Napisane przez: torlin | 11/03/2019

Błąd w nazwisku, prawdziwa Polka i zagadka miejsca urodzenia ojca

Tytuł jest poprawianiem Polaków, którzy namiętnie mylą nazwisko Lucyny Ćwierczakiewiczowej, i wymawiają je Ćwierciakiewiczowa. Prus musiałby się bardzo zdziwić, gdyby wstał z grobu i zobaczył, że jego dowcip tak się przyjął.

Nie muszę pisać, jaką książkę teraz czytam, bo macie ją powyżej na zdjęciu. Przyznaję, dopiero zacząłem, ale już sam początek wspaniały, akurat do mojej notki. Ćwierczakiewiczowa – prawdziwa Polka. Otóż…

Ojcem Lucyny był Fryderyk de Bachman, Radca Prawny w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu (jak pisze Marta Sztokfisz), matką zaś Henrietta z Bücklingów – no przecież czysta Polka i czysty Polak. Ale za to to byli prawdziwi kalwiniści, należący do zboru Ewangelicko-Reformowanego.

Zastanawia mnie miejscowość pochodzenia Fryderyka, nekrolog w „Kurierze Warszawskim” pisze, że był rodem z Klewji. Po długim poszukiwaniu znalazłem listy księcia Bogusława Radziwiłła do księżniczki Anny Marii, córki Janusza Radziwiłła, wojewody wileńskiego i hetmana Wielkiego Wielkiego Księstwa Litewskiego, w liście 5 książę pisze: „jeśli Xięstwo do nas nakieruje, jeszcze nie wiem, ale zda mi się, że bardziej do Klewji zmierza, żeby jeszcze raz matkę pożegnać i siostrę najmłódszą wydać”. Szukałem w „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, ale nie ma i Klewja, i Klewia, i Klewa. Bo to chyba nie chodzi o Klewań, należał rzeczywiście kiedyś do Radziwiłłów, stąd spór z Czartoryskimi, ww. Słownik pisze, że ta miejscowość nazywała się kiedyś Koływań, to jest daleko od odmiany Klewji, a oprócz tego ona leży na Wołyniu, między Łuckiem a Równem. Ot zagadka.


Responses

  1. Kobietka zaradna , taka wyemancypowana pani Dulska , która tez korzenie miala ponoc ziemianskie , tak przynajmniej się chwalila.
    Coś przeskrobala , bo Prus jakoś negatywnie na łamach ówczesnych dzienników się o niej wypowiadał. Jednak długo była wzorem dla innych kobiet. 😉
    Bardzo wyemancypowana ale bardzo pilnujaca różnic klasowych , jej służące już nie miały prawa.
    W czasach powojennych , byłaby to klasyczna przekupka . Chyba Hanka Bielicka grała taką postać.
    No teraz jej odpowiednikiem byłaby chyba Magda Gessler. 😂

  2. Uwielbiam studiować jej przepisy. Mam reprint książki pt. „Jedyne praktyczne przepisy- konfitur, różnych marynat,wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast”. Reprint został wydany przez Wydawnictwo „Alfa” w 1988r według wydania oryginału z 1885 roku.
    Czyta się tę książeczkę niczym bajkę. Biedna pani Lucyna- dostałaby zawału serca zaglądając do kuchni współczesnych pań domu.
    Miłego;)

  3. errata: „w nekrologu jest napisane”, nekrolog nie może pisać.
    ——————
    Julu!
    Przepraszam, ale sformułowanie „wyemancypowana pani Dulska” to jest oksymoron, rzecz wewnętrznie sprzeczna. Wyemancypowana mieszczka, to już bardziej.
    O tym przeskrobaniu właśnie napisałaś. Jej działania wobec warunków życia, kuchni i innych kobiet zasługiwało na jak największy szacunek, i Prus był jej wielkim orędownikiem. Ale pod koniec swojego życia Ćwierczakiewiczowa popełniła wielki błąd, napisała, za poduszczeniem zresztą przyjaciół, historię swoich wszystkich dotychczasowych służących, a miała ich 36 w ciągu 16 lat. Dziełko pt. „Sylwetki moich panien do towarzystwa” naprawdę nie zawiera nic strasznie zdrożnego, nie jest to żaden pamflet, raczej nostalgiczne historie z życia. Większość z tych ubogich dziewcząt Pani Lucyna wyprowadziła na ludzi, popłaciła długi, nauczyła zawodu. Ale wystarczyło, że w książce użyła słów: „leniwa”, „głupiutka”, „nieszczera”, „skąpa” czy „kłamała jak z książki”, a wylał się na nią współczesny hejt. Ludzie zazdrościli jej przede wszystkim zarobków, mogła sobie za sprzedane książki kupić cztery folwarki i dwie kamienice w centrum Warszawy. I wtedy Prus odwrócił się od niej.
    ————–
    Anabell!
    Z tym „zawałem serca”, to zależy, na co się spojrzy.
    Jeżeli chodzi o zapasy, to oczywiście, współczesna kobieta już mało co kupuje.
    Ale jeżeli spojrzymy na jej starania poprawienia warunków życia, to byłaby zachwycona. Mieszkając u swojego pierwszego męża na wsi patrzyła z przerażeniem na brud, kołtuny, kałuże moczu, wszechobecne muchy. Po rozwodzie wróciła do Warszawy i zaczęła swoją walkę. Zobacz, jak to współcześnie brzmi: gotowanie zacząć od wyszorowania kuchni, żeby myć rzeczy i ręce przed jedzeniem, jeść jak najwięcej warzyw i owoców. Aktywizowała kobiety do drobnej działalności gospodarczej: produkcji nalewek, ziół, hodowli jedwabników, sztucznych kwiatów, krawiectwa.
    ———————-
    Znakomita anegdota z książki: w 1862 roku w Katedrze Świętego Jana nowo mianowany metropolita warszawski arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński, podejrzewany przez Warszawiaków, że został przywieziony w teczce przez cara, poprosił zebranych na mszy, aby nie śpiewali patriotycznych pieśni. Oburzona młodzież wychodzi demonstracyjnie ze świątyni, a Ćwierczakiewiczowa podchodzi do ołtarza i mówi do Felińskiego: „Powolny sługo carski, arcybiskupie Feliński, w imieniu dobrych Polaków, co wyszli z katedry, w imieniu całego narodu polskiego przeklinam Ciebie, przeklinam do trzeciego pokolenia”.
    Już samo wystąpienie zachwyciło Warszawiaków, a trzecie pokolenie arcybiskupa wzbudziło entuzjazm. Na jej wytłumaczenie trzeba powiedzieć, że wprawdzie przeszła na katolicyzm, ale korzenie kalwińskie w momencie wzburzenia po prostu się odezwały.

  4. Kalwinizm pozwalał jej inaczej patrzeć na życie a przypisanie klasowe przez ozenek , jakby hamowalo jej rozwój.
    U nas szlachciankom po prostu nie wypadało .😉
    Ona była reprezentantką mieszczanstwa , jakie było na zachodzie . Nasze było blokowane przez wąską elitarna grupę pochodzenia szlacheckiego. ☺
    Bardzo ciekawy artykuł na http://www.obserwator finansowy.PRL .pl
    ” Gdyby PRL , skończył się w 1960r… „.

  5. Bardzo ciekawa wypowiedź Julu, i do tego prawdziwa.
    Trzeba tylko dodać kilka słów na temat ożenku, Lucyna wyszła za mąż za Feliksa Staszewskiego mając 18 lat i wyjechała za mężem na prowincję. Małżeństwo to zostało zaaranżowane przez matkę i ojczyma Lucyny, bo Staszewski miał długi wobec rodziny już teraz Pawłowiczów, gdyż miła i sympatyczna Henrietta wyszła za mąż za „byłego pułkownika byłego Wojska Polskiego” Faustyna Pawłowicza. Ojciec Feliksa Rufin Staszewski był winien Fryderykowi de Bachmanowi 4,5 tys. rubli w srebrze na dobrach w Miszewie w okręgu pułtuskim, które to pieniądze zostały przekazane Lucynie jako jej posag.
    Feliks zadowolony, że pozbył się długu, w ogóle nie przejmował się żoną, zdradzał ją bez przerwy, lekceważył, a gdy Lucyna poroniła, zażądała rozwodu i po nim zamieszkała u matki. Aż spotkała swojego Stanisława, „najzacniejszego, najrozumniejszego i najukochańszego z ludzi”.
    Pobyt na wsi był dla Lucyny wielką inspiracją, zarówno w sensie kucharskim, jak i czystości

  6. W listach wspomnianych jest opis fortów co jeden nad kanałem został zbudowany co z Klewu do Renu wpada. Może to o miasto Kleve chodzi :-)?

  7. MW! Jesteś wspaniała/jesteś wspaniały!
    Oczywiście, toby się wszystko zgadzało! Wiedziałem, że jak mam jakieś tego typu wątpliwości, to nic, tylko napisać w swoim blogu. Bardzo dziękuję za rozwiązanie zagadki. Przyznaję szczerze, że ja raczej szukałem na terenie Zakonu Kawalerów Mieczowych.

  8. „…prawdziwa Polka..”

    Uwaga na boku glownego nurtu dyskusji. Jakos nikt nie probowal zdefiniowac pojecia „prawdziwego Polaka ” czy „prawdziwej Polki”. Najczescje jest uzywane by spoleczenstwo dzielic nie jednoczyc, choc nie bardzo wiadomo, kto ten prawdziwy Polak czy Polka jest.

    Pozdrawiam

  9. vandermerwe,
    Moze nke o dobrych Półkach , bo to kojarzy mi się Z czterema K, tak z czasów propagandy hitlerowskiej a Polak ze współczesnym odpowiednikiem , wszech Polski , czy jak to tam się zwie. Czyli to dla mnie ma oddźwięk negatywny.
    Natomiast polecam bardzo ciekawy artykuł zupełnie inne spojrzenie , na historie spoleczno- gospodarcza Polski i swiata tak po zakończeniu 1ws aż do teraz . Ekonomista- finansista z Polski, który jest w Chinach.
    Również porusza problem ,dlaczego nie udaje się w Afryce. 😉😊

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/Gdyby-prl-skonczyl-w-1960-r-mielibysmy-o-nim-dobre-zdanie/
    😆

  10. Zdaje się ,że nie wchodzi artykuł. Nie mam klawiatury i jakas literka poszla zla.
    Trzeba wcisnąć zakładkę bankowość u góry i wrócić na zakładkę biznes , wtedy wyskakuje ten artykuł z dnia 7.03.2019r.
    Bardzo ciekawe , zupełnie inne spojrzenie . Rozmowa z dr Marcinem Piatkowskim , który jest w Chinach i patrzy na świat , jakby z tamtej strony. 😉

  11. @ Jula,

    Czytalem ten artykul /wywiad i uwazam,ze jest bardzo dobry. Z jednym sie raczej nie zgodze tj. data 1960. W sensie ogolnym sa to odczucia osobiste, czy tez widziane z pespektywy konkretnej profesji, Nadal czekam na kompleksowa analize tamtego okresu. Czesciowym spojrzeniem moga byc prace prof. Karpinskiego probujace pokazac uprzemyslowienie Polski w okresie 1945 -1989 jako znaczacy dorobek kraju.
    Co do Afryki dr Piatkowski ma zupelna racje. Podobnie pisal o tym tutejszy analityk polityczny Moeletsi Mbeki ( nota bene brat bylego prezydenta) w ksiazce ” Architects of Powerty. Why African Capitalism Needs Changing.” Rzecz wydana w 2009 roku.
    Chiny rzeczywiscie sa czyms zupelnie innym. Znajcy sie na rzeczy czesto o tym mowia. Chiny promuja koncepcje „panstwa cywilizacyjnego”, gdzie klamra spinajaca jest ciaglosc cywilizacji. Jak w jednej dyskusji powiedziano, jesli w Chinach nastapi demokracja to bedzie ona typowo chinska, wynikajaca z historii i tradycji chinskiego spoleczenstwa, nie zas odzwierciedleniem modelu zachodniego.

    Pozdrawiam

  12. Julu! Vandermerwe! Generalnie czuję się tak, jakbym nie prowadził tego blogu 12 lat. O wszystkim tym pisałem wielokrotnie, a teraz znowu muszę wszystko tłumaczyć.
    —————–
    Ten artykuł jest tylko częściowo prawdziwy, mnóstwo informacji nie ma pokrycia w rzeczywistości. Ale jego podstawa jest prawdziwa, tylko… że na ten temat wylano już morze atramentu, a ja pisałem w swoim blogu chyba z 15 razy. Tyle razy opisywałem niesprawiedliwość II RP, odmienienie losów po 1944 roku milionów ludzi „nieistniejących”, z czworaków, ze slumsów miejskich. Komuna dała im bezpłatne lecznictwo, edukację, pracę, perspektywę mieszkania, odpoczynek, ale przede wszystkim perspektywę i godność. Autor prochu nie wymyślił.
    Ale co ma do tego kapitalizm? Lata 1944-49 jest to okres budowy małego kapitalizmu, nawiązując do roku 1989 można go nazwać szczękowym. Powstawały pierwsze sklepy, wytwórnie, restauracje, magazyny, okres stalinowski to wszystko zniszczył.
    ——————-
    I druga właściwie podobna rzecz. Cykl „prawdziwi Polacy” prowadzę od 12 lat. Z pełną sympatią opisuję ludzi niemających żadnego śladu polskiej krwi, a którzy chcieli być Polakami, tak jak właśnie Ćwierczakiewiczowa, admirał Unrug czy Oskar Kolberg. Czasami są osoby, u których te ślady można znaleźć, jak Tamara Łempicka. Ale jest i druga strona cyklu, Polacy, którzy stali się cząstką innej narodowości. Takim cudownym przykładem jest Edward Piekarski, twórca najwspanialszego dzieła o języku Jakutów, który to zesłany przez cara na Syberii napisał to 13-tomowe dzieło, został z własnej woli Rosjaninem, członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk i powrócił na Syberię. Moja notka TU na stronie Sybiraków jest wzorcem, z którego wszyscy ściągają (bo korzystałem z książek i notatek rosyjskich).
    Jeżeli mi Vandermerwe zarzucasz dzielenie w ten sposób Polaków, to mi jest bardzo przykro, i dochodzę do wniosku, że moje dotychczasowe starania są o kant … potłuc.

  13. Torlin,

    Ja raczej zwróciłam uwagę na zmianę elit wymiane , powszechny dostęp do miejsc elit , które nastąpiło dopiero po 2ws.
    Na splaszczenie warstw spoleczno- ekonomicznych , jakie nastawiło dzięki Stalinowi po wojnie na terenie Polski. 😉
    Dopiero wtedy była ta masowa wędrówka chłopów opuszczających wieś do miasta.
    Przedwojenne elity blokowaly te zmiany , nie dopuszczaly innych. Taki jeszcze polfeudalny system zastany i mocno pilnowany przez tych uprzywilejowanych.
    To umożliwił ponoć w Europie zachodniej Bonaparte , w Chinach te wymianę i splaszczenie drabiny Mao.
    W Japonii i Korei to splaszczenie z systemu feudalnego zrobili amerykanie.
    Ja wiem ,że Ty to wielokrotnie o tym pisałeś ale w tym artykule uchwycona zostala pewna regula powielajaca się w różnych krajach.
    Nie ma rozwoju państwa , gdy zbyt duże zróżnicowanie społeczne jest, gdy zbyt dużo jest biedy. To jest np. W krajach Ameryki łacińskiej.
    Chiny znalazły dla siebie złoty środek. W USA , podobno obecny prezydent robi bałagan spoleczny . Kraje skandynawskie też znalazły dla siebie złoty środek. 😆
    W Afryce nie znaleźli tego złotego środka . Nie ma dostępu do elit. Jest zablokowana. Dużo jest biedy. Ludzie w większości nie mają szans awansować.

  14. Z tym spłaszczaniem Julu masz rację, to zaczyna się dziać na całym świecie. W Polsce, Anglii, USA, Turcji czy we Włoszech. Ludzie, szczególnie ci będący na niższym szczeblu pomyślności, buntują się. Nie chcą elit, ale i nie chcą ludzi strasznie bogatych.
    Trump to była pomyłka tych ludzi, on ich po prostu oszukał, jest reprezentantem bogaczy. Dlatego uważam, że przyszłość należy do Demokratów, takich jak np. Alexandria Ocasio-Cortez czy senatorka z Massachusetts – Elizabeth Warren (zwana Thomasem Piketty w spódnicy, a ten francuski ekonomista zajmuje się nierównomierną dystrybucją bogactwa i postępującymi nierównościami dochodowymi). A ja bym chciał, żeby prezydentem USA została Tulsi Gabbard ze względu na urodę.
    Zupełnie inaczej jest w Chinach, u nich nieprawdopodobny rozwój gospodarczy „wyrzucił” setki milionów ludzi ze wsi do miast, i ci właśnie ludzie zaczęli się teraz dorabiać. To spowoduje zwolnienie tempa rozwoju gospodarczego, zmniejszenie eksportu ze względu na pęczniejący rynek wewnętrzny.

  15. @ Torlin,

    „Jeżeli mi Vandermerwe zarzucasz dzielenie w ten sposób Polaków, to mi jest bardzo przykro, i dochodzę do wniosku, że moje dotychczasowe starania są o kant … potłuc.”

    Skad u Ciebie takie pomysly? Czy ja Tobie cos zarzucam? Cytowany fragment odswiezyl osobiste wspomnienia. Pozwole sobie ponudzic. Po smierci mego taty pare lat temu zalatwialismy wspolniez bratem rozne sprawy papierkowe. Powedrowalismy do lokalnej parafii – kosciol akademicki, do ktorego chadzalem w latach studenckich. Ksiadz spisywal dane rodzinne . Pytal o nazwisko babci ze strony taty, w tym nazwisko panienskie. Nie jest ani polskie ani slowiankie i musialem ksiedzu podyktowac. Na chwile pioro zawislo nad papierem po czym pisal w kamiennym milczeniu. Gdy przyszlo do mamy, stwierdzil radosnie, jakie to piekne polskie nazwisko. Z bratem smialismy sie z tego wszystkiego ale czesto o tym mysle. Stad tez moja wypowiedz.

    Pozdrawiam

  16. Torlin,
    Co sądzisz o tej relacji aktorka W. Rosati kontra lekarz- ortopeda Śmigielski.
    Pytam ,bo ty mówiłeś ,że masz znajomych gdzie takie relacje damsko- męskie z dużą różnicą wieku , to noma i to udana.
    W mediach wrze i zdania są podzielone.
    Moje zdanie jest takie , ona po wypadku jako aktorka , by została na stałe wykluczona z zawodu , no cóż , z powodu kalectwa.
    Czy nie było innego specjalisty ?!.. Widocznie ten im został awansowany, w końcu mam na myśli cała jej znana rodzinę .
    Ona i jej kariera zdana na akurat tego lekarza. On jako Jej lekarz mający nad nią emocjonalną władzę , bo decyduje o niej , czy będziecie zawodzie czy nie.
    Tu moim zdaniem może mieć psychologiczna przewagę i to wykorzystuje. Coś na zasadzie syndrom Sztokholmski. Innegovuzasadnienia ją niecwidze. Bo młoda , niezależna finansowo ale z obawą o karierę itd. Za to dobre oparcie i pomoc wszelako z domu, mocne podwaliny i tu dziwię się bliskim ale te jej relacje damsko – męskie zawsze były dziwne.
    On rozwodnik , pracocholik , z pewnością seksocholik mający podobno 8 dzieci z różnymi kobietami , które z różnych powodów siedzą cicho medialnie.
    Widać ewidentnie , że na problemy z zawieraniem normalnych relacji rodzinnych.
    Czy jest damskim bokserem , całkiem możliwe , często wśród osób o wysokim statusie społecznym są tacy ludzie.
    Niedawna sprawa nagłośnienia pewnego , znanego prawnika , nawet senatora.
    Ja tylko się dziwię jej rodzinie , że go nie rozgryzla, że dopuściła do takiej relacji jej z tym lekarzem.?,..
    Jakos dziewczyna , ładna , zdolna , wykształcona ma problemy ze znalezieniem odpowiedniego partnera.
    Dobrze , że rodzina za Nią stoi murem , bo może i ma odwagę mówić o tych problemach , bo to problem wielu kobiet , które jak te przedmioty są nadal traktowane przez własnych mężów. Być MOZ jest i odwrotnie ale nadal króluje system patriachalny.
    Ps.
    Tę kobiety znane, bogate opowiadające się za doktorem, to głównie te po 50 – tace i tyle , korzystające z jego usług ortopedycznych. Jakoś żadna mloda sportsmentka nie stoi za nim. 😉😂☺😆

    .


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: