Napisane przez: torlin | 14/03/2019

Lista przebojów najkrótszych utworów świata wg Torlina

Perełkami w muzyce są krótkie utwory, powstają one najczęściej jako tzw. bagatelki, strząśnięte z pióra; fragmenty większej całości, kiedy ta „większa część” zostaje odrzucona z jakiś tam względów; lub w formie zabawy muzyką zespołu. Oto moja propozycja pięciu utworów, które najbardziej lubię. Uwaga: nie daję bezpośrednich linków do utworów, bo po pewnym czasie Youtube likwiduje je z racji praw autorskich, dlatego daję linki pośrednie, każdy może sam sobie nacisnąć słowo TU.

Muzyka młodzieżowa:

  1. Red Hot Chili Peppers – You Always Sing – TU – uwielbiam ten utwór, gdyby jeszcze znawcy angielszczyzny chociaż mniej więcej powiedzieliby mi, co oni mówią na początku, o czym jest rozmowa (padające nazwiska kojarzę),
  2. The Beatles – Her Majesty – TU – i była ona na płycie „Abbey Road”,
  3. Stormtroopers of Death – „Ballad of Jimi Hendrix” – TU, fascynująca podróbka cudownego gitarzysty,
  4. Breakout – Po Ten Księżyc Złoty – TU – z albumu „Na drugim brzegu tęczy”,
  5. Pearl Jam – Lukin – TU.

Muzyka poważna – rzadko bywa bardzo krótka, nawet taka „Ave Maria” czy „Aria na strunie G” trwają kilka minut, nie mówiąc o „Sonacie księżycowej”. Ale od czego nasz ulubiony kompozytor:

1. Fryderyk Chopin – Walc Des-dur op. 64 no. 1 „minutowy” – TU – gra Rafał Blechacz.

Pozdrowienia dla wszystkich miłośników muzyki wszelakiej.


Responses

  1. Bardzo dawno w Trójce odbyły się mistrzostwa świata w najkrótszej wersji Tiger Rag. Nie pamiętam kto wygrał, może Art Tatum, ale perełka to nie była – to był diament. Z pożytecznych i ładnych rzeczy w tym temacie – jest skondensowana wersja naszego „Sto lat”, niestety nie pamiętam i nie potrafię znaleźć w Sieci. Może ktoś wie gdzie to jest, bo nie cierpię rozciągania tego „czegoś”.
    Na cały regulator mogę słuchać Błędowskiego w pierwszych taktach koncertu Krzak w Remoncie.
    Itd. itp.

  2. Dzięki za komentarz tempie. Dla mnie Art Tatum (jest w sieci to nagranie) jest za trudnym pianista jazzowym, mam trochę jego nagrań, ale akurat to do moich ulubionych nie należy.
    Jeżeli chodzi o „Tiger Rag”, to ten utwór należy wykonywać jak najszybciej. Błędem naszych zespołów jest traktowanie tego przeboju jako zwykłego utworu, granego konwencjonalnie (to samo dotyczy naszego hymnu, który jest mało „hymnowy” i przez to źle grany przez obce orkiestry). Dla mnie niedościgłym wzorem i wykonania, i szybkości jest Louis Armstrong.
    Jeżeli chodzi o Krzaka w Remoncie, to jest bardzo fajny kawałek muzyki, ale nie łapię powiązania go z tematem notki.

  3. Bardzo krótki wstęp głośnymi skrzypcami.

  4. W muzyce poważnej jest coś takiego jak „miniatura”. No, ale rozumiem, że słuchasz tyle Weberna, ile RHCP i Pearl Jam razem wziętych 😀

  5. Niestety, z wielką przykrością stwierdzam, że obydwaj nie macie racji
    ——————-
    Tempie!
    W mojej liście przebojów nie chodzi o fragmenty utworów, tylko o dzieła w całości. Bo tak, to w muzyce rozrywkowej na pierwszym miejscu byłby riff gitarowy Keitha Richardsa, który trwa 14 sekund, albo uwertura do Traviaty Verdiego, 1,5 minuty. To chodzi o całe utwory.
    ————–
    PAK-u!
    To samo dotyczy Ciebie. Przyznam Ci szczerze, że nigdy nie interesowałem się Webernem, to nie moje klimaty ani moja psychika. Nawet przez myśl mi nie przeszło, aby go dać na mojej liście przebojów. To nie chodzi o nazwę, w tym wypadku „miniatura”, tylko o długość utworu. Patrząc na encyklopedię do miniatur zaliczamy takie formy jak: arabeska, bagatela, ballada, barkarola, burleska, elegia, etiuda, fantazja, humoreska, intermezzo, kaprys, kołysanka, legenda, nokturn, noweleta, preludium, rapsodia, trio, serenada i sonatina. Nie powiem, żebym wszystkie znal, ale jakoś nie kojarzę tak krótkich utworów, o które mi biega.
    —————-
    Oczywiście, że po pewnym czasie dochodzą inne utwory, o których zapomniałem, przede wszystkim:
    Beethovena Dla Elizy
    Janis Joplin – Mercedes Benz

  6. @Torlin:
    I ja się nie sprzeczam z listą przebojów — wolnoć Tomku w swoim domku.
    Tyle, że „muzyka poważna rzadko bywa bardzo krótka” to rzecz dyskusyjna (Webern to też średnio mój klimat, ale nie znam twórcy tworzącego bardziej „skondensowane” utwory), no i nie pokazujesz żadnego rzeczywistego przykładu krótkiego utworu — dopiero w odpowiedzi jest ta beethovenowska Eliza.

  7. PAK-u, jak Cię lubię, „nie pokazujesz żadnego rzeczywistego przykładu krótkiego utworu” – minutowy Szopen to nie jest przykład? Zlituj się.
    Oprócz tego pisanie własnej Listy Przebojów nie polega na wyszukiwaniu WSZYSTKICH krótkich utworów, tylko takich, które mi się podobają, a Webern do nich nie należy.

  8. Torlinie,
    jeszcze raz — nie idzie mi o wybór; idzie mi o generalizację, że poważna jest długa. No bywa, ale drugi biegun też jest dla niej dostępny. I chyba nawet bardziej.

  9. No nie PAK-u, nic nie bardziej. Przeciętny utwór muzyki rozrywkowej musi trwać około trzech minut, bo inaczej nie będą go puszczać w radiu. Są oczywiście utwory dłuższe, tak na rybkę sprawdziłem: Krywaniu, Krywaniu – prawie 18 minut, Bema Pamięci – prawie 13, bo nie mówię o Deep Purple z Royal Philarmonic Orchestra w 1969, godzina dwadzieścia. Rzadko który utwór przebija 10 minut, to jest ewenement.
    Tymczasem muzyka poważna to są koncerty fortepianowe, suity, tu z kolei ze świecą trzeba szukać utworów poniżej 10 minut: Jeszcze generalnie mógłbym się z Tobą zgodzić, ale to, że muzyka poważna „chyba nawet bardziej” – oooo to już popłynąłeś.

  10. Mi się zawsze przypomina jak to futuryści prognozowali o tym że na kulturę ma starczyć pięć minut i jak to idealnie jest spełnione przez estetykę teledysku.

    Zabawne, ale nic z tej listy wcześniej nie znałem.

    Ale najlepsze że dzięki tej dyskusji poznałem „Tiger Rag”, którego też wcześniej nie znałem, a który to mi się bardzo spodobał!

  11. Cieszę się Gszczepa. Na tym filmiku, który dałem, widać jak znakomitym showmanem był Louis. jak on czuje muzykę, jak czuje tempo, te jego ruchy, nawet jego mowa jest „muzyczna”, to jest rozkosz oglądać. Szczególnie, jak się kocha tego rodzaju muzykę.

  12. Cieniutko Torlinie, cieniutko.
    Same dłużyzny.
    Jeśli chcesz posłuchać czegoś naprawdę krótkiego, to sięgnij proszę do dorobku
    Sly and Family Stone: „There’s a Riot Goin’ On” z 1971 roku – to dopiero jest krótki utwór.

    Również z muzyką poważną się nie popisałeś. W rozłożystym archiwum IDAGIO możesz znaleźć 35 naprawdę słynnych perełek autorstwa powszechnie znanych kompozytorów – a wszystkie krótsze niż 1 minuta.
    Prowadzi zdecydowanie Bagatela Nr. 10 (allegramente) L. van Beethovena z powstałego w 1822 r zbioru „Jedenaście nowych bagatel”. W katalogu dzieł opusowych znajdziesz te 11 miniatur pod numerem 119.
    Numer 10 jest z nich najkrótszy. Całe 8 sekund.

  13. A tak na marginesie: obawiam się, że mnie za ten ostatni (naprawdę żartobliwy) komentarz nie polubisz 😉

  14. Nie tylko Telemachu się nie gniewam, ale wręcz jestem zachwycony. Widzisz, pisząc swoją listę przebojów polegałem li tylko na swojej pamięci, a nie przeszukiwałem archiwów. Beethoven z tą dziesiątką fajny, rzecz jasna godny wstawienia go na listę. Dziękuję Telemachu.
    A Sly and Family Stone kiedyś nawet lubiłem, jednak nie kojarzę tej piosenki, a szukanie w YouTubie nic mi nie dało.

  15. Bo nie jest łatwo znaleźć. Ale jest, jest, podobnie jak cały album.

    Problem w tym, że trzeba szybko słuchać


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: