnie ta osoba ocenia sytuację. A była ona taka jak była, czyli kupa pijaków przy ognisku. Zagrożenie wyeliminowano i powrócono do remizy. Nie ma jakichkolwiek podstaw prawnych aby działania straży pożarnej zakwestionować, bo tak oceniono sytuację. Obawiam się natomiast, że Twoja znajoma dostanie z tejże straży pożarnej rachunek do zapłacenia. To nie ma nic wspólnego z procedurami.
    Serdeczności z Krainy Loch Ness dla Ciebie i Czytelników bloga 🙂

  11. Nie wiem dlaczego, ale Szczurku znalazłeś się w spamie, a jak wiesz tylko komentarze oczekujące na weryfikację pokazuje mi system na zewnątrz. Nie wiem, dlaczego tak jest, Pawłowi każe wszystko od początku wpisywać, a Ciebie i Vandermerwe wysyła w „Tartary”. A dlaczego drugi przyjął? Niezbadane są wyroki Łotrpressa!!!
    Generalnie możesz mieć rację, ale ogień z małego ogniska, gdzie dookoła siedzą ludzie trudno określić jako „otwarty ogień w terenie zabudowanym”. Po drugie – wydaje mi się, że sąsiad zadzwonił pod telefon alarmowy tylko do Straży Miejskiej, że jest „otwarty ogień w terenie zabudowanym”, a to oni zadzwonili po Straż Pożarną.
    Byłeś u mnie, i wiesz świetnie, że ja mam też czasami ogniska, i powiedzenie, że „wzywający straż sąsiad nie mógł wiedzieć, że jest to ogień legalny” jest śmieszne. To nie jest róg Brackiej i Alei jerozolimskich.
    Ale dlaczego od razu pijaki (pijacy)?
    A w sprawie umorzeń finansowych? Nasz wspólny ulubiony film: „No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze proszę pana. Społeczeństwo”. Moim zdaniem z tego wynika, że nikt nie zapłaci, moja znajoma ma papiery upoważniające, sąsiada trudno o cokolwiek oskarżyć.
    W sprawie płacenia za interwencję – koło mojego domu był dom niezamieszkały, w sprawie którego ciągnęła się latami sprawa sądowa o spadek, dom miał doprowadzone rury wodociągowe i gaz, ale wszystko było zamknięte przez specjalistów. Wodociągi wpisały mój numer telefonu jako sąsiada, gdyby coś. I pękła rura na terenie działki tuż przy płocie i zaczęła zalewać okolicę. Przyjechała beka i zaczęła pompować, a kierujący akcją stwierdził, że ja będę płacił. Tłumaczę mu, że jestem tylko sąsiadem, a telefon jest wpisany, żeby mieli kontakt. Przyjął to do akceptującej wiadomości, ale przyjechała druga beka i sytuacja powtórzyła się co do joty. Przy trzeciej zacząłem się śmiać, a przy czwartej powiedziałem, że jeżeli chcą mnie oskarżyć, to niech podadzą mnie do sądu. Chcieli komukolwiek wsadzić rachunek za interwencję, i biednym się to nie udało.
    Pozdrowienia dla Szczurka nurkującego w czeluściach Jeziora Loch Ness

  12. Dziwi mnie, bardzo usprawiedliwianie złośliwej sąsiadki. Wezwała bezzasadnie bo zanim wykręciła numer straży powinna ocenić sytuację. Zakładając, że ognisko jest pożarem (co już jest absurdalne) nie wykorzystała możliwości ustalenia stanu faktycznego (czy państwo macie pozwolenie na to ognisko?). Innymi słowy: mogła zawiadomić służby o ile spotkałaby się z odpowiedzią: „pocałuj mnie w”. Ale ponieważ się z taką odpowiedzią nie spotkała (bo nie pytała) to stan faktyczny wygląda tak, że pofatygowała służby na podstawie pochopnego przypuszczenia. Czyli nadużyła swoich uprawnień jako obywatel. W przypadku otrzymania rachunku powierzyłbym tenże dobremu adwokatowi z prośbą o uregulowanie sprawy.

  13. Już takich szczegółów nie znam Telemachu, ale przypuszczalnie masz rację.

  14. Grunt to mieć dobrego sąsiada;))))) Telemach ma rację, to bardzo dobre rozwiązanie.
    Miłego;)

  15. Sąsiadów się niestety nie wybiera Anabell, dostaje się ich z dobrodziejstwem egzemplarza. Jak się czujesz?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: